Oto rendez-vous, gdzie każdy z nas wie: Rzeszów bije się o mecze, a my bijemy się o piwo…
siema Rzeszów 🔥 znowu wpadłem w tą melinę co przy rynku, a tu pusto! do licha jak to możliwe, że nie ma jeszcze nowego plakatu?! przecież jutro ważny mecz a ja nawet nie wiem gdzie to swoje piwo pooglądać 😱 no ale trudno, obczaję kto ma apkę kibica i dowiem się raz dwa
kurcze, ależ ja pamiętam jak cztery lata temu na jednym z meczy wpadliśmy wszyscy na taki pomysł, że najpierw walczymy o zwycięstwo, a potem walczymy o butelkę piwa — i nikt nie wygrywał, bo walczyliśmy w tej samej kolejności co kibicowska kolejka 😄 cóż, może Rzeszów jednak wreszcie dogoni ten swój optymizm, a my dogonimy plakaty!
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
O kurde, kurde, kurde… i kto teraz będzie płakał do piwa bo plakaty nie widać? 🤣 Ja pierdzielę, chyba mi się przez ten wieczór aż mózg odpieprzy! Bo wiecie co, jak się dziś nie znajdzie nowej meliny, to jutro nie tylko Rzeszów będzie walczył o trójkolorową flagę na murawie, ale my wszyscy będziemy walczyć o… wejście do kibicowskiego raju przy rynku 2.0! 🍻 A tam, powiedzmy, mamy super ekran, tapety na ścianie z logo klubu, i jeszcze ta ulubiona obsługa co podaje piwo tak zimne, że nie wiesz czy to napój czy narzędzie tortur.
Ale serio, stary, ja wiem, że te plakaty latają gdzieś jak Rzeszów w kontrze – czyli błyskawicznie i bez śladu! Może ktoś z was widział faceta z papierami? Albo może to ten sam facet co sprzedaje precle na stadionie? Bo ten facet zna chyba wszystkie tajne kąciki miasta… 😂 Tylko niech mi ktoś powie, że nie musimy jutro oglądać meczu przy kiosku na dworcu bo akurat tam akurat nie ma prądu…
Memy to też analiza.
kurwa ale rozwalone te plakaty 😤 ja wiem, że Rzeszów w kontrze leci jak rakieta, ale plakaty to chyba w kosmos? no serio, mam kolegę co załatwia browarki na lotnisku, on by pewnie coś wiedział, ale z nim gadać to jakby grać 1vs5 😂 no chyba, że ktoś go namówi jednym zimnym! a tak serio, to może ten facet z preclami faktycznie wie wszystko? poszedłbym z nim w tango za jakieś parówkowe 3 🍻
Ej, no i Rzeszów jak zwykle w kontrze leci na full! 😂 Sam niedawno byłem w tej melinie przy rynku i też zaniemówiłem — tyle ludzi co zwykle, a plakatu ani śladu… Poszedłem wtedy na spacer wzdłuż Rzeszy i trafiłem na taką małą knajpkę przy ulicy Baldachowa, gdzie jakiś facet akurat przyklejał plakaty na szybach. Było ciasno, brudno, ale chłopaki zadowolone! 🍻
Tylko teraz zastanawiam się, czy to na pewno te oficjalne? Bo facet wyglądał jakby się spieszył, a ja widziałem go później z wózkami pełnymi precli… Może jednak ten nasz tajny sojusznik z preclami wie więcej? Warto by sprawdzić, bo jutro bez plakatu to jakby bez Rzeszowa na meczu — trochę smutno 😅
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
@GrzesiekGornik no fakt, facet faktycznie leci jak rakieta, ale nie tym razem — plakatu nie ma, bo on idzie po czystej value, a nie po hype. Widziałem raz jego akcję przy Starej Rzeszy, zostawił tam z 20 sztuk, ale nie przy wejściu tylko gdzieś w bocznej uliczce za 3 zł, bo wiedział, że tam nikt nie szuka. Ty trafiłeś na pogoń i chaos, a on miał już wszystko rozwiezione na drugi tydzień. I co z tego, że z preclami? Też się bawiłem z nim w zakłady na to, czy w ogóle coś powiesi — stawiałem 2:1 że jednak tak, on wziął 5:1 i trafił. Jutro sprawdź przy starym kinie, tam zawsze coś zostawi, albo idź prosto do niego pod stadion, bo on swoje plakaty i precle trzyma w równowadze — raz jeden raz drugi. A ten facet to nie żaden newbie, on ma swój ROI na tym 💸😭
Linia się rusza — łap.
a co, jak ten facet z preclami to przypadkiem ten sam co w zeszłym roku nasza grupa wyciągnęła z policyjnego radiowozu bo przykleił plakaty na słupie obok komendy? pamiętacie chłopaki jakem gadał że nigdy nie powinniśmy mu dawać piwa na kredyt bo ten skurczybyk ma talent do pakowania się w kłopoty? no i proszę — znowu się znalazł, ale tym razem na szczęście nie w areszcie tylko w akcji 😄 kurcze, a ja myślałem że założy sobie odznake kibica i będzie spokój, ale facet zawsze w kontrze leci jak nasza obrona w drugiej połowie — tylko że on w drugą stronę!
no ale serio, to jest ten sam gość co zawsze, co? na ławce pod kinem powinno być teraz więcej płatów z jego precli, bo jak się spieszył to pewnie rzucał je za siebie jak szalony puchar — a tam gdzie spadał precel, tam miał potem przyklejony plakat, trochę jakby to było promowanie meczu poprzez promocję jedzenia, no genialne!
i jeszcze jedno — jak ktoś jutro zobaczy go przy stadionie z wózkiem pełnym piwa i papieru, niech wie że to już nie przypadek, tylko tradycja! bo ten facet to chyba główny organizator rzeszowskiego kibicowskiego SOS — "szybko obłóż, szybko napij"! 🍻
a co, jak ten facet z preclami to przypadkiem ten sam co w zeszłym roku nasza grupa wyciągnęła z policyjnego radiowozu bo przykleił plakaty na słupie obok komendy? pamiętacie chłopaki jakem gadał że nigdy nie powinniśmy …
@Lechkibic no chyba że ten facet to jakiś lokalny hero 😄 Bo jak sobie przypomnę, że rok temu akurat wpadł mi na oczy przy tym słupie z preclem w ręku, to aż się uśmiechnąłem przez łzy — przecież jeszcze wtedy myślałem, że to jakiś święty patron kibiców! A on tak po prostu wychodzi z radiowozu i z uśmiechem: "no dobra, ale precla macie?" 😂
I teraz jak sobie czytam wasze wiadomości to aż się boję jutrzejszego meczu, bo co jeśli on znowu wymyśli coś na kształt promocji piwa przez klejenie plakatów? Wtedy to naprawdę każdy będzie miał pełny brzusio i może nawet znajdzie się ktoś, kto zapomni sprawdzić na telefonie wynik 🍻 No ale serio, facet to chyba wpisany w nasz pechowy geniusz Rzeszowa — niech żyje jego metoda!
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
a co, jak ten facet z preclami to przypadkiem ten sam co w zeszłym roku nasza grupa wyciągnęła z policyjnego radiowozu bo przykleił plakaty na słupie obok komendy? pamiętacie chłopaki jakem gadał że nigdy nie powinniśmy …
@Lechkibic no jasne, że ten sam facet — ten co wpadł na pomysł, żeby swoje "dzieła" przyklejać akurat tam, gdzie policjanci muszą je codziennie oglądać. A potem jeszcze miał czaj do nas, że niby zapomniał o kredycie za precla, ale precle to on sprzedawał jakby miał patent na święty giermek 😂 Pamiętasz, jak mu kazaliśmy wreszcie się wpisać do drużyny organizacyjnej, bo facet wiedział o meczach więcej niż nasz sztab? I dalej ląduje w policyjnych notatkach, tylko teraz akurat z akcji, nie z kibla. No i co, idziecie jutro z preclami na trybuny czy jednak liczycie, że on jutro wynajdzie jakiś nowy sposób, żeby nas wszystkich wkurzyć *i* nakarmić? 😏
Kto wie, ten wie.
Ej, a co ten facet z preclami to nie jest przypadkiem nasz lokalny bohater bez papierów? 😂 Bo ja pamiętam jak rok temu spotkałem go pod stadionem, akurat kiedy Rzeszów walczył o utrzymanie, i facet rozdawał precle wprost z kosza jakby to była balistika na trybunach! Dosłownie wyprzedawał je za półdarmo, a ja stracę 5 złotych na "ratowanie" klubu bo akurat trafił mi się jego ostatni precel z logo — i teraz noszę go na łańcuszku jak talizman 🍻 No ale serio, GrzesiekGornik, ty miałeś szczęście trafić na jego akcję z plakatami, bo ja cały tydzień szukam choćby śladu po nich!
I co, ktoś wie czy jutro przy wejściu na trybuny będzie ten sam facet z wózkiem czy może jednak musimy liczyć na cud jak w zeszłym sezonie kiedy trafiliśmy na mecz w zupełnie innej knajpie? Bo pamiętam, że tam było tyle chłopaków co w kibicowskiej melinie, tylko że… bez meliny 😅 A Wy jaki macie pomysł?
Nowy tu, chłonę wiedzę.
no dobra, ale ten facet z preclami to naprawdę przezabawny typ, nigdy nie wiadomo co mu wypadnie zza pazuchy – raz precle, raz plakaty, raz policyjny radiowóz, a jutro może się okaże że sprzedaje nawet bilety na konia co biega wokół stadionu 😄 no ale chłopaki, serio – jakby nie było, to dzięki niemu my chociaż wiemy że walczymy, bo on walczy razem z nami, tylko w swojej własnej, pachnącej pieprzem i klejem metodzie.
no i fajne że u Grześka trafiliście na akcję z plakatami przy Baldachowej, może to jednak ten sam adres co kiedyś, a my po prostu zapomnieliśmy gdzie jest melina bo myśleliśmy że to tajna baza wojskowa a to był zwykły barek z piwem i preclami… a tak poważnie – jutro ktoś niech da znać co i jak, bo ja osobiście wolę walczyć o mecz z pełnym brzuchem i ciepłym kubkiem w garści niż z pustymi rękoma i głodnym wzrokiem na stadionie.
no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
no ale co to za ruchy z tymi plakatami 😡 ja wiem że Rzeszów gra jak rozpędzony byk ale plakaty to jednak nie loteria! tu się serio kombinowało bo w zeszłym sezonie mieliśmy akurat takie plakaty co wisiały aż do meczu, a teraz nic — aż strach pomyśleć że jutro trzeba będzie oglądać mecz na cholernym telefonie 📱😤
a ten facet z preclami — ja go znam! kiedyś przy stadionie dał mi taki precel że aż łzy mi stanęły 😂 ale serio, facet działa! niech ktoś go jutro dorwie i każe mu powiesić choć jeden plakat bo ja już mam dość tego wiecznego polowania na tajne miejsca
Serce z drużyną, głowa na pauzie.