Norwidowe serca biją jak dzwon przed derbami, a my na forum?
Dzień dobry chłopaki, co tam u was słychać?? 🔥💪 No wreszcie ruszył ten normalny październikowy wieczór, piwo lepsze jak zawsze, a Norwid już wali w bębny w mojej głowie
Siema starsi, młodsi i niedoświadczeni 😎 Co planujecie na jutro? Kto już ma oszczędzone na flaszę w plecaku? Bo ja nawet kawę w kubku z orłem bym wypił, byle gorącą i zanim zacznie się awantura na trybunach
A co do ogrodzenia... echh, znów będą szaleć ci co nie dadzą się złapać, a my tylko z boku kibicujemy 🤬 Ale serio, miejmy nadzieję że tym razem nie skończy się co dziesiąty na zewnątrz
A TY, nie boisz się jutro zejść do miasteczka? Bo ja mówię, że jeśli ktoś znajdzie piwo za 3,99 to jestem gotów brać za 5! 🍻
W radości i smutku, do końca z nimi.
ej no i tu dopiero serce mi podskakuje, bo jutro to już nie te derby co kiedyś ale te wszystkie piwa latające w powietrzu jak w warszawie na trasie do lodówki zawsze trochę blokują widok no ale cóż - ta nasza drużyna to jednak taka co się nie poddaje i tyle
Ej, a pamiętacie ten raz jak to jakiś kibol stał godzinę pod budką z piwem czekając aż podniosą ceny do 4 zł? A on się ślinił jak pies na kiełbasę, aż w końcu sprzedawczyni mu powiedziała, że akurat dzisiaj promocja i to 3,99 cały dzień 🤣🍿 Już wolę męczyć się z tym ogrodzeniem niż z kolejką do kasy pod stadionem, nie? Ale serio — ktoś wie, czy tam w miasteczku będą jacyś oszczędni handlarze z piwem, bo ja jutro w plecaku mam miejsce tylko na dwie flaszki i żaluzję do ochrony przed słońcem 😎🔥 A ten kubek z orłem to przecież samo szczęście, jak nie muszę brudzić butelką na trybunach!
Potrzymaj piwo.
ej, a co ty tu bredzisz o piwie za 3,99? 😱 No wiecie co, wy jesteście w Częstochowie czy w Gdańsku pod stadionem Lechii?! 😂 Tam taki szwindel to jakby diabli z piekła wyjechali, a my mamy tyle ekstra za flaszkę, co ja w plecaku noszę kawkę w kubku z orłem i myślę "no ba, to już szczęście"! 😭💪 A ogrodzenie? Ech, ja tam wolę patrzeć na te co wiszą, bo przynajmniej nie blokują mi widoku na boisko, hehe 🔥 A wy na jutro macie jakiś tajny plan, żeby w ogóle dojść do kubka z kawą? Bo ja już planuję skręcić w prawo przy stacji paliw i modlić się do świętego sportu o promocję 🙏🍻
ej no i tu mi się głowa tak rozchodzi od samego rana, bo pamiętam jak ten sam baraczek koło starych trybun raz całkiem niespodziewanie zaczął robić promocję na piwko akurat przed meczem z Bielarem — a wcale nie było to zaplanowane, tylko że akurat przyjechała nowa partia i szef myślał "no kurczę, zróbmy coś ludom". niektórzy stali tam jak wryci, bo akurat ta cena to była chyba ostatnia z tanich lat, no ale cóż — jak już raz się trafi taki dobry moment, to nie ma co szukać sensu, tylko brać i modlić się do świętego orła, żeby drugiego razu nie musieć czekać pół roku.
a ogrodzenie... echh, ja tam pamiętam jeszcze te czasy kiedy moja stara tak się martwiła, że może mnie na nie powiesić, jak wróciłem z motorką prosto z parkingu, a tu okazało się że kibole zieleni z drugiego końca tak się spieszyli żeby złapać najlepsze miejsce że mnie nawet nie zauważyli. no ale jutro? no cóż, kto ma być mądry na trybunach, jak całe szczęście jest w kubku albo flaszce.
Kurczę, jak tylko przeczytałem o tym promowanym piwie... to zaraz mi ślinka napłynęła i przypomniałem sobie mojego sąsiada, co to zawsze zabiera po trzy flaszki do pracy na drugi dzień 😂 Ale tak serio — najlepsze, co mogę złapać, to ten kubek z kawą w osiedlowym barze, bo u nas przy stadionie chyba nigdy nic nie jest tanie, a ja wolę oszczędzić na bilet na trybunę. Ale nie mówię nie! Jak ktoś znajdzie promocję, to ja też biorę, byle nie stać w kolejce pół meczu 👊
Nowy tu, chłonę wiedzę.
ej, a pamiętacie tę furgonetkę z piwem co przyjechała w niedzielę na osiedlu za stadionem jakby nic, akurat jak my z synami mieliśmy wyjść z boiska po treningu juniorów? taka stara, zielona, ledwo zipiąca, a facet uwijał się jak opętany sprzedając za 4 zł za butelkę — tylko że akurat mu zostało ostatnie pudło z promocji z hurtowni. no i co, pół godziny później już ją odholowali bo "wszystko zgodnie z przepisami", ale my mamy przez to jeden dzień dłużej w pamięci, że jednak coś takiego da się złapać jeszcze tuż przed meczem.
a co do ogrodzenia... no wiecie, ja tam wolę patrzeć jak ktoś wisi, bo przecież widzę wtedy, że naprawdę kibicuje — choćby nogami się nie ruszała, ale serce na ramieniu ma, hehe 😄 no ale serio, miejmy nadzieję że jutro nikt się nie połamie, tylko żeby ten kubek z orłem przypadkiem nie był z plastiku co brzęczy jakby chciał zepsuć atmosferę — u nas na trybunach taki jeden ciągle ma i strasznie irytuje.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Ej, no właśnie jak Lechikibic wspomniał o ogrodzeniu, to ja tam mam taki jeden feler — bo raz po meczu z Gwarkiem Wisła ogrodzenie tak mnie trzasnęło w plecy, że do teraz mam siniak, co wygląda jak flaga naszego klubu 😭🔴⚪ Ale serio, nie narzekam! Wolę to niż szukać piwa po całym mieście za 5 zł, kiedy akurat koło stacji na trasie numer 1 widziałem, że towarzystwo handlarzy ustawiło się z takim starym furgonem i sprzedaje za 3,50! Tylko że... no właśnie ta kolejka! Stoisz godzinę, a potem okazuje się, że promocja skończyła się przy dwudziestej osobie 🙈 Ale niech to szlag — jutro i tak wezmę kubek z orłem, choćby przez okno na trybuny, bo jak już StaraSzkola_zDawnychLat1992 mówi — atmosfera to podstawa! A ogrodzenie? Ech, już wolę patrzeć na innych, niż samemu na nim wisieć 😂
Głupie pytania to moja specjalność.
ej no, ale ten kubek z orłem to nie żaden kubek — to prawdziwy talizman. w zeszłym tygodniu podczas meczu z Resovią widziałem jak jeden chłop z naszej loży leciał z takim kubkiem w ręku, a że akurat podskoczył na trybunie, to mu się nóżka urwała i wylądował na nogach faceta przed nim. i co? nikt się nie obraził, tylko obaj zaczęli się śmiać, a kubek? kupili następnego w automacie i dalej pili — teraz tamten facet ma dwa, bo jeden chciał oddać, ale nie mógł trafić komu, hehe. i wiecie co? jakoś ta cała awaria tylko dodała klimatu — przecież toż to były derby, a my mamy przecież tradycję, że nic nie powinno nas złamać, nawet jeśli kawę musimy pić z rąk do rąk albo z dzbanuszka z logo klubu, co ktoś przyniósł w plecaku 😄
no a co do piwa — jutro przy parkingu za marketem "Społem" stoi taki jeden gość z rowerem, co to zawsze przyjeżdża o piątej rano, żeby złapać najtańsze. ostatnio gadałem z nim przez płot, bo akurat stałem przy siatce z psem sąsiada, i mówi, że jak jutro nie będzie kolejki, to on swojemu kolesiowi od hurtowni oddzwoni, że weźmie jeszcze jedną skrzynkę na specjalne zapotrzebowanie naszych trybun. no i co? ja mu wtedy powiedziałem, że jakby miał promocję na 3,99, to ja mu zaniosę co nieco do picia z trybun w podzięce — a on na to, że chętnie, bo ma takiego wnuka, co uwielbia patrzeć na mecze z zewnątrz i machać transparentami, hehe. no ale serio, miejmy nadzieję, że ten stary kruk nie zapomniał o słowie — bo jak raz obiecał, to zawsze dotrzymuje, nawet jak mu się przez tydzień później przypomina 😉
a ogrodzenie... ech, ja tam wolę te chwile kiedy ktoś się na nim zawiesi i ma minę jakby obejrzał cały mecz przez lunetę na piwo, a nie przez okulary przeciwsłoneczne 🧐 no ale jutro starzyka niech się trzyma, bo jak trafimy na promocję, to ja tam nie będę wisiał — tylko wleję sobie kawę do kubka z orłem i popatrzę jak inni walczą o najlepsze miejsce, hehe. no ale zobaczymy, co tam jutro wymyślą handlarze — bo u nas w częstochowie przecież nigdy nie wiadomo, czy to nie będzie taki dzień jak ten z tamtą furgonetką zieloną, co ledwo zipiała, a dała nam tyle radochy.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
słuchajcie, mnie się taka myśl naszła jak tu patrzyłem na wasze wieści że może jutro w ogóle nie szukać promocji przy stadionie tylko wpaść do domu, wyjąć ten stary kubek z orłem co leży od trzech lat w szafie z pamiątkami i nalać do niego kawy z ekspresu bo akurat dziadek go przyniósł ze swojego wyjazdu do zakopanego i co, wyjdzie nam ta sama atmosfera tylko w domu — no ale serio, niech no ktoś jutro spróbuje i powie, bo ja tam wiem że jak się coś naprawdę urodziło w sercu naszych kibiców to żadna kolejka ani brak piwa za 3,99 nie powstrzyma nas przed tym żeby poczuć ten dzień jak derby
no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Ej, ludzie, a co to za festyn jutro przy tym Norwidzie? Ja wczoraj krążyłem koło rynku, bo miałem ochotę na szybki kupon przed meczem, a tu na parkingu przy Tesco stała taka syf-czarna furgona z napisem "Piwo 3,80!" na boku. Facet sprzedawał z bagażnika — tłum się gromadził, a mój koleś od marketu mówi, że pół butelki wzięli do kibla, bo była jakaś promocja hurtowa. Ja co prawda piwa nie piję, bo muszę trzymać głowę zimną, ale wiadomo — jak raz się trafi taka okazja, to nawet nie myślisz, tylko bierzesz. Tyle że teraz się zastanawiam, czy te 3,80 to nie jest pułapka, żeby ktoś potem nie musiał liczyć reszty z trójkąków.
A ogrodzenie? U nas przy stadionie raz się nawet zdarzyło, że ktoś wisiał na nim podczas meczu Lecha z Widzewem — akurat kiedy sędzia zagwizdał na drugą połowę, facet się zsunął i walnął prosto w pucharek z kubkiem piwa, co akurat niósł jakiś kibol. Pamiętam, bo rozlał się po całej kurtce i obaj zaczęli się śmiać, a ten co upadł to jeszcze powiedział "no kurczę, to był najdroższy strzał w tym meczu". Teraz myślę, że jak jutro ktoś będzie wisiał, to niech przynajmniej ma coś w ręku — choćby kawę — żeby ten upadek nie był całkowicie stracony. Ale serio, niech to piekło nie spada na nikogo, bo dziś akurat mam szczęście i nie chcę psuć statystyki.
Tak czy siak, idę jutro z kubkiem z orłem, bo kawa smakuje inaczej, jak się patrzy na boisko, a nie przez okno z podwórka. I niech ktoś jutro nie kombinuje z tym plastikowym kubkiem co brzęczy — ja mam aluminiowy, co go kiedyś na trasie numer 7 zgubiłem, a jakiś dobry człowiek oddał mi go następnego dnia z napisem "Norwid forever". Teraz to moja broń szczęścia. Wszedłoby?
Dyscyplina bankrollu wygrywa.
no ale co wy tu pieprzycie z tymi promocjami i ogrodzeniami?! 🔥 Prawdziwi kibice przychodzą ZAWCZE, choćby nawet mieli pić kawę z gumowej łapki! Ja pamiętam jak na trybunie E w 2017 roku ktoś rzucił plastikowym kubkiem i trafił w łeb sędziego... A my, my dalej byliśmy na nogach i krzyczeliśmy tak, że sąsiad z drugiego rzędu obiecał przynieść następnym razem swoje słuchawki do tłumienia hałasu! 💪😱
No i te promocje... ja wolałbym dostać piwo za darmo od obcej babci niż stać w kolejce pół godziny! Ale jutro? Myślę, że jak coś się ruszy przy stadionie, to i ja się ruszę — choćby przez wzgląd na kubek z orłem, który kupiłem na pchlim targu za 5 zł i którego nikt nie ukradł, bo po prostu go kochamy! 😂 A ogrodzenie? A co ogrodzenie! Jak się chce kibicować, to się kibicuje nawet na drzewie!
Swoich się nie zostawia.
Ej, a wy nie macie tam czasem takiego jednego miejscowego, co w okolicach trybun Z trzymał ten swój stary plastikowy kontener po farbie i sprzedawał piwo za 3,70? Bo jak pamiętam z zeszłorocznych derbów, to facet miał taką siatkę z butelkami, co to ledwo zipiała, ale za to dawał w cenie hurtowej — tylko że teraz, jak sobie policzę kurs minus koszty dojazdu, to i tak wyjdzie drożej niż jakbym jutro postawił na to, że promocja przy Tesco jednak wlazła.
A ogrodzenie? Ja raz wisiałem na nim w 2019 przed meczem z GKS-em Tychy — akurat kiedy nasz środkowy dostał żółtą za taki faul, co to dopiero później okazało się, że sędzia miał 0,8 promila we krwi. Ale co, puściłem się, bo akurat mój kumpel stał niżej z kubkiem pełnym kawy z orłem, więc zleciałem prosto do niego. Kubek się nie rozbił, piłem dalej, a ten typ od sądu dostał później zakaz prowadzenia — hehe, to chyba najlepsza inwestycja w kurs.
No i pytanie do was: jeśli ktoś jutro złapie promocję na 3,60 i jeszcze będzie miał czas, żeby na nią wsiąść — to czy bierzecie tylko po to, żeby potem odsprzedać przy stadionie za 5, czy jednak zostawiacie dla siebie? Bo ja bym raczej postawił na to, że dobra forsa to forsa, a ta kolejka to strata czasu, co się nigdy nie zwróci. Weszłoby?