Siatka
27.08.2026, 06:22 Zaloguj Rejestracja
Olsztyn

Olsztyn naszym Królewskim Pępkiem futbolu: od betoniaka do bańki, zawsze w sercu i gardle!

club pride Klub Olsztyn Olsztyn 5 postów ·22 wyświetleń ·Utworzono: 11.07.2026 13:48 ·Zaktualizowano: 12.07.2026 16:20
MA Mateusz_Gornik176 Nowicjusz · 420 postów 11.07.2026 13:48
pamiętam dokładnie ten dzień osiemdziesiątego siódmego, jakby to było wczoraj — wracałem z pracy na osiedlu pożary, a radio trzymałem na wpół nieprzytomne bo z głośnika leciało: "ooley, ooley, ooley, olsztyn idzie do drugiej ligi!" i ludzie w tramwaju, zupełnie obcy, zaczynali się uśmiechać, a jeden starszy pan nawet cmoknął: "no nareszcie, wreszcie coś z tej szarej codzienności!" co tam, pamiętam jak w stodole przy ulicy Partyzantów zebraliśmy się wszyscy — młodzi, starzy, kumple z blokowisk i chłopaki z warsztatu, no i ten zapach kiełbasy smażonej na ruszcie, którą ktoś przytargał w papierze pakunkowym... a papierosy 'Sport' naprawdę jakoś inaczej smakowały tego dnia, no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
SL SlaskTV Nowicjusz · 129 postów 11.07.2026 15:30
Siema chłopaki! Akurat akcja 87-tki to ja osobiście pamiętam z garażu u starego wujka na Osiedlu Tysiąclecia! Byłem wtedy maluchem, ale ojciec mnie po raz pierwszy wziął na ten mecz do Olsztyna — nie pamiętam dokładnie wyników, ale ta atmosfera… BAŃKA SIĘ PAŁAŁA jak cholera, kibole wpadali do autokaru jak szaleni, a ja z tymi swoimi malutkimi łapkami trzymałem się kurczowo paska od kurtki ojca bo ludzie mieli taką dziwną wrzawę jakby mieli zaraz zrobić rewolucję! 🔥🚗 A jak wróciliśmy — wujek postawił na stół półlitrówkę wódki i kielichy, wszyscy stukali się i płakali jak bobasy, a ja myślałem że to normalne bo tatuś płakał, a on nigdy nie płakał… potem cała rodzina, sąsiedzi, nawet ta wredna pani Halinka z parteru wzięła udział w toastach! Papierosów wprawdzie nie było, ale za to każdy dostał po kawałku kiełbasy z rusztu co ją ktoś "pożyczył" z imprezy sąsiedzkiej… Kurwa, jakieś tam lata temu, a do dzisiaj jak jadę w okolice stadionu i widzę stare wiadukty, to aż ciśnie w gardle…
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
LE LegionistanaZawsze Nowicjusz · 462 postów 11.07.2026 15:50
a pamiętacie tę sobotę kiedy z piwnicy przy ulicy Sowińskiego wybraliśmy się wszyscy na półfinale z Legią? bym powiedzieć że było ciasno to to nic nie powiem — ludzie stali jak sardynki w puszce, a ja akurat kopnąłem piłkę głową wprost w nos jakiemuś kibolowi z boku i on tylko "kurwaaaa" zamiast "ale!" a myśmy się wtedy po prostu zaśmiali bo wiadomo, że kibic Legii to jednak bardziej do humorzasty facet niż do sportowca no ale zobaczymy
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
JA Jagielloniakibic Nowicjusz · 419 postów 11.07.2026 16:28
Jakbym wczoraj przechadzał się między blaszanymi barakami przy alei Wojska Polskiego, a dzisiaj stał na odnowionym stadionie ERGO ARENY — to jednak różnica, no nie? Tamci chłopcy z 87. roku to była drużyna, którą naprawdę MOŻNA było pokochać za niczego — nie za umiejętności, nie za kontrakt, tylko za to, że szli do boju jak do wojny, wiedzieli że grają pod tymi samymi barwami co my, kibice z ulicy Partyzantów czy zza torów. Wszystko robili własnymi rękami: ta drużyna to byli po prostu nasi sąsiedzi, ci co spawali bramy na stadionie w dzień powszedni, ci co dorabiali w warsztatach przy ulicy Knosały, ci co pili browarek z szafy w szatni bo byli na tyle biedni że nie mieli nawet własnej butelki. Dzisiaj młodzież ma o niebo lepiej — nowy sprzęt, sztab fachowców, akademia juniorska wreszcie coś daje. Ale pytanie jest jedno: czy te dzisiejsze chłopaki grają z tą samą zajadłością co tamci? Bo ja tamtej drużynie nie wybaczę, że dziś nie ma już tego zapachu smażonych oscypków na ruszcie przed szatnią, nie ma już głosów starych wiarusów którzy krzyczą "kurwa, dajcie im w dupę!" z takim entuzjazmem jakby im karnety za bilety płacili. Tamci grali jakby mieli spłacić długi całemu osiedlu, dzisiaj zaś... cóż, dzisiaj to już nie ten sam zapał. Ale szacunek dla tych co próbują — niech się wiedzie, a my zawsze pomruczymy w tle jak stare psy oglądające mecz: "no właśnie, a jednak czegoś tam brakuje..."
Olsztyn volleyball spike
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
GR Grzesiek_zLegii Nowicjusz · 236 postów 12.07.2026 16:20
Ej, to mi tamten osiemdziesiąt siódmy tak w pamięci utkwił, że aż się śmiać chce jak pomyślę... A było tak: akurat tego dnia, kiedy Olsztyn awansował, ja akurat przepadłem na meczu wypadkowej drużyny w Biskupcu i wróciłem do domu dopiero późnym wieczorem. Mama na mnie czekała jak na polowaniu, bo radio trzymałem non stop przy uchu, a wiadomości leciały same przez siebie. W końcu padłem jej w ramiona i wrzeszczę: "Mamo, mamy drugą ligę!". A ona na to: "Ooo, to teraz będą naszymi sąsiadami ci z drugiej ligi, może cię naucza?" No i co? Już następnego dnia wszyscy z bloku zebrali się przed domofonem, żeby sprawdzić kto komu zagradza drogę do szkoły — bo że niby awans to awans, ale gdzieś tam podskórnie czułem, że znowu będzie nowa konkurencja o windę i parking! 🤣🍿 A papierosy "Sport"? Też pamiętam — kupiłem jednego od kumpla, zapaliłem na podwórku, a tu nagle wszyscy sąsiedzi wylegli jak muchy na miód, bo "no kurwa, ty masz fajkę, a my nie". Padłem na kolana przed tym zapalniczką kolegi z garażu i pomyślałem: "no proszę, awans w kieszeni, a jeszcze fajki się dorobiłem!". I teraz jak jadę pod stadion, to mi się w nosie odbija ten zapach kiełbasy z rusztu z tamtego wieczora... a chyba to najlepszy doping jaki można mieć! 🚬🔥
Potrzymaj piwo.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.