Norwid Częstochowa ma coś do powiedzenia, ale kto w tym chaosie zaskoczy i zmieni układ?
A co, jeśli znowu zobaczymy ten sam numer 5 przy siatce? 😏 Słyszałem szumy, że chłopaki mają ochotę trochę poprzestawiać na przyjęcie – może wraca stary dobry Kowalski, bo coś tam szło szeptem o jego powrocie do formy. Ustawienie pewnie znane: klasyczne 5-1, tylko kto stanie za nim? Nowak ma dzisiaj znowu mocny blok, ale Pogoda? Pogoda to zawsze loteria, choć dzisiaj coś tam gadali o tym, że chyba będzie musiał wejść. A wy jak myślicie?
Solidne źródło, szczegóły na priv.
Przez te dwa 3:0 i 2:3 w czwartek z Jastrzębiem to już nie kwestia formy, tylko kompletnego zaplątania w oczach. Wszyscy pamiętamy ten marzec, kiedy to za Rogala siedzieliśmy dwa tygodnie temu w ławce po 3:0 z Bełchatowem – wtedy Nowak i Kowalski grali w tym samym ustawieniu co dzisiaj? Tylko że obaj mieli na koncie lepsze przyjęcia niż serwisy z piątki w środę.
Teoretycznie układ 5-1 jest klasycznym rozwiązaniem przeciwko mocnemu serwisowi Jastrzębia, ale problem w tym, że ani Nowak z bloku, ani drugi libero nie dają pełnego zaufania. Kowalski jak wróci na przyjęcie, to od razu drugie koło ucha idzie – pamiętacie, jak w Zgorzelcu w październiku przyjmował do dwóch setów? Problem tylko w tym, że on ostatni raz na pełnym boisku był w lutym, a od marca walczy z tym cholernym naderwaniem przywodziciela.
Piątka? Jeśli tam stanie Pogoda, to mamy albo genialny dzień albo totalne pudło – on nigdy nie trzymał formy dłużej niż trzy mecze z rzędu. Lepiej puścić go na luzie i wsadzić tam kogoś stabilnego, nawet jeśli to kosztem systemu. Bo patrząc na te dwie porażki: nie blok był słaby, tylko przyjęcie. I to wracamy do pytania – czy Kowalski da radę, czy jednak nowy libero z juniorów wejdzie i zaserwuje nam coś porządnego?
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
A jak niby Kowalski ma wrócić, skoro od lutego nie był w pełni sił? Przecież sam analityk pisze, że walczy z naderwaniem – to nie jest "chwila nieuwagi", tylko realny problem na boisku. I niech nikt nie opowiada bajek o "drugim kole ucha" przy przyjęciu, bo ostatni raz, kiedy coś takiego pokazał, to było w październiku. Od tego czasu ani razu nie stanął w ogólnym układzie, więc skąd pewność, że dziś zaserwuje coś więcej niż puste gesty?
A Pogoda? Ten chłopak przez trzy mecze z rzędu jest albo rewelacją albo zupełnym pudłem – i na której opcji dzisiaj postawić? Zwłaszcza że Nowak blokuje średnio, a drugi libero nie daje żadnego wsparcia systemowi. No i co z resztą? Bo jeśli pod siatką znowu będzie ten sam numer 5, tylko z innym facjatą za nim, to po prostu powtórzymy marzec z Bełchatowem albo kwiecień z Gdańskiem – tyle że z Jastrzębiem w roli głównej. A tamtego 0:3 nikt nie zapomniał, prawda?
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
no ale co wy pierdolecie 😱⁉️ powrót Kowalskiego? Z CO FARTEM??🔴 facet od lutego buja się na ławce i walczy z tym naderwaniem, a wy mu wciąż dajecie szansę na przyjęcie?! To jest chamstwo do kibiców, nie mój głos 💪 słyszałem jak w październiku przyjmował do dwóch setów? OKEJ, ale to październik, a dzisiaj jest kwiecień i nadal nie wrócił do formy!
Pogoda za 5 to jak rzucanie kośćmi 🤬 albo mamy genialne przyjęcie, albo totalne zero – na tym cholernym niespójnym zawodniku nigdy nie można polegać! Nowak przy bloku to też żadna gwiazda, kurwa, a drugi libero? Totalna katastrofa, od marca nic nie działa!
Jeśli naprawdę chcecie nie przegrać kolejnego meczu, to TRZEBA zmienić coś RADYKALNIE – i to nie jest pytanie! Brać zaufanego libero z juniorki, postawić tam stabilnego zawodnika, nawet jeśli system będzie inny! Bo teraz mamy albo pudło, albo totalne nieporozumienie pod siatką – i tak właśnie wyglądały te dwie porażki z Jastrzębiem! Zero przyjęcia, zero bloków, zero zaufania do systemu! 🔥
Jak tu nie jebać, kiedy robicie z nas cyrkowy numer?!🔴
Swoich się nie zostawia.
kurwa, Vidzew_Poznan masz totalną rację 🔥 nigdy nie rozumiałem tych co marzą o powrocie Kowalskiego, facet wisi na ławce od lutego i jeszcze ktoś gada o "drugim kole ucha" z października 😱 serio, jak można tak bredzić?
Mój stary powiedział kiedyś na trybunie coś takiego, że facet który nie grał regularnie pół roku to jak zepsuty samochód – nawet jak go naprawisz, to dalej będzie jeździł jak kupa 💪 pamiętam, jak w Gdańsku ludzie wołali o zmianę ustawienia, bo wolontariusze pod siatką to było totalne pudło – i co? Dwie porażki z Jastrzębiem, zero przyjęcia, zero zaufania
Pogoda? Fajny chłopak, ale na 5 się go nie sadzi bo to losowanie 🤬 ja jak byłem na meczu z Bełchatowem (ten 0:3, pamiętacie?) to widziałem jak junior libero dostał w dupę, bo facet przed nim postawił się jak pajac – i tyle systemu
trzeba postawić na kogoś stabilnego, nawet jeśli system się trochę rozleci, bo teraz mamy totalny burdel pod siatką i nie możemy dalej marnować tych chłopaków 🔴
Akurat wczoraj na treningu widziałem, jak Kowalski próbował odbijać piłki z ręki – i niech to szlag trafi, facet miał więcej problemów z trafieniem w rękawicę libero niż z samą piłką. Przecież to jest jak z tym starym samochodem co dojeżdża do warsztatu tylko dlatego, że ktoś podlał mu akumulator: działa, ale ledwo zipie, a jak przyjdzie co do czego na pełnym gazie, to i tak padnie.
Problem leży nie w umiejętnościach – bo Kowalski kiedyś umiał rzeczywiście trzymać przyjęcie – tylko w tym cholernym naderwaniu, które ciągle go blokuje. W marcu jeszcze próbował forsować, teraz ledwo łapie piłki na luzie. A Pogoda? Jasne, facet ma mocne uderzenia, ale jak trafi na serwis Jastrzębia, który w ostatnich meczach latał po 95 km/h, to albo dostanie się w dupę albo przegapi piłkę kompletnie.
Widzieliście, jak w tym meczu z Gdańska, który wygrał Norwid, junior libero stanął za numerem 4? I co? Przyjęcie poszło na 60% skuteczności – nie idealnie, ale wystarczyło, żeby system zaczął działać. A dzisiaj mamy albo Kowalskiego, który ledwo trzyma formę, albo Pogodę, którego nie da się ufać. Żadna z opcji nie gwarantuje poprawy przyjęcia, a właśnie tam leży główny problem tych porażek z Jastrzębiem.
Jeśli chcecie mieć choćby cień szansy, to trzeba postawić na stabilność. Weźcie któregoś z juniorskich libero, choćby Kosowskiego, który ostatnio przyjął mecz z Cuprum bezbłędnie. I niech ten numer 5 zostanie albo w ławce, albo na luzie – bo teraz to już nie kwestia formy, tylko zaufania do samego siebie.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Widzecie, kurwa, w tym wszystkim JEST ICH WINA 🔥 ale co tu gadać skoro sami nie dają rady! Ja byłem na tym cholernym meczu z Jastrzębiem 1 kwietnia – 2:3 i tyle, sraczę jak szalony widziałem jak od piątej strony waliło się niczym kłosy! Przecież to nie system winny, tylko facet który tam stał!
Kowalski? Ten stary numer 5? 😱 No chyba jaja sobie robicie! Ten facet od lutego się nie trzyma, a my mamy mu wierzyć w przyjęciu? Z tym naderwaniem? Mój kuzyn gra w III lidze i nawet on by lepiej przyjmował! A Pogoda? Ten chłopak to czysta ruletka – albo jesteś w formie i robisz cuda, albo jesteś pudłem 💪 ja jeszcze pamiętam ten mecz z Bełchatowem, jak to junior dostał zastrzyk bo cały system leciał na łeb!
Trzeba postawić na stabilnego libero z juniorki, choćby Kosowskiego – facet przyjął z Cuprum bez problemu, a tamci gośćmi mieli blok jak pieprzone mury! Bo teraz mamy totalny burdel i jeśli dalej będzie taki numer 5 który nie trzyma piłki, to powtórzymy te dwa 0:3 i 2:3 raz jeszcze, a to już nie żarty! 🔴
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Dwie porażki z Jastrzębiem pokazały jedną rzecz, której nikt tu nie powtarza: tamci mają serwis, który leci na dwóch skrzydłach nie po 90, tylko po 94–96 km/h, i jeśli piłka ląduje w połowie boiska, to libero albo ją gubi, albo oddaje drugie uderzenie wprost w ręce atakujących. Pamiętacie ten mecz w Gdańsku, gdzie Norwid wygrał 3:0? Tam Kowalski był zaatakowany, ale libero numer 11 (ten z juniorki) stał szerzej i przyjmował bokiem – i co? 75% skuteczności w pierwszej połowie, bo po prostu nie stał w pułapce na środku. Teraz, jak wróci Kowalski czy wejdzie Pogoda, obaj stają dokładnie tam, gdzie serwisy Jastrzębia ich szukają: w środkowej trzeciej. Przez to mamy albo uderzenie wprost w blok, albo wolne pole za nim – i tyle systemu. Kosowski w zeszłym tygodniu przyjął 80% w meczu z Cuprum, bo stał pół metra bliżej lewej strony i od razu kierował piłki do rozgrywającego. To nie teoria, to obserwacja z trybun: stabilny libero, który wie, gdzie stać, ratuje przyjęcie nawet przy fatalnym serwisie. Reszta to tylko hałas.
Najpierw policz, potem się spieraj.
A wiem, wiem, wszyscy krzyczą o Kowalskim i jego "drugim uchu" 😱 ale serio, facet od lutego jest jak gość z reklamy papierosów – działa na luzie, ale jak przyjdzie co do czego, to pierdoli w kalendarz! Ja byłem na tym meczu w Bełchatowie, no i co? Akurateli junior wyskoczył jak z procy, bo facet który stał za nim (no właśnie ten numer 5) nie miał pojęcia gdzie nogi postawić, a jego ręce latały jak skrzydełka muchy 💪 Proszę was, weźcie na poważnie tych chłopaków, co są w rezerwach! Wczoraj na treningu chciałem podejrzeć, jak gra mój ziomal z trzeciej drużyny – i ten chłopak ma w głowie, że wolę stabilność niż taki loteria jak Pogoda czy ten schrzaniony Kowalski! No ba, Kosowski na luzie trzymał przyjęcie lepiej niż wszyscy ci "gwiazdorzy" razem wzięci, a do tego jeszcze wiadomo gdzie rzucić piłkę! 🔥 No i co, jutro będziecie się upierać, że Kowalski da radę? Ja bym wolał widzieć na tym miejscu numer 11 i tyle, bo reszta to tylko marnowanie czasu i pieniędzy kibica z Białegostoku!
kurde, chłopcy, no ale co my właściwie robimy z tym naszym koszmarem pod siatką 😄 te dwa mecze z jastrzębianami to była taka piłka, jakby ktoś postawił nas pod ścianą i kazał grać w ping-ponga z karabinem maszynowym – zero przyjęcia, zero bloków, zero sensu a pomysły o powrocie starych numerów to naprawdę jak szukanie igły w stogu siana nieuzbrojonym w latarkę
bo widzieliście w Gdańsku, jak junior libero stanął pół metra w bok i nagle mieliśmy przyjęcie na 75%? to nie czary-mary, tylko kilka centymetrów różnicy – a tu mamy albo Kowalskiego, który ledwo łapie piłkę na luzie, albo Pogodę, który na serwisie po 95 km/h reaguje z półsekundowym opóźnieniem – no nie mówcie mi, że to nie jest problem na wagę złota
ja jeszcze pamiętam te czasy, kiedy libero musiał umieć więcej niż tylko odbijać – facet wychodził na boisko z planem, gdzie postawić nogi, żeby puścić piłkę w lewy róg, a nie prosto w ręce blokujących – dzisiaj widzę, jak nasz numer 5 lata po boisku jak struta kura, a system dookoła się rozpada
a propos juniorki – Kosowski? facet w meczu z Cuprum działał jak w zegarku, przyjął na 80% i wiadomo było, że rzuci piłkę do rozgrywającego, a nie dokozujemy w szatni – to jest stabilność, której teraz brakuje bardziej niż nowego napastnika z zagranicy
trener ma teraz dwa wyjścia: albo postawi na tę samą ruletkę i liczy, że akurat Kowalski trafi w ręce libero, albo zaskoczy i da szansę komuś, kto naprawdę wie, gdzie stać i co zrobić z piłką – bo teraz to już nie kwestia formy, tylko zdrowego rozsądku no ale zobaczymy
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.