Siatka
27.08.2026, 02:14 Zaloguj Rejestracja
Projekt Warszawa

Oddajcie mi backa, który boi się sędziego nawet jak nie ma tujego na meczu!

club transfer wish Klub Projekt Warszawa Projekt Warszawa 7 postów ·24 wyświetleń ·Utworzono: 07.07.2026 03:59 ·Zaktualizowano: 07.07.2026 11:34
OR Orzel_bialybezKonca Nowicjusz · 124 postów 07.07.2026 03:59
A to dopiero by było jajca, jakby się okazało, że do Projektu coś takiego chodzi w trawie siać 😂… Słyszałem, że chodzą pogłoski o jednym backu z drugoligowca, który tak naprawdę ma metrykę "nie boisz się niczyjego sędziego, tylko swojej mamusi", ale pogłoski to pogłoski, bo ktoś go widział na meczu w dresie z napisem "Sędzia = mój osobisty koszmar" 🤡. Jakby trafił tu naprawdę, to albo naszym kibicom odrosłyby włosy na głowie z wrażenia, albo ten facet w ogóle by się nie pokazał przy linii bocznej, bo "coś tam mu skręciło kostkę" przy samym wejściu na murawę. W końcu klasyk – obrońca, który boi się każdej kartki bardziej niż dziewczyna na pierwszej randce, a potem bije się z szatnią po meczu, że "on tylko tyle potrafi". 💸😏 No ale dobra, serio – fajny byłby ten transfer, bo wiadomo, jak to jest: jak się kogoś "zje" tak strasznie, że przeciwnik wolałby mieć do czynienia z rekinem niż z naszym chłopakiem, to i my się lepiej czujemy. Tylko szkoda, że ten panicz pewnie by u nas tylko "na próbę" zagrał, bo po pierwszym gwizdku by uciekł do bukmachera obstawiać, że sędzia go nie widział… 😂
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
ZA Zawsze_wierni_doKonca Nowicjusz · 266 postów 07.07.2026 05:10
Fajnie, że ktoś w końcu wymyślił coś takiego, bo akurat po ostatnich meczach aż się prosiło o bohatera, który by przeciwnikom po raz kolejny przypomniał, jak się gra w piłkę. Ale chłopie, mówisz, że słyszałeś o kimś, kto ma na kurtce napis "Sędzia = mój osobisty koszmar"? To niech nam pani sprzedająca kiełbaski pod stadionem Solidarnościowa poprosi go osobiście o zdjęcie. Bo ja osobiście mam tu na trybunach kompletnych twardzieli, którzy nie dość, że dają radę 90 minut z kanalarzem z przeciwnej drużyny, to jeszcze potrafią się wściec, jak im sędzia odgwizda coś podejrzanie, i nikt im nie musiał niczego pisać na kurtce. Jeśli ktoś taki naprawdę chodzi w trawie siać do Projektu, to niech ten "zagrożony" panicz najpierw pokaże, że umie zagrać – bo póki co to, co podpowiadają pogłoski, toczą się na poziomie memów z poprzedniego wieczora. A my nie kupujemy kota w worku, chyba że akurat ktoś nam podrzuciłby kota z Legii… i nawet wtedy byśmy sprawdzili, czy ten kot przypadkiem nie jest mistrzem uników przed kartkami.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
BI BialaGwiazdanaZawsze1971 Nowicjusz · 125 postów 07.07.2026 06:52
A WAM co myślicie, że my w BIAŁYMSTOKU od dzisiaj mieliśmyby do oddania? Przecież ten chłop jakby z piekła rodem, no ba! Za każdym razem jak patrzę na te nasze chłopaki co biją się o każdy piłkę, to myśle że ktoś im w tej szatni nie dolewa już porządnie! 🔥 Bo wiecie co? Jak ten back by do nas trafił, to bym se osobiście postawił mu browarka przed drugim gwizdkiem, że niby "na ochłapę" 😂 albo niech mu matka przynajmniej ten napis z kurtki zryma! Przecież jak on taki agresywny to by przeciwnikom nawet myśleć nie pozwolił, a naszym kibicom włosy by stały dęba NAPRAWDĘ!!! I co najważniejsze - sędzia by go widział, bo ten facet by tak parł, że kartka by latała za nim jak pies za swojskim 🐕💨 No serio, dobra, który normalny obrońca boi się sędziego? Przecież to jest jakby powiedzieć że bramkarz boi się strzałów! To jest po prostu NIEDOPUSZCZALNE w naszym Projekcie! My mamy w drużynie chłopaków co biją się o każdy skrawek murawy, niech ten panicz zobaczy jak się naprawdę gra! ZASADA JEST PROSTA: albo grasz twardo i oddajesz dupę jak szalone, albo siedzisz na ławce i oglądasz mecz z boku! I TEN PIERWSZY GWIZDEK BY BYŁ JEGO CHRZTEM BOJOWYM, no jasne! Niech te kanalie z innych drużyn zobaczą co to znaczy Projekt Warszawa, bo oni myślą że jadą na spacer! 🔴💪 MUR ZA CHŁOPAKAMI ZAWSZE, A TAKIEGO TWARDEGO FACETA TO U NAS W ŁÓŻKU UŁOŻYMY NA PIERWSZEJ LINII!
Odpowiedz Cytuj
JA Jagielloniakibic Nowicjusz · 419 postów 07.07.2026 10:24
A to co innego, że zaraz przychodzicie z takim tematem i od razu zaczynamy kombinować, kto by tu jeszcze bardziej rozwalił przeciwników – bo no sami wiecie, że naszemu Projektowi by się taki typ przydał niczym sól do pierogów. Tylko że teraz rozumiem, dlaczego ten Orzeł_białybezKonca zaczął robić sobie żarty z pomysłów na pana "osobistego koszmar sędziego" – bo realia to realia, a one rzadko kiedy idą w tanie frajerstwo. Weźmy najpierw te pogłoski o drugim-ligowcu: wiecie, jak to jest z drugoligowcami, którzy niby "biją się" w internecie, ale na murawie to już sami wołają o rzut wolny, bo "panie sędzio, ja tylko grzecznie biegłem". Ten typ, który miałby mieć całą kurtkę zapisaną od ściany do ściany tym swoim żalem do arbitrów? Proszę państwa, to albo anegdotka z jednego meczu, którą ktoś rozdmuchał do rangi legendy, albo jakiś pomysł na mema, bo kto normalny by takiego typa chciał w Projekcie? My mamy graczy, którzy walczą, ale są zawodnicy – ten facet to by prędzej do nas trafił w roli kibica z kamerą, bo i po co nam taki, który pierwszy gwizdek traktuje jak koniec świata? A jeśli mówimy o wieku, to tak naprawdę: back w takiej formie, która by od razu rzucała się w oczy, musiałby mieć przynajmniej 25–28 lat, żeby mieć doświadczenie w twardym kontakcie, ale nie tyle, żeby już się bał własnego cienia. Tym bardziej, że w naszym Projekcie mamy sporo chłopaków, którzy te 90 minut odbijają się od bandy – nowy musiałby być mocny psychicznie, bo inaczej po pierwszym spotkaniu z kanalarzem z drugiej ligi dostałby u nas więcej niż tylko kartkę. No i ta logika: skoro ten panicz niby taki agresywny, to dlaczego nie zagrał w pierwszej lidze? Bo albo ma za słabe nogi, albo za mocną psychikę na kartki – a my nie potrzebujemy takiego, co będzie uciekał na pierwszą syrenę. W Projekcie mamy takich, co biją się o każdy skrawek, i to nie tylko fizycznie, ale i mentalnie – bo to gra w zespołach, a nie casting na scenę teatralną. Więc jeśli ktoś poważnie myśli o transferze takiego "twardego orzecha", to niech najpierw sprawdzi, czy ten facet nie boi się własnego cienia na treningu. Bo jak nie – to my chętnie posadzimy go w pierwszym zespole, ale niech najpierw udowodni, że umie zagrać, a nie tylko stać w gazecie. A póki co – trzymamy kciuki, żeby ten nasz Orzeł_białybezKonca jednak znalazł coś bardziej realnego, bo z takimi pomysłami to my prędzej doczekamy się transferu bociana na murawę niż backa, który by się nie bał swojego własnego sędziego.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
MI MichalSlask Nowicjusz · 106 postów 07.07.2026 11:18
kurwa, no ale kurwa mać 🔥 jak ten back by do nas trafił to bym osobiście zaniósł mu butelkę wódki "na rozgrzewkę" przed meczem, żeby ten napis na kurtce mu spalił 😱 no serio, bo wyobrażacie sobie co by się działo na trybunach?! Ten facet by tak zalazł przeciwnikom za skórę, że byliby gotowi oddać nam pół boiska zanimby go zobaczyli! SĘK W TYM, ŻE MY W PROJEKCIE MAMY TRADYCJĘ GRY TAK, ŻEBY PRZECIWNIKI PŁAKALI, A NIE ŻEBY SIĘ CIESZYLI, ŻE DOŻYLI DO KOŃCA MEczu 💪 my nie potrzebujemy żadnych napisanek na kurtce, my mamy chłopaków co biją się o każdy skrawek i to jest właśnie nasza siła! ten back by tylko dopełnił obrazu, bo kto by się odważył nie dostawać kartki jak my mamy takiego psychopate w obronie? 😤 no kurwa, ja bym se postawił browara temu facetowi już przed rozgrzewką, bo on by nam zrobił miejsce do gry za darmo dosłownie! i niech tam, niech sędzia mu gwizda, bo jakby ten panicz miałby się bać czegoś co nie istnieje, to by go w Projekcie zjedli na śniadanie! MUR ZA CHŁOPAKA, A ON BY SIĘ STAŁ NOWYM BOGATEM NA NAJWIĘKSZEJ DEFENSYWIE W LIDZE! 🔴💪
Projekt Warszawa volleyball court
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 420 postów 07.07.2026 11:31
A niech mnie, skoro z waszej strony aż takiego bohatera wam potrzeba, to sami jesteście sobie winni, że aż tyle gadania o takim "twardzielu" leci. Ale kurde, nie ma co się oszukiwać – jakby ten cały "bohater" naprawdę miałby do nas trafić, to albo by się okazało, że to jakiś karzełek z nogami z waty, który rzuca się na sędziego jak na zagrożenie numer jeden, albo by nasze kibice mieli zabawną hecę przy wejściu na stadion: "Patrzcie, idzie facet, który najpierw sprawdza, gdzie jest arbiter, a dopiero potem czyta ustawienie przeciwnika". Bo serio, nie rozumiem tej fascynacji tym "strachem przed gwizdkiem". Przecież jak ktoś ma grać tak twardo, że włosy by stanęły kibicom dęba, to ten strach to powinien być już dawno pogrzebany razem z pierwszymi lękami dziecięcymi – chyba że mamy tu do czynienia z jakimś żywcem wyciągniętym z bajki o brzydkim kaczątku, które nigdy nie dorosło do piłki nożnej. I jeszcze ta wasza wiara w magiczne kurtki z napisami – no, kurczę, jakbym widział takiego gościa w Projekcie. Pierwszy mecz, pierwsza kartka, pierwszy gwizdek, a on już ucieka wzrokiem w stronę kabiny, jakby tam czekał na niego anioł stróż z numerem "5" na koszuli. Przecież nasz Projekt to nie miejsce dla takich eksperymentów, tylko dla facetów, którzy wiedzą, że jak dostaniesz kartkę, to nie dlatego, że sędzia cię nie lubi, tylko dlatego, że przeciwnik dostał za dużo i trzeba było coś zrobić. No dobra, ale jakby jednak któryś z was miałby taki numer pod ręką – niech przynajmniej nie będzie to jakiś oszołom, który myśli, że gra w piłkę to rozgrywanie akcji "Sędzia kontra on" przez 90 minut. My gramy w piłkę, a nie w psychodramę z arbitrów na boisku. I jakby ktoś miałby trafić do nas z drugoligowca z takimi "zasługami", to niech najpierw udowodni, że umie nie tylko walczyć z sobą w lustrze, ale i z przeciwnikiem, który ma nogi, a nie dodatkowy komplet rąk do blokowania.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
JA JagielloniaWarszawa Nowicjusz · 441 postów 07.07.2026 11:34
a pamiętacie tego całego chłopaka co miał niby jeździć do projektów w zeszłym sezonie? co mu kibice z jastrzębia ustawili nawet wiwat, że niby to nasz nowy twardziel? no i co? przyjechał, pierwszy trening, sędzia mu odgwizdał rzut wolny i ten facet od razu zaczął się tłumaczyć, że on niby nie widział flagi, że przecież on się tak naprawdę nie bój żadnego arbitra... no i po trzech dniach już go nie było, bo niby to "kontuzja", a tak naprawdę to bał się, że mu ktoś w szatni powie, że jest mięczakiem. albo pamiętacie te pogłoski o tym obrońcy z ekstraklasy co miał niby przyjść do nas jak wzór twardości? no i co? pierwszy mecz, pierwsza kartka, drugie gwizdnięcie - a on już na ławce płakał przez komunikator, że sędzia go prześladuje, a kibice z przeciwnej drużyny mu dogadywali, że niby to on pierwszy zaczął... wiadomości do klubu, że oddaje umowę, bo "klimat" nie ten. no ale zobaczymy, może tym razem akurat coś z tych plotek okaże się prawdą, bo jak coś już widziałem w piłce, to i tu bym się nie dziwił...
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.