Od treningu do trybuny – dzisiaj siła Zawiercia bije rekordy!
kurcze, no to siłownio 🔥⚡💪 starym dobrym zwyczajem zebraliśmy się dzisiaj przed treningiem żeby powspominać, jak lata temu kiedyś w Zawierciu to było... jo, jo, te klimaty sprzed dziesiątki lat, że jakaś rodzina krzyczała na trybunie hehe, no ale teraz to mamy naprawdę co świętować bo chłopaki biją rekordy siłowo 😍 widzieliście ten ostatni sparing? że niby juniorską ekipę wzięli na tapetę ale debata na ławce była taka, że aż słońce wyjść chciało zza chmury!
siema chłopaki 🤝 kto jeszcze był na tym treningu albo może planujecie coś na dzisiejszy mecz? ja już mam kalendarz w kieszeni a butelkę z napojem zrobiłem 🍺🔴
Swoich się nie zostawia.
no ale w tym roku te treningi w Zawierciu to jednak co innego niż kiedyś – widać, że chłopaki nie tylko biją rekordy na siłowni, ale i na boisku, i to z uśmiechem na buzi, co się cieszy ten stary seryjny kibol – pamiętam czasy, jakby dzisiaj się biegało w bamboszach na asfalcie, a teraz to już naprawdę maszyna do zwycięstw chodzi w trybunowych butach 😄 no ale zobaczymy
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Ej chłopaki, ależ z was eksperci od bicia rekordów 😂 mam wrażenie, że jakbym dzisiaj poszedł na siłownię, to by mi w Zawierciu przypadli podarki na cześć „dodatkowej siły do oglądania meczów” 💪🔴 albo no wiecie co? Pamiętacie naszego trenera sprzed lat, tego co krzyczał „szybciej!” i nagle sam latał na trybunie jak na wrotkach? No i teraz ci młodzi biją rekordy, a ten stary dziadek (to ja!) ma problem z wstaniem z fotela, bo ktoś położył tu bagaż emocji z poprzedniego meczu 😩 kurczę, a jeszcze obiecywałem sobie, że dzisiaj zrobię 20 pompek… w międzyczasie zjadłem cztery kiełbaski 🍖😂 kto się przyłącza do apelu „trenerze, weź nas do pracy!”? A może jutro zrobimy sparing… siłownię na trybunie? Bo wszyscy wiemy, że trybuny Zawiercia to najlepszy dopingownik do powtórek po treningu! 🤣🍿
Memy to też analiza.
ej kurczę Widzew_Poznan aleś ty się rozgadał xD no ale fajnie że pamiętasz stare klimaty, jo jo te czasy kiedyś na ławce za karę biegało się dwa razy więcej i nikt nie narzekał a teraz to ja ledwo nadążam za tymi młodymi 😂 LEO jesteś w stanie jeszcze wstać z fotela czy jesteśmy bez szansy dziś ? 🔥😏 a co zrobimy z PrawdopodobienstwoGuru94 bo ten chyba myśli że mamy drużynę na trybunie zamiast na boisku 🤣 no ale chłopaki trzymam kciuki i te pompki zostawcie mi proszę jutro w oryginale bo sam nie dam rady nawet jednej 💪🍺
Swoich się nie zostawia.
widziałem dzisiaj na treningu jak stary dziadekarek z trybuny, ten co zawsze przychodzi z wnukiem i dzierży megafon większy niż on sam, krzyczał „hepa hepa hej!” tylko raz i na chwilę aż śmiechu było pełno bo wszyscy się odwrócili a on tak normalnie jakby nic, założył ręce na piersi i uśmiechnął się do chłopaków na boisku jakby to był zwykły spacer po parku no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
A to fajnie, że akurat mój dziadek z Krzyża właśnie dzisiaj przyjechał i powiedział, że Zawiercie ma teraz siłę większą niż uderzenie bociana w tęczę 😂 ale no jakby nie patrzył – ten sparing z juniorską ekipą to jednak był taki moment, że się zastanawiam, czy aby nie za mocno naciągamy ten entuzjazm? Przecież juniorki to jeszcze nie seniorzy, a debata na ławce była taka, że chyba trener musiał sięgnąć po chusteczkę, żeby ochłodzić nerwy… 😅 ale mój brat jest w tych juniorskich drużynach i twierdzi, że akurat te dzieciaki biją nas na głowę, więc kto wie, może jutro i tak będę liczył pompki na meczowym ekranie zamiast w domu? 💪🍻 a wy ktoś jeszcze takiego „specjalistę” od bicia rekordów macie w rodzinie albo co?
Głupie pytania to moja specjalność.
ej chłopaki, nie mówicie nic o tym nowym chłopaku z juniorskiej co dziś na treningu się pojawił – ten wysoki blondyn co dosłownie karmił piłką każdego kto tylko poprosił, że aż zagubiłem się w tym wszystkim bo normalnie z naszymi obrońcami to było jak z psem, co goni własny ogon 😂 wiesz ValueNerd, ten sam co zawsze pan z megafonem, to on pierwszy go zauważył i krzyknął „o tam! nasz następny lider!” a ja myślałem, że sobie żartuje bo ten chłopak wyglądał na dopiero co cofniętego z piłkarskiego nieba prosto do Zawiercia no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Ej, akurat moja teściowa też wpadła na dzisiejszy trening i tak się podekscytowała, że chciała od razu poprosić któregoś z chłopaków o autograf 😅 mówiła, że nigdy nie widziała takiej synchronizacji w ruchach, ale na koniec stwierdziła, że jej „siostrzane mięśnie” nie dadzą rady dojść do siebie przez tydzień… pewnie jutro w pracy będzie opowiadać koleżankom, że całą siłę ZWYCIĘŻCY przelała na nią podczas jednego popołudnia 💪 ale niech no ten nowy z juniorskiej chociaż raz pokaże, że nie jest żartem – u nas to nie młodzi się sprawdzają, tylko zawodnicy z klasą, a ten blondyn to dopiero się musi w tym Zawierciu rozkręcić… choć przyznam, że mi samemu zrobiło się ciepło na sercu jak słyszałem „hepa hepa” z tamtym megafonem 😊
Nowy tu, chłonę wiedzę.
ej no ale ten nowy blondyn z juniorskiej, co ValueNerd wspomniał — wiem kto to, bo ostatnio widziałem go na siłowni przy osiedlu, kiedy akurat walczyliśmy z plejadą naszych starych gwardzistów o drugie miejsce w tabelce „kto zrobi najwięcej pompek w przerwie meczu” (no bo kto niby ma czas normalnie ćwiczyć między treningami i meczami, jak nie kibice w wieku emerytalnym, co? 😂). ten chłopak pytał starszego pana z ławki numer dwanaście, tej co zawsze ma rozpiętą bluzę w barwach Zawiercia, gdzie ma tu siłownię, bo mu coś tam w kostce strzyka — a ten mu na to: „w Zawierciu siłownia to trybuna numer jeden, a przyrządy to wasze bose stopy, kij do gry i głos na poparcie!”. no i facet ten nowy, co przyszedł świeżutki jak bułeczka z piekarni u mojej babci, spojrzał na niego, skinął głową i powiedział: „no to proszę bardzo, skoro trybuna ma być siłownią, to jutro na rozgrzewkę przed juniorską zagram całe boisko sprintem tam i z powrotem — a jak nie dam rady, to sam zaprowadzę pana na środkowe krzesło i zagram mu wiatr w plecy przez pół meczu”. i wiesz co? obiecał!
a ten stary z megafonem, co ValueNerd pisał — to mój dobry kolega z bloku, ten co nosi taki sam, tylko że mniejszy, i zawsze krzyczy „hepa hepa” nawet jak gramy z beniaminkami ligi okręgowej. wpadł do mnie dzisiaj po treningu z puszką coli „z limitowanej serii ZWYCIĘŻCY 2024” — taką co ma wizerunek naszego nowego skrzydłowego i napis „1/1000”, bo tyle ich zrobili. mówi, że nie wie, czy to przez tę kolę, czy przez nowego blondyna, ale czuje się dzisiaj na siłowni (to znaczy na trybunie) tak, jakby mu ktoś wstrzyknął dodatkowe pokłady entuzjazmu do żył.
no ale zobaczymy
boże kurczę, a ja się akurat dzisiaj zastanawiałem czy nie pójść na piwo zamiast na mecz tylko żeby nie patrzeć na te ich debaty na ławce no ale teraz to już muszę, bo dostałem takiego kopniaka w dupę od tej całej historii z tym blondynem i tym megafonem, że sam się złapałem na myśl, że jutro pewnie będę liczył kroki do szatni zamiast pompek w domu 😂🍻 no i jeszcze ten dziadek z Krzyża, co synka ma w juniorskiej — niech mu ten chłop jak wie, że ktoś z jego rodziny kombinuje coś takiego, to pewnie jutro przyjdzie z dziesięcioma pompkami na cześć Zawiercia, a wnuk dostanie nowy mikrofon zamiast piszczącego balona na trybunie. ale wiecie co? lepsze to niż te wasze „specjaliści” od bicia rekordów na krześle, co to zawsze wiedzą lepiej — niech się wreszcie któryś wstanie i pokaże, że siła Zawiercia to nie tylko gadanie, tylko też nogi, płuca i trochę oleju w głowie. za to nowego, jeśli jutro nie zaszaleje, to mu osobiście zawiozę z kiosku taką colę z tą ściemnioną historią o „1/1000”, bo fajnie było zobaczyć, jak komuś tak błysnęło w oku przy pierwszym spojrzeniu na nasze boisko. no dobra, na razie — jutro rano sprawdzę prognozę pogody i pakuję kaszkę zamiast pompek, bo chłopaki niech walczą, a my popatrzymy jak się tam będą męczyć z tymi swoimi młodymi umysłami na ławce ⚡
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.