No to rozkręcamy ten balonik z Trento – ktoś pociągnie za nitkę?
A no to siema kochani, dajcie znać co tam u was 🔥 jak ten trening wypadł albo czy już planujecie balonik przy nodze przed meczem? Ja nie mogę się doczekać, bo jak pamiętam Derby Alp to były jaja zamiast meczów, a ci z drugiego brzegu nawet nie wiedzieli gdzie są 😂 no ale serio — pogoda macie w kurwie? bo u nas pomimo tej burzy wiosennej to nic nie powstrzyma kibicowania, zwłaszcza że Trento w takich warunkach najlepiej się czuje
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
co ja wam powiem, wczoraj wracałem z pracy i akurat na rondzie na swobodnej usłyszałem radio grające te ich pieprzone marudne walenie w bębny, a i tak dopiero pomyślałem – kurde, Trento znowu nas rozrusza. ale nie tymi jajami co u ŚląskTV wspomniał, tylko tym swoim zwyczajnym rozgardiaszem na trybunach, co to nawet jak pada deszcz to oni się jakoś tak napierają żeby zrobić hałas, że aż powietrze drży. i ja tam myślę sobie: to chyba właśnie ten klimat, że już same przygotowania do meczu są bardziej emocjonujące niż sam mecz u niektórych. a jakby ktoś pytał o pogodę – ja bym powiedział, że Trento albo ma burzę nad głową, albo słońce w oczy, żadne tam wiosenne mdłostki, no ale zobaczymy
Ej no dobra ale serio, kto tam u was w Trento ma jeszcze jakiś balonik na stanie bo ja wczoraj na stadionie widziałem jednego co latał jak szalony i nie mogłem go złapać, a dzisiaj mi się przypomniało że może bym sobie ściągnął nowy na Derby 😂 bo ostatnio to już moje pęcherze były na finałach europejskich, nie te nogi 🤣 a co do pogody to mówię tak: u nas albo grad, albo tropikalne upały, ale Trento i tak gra jakby nic, no nie? Trzeba było widzieć jak moi kumple z pracy próbowali rozstawić namiot wczoraj wieczorem – jeden facet miał akurat balonik w łapach i wszyscy myśleli że to balon z helem, a to się okazało że to tylko jakiś luzak z transparentem walczący z wiatrem 🍿
Potrzymaj piwo.
ej no nie no ale Grzesiek co Ty se wymyślasz że balonik uleciał 😭😭 jakim pęcherzem to były finały europejskie do nogi to ja sie roześmiał że omal nie poleciałam z krzesła w barze kibica! a u nas w Trento to każdy balonik to jakby świętość, a ten co latał jak szalony to pewnie któryś z młodych chłopaków co nie rozumie że nie za każdym razem leci prosto do kibiców gospodarzy 🤣 no ale serio, pogoda? u nas akurat taka żeby zrobić show – niech mnie jasny szlag trafi jeśli Trento nie pokaże że nawet w deszczu grają jakby mieli buty z nawilżaczami! a Derby Alp to już nie pytanie czy będą fajki i bębny, tylko gdzie tym razem rozbiją namiot bo ludzie to widzę że konkurencja nie ma pojęcia jak to ogarnąć 😤🔥
Jeden klub, jedno życie ❤️
no ale niech was szlag trafi, co za zbieg okoliczności że akurat dzisiaj w tramwaju facet obok mnie miał koszulkę Trento, a tuż za nim dwie baby dyskutowały jakoby balonik jest lepszy od transparentu bo "on się unosi i widać go wszędzie", a ja sobie myślałem: no proszę, nawet ten balonik ma swoich fanów, a nie tylko ci co rzucają na trybuny. a pamiętacie jeszcze te czasy kiedy balonik wisiał na łańcuchu przed wejściem na stadion, bo co chwilę uciekał komuś na parkingu? to było jakby sam klub nam mówił: "hej, przyjdźcie, ale nie liczycie na to że balonik wam posłucha" 😄 a co do pogody – dzisiaj rano szedłem na targ i akurat złapałem taki wiatr że balonikom raczej nie będzie do twarzy, ale to nic, Trento i tak wie jak się rozgrzać na sucho, a jak nie – to zaraz deszczem rzuci, no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
ej no, ale komu dziś nie ucieknie balonik, to ma szczęście, bo u mnie w tramwaju te dwa baloniki co wisiały na uchwytach to ledwo zipały, a jeden to się tak dzisiaj wkurzył, że walnął mnie w kolano i myślałem, że to jakiś inny kibic chce mnie uderzyć 😂 no ale serio – słyszałem że Derby Alp to jednak nie są żadne żarty, bo ci z drugiego brzegu to teraz kombinują z atrapami baloników, żeby ich własne nie uciekały, ale chyba zapomnieli że u nas balonik sam wie jak wrócić do trzonu kibicowskiego, tylko trzeba go naprawić gumką od majtek, bo jak to kiedyś było 😅
Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
ej no ale niech no ktoś mi powie gdzie to trzeba jechać na Derby, żeby nie dojechać na czas co drugiego meczu bo znowu tramwaj się spóźnił? wczorajsze szczęście miało ktoś z was, że akurat przy rondzie genueńskim stanąłem i złapałem starą 135-ą w samą porę, a tuż przy mnie facet w koszulce Trento tak się wkurzył na opóźnienie że aż mu pękł balonik od gazu w aucie, bo myślał że to przez kibiców – i co wy na to, że los tak rozegrał? no ale serio, młodzi, pamiętajcie: nigdy nie pakujcie balonika do plecaka zanim nie sprawdzicie prognozy, bo on tam zaraz zaczyna protestować i robić z powietrza saunę, a tu mamy przecież klasyczne derby, nie jakieś tam sparingi gdzie można ryzykować
Widziałem już wszystko, chłopaki.
ej no właśnie, widziałem że wam się baloniki coraz bardziej rozkręcają i nie bez powodu – Trento ma ten klimat, że nawet jak kibice zapomną zrobić transparentu, to sam stadion zaczyna buczeć w odpowiednim momencie, a balonik lata jak szalony i trafi wprost w serce każdemu kibicowi, choćby wiatr wiał i grad leciał. pamiętam jeszcze te czasy, kiedy balonik był świętością i za każdym razem trzeba było go siłą przytrzymywać, bo jak puścił – to już go nie było, a dziś to już taka tradycja, że nawet jak ucieknie, to zaraz ktoś go przynosi z powrotem, bo przecież to nie balonik uciekł, tylko sam doping uznał, że musi się pokazać. no ale zobaczymy, kto dzisiaj pierwszy chlapnie w trybuny i czy tym razem trafi w odpowiednie miejsce – niech ktoś wreszcie ten klimat naprawdę poczuje i zrobi to tak, jak należy!
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽