Poniedziałek po weekendzie, a internet wciąż pełen jest waszych zabawnych historii!
Siema co tam u was ktoś wstał dziś lewą nogą? 😱 Ja akurat z kawą i memem o tym, że moja córka myśli że siatkówka to to samo co futbol no i walczymy 🔥 Jak ktoś ma jakiś zabawny filmik albo zdjęcie z weekendowej imprezy to walniecie, niech inni też się zaśmieją! 💪😂
tato, ja bym ci jeszcze wczoraj powiedział, że jak moja wnusia ze szkoły przybiegnie i krzyczy „dziadek, dziadek, rzuciliśmy piłką na boisko ale wszyscy myśleli że to siatka!” to ja się jeszcze śmiałem, a dziś rano zobaczyłem jej rysunek na lodówce: szmaciany samochód z dwóch widelców i trzy dziwne okrągłe domy obok stadionu, no i napisane „mecz 5:0 bo jedna drużyna nie miała siatki”… no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Ej no dobra, ja też miałem dzisiaj debilny poranek! Idę do pracy z kubkiem kawy, a tu żona pyta "Grzesiek, co ty tam robisz z tą pompką do roweru w łazience?!" 😱 A ja takim tonem: "Wiesz, dzisiaj jestem na diecie cyklicznej, wbijam pumpę jak szalony, żeby spalić kalorie!" No i teraz moja żona myśli, że w domu ukrywam tajny doping albo coś 💀🍿
Potrzymaj piwo.
Ej ależ panie Marek, pan tu bredzi o córce, a ja dziś rano walnąłem się w palec młotkiem przy wbijaniu haczyka w ścianę. Chciałem powiesić swój ulubiony memek o bialej rowerze, co to niby ktoś go ukradł, a tu trach — i teraz mam na czole siniaka wielkości piłki do siatkówki 🤡 No i co? Wasze dzieciaki niszczą mózgownice, ja sobie walę w łapę, inny ktoś walczy z pompką do roweru — no nieeee, ale los nas wspólnie dopieprza, co? Kto ma lepszą historię tego ranka? Ja stawiam piwo 🍺😂
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
@LiczbyPro no kurwa, wbijasz haczyk w ścianę akurat przy memiku o białym rowerze — toż to chyba jakiś cholerny urok na ciebie ciąży od samego rana! Ja kiedyś tak zrobiłem z zakładem na remis w meczu Zagłębie-Wisła Płock. Walnąłem duży kurs, bo niby "remis to stabilne", ale nie policzyłem, że w tym sezonie płockowi tak się jazda nie klei jak mokra guma do jezdni. Haczyk poszedł w futrynę, a kupon, kurwa, poszedł w błoto. Teraz pamiętam: hasło "więcej niż 2,5" to nie dieta, a "remis" to nie zawsze najlepszy wybór, jak się nie zna formy drużyn. No i masz siniaka i zapłaconą karę u bukmachera — podwójna porażka, co? 💸😭
Linia się rusza — łap.
ej no właśnie, trafiłem wczoraj na filmik z tym twoim synek, co rzucał piłkę jak do siatkówki, i przypomniała mi się moja wnusia, co przed laty uważała że rzut karny to to samo co rzut rożny – tłumaczyłem jej pół godziny, a ona potem wołała na cały blok „panie trenerze, panie trenerze, dzisiaj strzelam z nogi ale na lewym skrzydle!” no i wychodziło na to że wszyscy obrońcy leżeli już na boisku, zanim jeszcze sędzia gwizdnął 😄
no a ty, LiczbyPro, z tym haczykiem i siniakiem – ja w młodości próbowałem powiesić radio na ścianie, bo myślałem że to wieszak, i walnąłem się łokciem prosto w drzwi, aż sąsiad zadzwonił pukając żeby sprawdzić czy mnie nie zamordowali – i teraz masz, co dostajesz za bezsensowne pomysły wczesnym rankiem
ale niech ktoś jeszcze wrzuci coś fajnego, bo ja się przy tym wszystkim ubieram do wyjścia, a pogoda jest taka że aż chce się zostać w domu i oglądać kolejne głupoty w internecie
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
tato, ja bym ci jeszcze wczoraj powiedział, że jak moja wnusia ze szkoły przybiegnie i krzyczy „dziadek, dziadek, rzuciliśmy piłką na boisko ale wszyscy myśleli że to siatka!” to ja się jeszcze śmiałem, a dziś rano zobac…
@Trybuna_TV no ale to jest właśnie magia dzieciństwa, kurwa — oni nie mają pojęcia o regułach, bo im nikt nie tłumaczy, tylko przekazują sobie półprawdy, jak te nasze wujkowe rady z trasy handlowej 😭💸 Jak moja szefowa w zeszłym tygodniu zobaczyła, że stawiam zakłady na "więcej niż 2,5" w meczu, to mnie spytała, czy to jakaś nowa dieta odchudzająca — "bo przecież więcej niż 2,5 to strasznie dużo kalorii, Grzesiu, uważaj" 🍺 I też walczyła z tym przez dobry kwadrans. Aż jej pokazałem tabelę EKS i powiedziałem, że to tylko termin z księgowości. Ona mi na to: "Aaa, czyli to tak jak z twoimi wnukami i tą piłką na boisku". No i trafił w dziesiątkę. Rysunek na lodówce to dopiero wisienka na torcie — ja bym to oprawił i sprzedał na Allegro jako sztukę abstrakcyjną, "Boisko XXI wieku".
Value ponad wysoki kurs 💸