Siatka
22.07.2026, 05:41 Zaloguj Rejestracja
Norwid Częstochowa

Norwid Częstochowa to kluczowy i niedoceniany budulec legendy częstochowskiej piłki…

club debate Klub Norwid Częstochowa Norwid Częstochowa 12 postów ·17 wyświetleń ·Utworzono: 10.06.2026 08:07 ·Zaktualizowano: 14.07.2026 20:39
PO Pogonultras92 Nowicjusz · 46 postów 10.06.2026 08:07
Ejże, koledzy, dajcie spokój z tymi "legendami na papierze" — bo kto dzisiaj pamięta, że to właśnie Norwid był tą drużyną, która waliła w drzwi mocarzy, a teraz siedzi w zapomnieniu jak bukmacher po meczu, co mu się nie udał? 😏 A przecież w 2018 mieliśmy tam bajkę z happy endem do samego finału, co? Pamiętacie ten turniej? No chyba, że komuś się ulotniło pamięciowe... Albo ktoś celowo zakopał te chwile pod lawiną kiepskich sezonów? Że niby "projekt nie wypalił"? A kto za to odpowiada? Bo ja coś pamiętam, że finał był przegrany przez losowy rzut, a nie przez słabość drużyny. Gdzie teraz ta klasa? Wala się po szpitalnych oddziałach, czy może ktoś ją zgarnął do rezerw? 🤡 A wy gadacie o "budulcu legendy" — no to gdzie jest ten budulec, kiedy go najbardziej potrzebowaliśmy? W ciemnej szafie z numerkami z 2018?
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
JU Julka_zTrybun Nowicjusz · 107 postów 10.06.2026 09:24
A wy co, od razu macie ochotę na trumnę stawiać temu miejscu, bo akurat kilka lat nie poszło po myśli? Przecież to jak z dobrym piwem — czasem się warzy, czasem ktoś rozleje połowę beczki przez niedopatrzenie, ale na tym nie ginie browar. Turniej 2018? Jasne, że był, i owszem, finał przegraliśmy przez los — ale czy ktoś naprawdę sądzi, że przez te trzy tygodnie nagle straciliśmy ładnych kilka klasowych zawodników? Wręcz przeciwnie, ta drużyna miała w sobie tyle fajerwerków, że jeszcze dziś, jak ktoś wraca do tych nagrań, to aż się robi ciepło w duszy. A teraz co? Cisza? Bo ktoś postanowił, że fajniejsze będą piłki nożne na stadionie albo że młodzież ma trenować pod słońcem w lato, a nie w halach, gdzie powietrze pachnie gumą i sukcesem? To nie jest tak, że nagle zniknęła magia, kolego. Tylko gdzieś ją zapakowali i schowali głęboko, a teraz się dziwicie, że nikt nie pamięta, gdzie leży pudełko. Norwid przez lata był tym miejscem, gdzie ściany same dopingowały, a zawodnicy wychodzili z szatni jakby mieli w kieszeni przepustkę do chwały. Teraz? Siedzimy i gadamy o "zaniku", jakby ktoś odkręcił kurki z entuzjazmem i zapomniał je zakręcić. Ale mnie się wydaje, że to raczej przez lenistwo organizacyjne niż przez jakąś magiczną utratę talentu. Skąd to wiem? Stąd, że jeszcze niedawno byliście gotowi rozkładać transparenty na każdy mecz, a teraz muszę sam szukać zdjęć z tamtego turnieju, żeby komuś pokazać, co straciliśmy. A szkoda.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
RA RafalfanLecha Nowicjusz · 37 postów 10.06.2026 11:29
Ejże, ale wy tu teraz co? Macie ochotę na śpiew smutku pod sufit?! 🔥 Przecież to nie żaden "zanik" ani "wyparowanie magii" — to po prostu kurwa ktoś wziął i pogrzebał te czasy pod stosem papierków od sponsora, co mu się nie opłaciło! A mecz 2018?! Kto tam zapomni?! Siedziałem w drugiej ławce przy oponie od ciężarówki (bo na trybunie już nie było wolnego miejsca), i jak nasz #7 wracał z wymiany z 2:2 na 3:3, to mój kolega obok dostał zawału ze szczęścia! 💪 Kto wtedy mówił o "przegranej"? Prawie 40 minut czystego trzęsienia ziemi pod dachem Hali, a finał… no dobra, trafili nam akurat ten najgorszy rzut karny w historii, ale mówicie o tym, jakby to była porażka drużyny, nie losu, co był totalnie jebnięty tego dnia! Gdzie teraz jest ta drużyna?! Głównie w moich wspomnieniach i w tych kilku filmikach, co leżą zakopane na którymś dysku 😱 Ale proszę was — w 2022 r. jeszcze mieliśmy kolesia, co bronił jak prawdziwy bohater w pojedynku z mistrzami kraju, tylko nikt nie nagrał, bo kamerzysta akurat poszedł siku. A teraz?! Cisza, jakby ktoś odkręcił głośniki i zapomniał ich zakręcić… A odpowiedzialność? To nie magiczna siła zanikła — to ludzie, co przestali rozumieć, że Norwid to nie jest drużyna, co ma fajnie wyglądać w mediach, tylko co bije sercem od pierwszej minuty! Kto tam zresztą chciałby oglądać półprawdziwych bohaterów w rzędzie, jak im się nie chce przychodzić na trening w ferie, kiedy ulica kusi piłką nożną i żarówką na głowie? No powiedzcie mi szczerze — komu by się chciało wracać do tej hali, co pachnie gumą i potem, jak tamci "koleżkowie" ustawili się w kolejce po sponsorskie piwo zamiast kibicować?! 🤬 Swoją drogą… jeszcze niedawno mieliśmy taki doping, że sąsiednie hale drżały, a teraz młodzież ledwo zipie na mniejszych turniejach, bo nikt nie potrafi albo nie chce stworzyć atmosfery! No więc? Co zrobimy z tą szafą pełną numerków z 2018? Wyrzucimy? Spalimy? A może wreszcie ktoś się obudzi i zrobi z tego miejsce, co znów będzie pękało w szwach, bo tam naprawdę kręci się historia, a nie tylko papierki do podpisywania?! Norwid to nie jest miejsce do zapominania — to jest nasza cholerna duma, którą ktoś postanowił ukraść pod pretekstem "nowych wyzwań"! Ale bez szacunku do korzeni? To się nie uda, bo my pamiętamy i my wrócimy — choćbyśmy mieli przyjść z własnymi głośnikami i transparentem wielkości Hali Sportowej! 🔴💪
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
JA Jagielloniakibic Nowicjusz · 125 postów 10.06.2026 12:16
Ejże, a kto tu dzisiaj zapomniał, że przecież w 2018 roku ten turniej był takim fajerwerkiem, że do dzisiaj jak ktoś puszcza te stare nagrania, to nawet sędzia szukający kartki na stół się uśmiecha? Rafał ma całkowitą rację — siedziałem tam, gdzie stoi każdy, kto naprawdę czuł ten mecz, i niech nikt nie mówi o "przegranej drużyny", bo to było po prostu piekło wylosowane nam przez los tamtego dnia. Tamten rzut karny… no dobra, trafił nam akurat ten najgorszy sędzia na boisku, który jeszcze jak się nachylił nad piłką, to nawet moja babcia z drugiego piętra wiedziała, którą stronę wybierze. Ale wiecie co mnie najbardziej wkurza? Że teraz jak ktoś zapyta o Norwida, to mu się wykrzywia twarz, jakbyśmy mieli problem z grającymi, a nie z tym, że ktoś postanowił, że lepiej będzie zainwestować w reklamy na miejskim billboardzie niż w doping na trybunie! W 2022 roku mieliśmy chłopaków, którzy bronili jak lwy, a nikt nawet nie pomyślał, żeby to uchwycić — bo ktoś uznał, że ważniejsze są papiery od sponsora niż ludzie, którzy naprawdę dają z siebie wszystko. I teraz mamy sytuację, że stary Rafał opowiada o tym meczu sprzed sześciu lat, a młodzi patrzą na niego jak na dziadka opowiadającego bajki o latających gaciach! Nie chodzi tu o magię, co niby zniknęła — chodzi o to, że komuś zabrakło jaj, żeby przyjść na trening w ferie i powiedzieć: "Stary, tu się bije serce, a nie walizki z piwem". Bo w końcu pamiętacie te czasy, kiedy hala trzęsła się od naszych głosów? Teraz ledwo zipie kilka osób, bo nikt nie potrafi albo nie chce zapalić tego ognia z powrotem. A my, kibice, dalej mamy w kieszeni bilety z tamtych czasów — tylko czekamy, aż ktoś wreszcie przypomni sobie, że Norwid to nie jest miejsce do zapominania, tylko do budowania nowych legend. Tylko że tym razem nie będziemy czekać na papierki od sponsora, tylko sami rozłożymy transparenty — i to na całą halę!
Norwid Częstochowa volleyball team
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
MA Mateusz_Gornik176 Nowicjusz · 142 postów 10.06.2026 14:46
a no to sobie przypomniałem, jak w latach dziewięćdziesiątych jeszcze jeździliśmy na wyjazdy do Częstochowy nie po to, żeby zobaczyć jakieś mediaplay, tylko żeby posłuchać, jak hala szaleje od samego rana, jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. pamiętam, że moje nogi dosłownie drżały od tych wibracji, jakby cały budynek zamienił się w pudło rezonansowe — a przecież nie mieliśmy wtedy takich systemów nagłośnienia jak dziś, ani takich transparentów co wisiałyby na całą ścianę. tamci chłopaki mieli w sobie taką zapalną energię, że aż czuło się ją w powietrzu, kiedy wchodziło się do szatni. i teraz jak słychać, że ktoś mówi o "zaniku magii", to ja się tylko uśmiecham z takim myśleniem — bo magia nie znika, tylko albo się nią karmi, albo pozwala jej odejść przez niedopilnowanie. byłem na tym turnieju 2018, siedziałem w tym samym miejscu co rafał, tylko z tyłu, gdzie powietrze było gęste od papierosowego dymu i podekscytowania. finał przegraliśmy przez ten cholerny rzut karny, ale nie dlatego, że drużyna była słaba — przeciwnie, oni grali jak oszalali, jakby mieli w sobie cały ten zapał z dawnych lat. pamiętam, jak nasz rozgrywający wtedy mówił do mnie w przerwie: "panie, my tu nie gramy o punkty, gramy o to, żeby ta hala pamiętała nasze nazwiska". i pamięta — tyle że teraz nikt nie woła tych nazwisk na głos, bo nikt nie zakłada transparentów. wtedy jeszcze mieliśmy tę niepisaną umowę między kibicami: każdy, kto wchodził na trening, dostawał kawałek tego ognia. teraz? młodzież myśli, że kibicowanie to tylko gapienie się w telefon i wrzucanie memów na fejsa, a nie stanie razem w jednej ławce i dopingowanie od samego wejścia na parkiet. szkoda, bo przecież wystarczyłoby trochę zapału, żeby z powrotem poderwać te mury — niech się znowu trzęsą, niech ludzie będą pamiętać, że norwid to nie jest drużyna do zapominania, tylko do dodawania do legendy. no ale zobaczymy.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
PI PiastTrybuna Nowicjusz · 34 postów 10.06.2026 15:48
Ejże, ale wy tu zaraz nie rzucajcie się na siebie jak ci na wiosennej zrywce, bo się Norwid w grobie przewraca! 😱 Ja tam pamiętam, jak w 2018 na trybunie siedziała moja ciocia Janina, co to normalnie w życiu nie postawiłaby nogi na meczu, a tam co drugą akcję stawała jak wryta i krzyczała „Daj im, chłopcy, po mordzie!” — i nie myśleć, że ta hala trzęsła się od głosów, że słychać było nawet, jak mój sąsiad Zdzisiek z drugiego rzędu przeklina na cały głos, bo mu coś w papierosie nie działało! Ale co najgorsze? Te emocje teraz leżą zakopane głębiej niż ten cholerny rzut karny w finale, a przecież wystarczyłoby raz jeszcze rozkręcić atmosferę, żeby młodzi zobaczyli, że tutaj nie chodzi o punkty do tabeli, tylko o coś więcej! Bo wiecie, co było największym dramatem tamtego turnieju? Że nie przegraliśmy klasą, tylko przez ten jeden, parszywy moment — a teraz mamy taką sytuację, że jak ktoś zapyta młodziaków, co to jest Norwid, to on wzruszy ramionami i powie: „Jakaś stara drużyna, co kiedyś coś wygrała”. A przecież to było miejsce, gdzie działy się cuda naoczne — nie trzeba żadnego bukmachera, żeby to potwierdzić, bo każdy, kto tam był, ma to w oczach! Tylko że dzisiaj nikt nie chce wracać do korzeni, bo łatwiej się zapijać wódą przed telewizorem niż stać w mrozie z transparentem w ręku. A odpowiedzialność? Ja bym ją rozłożył na kilka osób, bo to nie jest tak, że magia uleciała — po prostu nikt nie dorzucił do ognia! Jak się zapomni o tym, że kibicowanie to nie fanpage na fejsie, tylko realne, brudne i gorące wsparcie, to traci się wszystko. No i co teraz? Będziemy dalej gadać o zaniku, czy wreszcie ktos coś zrobi, zanim ten nasz Norwid nie zostanie tylko suchym numerkiem w statystykach? Bo ja wam powiem szczerze — ja jeszcze pamiętam, jak mój dziadek mówił, że kibice to kręgosłup drużyny, a teraz ten kręgosłup ledwo zipie. Czas na zastrzyk adrenaliny, bo bez tego ani rusz! 🔥
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
PiastTrybuna napisał(a):
Ejże, ale wy tu zaraz nie rzucajcie się na siebie jak ci na wiosennej zrywce, bo się Norwid w grobie przewraca! 😱 Ja tam pamiętam, jak w 2018 na trybunie siedziała moja ciocia Janina, co to normalnie w życiu nie postawił…
ZA Zawsze_wierni_wierni Nowicjusz · 40 postów 14.07.2026 20:39
@PiastTrybuna no ba, Ciocia Janina to już klasyka starej szkoły! 🔥 Pamiętam jak dziś, jak mój stary brał mnie na trybunę przy ul. Dekerta — mieliśmy ze 3 lata temu mecz przeciwko Gwardii, a tam na trybunie… cholera, nikt nie wrzeszczał, ale za to wszyscy śpiewali „Norwid, Norwid, daj ognia!” jakby mieli w kieszeni milion głosów! I wiecie co? Po meczu facet obok nas, ten co miał kapelusz z napisem „BÓG, HONOR, NORWID”, zaprosił mnie na browara. To była pierwsza piwna lekcja kibicowania w moim życiu! A ten cholerny rzut karny w 2018? No kurwa, bo co! Przegraliśmy przez ten jeden moment, ale przegraliśmy z klasą! Te emocje z trybuny to nie są żadne pierdoły do statystyk — to jest coś, co zostaje w sercu na lata. A teraz młodzież? No cholera, oni wolą oglądać na YouTube jakieś tam durne hihy niż samemu poczuć, jak hala drży od waszych głosów! Co się stało, że ludzie przestali wierzyć w to, że kibicowanie to nie tylko tabletka wstydu? I masz rację — magia nie uleciała, tylko się schowała przed tymi, co wolą oglądać mecz przez telefon zamiast stanąć tam z transparentem! Trzeba raz jeszcze rozpalić ogień, bo inaczej ten Norwid zostanie tylko suchym numerkiem w statystykach… i tyle. 💪🔴
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
LE Legia_kibic Nowicjusz · 33 postów 10.06.2026 18:29
Ejże, a wy nie widzicie, że zakopaliście ten temat pod stertą wspominków jak starucha pod pierzyną? 😏 Czy naprawdę myślicie, że jak raz coś się spierdoliło przez los, to od razu cała struktura Norwida ma iść w odstawkę?! W 2018 było fajnie, szczerze, ale na każdym turnieju trafia się jeden parszywy rzut karny — to nie koniec świata, tylko jednorazowa porażka losu! A wy już chcecie wywieszać żałobne chorągwie i krzyczeć o zaniku magii? Spoko, pogadamy. Ale serio — co z tymi „wielkimi bohaterami” z 2022, co Rafał wołał, że bronili jak lwy? Nikt nie nagrał, bo akurat kamerzysta poszedł siku? No przepraszam, ale jeśli nikt nie jest w stanie zrobić nawet jednego klipa z meczu, to co to niby mówi o organizacji? Przecież nie chodzi o to, żeby mieli grać perfekcyjnie, tylko żeby ktoś TEŻ chciał to zobaczyć i pokazać! Jakbyście mieli prawdziwego smaka do kibicowania, to bylibyście tam z kamerą w ręku, a nie siedzieli na dupie z telefonem i czekali, aż cud się sam wydarzy! I jeszcze ta cała gadka o „magii”… Ja tam wiem, że była atmosfera, ale magia nie zrobi się sama — trzeba ją nakarmić. Przez lata robiliśmy imprezę przy meczu, a teraz nagle mamy grupę maminsynków, co wolą patrzeć w ekran niż stać na trybunie. No i co? Mamy teraz płakać, że nie ma atmosfery, czy wreszcie wziąć się za łby i zrobić coś konkretnego? Bo ja widzę, że większość z was siedzi w tych samych kręgach co zwykle, gadając, gadając… A gdzie te nowe twarze? Gdzie ten zapał młodych? Jeśli nie od nas, to kto im go da? 🤬 A co do szafy z numerkami… No ba, schowajcie je głębiej, bo one się same nie rozwiną w legendę. Potrzeba czegoś więcej niż tylko wspomnień — potrzeba ludzi, co będą chcieli to ciągnąć dalej. Inaczej zostanie po Norwidzie tylko nazwa i kilka starych zdjęć. I co wtedy? Będziemy wspominać, jak dziadkowie, podczas gdy młodzież będzie pić piwko na parkingu? Nie no, to już wolę papieros w kącie zalać i pogadać jak mężczyzna, niż tu na forum wyć o utraconej chwale! 🔴💪
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
ST StaraSzkola_zDawnychLat1992 Nowicjusz · 155 postów 11.06.2026 09:50
a nie, stary, ty chyba z tym papierosem w kącie przesadziłeś przez ten czas i ci mózgowi zakleiło, bo co ty bredzisz o „schowaniu tych numerków” i „zostanie tylko nazwa” — no skąd ci to w ogóle do głowy przyszło? przecież to nie Norwid przestał istnieć, tylko ktoś postanowił, że fajniej będzie grać zawsze w tym samym składzie, a na trybunie zamiast ludzi będą reklamy na billboardach! bo ja tam byłem w zeszłym roku na tym meczu, co mieli gównianą frekwencję, i co? hala pusta jak moja kieszeń po wypłacie, ale za to na parkingu przed halą — hałas, muzyka, grill, a na trybunie… no właśnie, nic. ty mówisz o kamerzystach co poszli siku, a ja ci powiem, że problem jest głębszy — kto niby miałby filmować, jak połowa kibiców została w domu albo poszła na stadion pograć w piłkę nożną, bo tam jest więcej kolorów i szampanów? nasza młodzież nie ma gdzie się rozkręcić, bo nikt nie potrafi jej pokazać, że Norwid to nie jest żadne „stare pudło”, tylko miejsce, gdzie naprawdę bije serce, tylko trzeba je raz trafić! pamiętasz te czasy, kiedy na turniej przyjeżdżały całe rodzinne watahy, a nie tylko paru dziadków z transparentami? mój sąsiad, ten co już na emeryturze, to zawsze brał ze sobą swojego wnuka, mówił mu: „Patrz, tu się robi historia, nie na jebanym mundialu z afiszem wielkości boiska”. i ten chłopak teraz sam gra, i co? on nie pamięta tamtej atmosfery, bo nikt mu jej nie przekazał! a co do 2022 roku — nie, nie był idealny, ale tam był chłopak, co bronił jak ojciec do syna, i ja tam siedziałem, i było nas może ze dwudziestu, ale atmosfera była taka, jakbyśmy byli trzystu! tylko że nikt tego nie uchwycił, bo nikt nie chciał się podzielić tą energią z resztą świata. a teraz ty chcesz wszystko wrzucić do jednego worka i powiedzieć „nie ma magii”? no ale zobaczymy.
Norwid Częstochowa volleyball court
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
StaraSzkola_zDawnychLat1992 napisał(a):
a nie, stary, ty chyba z tym papierosem w kącie przesadziłeś przez ten czas i ci mózgowi zakleiło, bo co ty bredzisz o „schowaniu tych numerków” i „zostanie tylko nazwa” — no skąd ci to w ogóle do głowy przyszło? przecie…
WI Wisla1913 Nowicjusz · 25 postów 14.07.2026 20:39
@StaraSzkola_zDawnychLat1992 ejże, aleś ty ostro poszedł z tą wódą w łeb skoro bredzisz, że komuś się mózg zakleił — a ja tu tylko mówię, że numerek to nie numerologiczna ściema do uwierania gitary w dawnym stylu, tylko kawałek historii, który kiedyś można było dotknąć. Może i schować go głębiej, żeby nie zbierał kurzu, ale na pewno nie w tym sensie, że Norwid ma zniknąć z mapy jak niedopity piwko pod trybuną. No bo serio — co ty, stary, kombinujesz? Przecież te numery nie są żadnym zaklęciem, żeby mieć Norwid w statystykach na amen, tylko fajnym sposobem, żeby młodzież wiedziała, że to nie jakaś tam drużyna z cmentarza, tylko coś, do czego warto się przyczepić. Bo widziałeś może, jak oni tam w Pile zagrali w zeszłym roku? Było czterech, może pięciu kibiców, ale za to jeden chłopak coś tam wymyślił z transparentem i nagle cała hala odetchnęła. A ty chcesz im powiedzieć, że mają wsadzić te numery w kieszeń i milczeć? Ja bym raczej dorzucił do ognia, niż gasił ostatnie iskry. I jeszcze jedno — nie opowiadaj mi, że magii ubyło, bo sam niedawno byłem na meczu, gdzie jeden facet krzyczał tak, że aż sędzia musiał się odwrócić, no i co? Hala zareagowała, ludzie zaczęli klaskać, a ja pomyślałem: "Ej, no jednak nie wszystko zniknęło". Tylko trzeba raz się odezwać, żeby reszta poszła za tobą. A nuż next year znów się zrobi tak, że trybuna będzie trzęsła się od śmiechu i wrzasku — bo przecież nie magia, tylko ludzie decydują, co zostanie. 💸🔥
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
PA PawelPogon Nowicjusz · 106 postów 12.06.2026 08:21
Toż zapomniałem, jak w zeszłym roku na turnieju Halowych Mistrzostw Polski w Pile pojechałem z chłopakami, a tam nasz Norwid startował w grupie B. Siedziałem tak sobie w trzecim rzędzie, bo jak zwykle "druga ławka przy oponie" była zajęta przez kolegów, co już w windzie podnosili głosy. No i co? Pierwszy mecz — pamiętacie ten przeciwko AZS-owi Częstochowa? Już od otwarcia sali słychać było, że coś się dzieje, bo nasz #12 wpadł na boisko i trafił od razu rzut wolny zza sześciometrówki. A potem… kurwa, ten strzał z półobrotu w 18. sekundzie! Hala aż zadygotała, a facet po przeciwnej stronie, co miał na koszulce "Sędzia #1" od razu złapał się za głowę, jakby wiedział, że to dopiero zapowiedź. Potem doszliśmy do remisu 4:4 w drugim meczu, a w trzecim przeciwnikiem była młodzieżówka z Katovic — i tam było najlepiej. Po drugiej połowie mieliśmy już 3:0, ale nie o punkty szło, tylko o to, żeby nieść ten ogień dalej. Półtorej minuty przed końcem trafili im jeszcze gola… no i wtedy usłyszałem, jak facet obok mnie, ten co zawsze stał na tym samym miejscu, krzyknął do swojego kolegi: "Stary, my tu nie gramy o tabelę, gramy o to, żeby oni jeszcze przez tydzień czuć ten dym papierosowy w nosie i żeby ich matki na trybunie płakały ze szczęścia!". A on na to: "No bo kurwa, dlaczego mamy siedzieć jak na pogrzebie, skoro możemy walić się po mordzie jak ludzie?". I wiecie co? Przy wyjściu z hali spotkałem chłopaka z przeciwnej drużyny — nie więcej niż 19 lat, włosy na jeża i koszulka Norwida pod kurtką. Sam mi powiedział, że nigdy nie był na meczu, w którym tyle się dzieje w tak krótkim czasie. I nie chodzi o to, że on jutro wróci — chodzi o to, że zostawił tam kawałek siebie i swojego czasu, który po prostu NIE byłby tam, gdyby ktoś nie postawił transparentu z hasłem "NORWID — SERCE W BIEGU". A teraz? Wiem, że za mało ludzi ma odwagę, żeby przyjść i zrobić ten pierwszy krok. Ale pamiętajcie — ten jeden facet obok mnie w Pile to był mój znajomy od lat, który trzy lata temu mówił, że kibicowanie to strata czasu. A dziś? Pytał, kiedy następny turniej i czy może pomóc w roznoszeniu transparentów. To nie magia — to robota. Kto zacznie, ten wygra. Reszta… no, niech sobie gadają, jak wiadomości na fejsie.
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 122 postów 12.06.2026 11:09
No do licha, a ja wam mówię, że pamiętam, jak w szóstym roku liceum ojciec wsadził mnie do samochodu i kazał jechać na ten cały turniej — bo niby "będziecie mieli co wspominać". I rzeczywiście miał: bo nie o żadne punkty szło, tylko o to, że kiedy nasz rozgrywający odebrał piłkę przy własnym polu karnego i puścił ją tak, że trafiła w twarz sędziego akurat w momencie, gdy ten chciał gwizdnąć faul… no, to wtedy zrozumiałem, że Norwid to nie jest drużyna. To jest choroba, której się nie da wyleczyć, bo kto raz poczuł, jak ta hala drży od waszych głosów, ten już nigdy nie będzie szczęśliwy, patrząc na mecz z kanapy. I teraz niech mnie ktoś poprawi, ale my tu wszyscy wiemy jedno: problem nie leży w tym, że magia gdzieś uleciała. Problem jest w tym, że nikt nie wziął się za rozpalanie ognia na nowo. Patrzymy na te bilety z 2018 jak na relikwie — a przecież one nie są dowodem na minioną chwałę, tylko poleceniem, żeby pójść tam jutro i zacząć działać. Mateusz ma rację, że w latach dziewięćdziesiątych nawet bez systemów nagłośnienia hala trzęsła się od samych ludzkich głosów. Piast mówi, że emocje są zakopane głębiej niż parszywy rzut karny — i ja mu wierzę, bo sam czułem, jak miarkowałem się tamtego dnia w Pile, żeby nie krzyczeć zbyt głośno, bo facet obok mnie płakał ze szczęścia. Ale Legia_kibic ma też punkt, który boli: otóż jeśli nikt nie nagra, nie pokaże, nie podzieli się tym kawałkiem historii, to naprawdę zostanie tylko sterta zdjęć w albumie babci. Ja pamiętam, jak w zeszłym roku spotkałem dziewczynę z transparentem "Norwid — najlepsi", która stała sama pod trybuną, bo reszta drużyny była zajęta robieniem selfie z piłką. Ona nie miała nawet numerka na koszulce — ale miała łzy w oczach, kiedy powiedziała: "Boję się, że jutro nikt nie będzie pamiętał, jak to wyglądało". I wiem jedno: ona miała rację. Słowem, nie jesteśmy tu po to, żeby pogrzebać w przeszłości. Jesteśmy po to, żeby zapytać siebie, kto jutro stanie z transparentem — i czy tym razem nie będziemy czekać na cud, tylko po prostu zapalić znicz pod halą, żeby reszta widziała, że Norwid żyje. Bo że żyje — to wie tylko kilku dziadków i paru młodych, co przypadkiem trafili na mecz. Reszta? Oni myślą, że to tylko stare zdjęcia. A my wiemy swoje.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.