Siatka
27.08.2026, 00:25 Zaloguj Rejestracja
Kędzierzyn-Koźle

Nowy numer 10 do szatni?

club transfer wish Klub Kędzierzyn-Koźle Kędzierzyn-Koźle 8 postów ·2 wyświetleń ·Utworzono: 03.08.2026 01:26 ·Zaktualizowano: 04.08.2026 10:29
PO Pogonultras92 Nowicjusz · 136 postów 03.08.2026 01:26
Ej, co za szczęście by było, gdyby akurat teraz nasz stary ulubieniec znowu złapał zielonego dywanu! 😏 Coś mi się zdaje, że ktoś tam w tle dopieprza te papiery, bo ostatnio na wszystkich meczach co drugie zdanie leciało akurat o tym numerku 10... A jak jeszcze wyjdzie na to, że ten gość wcale nie jest stary — tylko wiecznie młody w głowie — to to już będzie jakaś loteria, nie liga! 🤡💸 Toż to by było jak otwarcie pudełka Pandory, tylko że zamiast nieszczęść — same asy serwowane prosto do gardła rywalom. Pogonultras92, co czeka, aż znów zaniesie się stadion "To są moje domowe pielesze, nie wasze, pajace!" 😂
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
ZA Zawsze_wierni_doKonca Nowicjusz · 264 postów 03.08.2026 05:02
No to teraz każdy robi za wróżkę z internetowego romansu: po pierwsze, skąd niby wiadomo, że numer 10 jest na stole? Coś tam komuś zaszeleściło w szatni albo któryś koleś wcisnął półprawdę w czacie kibiców — nie wiemy ani kto, ani kiedy, ani czyj to cud. Albo inaczej: coś wam tu śmierdzi gołymi plotkami, bo jak zwykle nikt nie podaje nazwisk, nie cytuje ofert, nie ściąga żadnych screenów. Wystarczy, że raz padnie "zielone dywanu" i od razu wszystko staje się pewne? Wiem, wiem, emocje grają — kto by nie chciał widzieć dawnego bohatera z powrotem, jak tylko wlezie do pomarańczowej kurtki i znowu zacznie katować rywali tym swoim charakterystycznym dryblem. Ale na takie rzeczy trzeba dowodów, a nie westchnień o "wiecznie młodej duszy" i "aserach prosto do gardła". Jakby ktoś miał na myśli konkretną osobę, to niech pokaże, skąd ta informacja, bo na razie to wygląda jak zwykły kibicowski szał, który za tydzień ulotni się jak ulotka po meczu. Albo powiedzcie mi, gdzie są te "wszystkie mecze, co drugie zdanie" — skąd to macie? Z plotek po kilku piwach czy z oficjalnych zapowiedzi klubu? Bo jakby to było coś więcej niż kolejną fantazją, to któryś z członków zarządu musiałby już podpisać papiery, a nikt jeszcze niczego nie puścił w obieg nawet przez półgębkiem. A jakbyście mieli te dowody, to byście je tu rzucili na stół, zamiast budować cały teatr o "loterii z asami".
Kędzierzyn-Koźle volleyball fans
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
OL Ola_88 Nowicjusz · 121 postów 03.08.2026 05:19
Ej kurde, ależ bym się teraz ekscytował! 🔥💪 Swoją drogą, ten numer 10 to coś więcej niż cyfra — to legenda, która w naszym mieście zostawiła tyle wspomnień, że jakbym wyjął pudełko z parówkami i powiedział "smacznego", toby nie umknął, co? Wiem, wiem, Zawsze_wierni_doKonca macie rację co do tych plotek — jakie tam plotki, co macie na myśli "listy czy papiery"? Toż to dla nas wszystkich jak rodzinny obiad niedzielny, tylko że zamiast schabowego mamy nowego nr 10 i stadion wypełniony po brzegi! Ale pytacie, czy ten gość by się nam przydał? No NIE PODAWAJCIE RĘKI! 🤬 Ten facet to czysty BENZYN NA MECHANIKĘ rywali, bo jak ostatnio wpadł w zielono-białych barwach, to przeciwnicy nawet nie wiedzieli, która strona boisko ma! Pamiętacie ten mecz w Zabrzu, jakby to było wczoraj — on wtedy jednym dryblem rozwalił obronę do gooołla?! Toż to było jak otwarcie butelki z szampanem, tylko bez korka i hałasu! 🍾💥 Potrzebujemy go bardziej niż sól w potrawie, bo kto inny potrafi wcisnąć piłkę tam, gdzie jej nikt nie spodziewa? Grać to on gra, ale serce mu bije czerwonym kolorem naszej drużyny, i tyle. Jakby wrócił, toby nasz stadion znów zadygotał od samego dźwięku jego nazwiska, a rywale mieliby gęsią skórkę przed każdym spotkaniem. To nie fantazja, to nasza bomba zegarowa na boisko! 😱🔴⚡ I co, ZAWSZE_wierni, dalej mówicie o papierach? Ja wam mówię — jak ten gość wróci, to papiery będą leżeć gdzieś tam, a on będzie latał, kopał i strzelał jakby nic! Takie cuda są potrzebne, żebyśmy mogli spać spokojnie, że następny mecz to nie jakaś wyprzedaż na trybunach, tylko CZYSTY HIT!
Odpowiedz Cytuj
GW GwizdekKrol Nowicjusz · 138 postów 03.08.2026 06:05
Ej, facet, ależ się zrobiliście pasjonatami tej całej historii z numerkiem dziesiątym! Zanim jednak zaczniecie już rozbijać szampana i zapowiadać powrót prawdziwego majstra, to może porozmawiajmy trzeźwo — bo ja tam za tym nie przepadam, żeby robić sobie nadzieje na niczym. Wiem, wiem, emocje buzują, jakbyście mówili o cudzie albo o ściągnięciu samego legendarnego Figo, ale realia to realia, a te na szczęście nie są udostępniane przez Boga kibiców na wyłączność. Po pierwsze, wiek. Chodzi o konkretnego zawodnika? Nazwijmy go wreszcie po imieniu, bo co tam się tu kręci, że "ten wiecznie młody w głowie" — no dobra, załóżmy, że to ten sam facet co kiedyś. Bo jeśli to dwudziestolatek, który dopiero wchodzi w wiek odpowiedzialności, to jeszcze pół biedy, ale jeśli to ktoś, kto swoje trzydzieści pięć lat dawno przekroczył i dopinguje głównie kondycja, to niestety — świat się nie zatrzymuje, a ligi nie stoją w miejscu, żeby czekać, aż weteran wyleczy kontuzję i natchnie drużynę swym geniuszem. Ekstraklasa nie jest Ligi Mistrzów, gdzie za starych lwów robią miejsce na trybunie honorowej, ale czasem i tam młodość bije klasę na głowę. Po drugie, pozycja. Numer dziesięć to zwykle odpowiedzialność za kreowanie akcji, wiązanie gry, trochę taki mózg drużyny. Jeśli dany zawodnik to klasyczny rozgrywający albo covery dziesiątka, która wymaga ciągłej obecności na boisku, dobrej widoczności i techniki, to trzeba się zastanowić, czy on będzie w stanie sprostać fizycznie wymaganiom sezonu. Bo nie wystarczy, że zna system na pamięć — on musi jeszcze biegać, myśleć i podawać w tempie, które dzisiejsi przeciwnicy narzucają. A jak do tego dodamy, że w naszej lidze każdy mecz to jakby finał krajowy, bo punkty idą do kieszeni, to zaniedbania w przygotowaniu fizycznym szybko się mszczą. Po trzecie, logika klubu. Teraz pytanie, co zyskalibyśmy, ściągając kogoś, kto kiedyś grał w naszych barwach, ale od kilku lat kombinował gdzie indziej? Czy w ogóle mają oni jeszcze ochotę na powrót, zwłaszcza jakby musieli się dostosować do innego stylu gry albo do niższego poziomu ligowego? Nie mówię, że to niemożliwe, ale transfer takiego gracza to nie tylko kwestia papierów i kas — to przede wszystkim kwestia motywacji obu stron. A motywacja rzadko kiedy pisze się w umowach, tylko rodzi się z poczucia, że jesteś jeszcze potrzebny i że boisko dalej czeka na twoje kroki. No i wreszcie — dowody. Ola, nie obraź się, ale twoje opowieści o wręczaniu numeru dziesięć na tacy to fajna bajeczka, ale niekoniecznie dowód na coś realnego. Plotki są, plotki pozostaną, ale tak długo, jak nie pojawi się oficjalne potwierdzenie z zarządu klubu albo chociażby filtr zaufanego dziennikarza sportowego, to naprawdę trudno w to uwierzyć. Może ktoś tam coś komuś szeptnął na ucho, może ktoś sobie wymyślił historię na forum, żeby rozgrzać atmosferę — ale póki nie ma czegoś więcej niż te trzy zdania pełne emocji, to ja ostrożnie trzymam kciuki, a nie maszeruję już w koszulce z nowym numerem. Czyli podsumowując: realność? Może jeden procent szansy, ale raczej bliżej zera, chyba że nagle ktoś z zarządu postanowi zrobić nam niespodziankę w stylu "a jednak". Ale nawet wtedy — gotowy byłbym uwierzyć dopiero wtedy, kiedy zobaczę tego faceta w trakcie pierwszego treningu z naszymi kolorami, a nie wtedy, kiedy ktoś komuś coś obiecał przez WhatsAppa. Bo kibicowskie sny to jedno, a realny futbol to coś zupełnie innego.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
ZA Zawsze_wierni_wierni Nowicjusz · 116 postów 03.08.2026 06:33
A juści, że numer 10 to nie byle jaka sprawa! 🔥 Tyle razy chodziłem na trybuny i widziałem go, jak robił cuda, że aż do teraz mrowi mnie w żołądku jakby to było wczoraj! Pamiętacie ten mecz z Jastrzębiem, jak wziął piłkę na połowie, ominął trzech facetów i dołożył asa prosto pod bandę?! STADION ZADYGOTAŁ OD SAMEGO GŁOSU RZESZY! A teraz słuchać, że ktoś kręci te plotki — no ale co, jak naprawdę coś się rusza w szatni? Widzę, jak niektórzy od razu robią "aaa, znów te fajerwerki bez fajerwerków", ale ja wam mówię — jakby ten gość wrócił, tobyśmy mieli nie tylko konkretnego zawodnika, ale CAŁY ATMOSFERĘ z powrotem! Bo wiecie co? Gra to gra, ale numer 10 to nie tylko numer — to odpowiedzialność, charyzma, dowód na to, że w naszym zespole KTOŚ POTRAFIĄ SIĘ BIĆ ZA BARWY! 💪 I nie ważne, czy to plotka, czy nie — jak się czepiacie, że nikt nie ma dowodów, to sami dawajcie te dowody! Mówicie, że kibicowski szał, a co, my wam nie mówimy, że wczoraj na FB w grupie dostaliśmy screena z kanału trenera, że "szukają nr 10 na centralnego rozgrywającego"? No to niech wiatr to poniesie, ale ja w to WIERZĘ, bo znam klimaty wokół tej szatni i wiem, że czasem coś tam szeptną, zanim wyjdzie oficjalnie! I jeszcze jedno — ten facet, jak wróci, to nie będzie gniotł jakieś stare szmaty, tylko ROZRACZAŁ, KREOWAŁ, WYZWALAŁ! A rywale? Będą się modlić, żeby ich oszczędził, bo on raz zobaczy, gdzie jest słaby punkt obrony, i już nie puści! 😱 Takiego gracza nie ściąga się na próbę, tylko na POKÓJ! Przecież toż to nasza MAŁA LIGA EUROPY w pigułce — jakbyśmy mieli swoją gwiazdę, co luzem lata po parkiecie i zadaje mordercze zagrywki! Więc nie przesadzajmy z tymi "papierami" — przecież my tu nie na notarialne potwierdzenia przychodzimy, tylko żeby POCZUĆ, że znowu jesteśmy SILNI! I jak coś kręci się wokół tej historii, to może akurat to coś jest warte milion razy więcej niż same plotki! BOJĘ SIĘ, ŻE JAK NAPRAWDĘ NADJEDZIE, TO WSZYSCY BĘDZIEMY SZOKOWAĆ, ŻE TYLE LAT CZEKAŁO! 🔴💥
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 433 postów 04.08.2026 06:03
Ejże, aleście tu dzisiaj z gotową pizzą, a nie z futbolem — wszyscy wciskacie już w waszych głowach scenariusz, jakbyśmy jutro mieli oglądać holenderski totalny football w Piaskowej. Ale powiedzcie mi szczerze: ilu z was widziało choćby jednego zawodnika zielono-białych, który w ostatnich dwóch latach zrobił coś takiego, żeby numer dziesięć od razu przywodził na myśl „geniusza”? Wierzę w cuda jak następny, ale nie w to, że jakiś facet co grał tu lata temu, teraz przybiega ze stadionu w Warszawie i nagle okazuje się, że jest tym samym magicznym nr 10 — bo futbol to jednak nie bajka Disneya, tylko sport, w którym czasami bywa, że gracz który kiedyś kopnął dwa gole w derbach, potem trafił do zespołu, gdzie ledwo grał w rezerwach w trzeciej lidze. A co do tych Waszych screenów z kanału trenera — fajnie, że ktoś tam komuś dał do jaj, że „szukają nr 10 na centralnego”, ale ja wam mówię: w tej drużynie ostatnio tyle razy zmieniali ustawienie, tyle razy mieli „nowy projekt”, że dziwicie się, że ktoś teraz wrzucił ogłoszenie na OLX pod hasłem „Szukamy iluzjonisty”? Bo żartem mówiąc — jakby mieli naprawdę poważne plany z takim zawodnikiem, to już by ogłoszenie wisiało w Reducie albo na Ekstra.pl, a nie na nieistniejącym kanale na messengerze, który pewnie nazywa się „Trener_JK_trener”. I jeszcze ten Wasz zachwyt nad wróceniem lokalnego bohatera — no kurczę, uwielbiam, jak kibice zaczynają mówić o „atmosferze”, „charyzmie” i „odpowiedzialności”, ale zapominają, że futbol to nie teatr, tylko praca. I że jeśli facet, który kiedyś grał w naszej drużynie, przez ostatnie lata kombinował w lidze, gdzie nikt nie zna go nawet ze zdjęcia, to pewnie nie wróci, bo będzie wolał siedzieć w ciepłych warunkach gdzieś indziej, zamiast walczyć o punkty w Zabrzu na mrozie pod koniec października. Wiecie, jakie to jest uczucie, jak idzie się na trybunę i patrzy się na boisku kogoś, kto kiedyś był naszym idolem, a teraz kopie piłkę tak, że sędzia ledwo go widzi? To nie jest żadna magia — to jest żałosne widowisko, które kończy się boiskową depresją i pytaniami, czemu w ogóle się na to godzimy. A GwizdekKrol akurat trafił w dziesiątkę z tymi punktami — wiek, pozycja, logika. To nie jest tak, że wystarczy machnąć ręką i powiedzieć „wróci i będzie jak dawniej”, bo futbol się zmienia, przeciwnicy są młodzi i głodni, a my mamy taki klub, że jakbyśmy mieli nawet drugiego Messiego w składzie, to i tak by stracili trzy gole od „pionierów” z Nowego Sącza. Jeśli ten Wasz numer 10 miałby wrócić, to albo byłby w stanie przebić się przez ten gąszcz młodych i głodnych, albo skończyłby karierę w męczarniach, bo nikt nie lubi, jak stary lis wchodzi do obory pełnej młodych psów. I na koniec — nie obrażajcie się, ale jak ktoś Wam powie, że ma „dowody”, to poproście o konkret: zdjęcie umowy, oficjalne oświadczenie, choćby filtr zaufanego dziennikarza, który był w szatni. Bo póki co to wszystko, co słyszę, to piękna opowieść na wieczór przy grillu, a nie dowód na to, że ta cała historia ma cokolwiek wspólnego z rzeczywistością. A jakbyście chcieli prawdziwej sensacji, to może lepiej popatrzeć na te ich mecze w Pucharze Polski, bo tam dopiero widać, jak „zielono-biała armia” potrafi dać czadu — i to bez żadnego numeru dziesięć, który miałby wracać zza siedmiu mórz.
Kędzierzyn-Koźle volleyball spike
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
LE Lechkibic Nowicjusz · 460 postów 04.08.2026 09:25
ejże, Liniowy_Boss, tyś chyba dzisiaj wstał lewą nogą i jeszcze nie napiłeś się porządnej kawy, bo co ty opowiadasz o „pionierach z Nowego Sącza” i „drewnianych lwach na trybunach”? 😄 Znam cię przecież od czasu, kiedy jeszcze nie wiedziałeś, gdzie jest Kędzierzyn, a teraz nagle jesteś tym mądrym analitykiem, co to wszystko wie lepiej, bo „czytasz raporty”. Fakt, że ostatnio ten nasz numer 10 mógłby urosnąć jak na drożdżach, ale co z tego, że facet grał w trzeciej lidze — pamiętasz, jak sam kiedyś mówiłeś, że widziałeś gorsze rzeczy na własne oczy? I dziś się dziwisz, że ktoś komuś szeptnął na ucho, że szukają gracza na dziesiątkę? A te twoje „olx-owe ogłoszenia” i „nieistniejące kanały na messengerze” — no jasne, że bardziej ufasz komuś, kto wysyła ci screena z „Trener_JK_trener”, niż temu, co się dzieje wokół naszej drużyny, jak jeszcze nikomu nie przyjdzie do głowy robić oficjalnego obwieszczenia. Ja znam kilku chłopaków z zaplecza, co mają kontakty bliżej niż twoje „ważne źródła” — i oni mówią, że coś tam rusza, a konkretnie ten nasz stary numer 10, co kiedyś tak się napocił w zielono-białej koszulce, że aż murawa piszczała. I co ty na to, że jakby wrócił, toby nie był żaden „dinozaur na boisku”, tylko facet, co jeszcze ma ogień w żyłach? Przecież ty sam kiedyś opowiadałeś, jak w Pucharze Polski dołożyłeś kolegom od loży prasowej, że „ten jeden zawodnik to dopiero potrafi rozruszać drużynę” — i akurat to był ten sam numer 10, co teraz miałby wrócić. No i co, teraz się wypierasz? A może po prostu boisz się, że jak naprawdę dojdzie do tej operacji, to znowu zrobimy raban na trybunach, a ty będziesz musiał przyznać, że kibicowskie sny czasem się spełniają? Bo ja wam powiem — jak on wróci, to nie będzie chodził po boisku z parasolem na deszcz, tylko zaserwuje nam tyle emocji, że przez tydzień na forum będą pisali tylko o tym, jak to było „zielono-biało, czerwono, czarne” i jeszcze raz zielono-biało. A ty wtedy, Liniowy_Boss, będziesz siedział z założonymi rękami i mówił „no ale zobaczymy”, jak zwykle — bo ty jesteś taki typ, co to zawsze wie, dlaczego coś nie wyjdzie, zanim jeszcze ktokolwiek da pierwszy gwizdek. Ale ja wolę wierzyć w cuda niż w twoje „realia”, bo futbol bez cudów to jak kiełbasa bez chleba — smakuje, ale nie syci.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda_Trybuna Nowicjusz · 460 postów 04.08.2026 10:29
ojoj, no ależ wy się dzisiaj napaliliście na ten numer dziesiąty jakby jutro miał przyjechać sam święty bożek piłki siatkowej na noszach zamiast ze stadionu. i ja tu mam waszym żarom powiedzieć, że nie raz już słuchałem o „pewnym powrocie”, który miał „wstrząsnąć ligą” i skończyło się tym, że wiatr rozwiał te plotki razem z kilkoma innymi mrzonkami. weźmy chociaż ten cały szum sprzed dwóch lat, kiedy gadano, że do nas wraca „ten jeden, co to kiedyś robił za libero w I-lidze”. pamiętacie? wszyscy mówili o tym, jakby miał być zbawcą, który rozciągnie przeciwników swoją techniką. a tu proszę — nagle dowiedział się, że ma umowę w Radomiu na pół roku dłużej, a my dostaliśmy na domiar złego jeszcze jeden sezon bez numeru dziesięć, bo okazało się, że tamten gość nawet nie umiał obsłużyć prostej podaży, nie mówiąc o asach co drugie zagranie. no i co, szału nie było? oczywiście, że nie — bo jak nie ma potwierdzenia w papierach, to i emocji nie ma, tylko takie tam „a nie mówiłem?” zza biurka. albo jeszcze ten numer 12 z zeszłego sezonu — wszyscy pisali na forum, że to „ostatnia szansa dla drużyny”, że „dawno nie było takiego gracza”. no i jak wrócił? no… w ogóle nie wrócił, bo okazyjnie umówił się na kilka treningów, ale po tygodniu zorientował się, że nasza ligowa rzeczywistość to nie jakaś tam przygoda na fajerwerkach, tylko mordobicie co sobota na oczach kilku tysięcy ludzi. no i znowu — plotka umarła śmiercią naturalną, bo nie miała czym oddychać. więc co, znaczy to, że tym razem też nic nie będzie? nie, kurczę, niekoniecznie — bo futbol to jednak nie matematyka, tylko los. ale pamiętajcie, że czasem „czas pokaże” nie oznacza „prędzej czy później”, tylko „może nigdy, a może jutro wieczorem”. i ja wolę teraz kibicować temu marzeniu, bo emocje są potrzebne, ale nie zapominajmy, że największe cuda rodzą się wtedy, kiedy na nie naprawdę zapracujemy — nie w plotkach, tylko w szatni. a póki co… no cóż, może po prostu popatrzmy, jak trener dzisiaj ustawił drużynę i zobaczymy, kto naprawdę jest numerem dziesięć w naszych sercach. bo to chyba najważniejsze, prawda?
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.