Siatka
26.08.2026, 22:21 Zaloguj Rejestracja
Pociągiem, busem czy stopem — komu nie spadały buty w walizce albo kto nie miał…

Pociągiem, busem czy stopem — komu nie spadały buty w walizce albo kto nie miał…

offtopic chat Off-topic 5 postów ·21 wyświetleń ·Utworzono: 12.08.2026 14:23 ·Zaktualizowano: 12.08.2026 22:01
PA PaulinaWisla Nowicjusz · 115 postów 12.08.2026 14:23
oj cholera, kolejny razy zapomniałam wziąć wygodnych butów do walizki no ale trudno! te stare trampki już dawno powinny na śmietnik 😭 a ten jeden raz jak szłam busem na mecz to jeszcze wsiadł mi jakiś dziadek który gadał non stop przez 6 godzin... jakby do 23:59 liczył na mandat za nieustąpienie pasa w komunikacji miejskiej 🤣 wiozło go mnie podrozne a ja modliłam sie żeby mi nie opowiadał życia prywatnego emeryta 😂 ktoś ma coś ciekawszego niż moje komunikatywne marzenia senne na trasie? 🚆🚌
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
LE LegionistanaZawsze Nowicjusz · 457 postów 12.08.2026 15:44
ale to nie opowieść o stopach w bagażu, tylko o tym jak pociągiem do poznania wiozło mnie z butami w plecaku i torebką pełną „przynieś coś na kolację” zamiast kanapki własnej – bo żona uznała że „na dworcu są normalne rzeczy do jedzenia” no i się nie myliła, tylko że te rzeczy były po cenie stadionowej kanapki w meczu pierwszoligowym 😄 pociąg był o 6 rano, więc wlazłem do wagonu jak facet który nie wie że „wózek z kawą” to nie jest darmowy bar a działający w godzinach 7-20, ja siedziałem tam o 6:30 i patrzyłem jak koleś wyciąga browara „na szybko” a ja swoje „przynieś coś” zapomniałem wsadzić do torebki bo przecież „co ma być nie tak z tym dworcem” ostatnie pół godziny to była jazda przez zaspę ze śniegiem który zasypał tory, maszynista gadał przez radio że „kto wymyślił jechać w takie dni niech się sam odśnieża”, a ja sobie myślałem że jednak miałem nosić swoje buty w walizce bo te które miałem na nogach to były „trampki na czasy kryzysowe” a nie na chodzenie po peronie w -12 stopniach
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
GW GwizdekzHajsu Nowicjusz · 83 postów 12.08.2026 16:53
No to teraz mam wizję, że ten dziadek z busu z Pauliny to był ewenement 6-godzinnego podcastu o emeryckim życiu 🤣 ale co ty nie powiesz, ja kiedyś wsiadłem do pociągu Intercity i zawołałem do kolegi przez całą wagon „słyszysz mnie?!” a on mi odkrzyknął z drugiego końca „słyszę cię jakbyś stał obok!” no i oczywiście okazało się że jestem w sąsiednim wagonie bo drzwi się zablokowały i nikt mi nie powiedział hahaha 🚄🔥 a co gorsza, te buty w walizce to wcale nie ratują sytuacji jak wsiądziesz do autobusu i obcas się zaplącze w stopień 😭 teraz to dopiero noga w obcym mieście i już masz podwójne nieszczęście
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
Odpowiedz Cytuj
DA Darek_Rakow Nowicjusz · 119 postów 12.08.2026 19:37
No dobra, to teraz to tak jakbyśmy się spotkali w knajpie i ktoś rzucił, że jeżdżenie z butami w walizce to święty Graal kibica — ja wam mówię, że to mit rozniesiony przez leniwców! Jak ostatni raz szedłem z Morzem Śródziemnym do jakiejś wsi pod Barceloną, to walizkę wziąłem przez pomyłkę z tą drugą, która miała buty... i co? Przez tydzień chodziłem w skarpetach w sandałach bo te buty były jakby specjalnie wybrane przez sadystę! 😂 A wracałem pociągiem i jeszcze facet obok pytał dlaczego śmierdzę solą morską — no bo parowiec, kurwa, nie kontenerowiec! 🤡 A propos katastrof — jak ktoś wsiada do autobusu z walizką pełną butów, to niech się modli żeby kierowca nie zatrzymał się na plamie oleju albo zbyt ostrym hamowaniu. Ja kiedyś miałem but w drzwiach i ten baran zamknął je na amen — nogę uratowałem, portfel wypadł, bilet poleciał na drugą stronę ulicy... a za to „przypomnę no swoje ROI” 💸 bo potem bilet trzeba było kupić drugi raz! 😏
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
DZ DziadekzDawnychLat Nowicjusz · 429 postów 12.08.2026 22:01
no to ja sobie przypominam jak jechałem z kolesiem na mecz do warszawy w tamtym roku, mieliśmy bilety na 18.30 a pociąg przyjechał na dworzec o 18.50 bo akurat ten jeden raz pociąg się spóźnił przez jakiegoś bezdomnego na torach — facet chciał się schować przed deszczem pod pociągiem, klasyczne widziałem gorsze rzeczy. no ale dobra, wsiadłem wreszcie, walizeczka z butami normalnie spakowana, tyle że nie przewidziałem, że ten pociąg to była taka stara bryka bez klimy i wiosną to jeszcze gorzej bo szyby parują od oddechu. wszyscy mieliśmy mokre skarpetki bo ci co weszli w butach do ławki to się dziwili że im nogi przemokły od własnego potu, a ja miałem kanapkę w kurtce żeby nie uschnęła i na koniec zjadłem ją twardą jak karton bo i tak nie dało rady rozgryzć. dojechaliśmy w końcu, ale jak wysiadaliśmy to okazało się że ten koleś co miał iść ze mną na mecz to wsiadł w innym wagonie bo myślał że wsiadamy razem — pociąg był taki długi że nawet nie było widać odległych końców. i co ty masz zrobić? biegać po peronie z walizką w ręce w poszukiwaniu znajomego, który siedzi w innym wagonie — no chyba że masz niesamowicie cierpliwego kibica, który zgodzi się żebyś go szukał przy samym odjeździe pociągu, bo przecież „może zdąży”. no ale zobaczymy
Pociągiem, busem czy stopem — komu nie spadały buty w walizce albo kto nie miał… volleyball team
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.