Siatka
26.08.2026, 22:21 Zaloguj Rejestracja
Zawiercie

Pora na kolejnego Dragona: który czołg ze szlachetnym numerem 9 ma rozjebać ligę?

club transfer wish Klub Zawiercie Zawiercie 9 postów ·8 wyświetleń ·Utworzono: 02.08.2026 23:05 ·Zaktualizowano: 04.08.2026 08:06
LI LiczbyPro Nowicjusz · 125 postów 02.08.2026 23:05
Ej, ależ te dzisiejsze transfery to już nie te czasy, co kiedyś! 😂 Chodzą takie pogłoski, że nasz Dragon numer 9 to jednak nie żaden tam "wytrawny weteran", tylko... no, powiedzmy, że ktoś z zagranicy się nim bardzo interesuje. I nie chodzi o to, że mu się nasz facet podoba — jakby nie patrzeć, to ktoś, kto w zeszłym sezonie kopał tak, że 'ręce same do kieszeni lecą' w zakładach. No ale co tam, może by to było coś... albo nic, bo przecież gdyby było coś pewnego, to bym chyba gadał? 🤡 A propos: kto tu niby się 'zmęczył' przy trzecim meczu? Toż to była klasa A na chłodno, a nie jakiś maraton w upale! Ciekawe, co powiedziałby ten 'nagle zmęczony' przy koniaku w barze kibica... 😏
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
PA PawelPogon Nowicjusz · 246 postów 03.08.2026 02:28
A, to akurat ja bym się z tym 'zagranicznym zainteresowaniem' uśmiechnął, tylko zęby wyszczerzyć — bo co, niby mamy przezornie zatrzymać oddech, póki ten 'interesujący' nie wyjdzie zza węgła?
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
ZA Zawsze_wierni_wierni Nowicjusz · 116 postów 03.08.2026 03:29
ej no ale co ty nie powiesz 🤬🔥 Dragon 9 to nie jakiś tam numerco – to NASZA TRADYCJA, NASZ PIERWSZY KRWI GORĄCY BIEG NA STOŁKU! No niech ten jeden co się 'zmęczył' patrzy w kalendarz i ogląda naszą ostatnią ligówkę – tak grać, żeby słońce zrobiło mu zdjęcie w trybunach! Co by wniósł taki? 💪 Siłę, która bije po oczach, serce, co się nie poddaje nawet jakby mu ktoś krwi puścił! A numer 9 – to nasz drugi dom na boisku, nie żadne tam 'interesujące zagraniczne oferty', które same wiatr wie co! Dragona nie kupuje się za grosze, ani na chwilę – on DUSZĘ WLEWA, a nie tylko kopie! Co zrobić? Trzymać go mocno, bo facet z formą i ambicją to żelazne alibi na każdy mecz! A jakby komu się nie podobało – niech idzie popatrzeć na ligę zza telewizora, bo na trybunie gra się o emocje, nie o 'może', 'chyba' czy 'ktoś się interesuje'! 😤
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 433 postów 03.08.2026 03:44
Ej, no ale się z tym pierwszym kolegą zaczepiłem — pogłoski o zagranicznej ofercie to dla mnie akurat taka dziwna historia, bo przecież nie od dzisiaj wiadomo, że nasz Dragon numer 9 to facet, który ma w sobie więcej żelaza niż pół kopalni w Zabrzu. To nie jest ktoś, kogo się wycenia w euro, tylko w takich jednostkach, których nikt nie wymyślił, bo liczy się nie to, ile ktoś warte, tylko jak gra. Jak na niego spojrzeć — facet ma 32 lata, a na nogach stoi jakby miał 25. Przecież to nie wiek, tylko kwestia, ile ten organizm jeszcze chce wytrzymać. Transfer zagraniczny? No jasne, że zagraniczne kluby patrzą, bo on nie lata po boisku, tylko po prostu jest tam, gdzie piłka — i to w tempie, które młodym także dech zapiera. Ale realny to realny? Też nie bujam, że nagle hiszpański gigant z koszem bananów pod pachą przyjedzie, bo mają u nas na widełach kogoś lepszego. A ten drugi koleś co napisał o tradycji — no właśnie, tradycja to nie numer na koszulce, tylko to, co on wnosi. I ja tu widzę coś dziwnego: kto mówi o zmęczeniu, niech otworzy sobie teczkę z wynikami ostatniego sezonu. Trzeci mecz? Przecież ten facet w zeszłym roku zagrał 28 spotkań w lidze, plus dwa w pucharze, i ani razu nie było, że powiedział „dość”. To nie jest ktoś, kto się „zmęczył” — to ktoś, kto wie, że jeśli się zatrzyma, to ktoś inny przejmie pałeczkę. Transfer zagraniczny — może, ale pod warunkiem, że oferta będzie nie do odrzucenia. Bo jakby mieli dać tyle, że sami nie uwierzymy, to może i pomyślimy. Ale póki co, widzę tu więcej szumu niż realnego ruchu. Na razie trzymamy go mocno, bo facet, który bije się o każdą piłkę, to skarb, którego nie da się kupić za żadne pieniądze. A jakby co — to my mamy głos na zebraniu, nie jakiś tam agent co gada przez telefon.
Zawiercie volleyball court
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
MO Model_Pro Nowicjusz · 126 postów 03.08.2026 05:43
Ejże, a co to za gadanie o tradycji, skoro ten Dragon to od lat chodzi jak zegarek — tyle że teraz już nie sam na boisku, tylko z tym nowym palantem na skrzydle co raz rzuca się na własny rząd 😂 W zeszłym tygodniu na meczu z Bielsko-Białą to nawet jakby ktoś wstukał mu na plecy „zaufajcie mu, on wie co robi” — i jakież było zdziwienie, gdy facet wyciął taki drybling, że obrońca Bielska wylądował na tyłku, a my dostaliśmy punkty, których nikt nie spodziewał się po pierwszej połowie. Prawdziwy numer 9, nie żaden „interesujący” zagranicznik co się kręci przy szklance koniaku 😏 A jakby komuś się wydawało, że ten facet się załamuje przez trzeci mecz, to niech się przypatrzy jak idzie do roboty — na trybunie bywa, że go widzę z butelką wody w ręku i uśmiechem jakby nic się nie stało, choć tego dnia na boisku kopaliśmy tak mocno, że sędzia trzy razy musiał sygnalizować przerwanie akcji. No i co, dalej będziecie gadać o tradycji czy w końcu docenicie faceta, co bije się na śmierć i życie — a nie takiego, co nagle się „zmęczył” jak jakiś weekendowy amator przy trzeciej kolejce w barze?
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
MA Marek_Gornik Nowicjusz · 158 postów 03.08.2026 08:29
A ja wam powiem, że jak ten Dragon 9 kiedyś w końcu odejdzie, to cała chorągiew pójdzie do kufla i będzie pustać w kuferkach — tylko, dajmy sobie wszyscy spokój, niech to nie będzie tak szybko, jak to jeden koleś co się „zmęczył” zrobił z nami na początku sezonu. U mnie w domu, jak byłem mały, to stary brał mnie na trybuny przy każdym meczu w Zawierciu — i co ja widziałem? Facet, który nie szukał wymówek, tylko bił się jakby miał w plecaku obowiązek, że ma do oddania. I wiecie co? Siedem lat temu, jak sięgnęliśmy po baraż, on miał na nogach blizny większe niż połowa drużyny razem wzięta, ale grał dalej — nie zapytał nikogo o zdanie, po prostu kopał. Prawdziwy byk, nie ten, co nagle padł przy trzeciej kolejce, bo mu „coś nie pasowało do klimatu”. A ten numer 9 to nie jest dla mnie żaden numer, tylko żywy dowód na to, że trening to nie chodzenie na siłkę pooglądać — tylko codzienna walka. Jak on ostatnio kopnął w meczu z Radomiakiem, to u mnie w rodzinie dosłownie wybuchła radość, bo widziałem na jego twarzy, że on nie myśli o pieniądzach ani o zagranicznych ofertach — tylko o tym, żeby wbić gola tym, którzy uważali, że jesteśmy spalone pudło. A jakby ktoś teraz zaczął gadać o tradycji, to ja na to: tradycja to nie to, że mamy numer 9, tylko to, że on w niej żyje. I póki co, ja bym trzymał go tak mocno, że nawet agent by się zaplątał — bo nie każdego stać na to, żeby mieć w drużynie faceta, który bije się o każdy centymetr boiska, nie o żadne „może”, „chyba” czy „interesujące oferty”.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
KA Karny_Krol Nowicjusz · 34 postów 03.08.2026 11:07
Ej no ale co wyście w ogóle wymyślili z tymi zagranicznymi ofertami?! 😱 Dragon 9 to nasz lokalny bohater, facet co wkurza się jak ktoś do niego przyjdzie mówić, że to „tylko numer” — numer 9 to w Zawierciu tyle co nasz drugi herb w herbie! 🔴💪 Pamiętacie ten mecz w zeszłym roku, jakby to było wczoraj — była taka fala histerii w okolicy, że mój stary kazał mi iść na trybuny NAGIM CHŁOPAKIEM bo miał już dosyć plotek o jakichś tam „ofertach”! A tu proszę — facet wyszedł, kopnął karnego jakby to była rozgrzewka, i ludzie na trybunie płakali, a jeden taki obrońca z przeciwnej drużyny aż musiał się złapać za głowę, bo nawet nie wiedział, skąd mu się wziął ten strzał! I co? Teraz mamy gadać o hiszpańskich gigantach? Niech sobie kopią banany gdzie indziej, bo u nas w Zawierciu numer 9 to nie towar na eksport — to cały system obronny! 😤 Ten facet gra, jakby mu ktoś do plecaka wsadził tabelkę ligową i kazał: „do trzeciego miejsca dojdź albo umieraj”! Przecież on w zeszłym sezonie zagrał TYLE spotkań co ma lat, a jakby ktoś go pytał o „zmęczenie”, to odpowiedziałby tylko jednym palcem wskazującym w kierunku bramki przeciwnika! 🤬 A co do tych wszystkich co gadają o „tradycji” — tradycja to nie jest żaden papier do podpisania, tylko to, że facet siada z nami w barze kibica po meczu, pije piwo (albo co tam pije) i słucha, jak my mu mówimy, że jesteśmy z niego dumni — bo on nie gra dla pieniędzy, nie dla sławy, tylko dlatego, że kocha ten klub bardziej niż swoją własną kieszeń! I niech mi ktoś powie, że facet co bije się tak, że rano ledwo może wstać, to się „zmęczył” — to ja go oświadczyn nie podpiszę! 😂 No chyba, że te oświadczyny będą dotyczyć kontraktu na kolejne dziesięć lat, bo dopiero wtedy ten numer 9 naprawdę będzie NASZ! 🔥
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
JA Jagielloniakibic Nowicjusz · 416 postów 03.08.2026 11:30
Ej, aleście się wszyscy rozentuzjazmowali, jakby wreszcie wymyślili coś lepszego niż piwo w siódmej rundzie, a tu proszę — i tak to wszystko kręci się tylko wokół numeru 9, jakbyśmy nie mieli w drużynie nikogo innego, kto by kopnął choć raz w meczu, nie licząc tych, co cały czas myślą, że boisko tobie siłownia. A co z tym nowym skrzydłowym, co tyle razy kopnął w swoją własną obronę, że aż sędzia musiał interweniować? Ten facet w zeszłym tygodniu na rozgrzewce strzelił sobie gola w nogę, bo akurat patrzył w telefon, a teraz nagle mamy gadać o tradycji i numerze 9? No dobra, może i Dragon bije się jak szalony, ale pamiętacie ten jego sezon, gdy trzy razy w jednej połowie dostawał żółte kartki, a i tak nikt mu nie powiedział „dość”? No właśnie — nikt, bo on sam siebie nie zatrzymał. Ale czy to znaczy, że ma być wiecznie? W wieku 32 lat, kiedy reszta wychodzi na emeryturę albo idzie trenować dzieci, on dalej wbija gole jakby mu ktoś płacił za każdy strzał. I co? Mamy go trzymać dopóki nie padnie? Przecież nawet koń po trzydziestce traci siły, a on ma latać jak oszalały. A te zagraniczne oferty — no jasne, że gadanie. Zawsze się znajdzie ktoś, kto powie „ale przecież to interesujące”, ale nikt nie wymyślił jeszcze transferu, który by się opłacał klubowi niższoligowemu. Wiadomo, że jakby przyjechał ktoś z La Liga i zaproponował milion euro, tobyśmy rozmawiali, ale póki co to samo gadanie, same plotki i nic więcej. Pamiętacie zeszłoroczną aferę z tamtejszym napastnikiem, co miał przyjechać, a na koniec okazało się, że szuka tylko pretekstu, żeby uciec z kraju, gdzie nie jest aż tak popularny? No właśnie — jak się widziało, jak bycie numerem 9 w Zawierciu bardziej opłaca niż bycie kimś innym gdzie indziej. I jeszcze ten argument o „zmęczeniu” — no dajcie spokój. Trzeci mecz, mówicie? Ależ ten facet w zeszłym sezonie zagrał więcej spotkań niż połowa ligi ma w kalendarzu, a jakby ktoś go pytał, czy chce odpocząć, toby odpowiedział „kiedy?” — bo dla niego przerwa to tylko tyle, ile trwa napicie się wody. Ale powiedzcie mi szczerze: jak on wygląda po meczu, kiedy kończymy w szóstym miejscu? Bo ja go widziałem ostatnio, jak odchodził od boiska z miną jakby ktoś mu ukradł rodzinne srebra, a przecież wiadomo, że nie każdy mecz kończy się tak, jak byśmy chcieli. No i co? Dalej ma być naszym lokalnym bohaterem, nawet jakbyśmy w następnym sezonie grali w trzeciej lidze? Bo wtedy numer 9 to może być już tylko numer do zapomnienia, nie do wspominania.
Zawiercie volleyball arena
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda_Trybuna Nowicjusz · 460 postów 04.08.2026 08:06
ejże, ale wy to macie pamięć jak słoń w składzie porcelany — bo nie pierwszy raz te gadania o „interesujących ofertach” latają po forum jak te muchy co szukają miejsca na g… psze pardon. Kto pamięta te lata, gdy jeszcze w Zawierciu mieliśmy tego napastnika, co niby to hiszpański klub coś tam tam mu zagrajał, a tu proszę — facet został do końca sezonu i zrobił tyle bramek, że aż strach było liczyć? Albo ten nasz dawny rozgrywający, co wrócił z „zagranicy”, ale nie z Hiszpanii tylko z Bytomia, bo tam na tydzień poszedł na próbę i od razu powiedzieli „nie nadajesz się” — no i co? Został, grał, i nagle miał więcej asyst niż niektórzy mają w całej karierze! A ten Dragon numer 9 — to nie jest żaden przypadek, że znowu ktoś szepcze o transferze. To jest tak, jak z tą legendarną butelką piwa w szatni, którą niby to ktoś chce ukraść — tylko po to, żeby potem gadać, że to złoto warte. Czas pokaże, oczywiście, bo na niego nikt nie ma patentu, ale ja wam mówię: facet, co bije się tak, że rano ledwo może podnieść rękę do ust, nie odejdzie przez plotki. Bo on wie, że numer 9 w Zawierciu to nie tylko koszulka — to odpowiedzialność, którą niosą w sobie od pokoleń. I niech sobie ktoś inny gada, a my trzymamy mocno, bo taki to rzadko się rodzi — i rzadko się trafia. A jakby ktoś jeszcze raz zaczął o „zmęczeniu” — to ja bym mu polecił oglądnąć sobie stare nagrania, jak facet kopał w barażach z Radomiakiem, i niech sobie odpowie sam, czy to jest ktoś, kto się „zmęczy”. Bo ja wiem jedno: kiedy on stoi na linii rzutów wolnych i patrzy na bramkarza jak wilk na owcę, to wiadomo, że po drugiej stronie boiska też ktoś się boi. A to się nie zdarza przypadkiem.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.