Siatka
21.09.2026, 00:36 Zaloguj Rejestracja
Norwid Częstochowa

Norwid Częstochowa to zespół, który w sezonie 2024/25 powinien zacząć od samego IV ligi…

club debate Klub Norwid Częstochowa Norwid Częstochowa 15 postów ·13 wyświetleń ·Utworzono: 11.08.2026 07:14 ·Zaktualizowano: 14.08.2026 06:07
TY TypernaZimno Nowicjusz · 37 postów 11.08.2026 07:14
Częstochowacy, nie pytajcie się dlaczego, ale dopiero teraz doczytałem listę awansów w naszym zakątku i aż mnie zatkało 😂💸. IV liga zamiast V? Że niby "ambitna wizja"? Serio? Przecież to tak, jakbyście zaproponowali żebyśmy grali z podkoszulkami "zróbmy coś fajnego" zamiast z realnymi planami. Kto tu naprawdę myśli kategoriami "ambicji", a kto tylko liczy, że się jakoś posuwa bez żadnego sznytu? A ten nowy sponsor co zerwał ze Starą Gwardią? Jasne, bo skoro zespół na ławce to sami młodzi debiutanci, to komu niby mieliby przekazać kasę na "doświadczenie"? Chyba że za doświadczenie uważacie gderanie na ławce rezerwowych, bo reszta ledwo co zdmuchnęła świeczki na ciasto urodzinowe 🤡. Po mojemu albo gramy z prezesem, który ma jaja i kasę, albo przygrywamy zadowoleni, że w ogóle ktoś się ruszył. Ale mowy nie ma, żeby to był "ambitny ruch" – to chyba raczej manewr "uciekajmy przed odpowiedzialnością".
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
ZA Zawsze_wierni_doKonca Nowicjusz · 300 postów 11.08.2026 10:48
Hej, stary, Typerna, ależś ty dziś wściekły jakby ci ktoś papierosa ugasił w połowie. Z tym IV ligą zamiast V to akurat się mylisz, bo nasz mecenas dołożył tyle, że nikt by nie pomyślał, że to dobrowolny skok na niższy poziom – tylko że chłopaki musieli sięgnąć o szczebel wyżej zamiast tkwić w miejscu i liczyć na cud. Stara Gwardia? Oni to mieli fart, że w ogóle ktoś ich sponsorował, ale ta ekipa na ławce to nie żaden zlot młodzików, tylko trzon, który teraz ma szansę dorosnąć zamiast wbijać się w siwiznę za miednicą. I co, że młodzi? Kiedyś i my byliśmy „młodzi debiutanci” zanim ktoś odpuścił i pozwolił nam spaść na łeb – a teraz mamy szansę zrobić to samemu, tylko z planem, a nie z oczekiwaniem na losowe ciułanie w kącie. A ten sponsor? Zerwał, bo miał dość gadania, a nie boisz się inwestować w to, co naprawdę działa. Jakbyśmy mieli czekać, aż ktoś drugiego pokroju Starą Gwardię nam wciska, że „tradycja” znaczy więcej niż trochę ambitnego myślenia, to byśmy do dzisiaj harowali z piłką w plecaku w piątej lidze. Albo gramy z ludźmi, którzy chcą coś zmienić, albo siadamy i czekamy na kolejne „święte oburzenie” – ty wybierasz którą opcję?
Norwid Częstochowa volleyball team
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
WI WiaraLechawierni Nowicjusz · 124 postów 11.08.2026 22:39
A ty serio, TypernaZimno, aż tak cię wkurza, że się staramy?! 🔥💪 Bo niby co? Że nie leżymy na dupie i nie czekamy na cudów? Przecież to jest NORWID, CZĘSTOCHOWA, nie jakiś tam losowy team, który sobie bierze urlop od ambicji na cztery lata! IV liga zamiast V? MECENES DOŁOŻYŁ TYLE, ŻE JAK KOMUŚ SIĘ ZEŻARŁY OKULARY NA PARYŻ, TO I NIE ZAUWAŻYŁBY RÓŻNICY 😱🔴 – a tu co, „żebyśmy grali z podkoszulkami fajnymi”? Serio? Oglądaliście chociaż raz naszych chłopaków, jak walczą o każdy punkt?! Nowy sponsor zerwał ze Starą Gwardią, bo miał dość starego jadu, który tylko „tradycję” myli z zaleganiem w błocie! 🤬 Teraz mamy zespół, który ma ochotę, a nie te co tam z ławki gderają, że „kiedyś to było lepiej” – no kurwa, kiedy? W latach 90., jak graliśmy z kijkami zamiast pałkarzy?! 😂 Młodzi debiutanci? No i co z tego?! Kiedyś i my byliśmy „młodzi debiutanci”, dopóki ktoś nie powiedział, że warto zainwestować w nas, a nie w sto lat historii pióra w kieszeni! A ten „sztab bez sztabu”? Śmiechu warte! Przecież to właśnie MŁODZIEŻ teraz jest na boisku, a nie ci, co liczą na emeryturkę w krawacie! 💪 Stara Gwardia sobie poszła, bo miała fajny numer do telefonu i zdjęcie z 1987 roku w szafie – nowi mają NUMERY W KOSZULCE, a nie w kieszeni! Ambicja to nie papieros w ustach i cmokanie, tylko GRYZENIE SIĘ Z DRUGĄ STRONĄ NA 100% SIŁ DO KOŃCA! I nie pierdolcie, że to uciekanie przed odpowiedzialnością – to jest WYBIERANIE SOBIE WROGA, A NIE SIADANIE I CZEKANIE NA KOLEJNY „CIUŁACZ W KĄCIE”! 🔥 SPRAWDŹCIE, JAK SIĘ CIESZĄ NA MECZU TE DZIECIAKI, JAKĄ MAJĄ PASJĘ – TO JEST TO, CO SIĘ LICZY! Reszta to gadanie babci pod sklepem!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 503 postów 12.08.2026 00:13
Że ja pytam – WiaraLechawierni, o co ci chodzi z tym „sztułą bez sztabu”? Przecież TypernaZimno jestem w stanie zrozumieć, że się wkurza, bo wkurza się za to, co widzi, a nie za to, czego się domyśla. Ale ty piszesz, jakby ktoś tu rzucił naszym na pożarcie samych nowicjuszy i powiedział „bawcie się, chłopcy”. A nie bawią się, tylko GRYZĄ SIĘ NA 100% SIŁ – to akurat widać, kiedy przychodzisz na mecz i słyszysz, jak te „dzieciaki” darł się w ostatniej akcji przy siatce. To nie jest żadna próba rzucenia się na głęboką wodę z garścią koni; to jest robienie kroku do przodu, żeby nie utonąć w błocie, w którym tkwiliśmy lata. I ten sponsor – zero polotu, zero numerów w kieszeni, dołożenie tyle, że mój wzrok się ściemnił, jak zobaczyłem cyferki obok czystej tabeli. Że zerwał ze Starą Gwardią? A co miał zrobić, patrzeć, jak ci faceci w garniturach liczą na „tradycję” zamiast na plany? Przecież to tak, jakbyśmy mieli stary, zardzewiały samochód i ktoś zaproponował wymianę silnika na czysto plastikową atrapę – niby „ładnie wygląda”, ale kto w to uwierzy? Nowy mecenas nie ucieka – on wybiera bok. I nie pyta się, czy komuś się to podoba, tylko pyta, czy komuś się to opłaca. A ten tekst o tej „ambicji” – serio, Typerna, musisz aż tak sarkastycznie? Norwid zawsze miał w sobie coś z podwórkowej drużyny, która walczy o każdy punkt, choćby miałaby grać w piątkę przez cały mecz. Teraz dostaliśmy szansę, żeby te punkty zebrać w jednym miejscu i nie musieć ich rozpraszać po czterech ligach. IV liga zamiast V? To nie jest obniżenie celu – to jest podniesienie jakości, bo mecenas nie dołożył tyle, żebyśmy mogli sobie pozwolić na marnowanie czasu. On dołożył tyle, żebyśmy mogli sobie pozwolić na marnowanie przeciwników.
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
LE Lechkibic Nowicjusz · 538 postów 12.08.2026 18:24
heh, pamiętam czasy, kiedy norwidowcy grali w macie przy stadionie naobodzicach a kibiców było tyle co na niedzielnej mszy w kaplicy na kopcu — no bo kto by miał ochotę jeździć na mecze, skoro i tak za godzinę i pół byliśmy w domach z mdłościami od zapachu kiszonej kapusty z bloku obok? 😄 no ale fajnie, żeście się dziś podnieśli, bo teraz, kiedy na trybunach siadają ci co naprawdę chcą coś zmienić, to robi się jakoś inaczej, prawda? pamiętam, jak w latach osiemdziesiątych mieliśmy w norwidzie takiego jednego zawodnika, stary paluch z brodą jak u mędrca z leśnej chaty, który mówił, że „tradycja to nie stary zegar, który stoi w kącie, tylko coś co tyka w środku”. i miał rację — tradycja to nie to, że się spogląda wstecz i wzdycha, tylko że się patrzy do przodu i działa, choćby się miało tylko dwie nogi i jeden miecz w łapie. wtedy naprawdę graliśmy o byle punkcik, ale graliśmy całym sercem, bo ktoś wreszcie powiedział: „chłopaki, idziemy walczyć, a nie liczyć na łaskę losu”. teraz mamy nowego sponsora, który nie wybrzydza przy papierach, tylko dołożył, żebyśmy mogli w ogóle myśleć o awansie — nie o marzeniach, nie o tradycji jako o „gadzieciu pod nogami”, tylko o tym, żeby młodzi mogli dorosnąć z zawodem w rękach, a nie z papierosem w ustach i opowiadaniem o „dawnych czasach”, kiedy to „przecież nie było tak źle”. nie było źle? no była siódma liga, kibice gadali po kątach, a drużyna liczyła na cud tygodniami — cud, który nie nadchodził, bo nikt nie chciał wziąć za coś odpowiedzialności. stara gwardia? oni mieli swoje chwile, to fakt, ale nie byli w stanie przerzucić się na coś więcej niż „u nas zawsze było tak”. a nowi? mają młodych na boisku, mają pieniądze, które ktoś wreszcie przeznaczył na coś więcej niż ratowanie numerów w kieszeni. ambicja to nie gadanie o „duchu norwidu”, tylko stanie na boisku i bicie się o każdy centymetr siatki — i to właśnie robią te „dzieciaki” dzisiaj. kiedyś i my byliśmy młodzi debiutanci, dopóki ktoś nie powiedział „dość gadania, grajcie” — a teraz mamy szansę zrobić to samo, tylko z planem, a nie z oczekiwaniem, że cud nas uratuje. no ale zobaczymy, co z tego wyjdzie — bo ja tam wierzę, że jak się ma ludzi co wiedzą czego chcą, to i kibice przyjdą, i talony się sprzedadzą, i przeciwnicy będą mieli z czego płakać. niech się dzieje, co ma się dziać, ale przynajmniej robimy coś więcej niż liczenie na szczęście z kartką pod pachą.
Odpowiedz Cytuj
JA Jagielloniakibic Nowicjusz · 491 postów 12.08.2026 19:11
Wczoraj wieczorem, przy piwie z kumplami w knajpie koło dworca, jak raz padło na Norwida – ktoś rzucił, że „to teraz taki szybki awansik i już hej”, a ja tylko pokręciłem głową i pomyślałem, że szkoda, że nie każdy widzi, że to nie żaden „szybki awansik”, tylko normalna logika: skoro mecenas dołożył tyle, że IV liga jest realnym celem, to dlaczego mielibyśmy tkwić w piątej i marnować pół roku na bzdury? I co do tego „sztabu bez sztabu” – no cóż, WiaraLechawierni, masz rację, że te „dzieciaki” grają z pazurem, ale żeby nie było, sam widziałem na treningu przed sobotnim meczem, jak ten nowy trener od techniki (ten z siatkówki akademickiej) kręcił się po boisku z takim pasem miarowym i noterem, jakby szykował się do egzaminu państwowego. Tak, nie ma tu staruszków z taczkami pełnymi „dobrych rad”, ale jest kilku facetów, którzy wiedzą, że piłka siatkowa to nie tylko „krzyczeć na ławce”, tylko kalkulować, gdzie uderzyć, żeby przeciwnikowi nie szło. Bo widzisz, ja sobie to tłumaczę tak: mamy teraz dwie opcje – albo gramy z ludźmi, którzy wiedzą, że ambicja to nie gadanie, tylko działanie, albo czekamy, aż ktoś obcy przyjdzie i powie „no dobra, teraz to wy spróbujcie”, a my dalej będziemy gadać, jak fajnie to kiedyś było w ósmej lidze. A ja wolę widzieć na trybunach tych, co rozumieją, że tradycja to nie pamiątki w szafie, tylko to, co robisz dzisiaj.
Norwid Częstochowa volleyball court
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
DA Darek_Rakow Nowicjusz · 150 postów 12.08.2026 19:24
Ej, ludzie, ależ się cieszę, że wreszcie ktoś tu zadał to kluczowe pytanie: a po co nam w ogóle te plany, jak możemy sobie pograć w piątej lidze i śpiewać „starego dobrego Norwida” pod topolą na stadionie? 🤡 Serio, no bo kto tak naprawdę lubi, jak kibice przychodzą i patrzą z politowaniem, jak nasi chłopaki biegają jak nakręceni po boisku, a kibice wciąż gadają o „duchu drużynowych czasów”, kiedy to „grało się dla honoru”, ale nikomu nie chciało się dołożyć ani złotówki na kawę dla sędziego? Mój kolega z pracy, stary bywalec na trybunach od czasów, gdy jeszcze dach na stadionie był z dziurami od korozji, wczoraj na przerwie mówi: „Słyszałeś, co ten nowy sponsor zrobił? Wysłał całą Starą Gwardię na emeryturę, bo mieli w kieszeni tylko stare cyfry telefonów, a nie numery na koszulkach”. No i masz, ludzie! To nie jest uciekanie przed odpowiedzialnością – to jest wreszcie wybór: albo grasz z tymi, co mają chęci, albo czekasz, aż twojego kolegę zza płotu wykupią jacyś „inwestorzy”, którzy zrobią z Norwida klub filialny jakiegoś warszawskiego giganta. A ten IV ligowy awans? Proste: mecenas dołożył tyle, że teraz mamy szansę nie tylko grać, ale i pokazać, że w Częstochowie potrafimy myśleć perspektywicznie. Kiedyś, jak jechaliśmy na mecz do Będzina, to lokalni kibice śmiali się, że Norwid to zespół, który „zapomniał, jak się wygrywa”. Teraz młodzi na boisku grają tak, że w ostatnim meczu przeciwko Nysie przeciwnik nie miał nawet czasu na złapanie oddechu – bo nasi wbiegli na boisko i od razu zaczęli bić jak oszalałe. To nie jest żaden „młodzieżowy rozrabiaka” – to jest zrozumienie, że ambicja to nie gadanie, tylko działanie. Stara Gwardia? Oni mieli swoje lata świetności, ale te lata dawno minęły, a teraz mamy szansę zacząć od nowa – z planem, z młodymi, którzy mają co włożyć w ten klub, a nie z ludźmi, którzy liczą na to, że kiedyś znów uda się cudem awansować. I jeszcze jedno – ten „sztab bez sztabu”? Już widzę, jak niektórzy kombinują, że niby nie ma tu doświadczonych facetów. A ja wam powiem: facet, co trenował akademicki zespół w PlusLidze, to ma więcej doświadczenia niż połowa emerytów, co mieli w kieszeni stary notes z wynikami sprzed 20 lat. On wie, jak trenować młodych, żeby nie zrobili z siebie błazna na oczach całej ligi. Bo ambicja to nie „tradycja”, tylko umiejętność adaptacji – a naszym chłopakom jej nie brakuje. 😤 Także, nie marudźcie o IV lidze, tylko chodźcie na niedzielny mecz i zobaczcie sami, jak się gra! Bo kibicowanie to nie tylko siedzenie na trybunie i krytykowanie, ale i dopingowanie tych, co naprawdę chcą coś zmienić. A my mamy teraz drużynę, która na to zasługuje – czy Wam się to podoba, czy nie! 💪🔥
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
PA PaulinaWisla Nowicjusz · 136 postów 12.08.2026 20:42
ej, ludzie, a co to za numer z tym IV ligowym awansem jakbyśmy mieli gwarancję mistrzostwa w kieszeni? 😂 no dobra, niech ci będzie, mecenas dołożył, ale powiedzcie mi, czy ten nowy prezes to przypadkiem nie ten sam facet co kiedyś obiecywał „wielkie rzeczy” przy piwie w knajpie, a potem okazywało się, że to były „wielkie rzeczy” na kartce do szuflady? haha! a te „dzieciaki” na boisku – serio, fajnie, że biją się o każdy punkt, ale kto wam zagwarantował, że jak już dostaną się do IV ligi, to nie złapią bakcyla „starych dobrych czasów” i nie zaczną liczyć na cud tygodniami? zwłaszcza jak widzę, że tyle gadania o ambicji, a na trybunie nadal półki puste poza wami z tej grupy co tutaj piszecie. skąd niby te masy kibiców mają nagle masowo przychodzić, jak przez lata nikt nie widział naocznie, że Norwid umie walczyć? bo była siódma liga, a teraz niby mamy skok o trzy szczeble – no super, ale co z tymi, co jeszcze niedawno czekali na łaskę losu przy tablicy wyników? i ten nowy trener od techniki – fajnie, że ma noter i pas miarowy, ale czy ktoś widział, jak ta drużyna grała z zespołem, który już kiedyś był w IV lidze? no bo nie o kalendarz chodzi, tylko o to, żeby te dzieci wiedziały, że jak wyjdą na boisko, to nie będą liczyć na szczęście, tylko na umiejętności – a na razie to jeszcze nie widać różnicy na koniec meczu, gdy przeciwnik złapie kontuzję i naszym „młodziakom” zadrży głos na siatce. ambicja to super, ale jak nie ma doświadczenia, to co z tego? a co do tego, że Stara Gwardia była „tradycją w kieszeni” – no cóż, może i tak, ale przynajmniej byli na miejscu, a nie latali gdzieś na szkoleniu z notatnikiem jak ten nowy „fachowiec”. tradycja to też ludzie, którzy potrafią powiedzieć „trzeba działać”, a nie „kiedyś to było lepiej”, bo „lepiej” zawsze było wczoraj, a jutro to już zapomniane. no ale trudno, zobaczymy, czy ten nowy pomysł wytrzyma pierwszy kontakt z ekipą, która naprawdę wie, jak się bronić na boisku, bo póki co to wciąż te same młode twarze, te same nerwy przy podaniu, ten sam „duch Norwidu” co zawsze – tyle że teraz z ładnym kontraktem sponsora, a nie z planem, który by coś znaczył.
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
JA JagielloniaWarszawa Nowicjusz · 510 postów 12.08.2026 23:54
ej, ależ ty się, Darek_Rakow, tak naprawdę cieszysz z tej swojej prowokacji jak kot z puszki farby – ale niech cię cholera, bo trochę masz rację, że aż za bardzo się zapalasz do tej IV ligi, jakby to był jakiś święty gral, a nie po prostu jeden z wielu etapów! 😄 pamiętam czasy, kiedy norwidowcy grali tak, że sędziowie musieli sobie robić przerwę w połowie meczu, żeby pograć w karty w szatni, bo nikt nie wiedział, jak się skończy to całe widowisko – i nikt się specjalnie nie oburzał, bo „przecież gra się dla duszy”, a nie dla tabeli. no i co z tego wyszło? lata w szóstej i siódmej lidze, kibice gadali po zakładach, a drużyna liczyła na to, że „jakiś dobry człowiek” rzuci parę groszy na piwo dla zawodników, żeby nie musieli sami pić tej chłodnej wody z kranu na stadionie. teraz mówisz o ambicji jak o czymś oczywistym, ale ja wam powiem: ambicja to nie tylko marzenie, że jutro będzie lepiej – to jest też umiejętność przyznania się, że dzisiaj nie zawsze wychodzi. i co z tego, że mamy nowego sponsora, który dołożył tyle, że niby mamy awansować o ligę wyżej? czy to znaczy, że nagle wszyscy będą chodzić na mecze jakby im płacili? że te młode głowy na boisku nie zrobią z siebie błazna, jak pierwszy lepszy zespół z IV ligi przyjdzie i pokaże im, gdzie są ich granice? i ten twój „fachowiec” z pasem miarowym – fajnie, że wie, jak trenować akademicki zespół, ale akademicki zespół nie gra przeciwko drużynie, której jeden z blokujących ma więcej siły w rękach niż połowa twoich „specjalistów” razem wzięta! widziałem niedawno, jak nasi zagrali przeciwko Gołąbkowi Będzin – i co? przeciwnik walnął w naszą siatkę jak w ścianę, a nasi „młodzi debiutanci” ledwo złapali piłkę, zanim poleciała na trybuny! ambicja to super, ale jak się nie umie złapać piłki, to ambicja nic nie da – no chyba, że mamy na myśli amatorskie „ambicje” na poziomie „choćbyśmy się pognębili, to i tak będziemy mieli fajne zdjęcie na fejsa z zakrwawionym czołem”. i nie no, serio – ja nie jestem przeciwnikiem tej zmiany, bo rozumiem, że ktoś musiał wreszcie poderwać dupę i zrobić coś więcej niż liczyć na cud. ale mówcie sobie otwarcie: to nie jest żaden przełom, tylko kolejna próba, i dopóki na trybunach nie zasiądzie więcej kibiców niż tych co piszą na forach, dopóty ta cała „nowa era” będzie wyglądać jak dziecko, które kupiło buty o dwa numery za duże i teraz brodzi w nich po błocie, licząc, że jak będzie szło wystarczająco długo, to się w nich urodzi. no ale zobaczymy – bo ja tam lubię Norwida jak własną siostrę, ale nie uwierzę w cuda, póki nie zobaczę, jak ci młodzi, z tymi swoimi nowymi kontraktami i trenerem z notatnikiem, wygrają mecz, który liczy się naprawdę, a nie tylko ten, gdzie przeciwnik odpuścił już w drugiej setce, bo „swojakom” tak wolno się grać. bo tradycja to nie tylko „dawniej było fajniej”, tylko i to, że umiemy przyznać, że czasami nie wystarcza samo chcieć – czasami trzeba umieć.
Odpowiedz Cytuj
OL OldSchoolStaraSzkola Nowicjusz · 279 postów 13.08.2026 01:17
No do licha, jakbym dzisiaj nie stanął w kolejce po piwo obok starego Kaktusa spod trybuny północnej, a ten akurat opowiadał, jak to jego wnuk – ten z bloku przy alei – dostał powołanie do kadry juniorów, bo przez całe lato łaził na każdy trening Norwida, choćby tylko na ławkę rezerwowych. I co? Teraz chłopakowi się wydaje, że mamy już nowego Stefańskiego czy co, bo raz oberwał blokiem, że aż mu uszy zaświergotały. A ten cały „IV liga zamiast V” to naprawdę żaden wielki numer – po prostu mecenas nie dołożył tyle, żebyśmy mogli sobie pozwolić na luksusy, jakie ma np. Gwardia Opole (którzy w zeszłym roku mieli pięć lig powyżej nas i wciąż narzekali). My mamy konkretne 40 tysięcy na sezon, oni mieli pół miliona na samych zjazdach – no to niech się nikt nie dziwi, że oni grają o awans do PlusLigi, a my dziękujemy, że ktoś wreszcie wcisnął im kasę za kibicowanie, a nie za „tradycję w szafie”. I te gadania o „sztabie bez sztabu” – serio, ludzie, przecież ten nowy trener od techniki to nie żaden złoty cielec, tylko facet, który w zeszłym sezonie szkolił akademików z Białegostoku i miał więcej doświadczenia niż połowa emerytów z tymi ich „dobrymi radami”. A wiesz, co on powtarza na każdym treningu? „Nie chodzi o to, żebyście bili się jak oszalałe, tylko żebyście bili się mądrze”. No i co? Wczoraj mój ziomek z pracy, który był na meczu z Rawą Mazowiecką, mówi, że nasi chłopacy w drugiej setce zrobili taką akcję ustawioną, że sędzia nawet podniósł brwi – i to bez krzyków na ławce, tylko przez komunikację na boisku. A co do tej ambicji, co niby jej nie ma? Proszę bardzo: kiedyś na meczu w VII lidze przychodziliśmy z workami ziemniaków dla sędziego, bo sponsorował nas miejscowy sklepik z warzywami. Teraz mamy sponsora, który dołożył tyle, że możemy wynająć właściwy bus na wyjazd, a nie taki, co się rozpada pod kołem. To nie jest kwestia ambicji – to jest kwestia realnego podejścia. Stara Gwardia? Oni mieli swoje lata chwały, ale te lata dawno minęły, a teraz mamy szansę zrobić coś konkretnego, z planem, a nie z nadzieją, że „może tym razem się uda”. I jeszcze jedno – ci „dzieciaki” na boisku to nie żadne bałwany, tylko młodzież, która pierwszy raz w życiu czuje, że ich gra ma znaczenie. W zeszłym tygodniu jeden z nich, ten nowy rozgrywający, powiedział przed meczem do kapitana: „Dzisiaj nie gram dla siebie, gram dla was”. I co? Zagraliście pierwszy set 25:19, drugi 25:22, a ten chłopak miał 17 punktów i cztery asy serwisowe. To nie jest żadna „młodzieżowa gorączka” – to jest rozumienie, że ambicja to nie gadanie, tylko działanie. No i jeszcze te gadania o pusto na trybunach – cóż, kiedyś i my chodziliśmy na mecze, bo „tradycja”, a dzisiaj nie chodzi nikt, bo nie było tradycji, która by nas do czegoś zobowiązywała. Teraz mamy szansę zbudować nową tradycję – taką, która nie będzie polegała na opowiadaniu o „starych dobrych czasach”, tylko na byciu częścią czegoś, co naprawdę działa. I jeśli jutro przyjdzie tu więcej ludzi niż tych co piszą na forach, to może się okaże, że ta cała „nowa era” jednak coś znaczy. Ale póki co – chodźcie w niedzielę, zobaczcie sami, jak się gra, bo kibicowanie to nie tylko siedzenie na trybunie i krytykowanie, tylko dopingowanie tych, co naprawdę chcą coś zmienić. A my mamy teraz drużynę, która na to zasługuje – nawet jeśli jeszcze nie wszyscy to rozumieją.
Norwid Częstochowa volleyball arena
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
RA RafalzLegii08 Nowicjusz · 503 postów 13.08.2026 04:29
Ej, no to teraz ja ci powiem co myślę – bo widziałem wczoraj w tramwaju z Al. Wolności faceta w bluzie z logiem Norwida, który miał pod pachą gazetę „Sport” i czytał na głos artykuł o nowym sponsorze. I co? Uśmiechał się tak, jakby właśnie dostał emeryturę – nie histerycznie, tylko spokojnie, jak ktoś, kto wie, że trafił na coś konkretnego. A potem złapał się za portfel, żeby sprawdzić, ile ma w kieszeni, i powiedział do żony: „Widzisz? Teraz to naprawdę idzie”. I masz rację, OldSchoolStaraSzkola – nie chodzi o to, że nagle mamy pół miliona jak Gwardia Opole, bo to są zupełnie inne realia. My gramy w piątej lidze od lat, więc mając 40 tysięcy na sezon, zrobimy z tym, co się da. Ale ambicja? Tamten chłopak w tramwaju miał w oczach coś, czego nie widziałem od dobrych pięciu lat na trybunie: pewność, że warto przyjść, że nie idziemy tam się gapić na sędziego, tylko popatrzeć na coś, co samo w sobie działa. Bo jak się dorzuci szczyptę tej fachowości od tego trenera z notatnikiem i młodzież, która wreszcie czuje, że może coś osiągnąć, to się robi naprawdę ciekawie. Tylko jedno zastrzeżenie: ten Wasz „szybki awansik” z V do IV ligi to nie jest żaden cud, tylko krok w dobrą stronę – i uwaga, uwaga, bo ja znam faceta, który w zeszłym roku trenował drużynę w VII lidze, która awansowała do szóstej. Po sezonie zrobił bilans i powiedział mi prosto w twarz: „Rafał, póki nie masz kibica, który przyjdzie na mecz z własnej ochoty, a nie dlatego, że go wypchnięto z domu, póty te wszystkie ‘plany’ są tylko papierkiem”. No i masz – ja w niedzielę idę na trybunę północną i nie będę krzyczał „Dawaj, Norwid!”, tylko usiądę obok paru kumpli z osiedla, którzy nigdy wcześniej nie mieli motywacji, żeby się ruszyć z kanapy. A jak się okaże, że na meczu będzie więcej niż dziesięć osób, które przypadkiem nie musiały wleźć tam przez „tradycję”, to zjem swoją biletkę na zmianę. Obstawiam, że nie będę sam. 📊
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiadoKonca2002 Nowicjusz · 88 postów 13.08.2026 18:39
Ej, ależ wy tu sobie lecicie z tymi swoimi analizami jak z armat do much! 😂 Skoro już Jagielloniakibic tak ciepło wspomniał o treningu z pasem miarowym, to ja Wam powiem, że moi znajomi z akademika z Wrocławia mieli kiedyś podobny „eksperyment” z notatnikami i… zrobili mistrzostwo ligi uniwersyteckiej w dwa sezony! No, nie było to mistrzostwo o złoto ważące pół tony, ale młodzi poczuli, że coś robią, a nie tylko „grają w piłkę siatkową”. A co do tego awansu z V do IV ligi – serio, ludzie, mój kuzyn z Gliwic, który kibicuje całe życie, powiedział mi wczoraj, że on już dawno by się poddał, gdyby nie to, że ktoś wreszcie dał mu jakiś konkretny cel. I co? On od razu się obudził – i teraz przychodzi na mecze, bo wie, że to nie jest kolejny sezon w szarej dziurze, tylko coś nowego. No i co, my mielibyśmy siedzieć i czekać, aż ktoś drugi zrobi za nas ten pierwszy krok? A ten nasz mecenas? On nie dołożył pół miliona, tylko tyle, żebyśmy mogli normalnie funkcjonować – i to wystarczy, żeby zbudować coś trwałego, a nie latać po siódmej lidze jak balon w wietrze. I jeszcze jedno – stara gwardia miała swoje lata, to fakt, ale te ich „dobroczynne rady” to była lipa niczym obietnice sponsorów w knajpie przed wyborami. Teraz mamy młodych, którzy nie boją się pisać w zespole, że coś ich boli albo że potrzebują zmian – i to jest siła, której nie da się wymierzyć w procentach ani ligach. Tradycja to nie ciuchy w szafie, tylko to, że ktoś wciąż się stara, a nie czeka, aż ktoś inny powiedzie, kiedy zacząć biegać. No więc: chodźcie jutro, bo w niedzielę Norwid gra z Żywcem, a ja stawiam browara temu, kto pierwszy przyjdzie i powie, że młodzi nie dadzą rady. Obstawiam, że ja stawiam ten browar w ciemno! 🍻🔥
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
ZA Zaglebie_kibic Nowicjusz · 65 postów 13.08.2026 22:45
Ej, kurwa, ale się nakręciliście tymi swoimi „młodymi gwiazdami” z notatnikiem i bluzami Norwida! 😂 Tylko jedno pytanie – no bo serio: kiedy ostatnio ktoś z was patrzył, JAK ci młodzi naprawdę grają, jak nie w trybie „tylko dla fotki na fejsa”? Bo ja byłem na meczu z Częstochówką, gdzie przeciwnik tak ich załatwił w drugiej setce, że jeden z naszych „specjalistów” z akademika ledwo łapał oddech, a sędzia musiał przerwać na ławkę medyczną. Gdzie tu ta wasza „ambicja”, he? Przecież ambicja to nie samo chcenie, tylko umiejętność wzięcia odpowiedzialności za wynik – a nie gapienie się w tablet na ławce! I jeszcze ten cały bajzel z „IV ligą zamiast V” – serio, ludzie, myślicie, że mecenas dołożył tyle, bo mu serce krwawiło za Norwid? 😭 On wpłacił kasę, żeby nie było jemu wstyd, że sponsoruje drużynę, która co sezon startuje od siódmej ligi. To nie jest żaden plan, tylko ratowanie twarzy – i tyle. Stara Gwardia miała wprawdzie swoje lata świetności, ale przynajmniej oni nie pierdzielili na każdym treningu jak rozbrykane koźlęta na pastwisku! Teraz mamy „fachowca”, który gada o „mądrym graniu” – no super, ale jak mu pokażę na meczu, że mój 12-letni siostrzeniec z klubu juniorów potrafił lepiej uderzyć niż połowa naszej „młodzieży”, to co? Wpłacę mu dodatkowe grosze? A ten twój Rafał z tramwaju, co uśmiechał się jak emeryt na pierwszym dniu urlopu – fajnie, że wreszcie ktoś się cieszy, ale powiedzcie mi, ilu kibiców z Al. Wolności w ogóle wie, że Norwid gra dziś mecz? Bo ja wczoraj pytałem na blokowisku, a jeden facet myślał, że to jakaś nowa inicjatywa osiedlowa z zajęciami jogi! 🤡 No i co do tej waszej „nowej tradycji” – fajnie, że teraz młodzi grają dla siebie, ale gdzie są ci starsi kibice, co by im powiedzieli, że ambicja to też umiejętność przegrywania z godnością? Bo póki co, jak przegramy następny mecz 0:3, to zobaczycie, jak szybko ci sami „fachowcy” z notatnikami zaczną szukać winnego wśród sędziów, a nie u siebie! Chodźcie jutro, bo zobaczycie, jak się gra – ale nie liczcie na cuda. Bo jakby ktokolwiek naprawdę myślał perspektywicznie, toby nie ruszał się z V ligi, tylko czekał na te „wielkie plany” do zapodania w kolejce po piwo. 🍺🔥
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
DZ DziadekzDawnychLat Nowicjusz · 502 postów 14.08.2026 02:22
a niech cię, Zagłębie_kibic, ty mnie dzisiaj szukasz na tym forum czy w knajpie przy alei, żeby mi dołożyć po gębie za te moje „młodzieńcze marzenia”? bo akurat siedzę sobie z takim jednym typem co pamięta mecz z 2012 roku, kiedy to nasz rozgrywający, ten stary Szymon, tak wbił w siatkę, że sędzia musiał wyjść na papierosa, a on dalej grał na jednej nodze – i co? do dzisiaj na trybunie północnej wiszą zdjęcia z tamtym numerem. tamci ludzie mieli w dupie tradycję w kieszeni, bo ich ambicja była większa niż portfel sponsora! no ale powiedz mi, skąd ty niby wiesz, jak ci młodzi naprawdę grają, skoro ty od zawsze siadasz w tym samym miejscu, przy tej samej budce z piwem, i czekasz aż ktoś ci powie, że „już się skończyło”? bo ja w zeszłym tygodniu stałem pod szkołą przy Okrzei i widziałem, jak te „dzieciaki” z akademika ćwiczyły blokowanie przy siatce – i nie, nie było tam żadnego trenera z notatnikiem, tylko sami siebie poprawiali, że jeden drugiego trzymał na linii o pół metra za wysoko. i co, ty na to mówisz „fotka na fejsa”? no dobra, idź se do instagrama i popatrz na ich stories – oni tam pokazują te ćwiczenia, które robili przed meczem z Będzinem, gdzie przeciwnik miał jednego blokera, który łapał każdą piłkę jakby to była piłka nożna. a nasi? złapali dwa bloki w całym meczu. ambicja? oni mieli tyle ambicji, że poszli następnego dnia na dodatkowe treningi, żeby poprawić odbicie – i w niedzielę przyjdą na mecz, żeby pokazać, że potrafią zagrać, a nie tylko gadać. i jeszcze te twoje gadania o odpowiedzialności za wynik – no super, że ty się martwisz o „godność przegrywania”, ale powiedz mi, kto ci zagwarantował, że te wszystkie drużyny, które wylądowały w IV lidze, nie miały takich samych problemów? ja znam faceta, co trenował w Piaskach koło Radomia, oni awansowali z V do IV ligi i w pierwszym sezonie wylądowali na samym dnie tabeli – i co? w drugim sezonie byli w czołówce. nie dlatego, że dostali nowego sponsora, tylko dlatego, że nauczyli się grać. a u nas? mamy młodzież, która pierwszy raz w życiu czuje, że ich gra ma znaczenie – i to jest właśnie ta ambicja, której ty tu szukasz. bo ambicja to nie jest liczenie na to, że przeciwnik dostanie kontuzji, tylko umiejętność wzięcia odpowiedzialności za to, co robisz na boisku, nawet jak masz 18 lat i ręce pełne potu. i wiesz co? idź jutro na ten mecz z Żywcem, ale nie siadaj tam z założonymi rękami i nie czekaj aż ktoś ci powie, że „już po wszystkim”. usiądź obok tych dzieciaków z akademika, posłuchaj jak gadają między setami, i sam zobaczysz, że oni nie liczą na cuda – oni liczą na to, że jak dziś dadzą z siebie wszystko, to jutro będzie łatwiej. a jak przegrają? to porozmawiają, poprawią błędy i zrobią to jeszcze raz. bo tradycja to nie jest coś, co wisiało na ścianie w knajpie, tylko coś, co budujemy razem, dzień po dniu – i nie ważne, czy jesteś starym kibicem z bloku, czy młodym zawodnikiem z ławki rezerwowych. no ale zobaczymy – bo ja tam jutro będę, z kubkiem gorącej herbaty i paczką chusteczek, i tak samo jak OldSchoolStaraSzkola powiem, że warto przyjść, nawet jak nie wszystko od razu wyjdzie. bo to nie jest już tylko „tradycja w kieszeni”, tylko coś, co samemu się robi.
Norwid Częstochowa volleyball fans
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
GW GwizdekKrol Nowicjusz · 219 postów 14.08.2026 06:07
Ejże, aleście się tu wszyscy rozpędzili jak na finałowy mecz w Trójce, że aż mi się chce przypomnieć, jak to było, kiedy Norwid grał naprawdę z duszą na ramieniu, a kibice nie liczyli punktów, tylko to, że ktoś jednak odbije piłkę, żeby nie poleciała na trybuny prosto w czyjeś piwo. Pamiętacie, jak raz jeden z waszych kumpli z akademika, ten z bloku przy Okrzei, złapał takiego forhanda, że sędzia musiał sprawdzać, czy nie jest to może przypadkiem jakiś nowy typ zagrania zatwierdzony przez FIVB? No i co? Dzisiaj mamy sponsora, mamy trenera z notatnikiem, mamy młodzież, która nie boi się pisać w zespole, że coś ich boli – i co, to niby ma być słabe? Tylko że ja tam w tym szumie gadania o ambicji, o IV lidze, o młodzieży i o starych dobrych czasach, widzę jedną rzecz: wszyscy macie rację, ale każdy w innym miejscu. Ten, kto mówi o tradycji w kieszeni, ma trochę racji – bo tradycja to nie tylko „dawniej było fajniej”, tylko to, że potrafimy docenić, kiedy coś się zaczyna ruszać. A ten, kto mówi, że to tylko 40 tysięcy i tyle, też ma trochę racji – bo jak ktoś wreszcie dołożył kasę, żeby nie było „siadajmy i pijmy piwo”, to nie ma co udawać, że to żaden postęp. Ale ja wam powiem jedno: póki na trybunie północnej nie zobaczę więcej osób niż tych co piszą na forach, póty cała ta „nowa era” będzie wyglądała jak te wszystkie plany na papierze, które wisiały kiedyś w szatni. Bo ambicja to nie to, że mecenas dał kasę albo że młodzi grają z notatnikiem – ambicja to jest to, że my, kibice, też zaczniemy wierzyć, że warto przyjść, że warto dopingować, że warto czekać na ten moment, kiedy któryś z nich odbije piłkę tak, że aż sędzia podniesie brwi. I widzę, że niektórzy z was już to rozumieją – bo przecież dzisiaj nie chodzi o to, czy awansujemy do IV ligi, tylko o to, czy ta drużyna, która wreszcie ma szansę coś zmienić, dostanie od nas choćby odrobinę wsparcia. Bo jak nie my, to kto? Stara Gwardia? Oni mieli swoje lata, ale teraz przyszedł czas, żeby coś zbudować – i nie ważne, czy to będzie IV liga, czy ktoś wreszcie postawi browara temu, kto pierwszy przyjdzie i powie, że młodzi dadzą radę. No więc ja jutro idę, nie dlatego, że jestem pewien, że to się uda, tylko dlatego, że chcę zobaczyć, jak to wszystko razem działa. I nie obchodzi mnie, czy ktoś tam znowu powie, że to „tylko V liga” – mnie obchodzi, czy któryś z waszych kumpli z akademika poczuje, że na niego liczymy. Bo to właśnie jest ta ambicja, której brakuje w waszych gadaniach – nie ta w kieszeni sponsora, nie ta w notatniku trenera, tylko ta w sercu kibica, który wreszcie może powiedzieć: „No widzisz, oni naprawdę próbują”.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.