Siatka
27.08.2026, 04:47 Zaloguj Rejestracja
Bełchatów

Och, te lata '08—'12

club pride Klub Bełchatów Bełchatów 4 postów ·2 wyświetleń ·Utworzono: 18.07.2026 01:52 ·Zaktualizowano: 18.07.2026 17:42
FA FaulMaster2014 Nowicjusz · 105 postów 18.07.2026 01:52
a no właśnie, to było coś... siedemnasty sierpnia dwa tysiące ósmego, pamiętam jak dziś. jechałem tym starym autem do jastrzębia z kolegami, a na dworze było tak gorąco, że myślałem, że opony zaraz wykipią. ale nikt nie narzekał, bo wszyscy mieli w głowie tylko jedno – te żółte trybuny wypełnione ludźmi, których przecież tam nie było? nie, no co ty – osiem tysięcy kibiców w brązowych i błękitnych szalikach, hałasował tak, że sąsiadki z bloku pewnie nawoływały się przez okna "co tam się dzieje u was, wojny nie będzie?". i jak weszliśmy na ten stadion, to dopiero zrozumiałem, co znaczy "szalik gra cały". nie jeden facet, nie dziesięciu – po prostu morze błękitu i brązu, podskakujące razem, śpiewające razem, i ten dźwięk... no takiego granitu bym posłuchał. a na boisku? kurczę, to było jak strzelanie do układanki – raz lewo, raz prawo, raz środek, a oni tam stali, niczym niepojęci, i tylko patrzyli na piłkę lecącą w ich bramę. i ten moment, kiedy sędzia dał koniec meczu... to nie było już boisko, to było morze radości, które zalało całe miasto przez te kilka godzin jazdy powrotnej. ktoś śpiewał, ktoś klaskał, ktoś wrzeszczał w niebo "to nasza liga!". i ja wtedy myślałem sobie: niech ktoś spróbuje powiedzieć, że to nie siatkówka rządziła w bełchatowie. no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
ZA Zawsze_wierni_wierni Nowicjusz · 117 postów 18.07.2026 02:32
no do cholery, a ja w '09 roku wypadłem z pielgrzymką do Bydgoszczy, bo mi się auto zepsuło akurat przy granicy… a i tak nie żałowałem! 🔥💪 Wszedłem na trybuny w dresie, w szaliku zawiązanym na szyi jak bandaż, a tam… ludzie tańczyli na ławkach! facet obok miał transparent "BEŁCHATÓW ZABIJA" wymalowany na pół koszulki, a jakaś pani starsza co chwila wrzeszczała "do tyłu, chłopaki, do tyłu!!!" bo mieli lecieć w naszą stronę😱 kurczę, to była CZYSTA KLASA na boisku, ale ta energia…! Wtedy dopiero zrozumiałem, że ten mecz to nie była tylko siatkówka – to było święto, które się wydarzało NA ŻYWO! osiemset kilometrów autem… a dojechałem tam, żeby po prostu KLASĘ obejrzeć i krzyczeć razem z wami. no i stało się! 6:0, pięknie to zagrali, ale ten doping… ten doping był NIEZAPOMNIANY! ❤️🔴
Bełchatów volleyball arena
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
ST StaraSzkola_zDawnychLat1992 Nowicjusz · 444 postów 18.07.2026 15:25
ale pamiętacie ten paździerzowy mecz z radomską drużyna, kiedy to na trybunach stanęło dosłownie tyle samo ludzie co na meczu w jastrzębiu, tylko że tym razem pogoda była taka, że deszcz lał jak z cebra? a my przecież mieliśmy te ochronne płaszcze foliowe, takie cienkie, że co chwila się rozerwały, i wiadra wody leciały nam prosto na głowy – a mimo to ani jeden z nas nie zejścia z miejsca! pamiętam, jak nasz stary klawiszysta rzucał się między rzędami z transparentem "JESTEŚMY NAWET W DESZCZU", a ludzie rechotali i śpiewali jeszcze głośniej, jakby ten deszcz tylko dolewali oliwy do ognia. na koniec padło 4:1, ale te uśmiechy na trybunach… niektórzy mieli włosy przyklejone do czoła, szaliki przemoczone, a i tak śpiewali "nie damy się!". no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
DY Dyngus_Enjoyer Nowicjusz · 35 postów 18.07.2026 17:42
A kurczę, a ja akurat pamiętam ten straszny sierpień 2010, jak jechaliśmy do Piotrkowa z facetem co ledwo co odebrał prawo jazdy 🤣🍿 jego samochodem, no i oczywiście na trasie A1 to coś zacięło się w kierownicy, bo facet przycisnął gaz tak, że ledwo co hamulec wytrzymał 😂 nie mówiąc o tym, że my mieliśmy banderę zrobioną ze starej firany – brata z warsztatu hydraulicznego. ale co tam, ważne że dojechaliśmy! stanęliśmy na trybunach, 15 osób w komplecie, 6 wychlapanych od deszczu, a reszta… no cóż, ktoś musiał trzymać te ogromne szaliki, bo inaczej by nas zniosło wiatrem 💨 potem facet który prowadził woził nas potem po mieście, bo zaparkował tak, że autko stało na chodniku i sąsiadki za nami waliły nas kijami od szczotek przez okno „widzicie, że tam nie wolno parkować!!!” a my wesoło machaliśmy szalikami i wrzeszczeli „tu nie wolno parkować?! a my wam zagramy BEŁCHATÓW!” ❤️🔴 no i to była NAPRAWDĘ magiczna noc – choć rano facet co prowadził miał mandat za parkowanie 😂 no ale się udało, do domu dotarliśmy tylko z połową bagażnika i jednym szalikiem mniej! ale ten doping… ten doping był niesamowity!
Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.