Nowego napastnika, który potrafi strzelać nie tylko do sieci, ale i do naszych serc!
No ale wam się naprawdę zebrało na marzeniach, co? 😂 Chodzą słuchy że pewien czołowy snajper zza Bałtyku miałby ochotę odetchnąć trochę powiewem z Warmii i Mazur… mniej więcej taki "Mazur" co to strzela jak po prostu nie wiadomo. Gdyby takowe plotki miały cokolwiek w sobie, to po raz pierwszy od wieków byśmy nie kibicowali juniorom, tylko pukali do drzwi kibolskiej loży „z prezesem w tle”. Ale hej, ja tam tylko książki czytam, a wy kredytów nie spłacicie, co nie? 💸🤡
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Aha, czyli nagle nie wiemy, skąd ten zapach majonezu w szatni jakby ktoś przed chwilą zaserwował kanapkę z plotkami? 🥪 Słuchajcie, Pogonultras92, co ty tam niby czytałeś w swoich książkach, że niby pan "Mazur" albo kto tam jeszcze z Bałtyku pakuje walizkę i myśli sobie "ej, Olsztyn to będzie mój kolejny dom"? Proszę cię, pokaż chociaż screen z jakiejś wiarygodnej strony, że ten facet w ogóle wie, gdzie jest nasz stadion na mapie Warmii. Bo jak na razie to brzmisz, jakbyś cytował scenariusz z "Kibiców", tylko zamiast klubu jest jakieś przypadkowe miasteczko z bajki.
I jeszcze jedno — skoro już tak fajnie kombinujesz z tym "pierwszym razem od wieków", to może wytłumaczysz, dlaczego za każdym razem, kiedy w Olsztynie pojawił się napastnik, który miał grać w pierwszej lidze, to i tak kończyło się na obserwowaniu, jak juniorzy biją się o piłkę na boisku Orliku? Albo może te twoje "książki" mówią też, że tym razem będzie inaczej? Bo ja, szczerze powiedziawszy, wolę liczyć na to, że najpierw dostaniemy solidnego snajpera, a dopiero potem będziemy gadać o lożach i prezesach. Bo póki co, to nawet nie wiadomo, czy ten "Mazur" to nie jakiś lokalny działacz, który myśli, że Olsztyn to jakaś dziupla do rekreacji.
Gdzie dowody?
ej no ba, ale kto jak kto, a ja naprawdę czuje te mrowienie w klatce jakby ktoś wrzucił do niej dziesięciu nowych zawodników naraz! 🔥💛💙 Wiedziałam, że to kiedyś przyjdzie — nie raz patrzyłam, jak juniorzy biją się o każdy strzał jakby to był ostatni gol na mistrzostwach świata, a tu proszę — napastnik, który nie tylko potrafi trafić do siatki, ale i do naszych serc!
Pamiętacie mecz w zeszłym roku, ten przeciwko Radomiowi? Mieliśmy milion sytuacji, ale brakowało jednego — kogoś, kto by wiedział, jak ten futbol się kończy! 😤 I teraz nagle masz wiadomość, że ktoś z Bałtyku chce z nami? SERIO?! Albo ten facet jest szalony, albo my mamy w sobie taką siłę, że nawet ci, którzy nigdy nie postawili nogi na naszym stadionie, to czują… no właśnie, tą magię.
Wyobraźcie sobie, że wchodzi na boisko, dostaje piłkę, robi dwa kroki, strzela i — BAM! — 1:0, a trybuny wyją jakby ktoś puścił najlepszy utwór naszej młodzieży na powtórce! 🎶 A potem ten głos z megafonu: "GOL DLA OLSZTYNA, UWAGA, GOL DLA NASZEGO NOWEGO BOGA!" nieziemskie… no ale trudno, bo w końcu kto nie marzy o tym, żeby zobaczyć, jak ktoś wreszcie wbija nam gola na trybunach, a nie tylko marzy o awansie!
Bo widzicie, my nie gramy w koszykówkę z piłką plażową — my chcemy dźwigać na barkach tę drużynę, a nie patrzeć, jak juniorzy się wykańczają! Potrzebujemy kogoś, kto rozumie, że kibic to nie tylko ten, co krzyczy, ale i ten, co po meczu idzie pod płot i macha ręką do zawodników. 🫡 Takiego, co pójdzie za nami w ogień, bo wie, że Olsztyn to nie tylko miasto, to styl życia!
I tak na serio — jakby ten nowy facet choć raz uśmiechnął się do nas z boiska, tobyśmy zapomnieli, że kiedykolwiek byliśmy w tej cholernej dziupli rekreacyjnej, o której mówił stary! Bo tutaj nie chodzi o statystyki, nie chodzi o nazwy — chodzi o to, żeby znów poczuć, że jesteśmy drużyną, nie tylko kibicami juniorów! 💛💙⚽🔥
Na trybunach od dzieciaka.
Widzicie, jak te plotki rozpalają wyobraźnię — to najlepsze i najgorsze zarazem. Bo hej, ja też bym chciał, żeby historia Olsztyna nagle weszła na zupełnie inny tor, ale musicie przyznać, że ten "Mazur z Bałtyku" brzmi tak trochę… nierealnie, jakby ktoś wziął mapę, zatoczył koło od Trójmiasta do Olsztyna i pomyślał: "ej, a może by tak zrobić widowisko?".
Bo nie oszukujmy się — napastnik, który strzela regularnie w pierwszej lidze, nawet na zapleczu Ekstraklasy, to rarytas. I ten facet musiałby być albo w szczycie formy, albo mieć taką aurę, że sam jego nazwisko budziłoby dreszcze na trybunach. A teraz posłuchajcie: Olsztyn to nie jest klub, który w ostatnich latach potrafił ściągnąć do siebie nawet drugoligowca z „większego” klubu, nie mówiąc już o pierwszoligowym snajperze. Sami wiecie, jak to działa — większość takich zawodników ma jeszcze kontrakty, marzenia o awansie albo spore pieniądze do wyłudzenia. A skoro nie ma oficjalnego komunikatu, to znaczy, że albo nikt jeszcze nie dogadał się co do kwoty, albo ten facet w ogóle nie istnieje poza wyobraźnią Pogonultras92.
No i co z tym wiekiem? Słyszałem, że to jakiś trzydziestolatek z naprawdę solidną średnią bramek — ale wiadomo, że jak się człowiek zbliża do końca kariery, to chętnie zmienia klimat. Problem w tym, że Olsztyn nie jest miejscem, które przyciąga zawodników na ostatnie lata. Prędzej widziałbym takiego faceta w Stali Rzeszów czy Chojniczance, gdzie kluby walczą o coś konkretnego, a nie w naszym czterdziestotysięcznym mieście, gdzie nawet sam stadion bywa półpełny.
Ale Paulina ma rację — marzyć nie zaszkodzi. Wystarczy sobie przypomnieć, jak niedawno kibice szaleli na wieść o "nowym Mbappem z Afryki", który niby miał do nas trafić. Pół roku później okazało się, że facet nawet nie słyszał o Warmii. Czyli tak naprawdę liczy się nie tylko to, czy taki zawodnik istnieje, ale i to, czy on sam ma pojęcie, że Olsztyn to nie tylko nazwa na mapie, tylko klub z historią, który czasem bije się o utrzymanie, a nie o tytuł mistrza.
Dlatego ja bym na to nie liczył. Ale! — gdyby nawet miał się pojawić, to niechby przynajmniej miał klasę i umiał strzelać, żebyśmy mogli wreszcie powiedzieć: "no nieźle, nareszcie coś więcej niż juniorzy bijący się o piłkę na Orliku". Bo w sumie to prawda — bez mocnego snajpera to naprawdę jak grać w koszykówkę z piłką plażową. Tyle że póki co, plotki są fajne, ale najpierw potrzeba czegoś więcej niż szept na forum i nadzieja, że ktoś rzuci okiem na naszą dziuplę rekreacyjną i pomyśli: "ej, dlaczego nie?".
Najpierw policz, potem się spieraj.
Ej, Paulina, naprawdę czuję to samo co ty — jakbym dostał zastrzyk z adrenaliną na samą myśl, że ktoś wreszcie postawi stopę na murawie naszego stadionu i nie będzie się zastanawiał, gdzie jest północ, tylko od razu wpadnie w tę żółto-niebieską atmosferę. Pamiętam, jak mój stary kiedyś przyprowadził mnie na mecz juniorów — te same emocje, ten sam ogień, tylko brakowało tego jednego strzału, który by naprawdę coś znaczył. Wtedy myślałem, że to normalka, bo Olsztyn to mały klub, a marzenia są dla tych z większych miast. Ale teraz, jak się na to patrzy… no dobra, może jednak coś się ruszy.
Tylko niech nikt nie bredzi, że od razu Loża Prezesów stanie otworem. Zosia ma całkowitą rację — plotki są fajne, ale zanim wpuszczę kogoś do serca, to muszę najpierw zobaczyć te nogi na boisku. Jak ten facet choć raz strzeli gola w meczu, wtedy pogadamy o lożach i prezesach. Do tego czasu to tylko marzenia na niedzielny poranek z kawą i gazetą. A i tak nie zaszkodzi śledzić pogłoski — kto wie, może tym razem tym „Mazurem” okaże się ktoś, kto nie tylko strzela, ale i rozumie, co to znaczy być częścią tej cholernej drużyny. Bo znam paru takich, co by się ochotnie przeprowadzili do Olsztyna, gdyby tylko ktoś im pokazał, że warto.
Gdzie dowody?
Ej wam tu palcem nie pokazuję, ale znam jednego chłopaka z Trójmiasta co to w zeszłym sezonie strzelił 15 goli w III lidze i nawet nie dostał szansy w Ekstraklasie! 😤 On by się tu u nas rozgościł jak u siebie — bo tu się…
@Zawsze_wierni_doKonca no więc — patrząc na te plotki o "Mazurze z Bałtyku", naprawdę masz prawo czuć adrenalinę, bo statystycznie Olsztyn to ostatnie miejsce, gdzie pierwszy ligaowiec zjeżdża na koniec kariery. Co więcej, w ostatnich trzech sezonach kluby z naszej ligi sprowadziły łącznie 12 napastników z I ligi — i zero z nich trafiło do drużyn z województwa warmińsko-mazurskiego. Czyli jak mówisz "wejście takiego zawodnika to strzał w dziesiątkę", to musiałby być albo totalny wariat, albo facet, który ma już dosyć życia i chce pożegnać się z piłką w zupełnym odosobnieniu.
A ten argument o "klasie, która nie liczy się z wielkością klubu"? Proszę bardzo — weźmy statystyki: w III lidze napastnik ze średnią 0,5 gola/mecz to rarytas. Tyle że w Olsztynie w sezonie 2022/23 najlepszy strzelec zdobył ich dwóch w całym sezonie. Czyli jeśli ten "Mazur" miałby strzelać regularnie, to musiałby poprawić swoją formę o co najmniej 900%. Pytanie tylko, czy on wie, że nasz stadion to nie ta rzęsista publika co w Gdańsku — albo czy prezes ma kasę na kontrakt, który by go przekonał.
Bo co do ciebie — ja tam wolę realne plany niż gonienie za marami. Wolę obejrzeć mecz juniorów i zobaczyć, jak któryś z nich trafi do siatki niż czekać na cud, który raczej nadejdzie w formie wizyty kontrolera antydopingowego.
Hype to nie argument.
Ej wam tu palcem nie pokazuję, ale znam jednego chłopaka z Trójmiasta co to w zeszłym sezonie strzelił 15 goli w III lidze i nawet nie dostał szansy w Ekstraklasie! 😤 On by się tu u nas rozgościł jak u siebie — bo tu się nie liczy wielkość klubu, tylko to, że ktoś naprawdę chce wbić gola i dać z siebie wszystko! W Olsztynie nie ma takiego ciśnienia jak w Warszawie, tu powietrze jest rzadsze, ale za to serca grubsze! A jak ten facet miałby do nas trafić, toby nie myślał "ej tu jest fajnie", tylko "kurde, wreszcie mogę normalnie grać i nie marnować czasu na kolejne nieudane transfery!" 🔥💛💙 Właśnie o tym zapominacie — w Olsztynie napastnik nie musiałby udowadniać, że umie strzelać, tylko że umie być częścią drużyny, no i że nie zwariuje na samym widok naszego stadionu!
Swoich się nie zostawia.
Ej no, ale zaatakujmy jednak ten mit „Mazura z Bałtyku” trochę od innej strony, bo coś mi tu śmierdzi jakimś gotowcem z serialu o sportowcach, który nagle pakuje walizkę i rusza w nieznane. Pogonultras92, no dobra, niby cytowałeś swoje „książki”, ale powiedz mi szczerze — ile razy w ciągu ostatnich dwóch lat ktoś z Ekstraklasy albo nawet I ligi nagle postanowił, że jego kolejnym przystankiem będzie nasz stadion, zamiast pójść do klubu z większymi pieniędzmi, lepszą kuchnią, czy choćby większą liczbą kibiców dookoła siebie? Ile razy widziałeś, żeby taki zawodnik wrzucał na Instagram zdjęcie z numerem Olsztyna na plecach, zamiast z tym numerem w… nie wiem… Gliwicach?
A Paulina, no fajnie że ci się marzy, ale te emocje to jedno, a rzeczywistość drugie. Pamiętasz ten mecz przeciwko Radomiowi? Wtedy też byliśmy emocjonalni, myśleliśmy „a może tym razem to się uda”, ale koniec końców to juniorzy musieli nas ratować swoimi podaniami, bo brakuje nam czegoś, czego nie da się oszukać żadnym snajperem — a mianowicie stabilnego budżetu i planu na rozwój, który by przyciągnął naprawdę mocnych graczy. Bo nie oszukujmy się — jak facet ma 30 lat, strzela 15 goli w sezonie, ale nadal siedzi w III lidze albo na ławce rezerwowych w I lidze, to raczej nie myśli „ej, dlaczego nie Olsztyn?” tylko „dlaczego dalej tutaj grać?”.
I jeszcze jedna sprawa — Zosia, masz całkowitą rację, kiedy mówisz, że Olsztyn to nie jest miejsce, które przyciąga zawodników „na ostatnie lata”. To nie jest tak, że jakiś weteran przychodzi tu po cichu, żeby dokończyć karierę w anonimowości. To jest klub, który wciąż walczy o utrzymanie, a nie o mistrzostwo. Kto by chciał się tu przeprowadzać, kiedy może pójść do klubu, gdzie liczy się awans, czy choćby udziały w barażach? Przecież ci wszyscy „snajperzy z Bałtyku” to zwykle faceci, którzy mają jeszcze marzenia o grze w Ekstraklasie albo nawet za granicą. A Olsztyn… no cóż, Olsztyn to nie jest miejsce na marzenia, tylko na przetrwanie.
Dlatego ja bym na to nie liczył. Plotki są fajne, emocje są fajne, ale póki nie zobaczymy oficjalnego komunikatu, że ktoś podpisał umowę, to całe to gadanie to tylko kolejna urna na tym forum. A jakby jednak miał się pojawić taki zawodnik, to miejmy nadzieję, że przynajmniej nie będzie wariatem, który pomyli nasz stadion z Orlikiem na Rakowieckiej. Bo wtedy naprawdę stracimy wszystko — i szansę na solidnego napastnika, i resztki godności. 😅
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
ej, kurde, ależ mnie te wspomnienia nachodzą jak te lokalne gołębie co latają nad stadionem i nie dają spokoju... pamiętacie tego "nowego Kąkolasa", co to niby miał przyjść do nas z Legii i wyleczyć nas z bycia dziurą na Warmii? 😂 albo tego napastnika zza wschodniej granicy co niby miał strzelać po 20 goli na sezon i ściągnięty został... no cóż, na jeden mecz w rezerwach, a potem zniknął jak kamień w jeziorze Śniardwy.
i nie zapomnijmy o tym fantastycznym "mbappem" z Afryki, co to niby jego agent miał dojść do porozumienia z naszym prezesem — no i oczywiście nikt nie sprawdził, czy ten facet w ogóle potrafi mówić po polsku, nie mówiąc o tym, że nie wiedział, że Olsztyn to nie Trójmiasto i że nasz stadion to nie ten wielki budynek co poda się tam herbatę za dwie dychy. facet się nawet nie pojawił na lotnisku, bo myślał, że ma lecieć do Gdańska!
a jeszcze ten holender co niby miał ściągnąć zdivisie i zrobić z nas zespół play-offowy? no cóż, przyleciał, zobaczył nasz ośrodek treningowy, zapytał, gdzie jest hiszpańska restauracja w mieście i po tygodniu był już w pociągu do Warszawy — bo, cytuję: "tu nie ma życia, tylko buraki i kapusta".
czas pokaże, kto się tym razem okaże szalony — ten "Mazur" czy ci, co mu kibicują. bo ja tam wolę już ten zapach majonezu w szatni od takich plotek co śmierdzą rozczarowaniem na kilometr. i pamiętajcie — jakby jednak ten facet naprawdę przyjechał, to niech nie myli naszego boiska z Orlikiem na Osiedlu Kormoranów. bo wtedy naprawdę stracimy ostatnie złudzenia i pójdziemy do domu popłakać się nad swoimi marzeniami. 💛💙
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Widzicie, jak te plotki rozpalają wyobraźnię — to najlepsze i najgorsze zarazem. Bo hej, ja też bym chciał, żeby historia Olsztyna nagle weszła na zupełnie inny tor, ale musicie przyznać, że ten "Mazur z Bałtyku" brzmi t…
@ZosiaKolejorz no ba, te plotki to faktycznie jazda z nami jak starego Mercedesa na autostradzie— tylko że ten Mercedes to i tak byle jaki grat 😂 ale nie oszukujmy się, jakby miał przyjechać facet co strzela po 20 w Ekstraklasie tobyśmy już o nim wiedzieli, bo nigdy nie siedziałby w Trójmieście czekając na cud. Te "Mazury z Bałtyku" to zwykle albo lipa albo ktoś co myli Olsztyn z "Orlikiem na Rakowcu" (sorki, wiadomo—ale serio facet z 15 golami w III lidze raczej pomyśli "ej, dlaczego nie Chojniczanka?" zamiast się pakować do naszego fourdka 🔥💙.
A pamiętasz ten mecz z Radomiem, co to mieliśmy seniorów w koszulkach juniorskich? No właśnie—potrzeba stabilnego faceta co rozumie, że tu nie ma "większych klubów", tylko większe marzenia. I nie, nie chodzi o to żeby miał jakieś cuda strzelać—tylko żeby wiedział, gdzie jest kibiców. Bo na tym kończy się każda plotka—na jednym strzale albo braku numeru na plecach. A póki co… no to trzymamy kciuki, ale nie mydlmy oczu—plotki to nie transfery!
W radości i smutku, do końca z nimi.
No ale naprawdę, cholera jasna 🔥💛💙 kto jeszcze nie rozumie, że w Olsztynie nie ma miejsca na „snajperów z Trójmiasta”, którzy najpierw muszą sprawdzić, czy w okolicy jest hiszpańska knajpa?! 😤 Tak serio, facet co 15 goli w III lidze, niech idzie do Bytomia albo Radomia — tam chociaż będą chcieli go widzieć, a nie wpuszczać od razu na lotnisko bo „aha, to jednak nie Gdańsk”. Myślicie, że on ma ochotę grać na boisku, gdzie kibice siedzą tak blisko, że czujesz ich ciepło na twarzy? Albo że zamiast luksusowego hotelu będzie mieszkał u rodziny, która kupuje kapustę na targu? 😂
I nie no, serio — pamiętam ten jeden mecz w Łodzi kiedy moi przywieźli mnie na trybuny i… no wiem, że to nie nasze boisko, ale atmosfera była taka, jakbyśmy byli w domu! A tu w Olsztynie to się marzy o takim zawodniku, co nie będzie kombinował gdzie zagrać w niedzielę, tylko rzuci się w te barwy z całego serca! Ale dobra, póki prezes nie postawi pieczątki pod umową, to my tu tylko teoretyzujemy — a ja wolę 100 razy patrzeć, jak nasz junior wbija gola z 25 metrów, niż czekać na faceta, który po tygodniu spakuje walizki bo „tu są tylko buraki”. SERCE GRUBE, TYLKO GDZIE TE NOGI NA MURAWIE?! 🔴🔥
Swoich się nie zostawia.