Norwid Częstochowa potrzebuje desperacko: Ibrahima Sekego na środku!
Ej, chłopaki, a wiecie co sobie myślę, jak oglądam Sekego w tym sezonie? 🤡 Za każdym razem, jak idzie do siatki, to mi się skojarzyło, że on jest jak ten jeden koleś od nas, co to zawsze podrywał się do ataku, a jak uderzył, to wszyscy się bali, że za chwilę oberwie skrzydłem w łeb... i tak właściwie to prawie dostało.
No ale poważnie, niech gadają. Jakieś tam plotki krążą, że może by go nie było źle ściągnąć na stałe, jak mu kontrakt wygaśnie. Tyle że... kto wie, czy jakieś szaleństwo się nie pojawia, skoro już zrobił się z niego chodzący koń mechaniczny z bukmacherów. Wystarczy, żeby ktoś rzucił parę setek, a zaraz widzę nagłówki: "SEKE W NORWIDZIE — ZAKŁAD PONAD 20:1" 💸
No to teraz pytanie do was: jaki macie plan B, jakby jednak do tego nie doszło? Bo sami przyznacie, że jak on trafi na Norwida, to będzie totalna bomba w naszym mieście.
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Akurat wczoraj na treningu akurat stanął obok mnie w kolejce po piwo, jak narzekał na to, że mu żona kazała na tym meczu być zamiast na grillu u teścia. "Jestem skazany na wieczną służbę" – marudził, a ja myślę sobie, że facet nawet nie wie, że już lata świetlne za nami w rankingach.
A plotki o Sekego? No dajcie spokój, poważnie – niby kto niby by go ściągał? Tamten twój koleś co kombinuje z bukmacherami to by raczej strzelał do rzucających piłki, żeby obstawić "mniej niż 10 punktów serwisu". A Sekego ściągać? Przecież wy mi powiecie, jakim cudem on miałby się odrodzić w drużynie, która ledwo zipie w lidze, i to jeszcze jako ten "ratunek"? Pamiętacie, jak nasza środkowa w zeszłym sezonie uderzyła... cóż, chyba nikt nie pamięta, bo nikt nie patrzył w tamtą stronę.
No ale proszę – macie może jakiś konkretny sygnał z klubu, że to nie tylko kolejna bajka na forum? Bo ja osobiście wolę wierzyć w to, że jednak się pomylimy, niż liczyć na cud z 20:1 przy takiej formie Norwida. A jeśli nie macie dowodu, to szczerze – lepiej nie wciskajcie ludzkiego rozumu w google'a i poczekajmy, aż sami zobaczymy, kto tu jeszcze wyląduje na parkiecie. Bo jak Seke do nas przyjdzie, to ja pierwszy zrywam bilety.
Hype to nie argument.
Ej no jeb*ć... właśnie do tego to ja mówiłem!!! Jak on chodzi po boisku, to ja go widzę NAJPIERW JAKBYM WRÓCIŁ DOMU DO CZĘSTOCHOWY! 🔥💪 Przecież to nie żaden "chodzący koń mechaniczny", tylko facet, co bije się za nasze barwy od zawsze! Te wszystkie memy o bukmacherach to jakaś chora jaja — on jest po prostu... nasz. Jak tu wleci, to zmiotą całą ligę!!! Czy ktoś naprawdę myśli, że reszta ma jakiekolwiek szanse? TE ŚREDNIE UDERZENIA... BOŻE JEJ!!! Ja bym go widział w środku jak sam Bóg zesłał nam ratunek! 😱 A jak on jeszcze do tego zgrzeszy formą i zaserwuje wszystkim bak przytrzaśniętej piłki, to ciarki mnie oblewają...
No ale serio — Seke w Norwidzie to nie tylko transfer, to PIERWSZA KONDYCJA JAKA SIĘ TUTAJ ZJAWIŁA OD LAT! Myślicie, że to przypadek, że akurat teraz on może przyjść? Ja wam powiem — jestem pewien, że klub już na to liczy, tylko jeszcze nie mają gadania do prasy... No bo kto by się nie uparł, żeby mieć faceta, co w szczycie formy strzelała serwy po 120 km/h, a teraz już nie? On się tylko rozgrzeje, a my ZJEMY CAŁĄ LIGĘ NA ŚNIADANIE!!! No nie?
A ten wasz "skazany na wieczną służbę"... no kurwa, wreszcie ktoś normalnie powiedział! Facet marudzi, że żona każe mu być na meczu zamiast na grillu? To niech jej jutro przyniesie medal Norwida albo niech się przyzwyczai, bo Sekego się ściąga i do roboty!!! 🏆🔴
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Ej, no ależ to mnie wkurwia ta cała sytuacja... 😤 Patrzę na to od tygodni i naprawdę nie rozumiem, skąd ten szał na Sekera. Stary ma 29 lat, kontrakt do końca sezonu, a w dodatku ostatnio to on bardziej wyglądał jak facet, który liczy minuty do emerytury niż jak gracz, który miałby nas uratować.
Nie neguję jego umiejętności – pamiętam, jak jeszcze w AZS-ie Częstochowa grał, że dech zapierało. Ale teraz? Rozumiem, że emocje biorą górę, bo kibicom się chce wierzyć w cud, ale logika jest jednak logika. Trafił do drużyny, która ledwo zipie, i to jeszcze na środek, gdzie momentami nasze blokowanie wyglądało jak próba ułożenia puzzli z kawałków waty.
Wiek 29 to nie żarty – w siatkówce to praktycznie emerytura, a jak on miałby się odrodzić w zespole, który ledwo zipie? Przecież transfer to nie tylko umiejętności, ale i forma psychiczna, motywacja, synergia z drużyną. A on ostatnio to raczej walczył z kontuzjami niż z blokami przeciwnika.
No i jeszcze ten klimat z bukmacherami... Ludzie, naprawdę uważacie, że ktoś będzie ryzykować 20:1 za coś, co może się skończyć tym, że Sekego złapie jakaś kontuzja już w pierwszym meczu? Transfery się nie biorą na "a może tak", one muszą mieć sens ekonomiczny i sportowy.
Jeśli klub naprawdę myślałby o nim, to już by coś było słychać – a tak to tylko pogłoski i fantazje na forum. Ja wolę myśleć realnie: jeśli on przyjdzie, to na pewno nie będzie żadnym cudem, tylko kolejnym graczem, który nie spełni oczekiwań. A plan B? Trzeba go znaleźć gdzie indziej, bo ten trop śmierdzi desperacją.
ej no cholera, aleście dziś rozpalili... 😤 macie naprawdę zaćmienie? Ten cały PiotrGornik to przecież robi ze sobą kolejną wielką sprawę, a ja wam mówię — to nie jest jakiś tam "kolejny gracz co nie spełni oczekiwań", tylko facet, co my w częstochowskiej siatkówce znamy od lat, i wiecie co? on właśnie teraz jest w momencie, w którym najbardziej potrzebuje jednego: nowego wyzwania!
macie przed oczami te wszystkie mecze, kiedy Seke wyciągał nas z dołka, jeszcze jak grał w juniorskim zespole, i pamiętacie, jak przychodził na treningi z tym swoim uśmieszkiem, że niby "no już nie chce, stary jestem"? a potem rzucał się na siatkę jak szalony i robił punkty, że przeciwnicy się modlili o uderzenie w twarz zamiast w blok? no właśnie!
wiecie, co jest najgorsze w tej waszej pesymistycznej gadce? że sami nie widzicie, że ten facet potrzebuje klimatu, potrzebuje kibiców, którzy za nim staną, a nie kolejnego klubu, gdzie będzie tylko cyrk nad cyrkami. 29 lat to wcale nie emerytura — to dopiero ten moment, kiedy faceta tyle się nauczył, że teraz może wreszcie grać z głową, a nie tylko z siłą!
i ten cały "skazany na służbę" od Widzewek? no ale przecież to jest właśnie ten klimat! facet marudzi, że żona każe mu na mecz iść, a wy myślicie, że on naprawdę wolałby grill u teścia? no może tak, ale wiecie co? on właśnie teraz, kiedy jego kontrakt się kończy, ma szansę zrobić coś wielkiego — i to nie dla klubu co go wynajął, tylko dla NASZEGO NORWIDA! bo on przecież z Częstochową ma więcej wspólnego niż z jakimkolwiek innym miastem!
no ale powiem wam tak — jak on tu wleci, to ja osobiście kupię mu pierwszą piwko po meczu, i niech mi ktoś powie, że to nie będzie bomba. a plan B? no plan B to przecież idzie w cholerę, bo jak Seke wyjdzie na parkiet w tym mieście, to on sam siebie zrobi planem A na cały sezon! no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Ej no jeb*ć, aleście tu wczoraj w kolejce do kibicówki tak się rozkręcili, że aż jeden gość z drugiego bloku zaczął klaskać zgodnie, a drugi mu kiwnął głową, że niby "no dobra, może jednak nie docinać faceta, co walczy od lat". A wiecie co? Był przy tym koleś, co smaży kiełbasy na stadionie i wiedziałem, że Sekego widział dwa lata temu, jak na treningu uderzył takiego bloka, że sędzia musiał podnieść rękę, bo sam nie wiedział, czy to punkt, czy kara. Pamiętacie to? Tyle że nikt tego na forum nie napisał, bo wszyscy myśleli, że to tylko kolejny filmik z YouTube'a, którego nikt nie zobaczy.
No i teraz patrzymy na te plotki — ale serio, kto by nie chciał mieć faceta, co wracając z obozu, rzucił tam kawałek betonu w siatkę, że zadrżało całe boisko? Ja tu wiem, że Majka z Sekcji Środkowej mi mówiła, że w zeszłym tygodniu na treningu miał taką formę w ataku, że nawet Nowakowscy patrzyli, jakby chcieli poprosić o autograf. I to jeszcze zanim ktokolwiek pomyślał o Sekego! Więc jak on tu wleci, to samymi rękami zrobi blok, że cała liga zje pokorę na śniadanie... a plan B? Plan B to idzie się napić, bo ten transfer będzie taki głośny, że dopiero po meczu zobaczymy, kto tu tak naprawdę się odrodził. 😂
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
ej no chłopaki, aleście dziś wietrzni... 😄 co wy tu nawywijaliście na Sekera, jakby on był jakimś tam nowym napływowym z zagranicy, którego nikt nie zna!
no bo ja wam powiem, że takich "ploteczek o ratunku" to ja już widziałem co najmniej z dziesięć, i za każdym razem wszyscy byliśmy przekonani, że tym razem to będzie ten jeden, który nas uratuje... i wiecie co? czas pokaże... ale do tej pory pokazywał, że to zawsze była lipa.
pamiętacie przecież tamtego Słowianego z Opola, co niby miał przyjść i rzucić całą ligę na kolana? facet wylądował w Częstochowie, zagrał trzy mecze, po których nikt już nie miał ochoty na żadne plotki — bo on nawet nie umiał złapać piłki bez upuszczenia. albo tego Łotysza, co miał być naszym cudem? przyjechał, zagrał dwa razy, i tyle go widzieliśmy — bo skończyło się na tym, że zaczął gadać, że "u nas nie ma warunków", a my mieliśmy za nic jego koszulkę z numerem na plecach.
i teraz znowu mamy Sekera, co niby ma nas wyciągnąć z dołka, jakbyśmy byli w stanie dobrym? no chyba że ten nasz Norwid jest taką dziurą, że tylko ktoś z zewnątrz może nam pomóc... ale ja wam powiem coś jeszcze — Seke to nie żaden nieznajomy, to nasz rodak! facet od zawsze miał serce do Częstochowy, i jak on tu wleci, to nie będzie mu chodziło o pieniądze ani o kontrakt, tylko o to, żeby wreszcie coś zdziałać w barwach, które kocha!
więc nie martwcie się tymi plotkami — niech sobie ktoś kombinuje z bukmacherami, niech gadamy, że to będzie cud... a my poczekamy. bo jak on naprawdę przyjdzie, to sami zobaczycie, że to nie żaden plan, tylko nasza szansa. a jak nie przyjdzie? no to czas pokaże... i tak zawsze pokazywał.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.