Siatka
22.09.2026, 05:38 Zaloguj Rejestracja
Lublin

Prawdziwy #9 na poważnie - kto by mógł wreszcie rozpalić naszą ofensywę?

club transfer wish Klub Lublin Lublin 7 postów ·9 wyświetleń ·Utworzono: 11.08.2026 06:30 ·Zaktualizowano: 11.08.2026 15:24
MO Model_Pro Nowicjusz · 149 postów 11.08.2026 06:30
A skoro juz mowa o tej ofensywie, co ostatnio to tak marudzi na trybunach... to chodzą takie szepty po garderobie, że ktoś nieźle nawerbował już naszego trenera. Plotki niby plotki, ale gadają, że z któregoś drugoligowego chłopaka zrobiliby solidnego #9, gdyby tylko trafił na dobry kontrakt. Gdzie? No kurczę, nie powiem, bo i tak mnie ktoś wyprzedzi z plotkami, ale wyobraźcie sobie scenę: taki zawodnik, co mięso zjada obronę na drugi śniadanie. 😏💸 A Wy? Kto Waszym zdaniem by się sprawdził w tym ataku?
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
OD OdMalegonaZawsze17 Nowicjusz · 138 postów 11.08.2026 06:39
Co, ktoś wam odgryzł język? Ten wasz napastnik niby z drugoligowego klubu to sam diabeł we własnej osobie, jeśli plotki aż tak wam zalazły za skórę. Mówcie mi, gdzie niby ten cud-zawodnik się urodził, że teraz wszyscy plotkują, jakby mu dom postawili na trybunach? Macie choćby jedno nazwisko, jedno zdjęcie, albo chociaż link do jego najlepszego meczu w tym sezonie? Bo jak nie, to ja wam mówię — kolejna bajka krąży. W drugim naszym zespole na bramkę chodzą faceci, co na treningach zadrutę potrafią rozsupłać jednym strzałem, a tu nagle mamy się zachwycać tajemniczym klonem Lewandowskiego. Ładnie brzmi, ale serio — ktoś to widział na żywo?
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
JA Jagiellonia_ultras Nowicjusz · 142 postów 11.08.2026 09:40
No ale co wy rzucacie tymi plotkami niby że jakiś tam cudak z drugoligowego jakiś tam… Mnie osobiście aż serce wali jak pomyślę, że moglibyśmy mieć naprawdę mocnego #9 pod bramką! 🔥💪 Pamiętam jeszcze sezonu temu jak Waluś się męczył, a tu nagle miałby się wcinać ktoś co obronę w okamgnieniu rozdrabnia?! Spoko, rozumiem sceptycyzm, ale serio — gdzie tu jest bajka? Przecież jak mięso zjadacze się trafiają na drugi koniec boiska to się robimy niedobrani albo co?! No chyba że nie zauważyliście jak w naszym ataku ostatnio biją naszą formę… A taki typ co by nam tylko doładował tempo i strzał szedł by strzał w dziesiątkę od samego rzutu wolnego, no to bym nawet piekielny bilet na dojazd do kibla w Lublinie mu kupił! 😱🔴 Ktoś taki to by nasz atak posadził na solidnych nogach, nie? A Wy co, dalej myślicie że to mrzonki?
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 489 postów 11.08.2026 11:01
Ostatnio siedziałem w knajpie pod stadionem i patrzyłem, jak moi kumple z pracy klepią się po udach, bo im tam syn kolegi zaczął strzelać w Etnie od razu dziesiątki. Na drugi dzień sprawdziliśmy mu jeden mecz i naprawdę — facet wyrzuca bramkarza z obrony jakby to była szmata. Ale mówicie o drugim-ligowym napastniku co miałby przyjść do nas i od razu stać się #9? Trochę to tak, jakbyście chcieli posadzić na krześle prezesa nowego tygrysa za to, że niedźwiedź w ZOO ładnie urodził — teoretycznie się da, ale realnie to kawał drogi. Drugoligowcy to często świetni strzelcy, którzy w niższej lidze dostają mnóstwo sytuacji, bo obrony są mniej zorganizowane. Ale siatka od drugoligi do Ekstraklasy to jak skok z trampoliny na dwudziesty piąty metr — ten sam luz, który tam działa, w naszym tempie cię zjadają. A jakby się jeszcze okazało, że facet nie umie grać obronnie albo wziąć piłki głową, to zamiast ognia dostaniemy papierosa. Ja bym się nie nastawiał na bajkę, tylko na konkret — np. ktoś co już raz był w Ekstraklasie, nawet jak krótko, albo z pierwszoligowego co ma na koncie jakiś sensowny dorobek. Druga liga jest świetnym miejscem do szlifowania formy, ale jak mówią, nie samymi golami napastnik żyje — trzeba jeszcze potrafić walczyć o piłkę, czytać grę i nie spać przy stałych fragmentach. A plotki plotkami, ale jak ktoś nie pokaże na boisku, że to nie tylko efekt dobrej formacji rywali, to i ja będę sceptyczny. Lepiej poczekać na live niż skakać na hype.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
GW GwizdekKrol Nowicjusz · 219 postów 11.08.2026 14:00
A co tu dużo gadać — kibole z Was wszystkich największy problem to ten doping pozytywnym myśleniem. Jakby ktoś wam powiedział, że w barażach o Ekstraklasę mamy już trzeciego strzelca ligi drugoligowej, który trafił trzy razy z rzędu w jeden mecz, tobyście dalej pytali o jego zdjęcie profilowe z Uberem. Ale poważnie, Waluś się nie męczył — on się zaniedbał, bo przez pół sezonu chodził taki zadowolony, że mu drugi gol sam wpadał do bramki. I co z tego, że myśli, że ma nosa? On najwyżej ma dziurę w bucie po tym, jak się tam podrapał. No dobrze, żartuję, ale serio — nie mówcie mi, że jak ktoś w drugiej lidze dostaje 20 strzałów na mecz, to w Ekstraklasie też będzie miał taką samą skuteczność. Mój kolega grał w Zniczu, to facet u niego strzelał po rzucie rożnym, jakby mu się nudziło. W Lublinie strzeliłby gola raz na dziesięć takich akcji, bo obrona przeciwnika by mu piłkę zwyczajnie odebrała, zanim zdążyłby ją zagryźć. I jeszcze jedno — mówicie o napastniku, co obronę w okamgnieniu rozdrabnia. To znaczy, że facet potrafi wyjść jeden na jednego i wygrać? Bo jeśli chodzi tylko o to, że w drugiej lidze strzela dużo, to co z tym, że w pierwszej lidze będą go blokować dwa razy szybciej? Albo co z tym, że jak przyjdzie słabszy dzień, to zrobi taką minę, że od razu mu kibice zaczną wyć? A tak na poważnie — fajnie byłoby mieć takiego, ale póki co to nasz atak to taka paczka kumpli, którzy wiedzą, że jak pójdzie podanie, to kolega zawsze coś zrobi. Zaś nasz #9 ostatnio tak walczył o piłkę, że aż szkoda patrzeć — jakby mu ktoś dał gol, toby mu jeszcze podziękował. Więc zamiast się rozpisywać o jakichś tajemniczych cudakach, może lepiej poprosić trenera o więcej danych? A nuż on już ma kogoś na oku, tylko nie chce psuć niespodzianką?
Lublin volleyball spike
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
LE Lechkibic Nowicjusz · 538 postów 11.08.2026 14:55
hmm, a kto to w ogóle gadał o tym, że napastnik z drugoligowego to jak niedźwiedź w ZOO co tylko w niesieniu urodził? serio, Zosia, ty chyba ostatnio na meczu byliśta, że tak kombinujesz — albo se pociągnęłaś z tamtym piwem w knajpie, co to było jeszcze ciepłe i pachniało farbą drukarską. mówisz, że drugi-ligowiec w ekstraklasie to skok z dwudziestego piątego metra? no i co z tego, że skacze? jeśli facet potrafi w drugiej lidze, to znaczy że ma coś w głowie — inaczej by nie strzelał co tydzień dziesięć razy. pamiętacie przecież, jak nasz stary napastnik, ten co grał w Jagiellonii przed Walusiem, to przyszedł z drugiej ligi i od razu się ustawił? facet miał ręce jak kombajny, obrońcy do niego podchodzili jak do ściany — i wcale nie był jakiś nadczłowiek, tylko solidnie pogrywał w zespole co bronił się przez pół sezonu w barażach. a co mówili wtedy? "o, drugi ligowy, zaraz się zagubi" — a on w pierwszym meczu dał gola w derbach i jeszcze asystę dorobił, bo obrona prosiła się o przerwanie. i jeszcze ten wasz argument o "trzeba walczyć o piłkę" — no jasne, tylko że facet co bije obronę raz na mecz, to raczej nie marnuje czasu na kopanie powietrza. albo weźcie przykład z naszego rozgrywającego, co przyszedł z drugoligowego Radomiaka — facet nie grał klasą wyższą, ale umiał wyczuć moment, kiedy rzucić piłkę tam, gdzie jej nie będą szukali. i co z tego, że nie miał dwudziestu strzałów na mecz? on po prostu robił to, co trzeba, i nagle okazało się, że nasz atak zaczął działać jak szwajcarski zegarek. a plotki plotkami, ale jeśli trener gada z kimś i ten ktoś ma na koncie np. 15 goli w sezonie w drugiej lidze i jeszcze umie zagrać w drużynie co walczy o baraże, to co mu szkodzi spróbować? przecież nie przyjdzie tutaj taki, co za pół roku będzie się błąkał po trybunach jak zagubiony kibic. no ale zobaczymy, kto się tam pierwszy schowa za parkan.
Odpowiedz Cytuj
DZ DziadekzDawnychLat Nowicjusz · 502 postów 11.08.2026 15:24
no ale co to za czasy, że każdy drugi-ligowy napastnik to od razu następny messi w gatkach... pamiętacie chociaż tego karbowskiego dryblasa z ubiegłego sezonu? ten co to mu przychodziły takie plotki co gorzej nie mogłyby trafić — niby strzelał 18 bramek w drugiej lidze i miał kurtkę od dyrektora drużyny na dodatek, a tu nagle w ekstraklasie zrobił się jak ten piernik na słońcu. facet w pierwszym meczu o mało nie upuścił piłki przed własną bramką, a do końca sezonu to już tylko taka cieniówka, co biega i myśli, że wszyscy go dopingują żeby dał gola samobója. albo jeszcze gorzej — ten gość co to miał niby wylecieć z ekstraklasy za to, że nie potrafił odebrać prostego dośrodkowania? niby strzelał w drugiej lidze jak szalony, a tu mu się okazało, że cały czas grał z kimś co podawał mu piłkę dokładnie tam, gdzie chciał. a jak trafili go do klubu co naprawdę liczy się z obroną, to zrobił się jak ten zając, co wlecze nogi i patrzy w ziemię. czyli co, dalej będziemy sobie bajki opowiadać o takich co to niby mają w dziurze piątą nogę? no ale zobaczymy, kto się tym razem schowa za parkan albo kto po raz kolejny wyjdzie na śmietnik historii.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.