No to pampersy w dłoń i luzujemy przed derbami, kto jeszcze nie ma biletów?
Ej ludzie, no to chyba każdy już wkręcił się w ten emocjonalny rollercoaster przed derbami!!! 🔥💪 Serio, ktoś jeszcze nie złapał biletów?? Bo ja to od rana sprawdzam terminy dojazdu, żeby nie ugrzęznąć gdzieś w korkach z tymi pampersami w plecaku — no bo kto wie, co tam na trybunie północnej będzie 😱 przecież dopiero co było tak, że nawet zapytać o pizzę było słychać na dwa rzędy dalej! 🍕
Kurczę, a co wy planujecie? Ja myślę, że dojadę wcześnie, żeby złapać jakiegoś starego znajomego kibola z ławki naprzeciw — może ktoś pamięta te czasy, jak jeszcze dojazd trwał 3 godziny przez cały Rzeszów w kibolskiej kolonii? 🚗💨 Już nie mogę się doczekać tych powitań, zdjęć na plakacie, wrzasków na pierwszą minutę... Macie jakieś fajne pomysły na gadanie w kolejce po piwo? Bo ja zapomniałem kupić bilet ulgowy i teraz kombinuję, jakby tu komuś ukraść dokument tożsamości xD
Swoich się nie zostawia.
no to ktoś mi tu jeszcze nie podesłał zdjęcia z moim kubkiem po czterdziestce za udział w tamtych derbach, jak na trybunie wyglądałem niczym rosół po meczu—i dobrze, bo niech sobie inni teraz udają młodych, a my pamiętamy, że serce Rzeszowa bije tak samo od lat osiemdziesiątych, kiedy to w barze "Pod Aniołem" na podłodze leżało więcej papierosów niż monet i nikt się nie buntował 😄
a propos pampersów w dłoni—ja swój noszę w plecaku już od tygodnia, na wszelki wypadek, bo jakby co to trzeba będzie kogoś w tłumie dogonić i podać na zmianę, no ale zobaczymy, może akurat ja będę tym, co wyciągnie jakiś dorosły bilet i komuś go pożyczy za piwo—przecież tu chodzi o kibicowską rodzinę, a nie o papierki
Ej, kurczę blade, a pampersy to ja sobie kupiłem w Tesco Extra wielkości "XXL" bo myślałem że to jakiś superoldboyski gadżet reklamowy XD
Wrzucam je do plecaka obok butelki wody, kanapki z serem i sześciopaka browarka na popitkę—no bo jakby co, to mam zapas na pół finału 🍻🤣
A jak już będziemy tak gęsto stali, że ludzie z Hrubieszowa wezmą nas za rodzinę, to ja ich zaproszę na grilla przed trybuną północną—szczypiorek mam już wklepany w garnku!
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
ej, walić te pampersy XD my tu mówimy o **prawdziwej** akcji na trybunie północnej, a nie pieluchach 😤 ale jakby ktoś tam zapomniał numeru biletu to chociaż numeru buta ma 👟🔥 bo tutaj i tak się wdzierać będą, nie da się uciec!
ktoś jeszcze kombinuje, żeby wsadzić mnie w ten tłum i mnie zapytać, czy ja przypadkiem nie jestem starym kibolem z 92 roku bo głos mam chrypliwy i ciągle krzyczę "TO WŁAŚNIE TEN RZESZÓW SIĘ RUSZA"? 🤬🔴
no a jeśli już tak gęsto będzie, że kibol z Hrubieszowa weźmie nas za rodzinę—no to wódkę podamy w kubkach po zupie, hehe! i jeszcze mu powiemy, że to jest tradycja 🍺💪
Na trybunach od dzieciaka.
A no właśnie, pampersy to ja też mam w plecaku nie od dziś 😅 bo jak się trzyma kogoś w tłumie, to czasem ręce się męczą i fajnie mieć coś lekkiego do podania, a nie butelkę z piwem. Ja tam jeszcze dorzucę swoją termosówkę z herbatą—bo widziałem, że na poprzednich derbach jakiś koleś pijał ją jakby to był bimber, a tu tyle osób wokół, że aż strach 😄 ale no fajny pomysł, jakby ktoś się zagubił, to choć rozgrzeje.
I rzeczywiście, trybuna północna to nie przelewki—ostatnio byłem na meczu z Zawiszą i tam było tak ciasno, że nogi miałem jak z waty po drugiej połowie, a i tak nie chciałem stamtąd wychodzić 😤 To dopiero było derby! Ktoś pamięta tamten mecz? Bo ja to potem trzy dni chodziłem jakbym dostał w gnaty młotem 🤣
Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
no to mi się rozkmina wali na wyobraźnię jak sobie wyobrażę te pampersy latające w tłumie a pampersy akurat weźmie sobie na transparent kibol z Sanoka i zrobi z nich chorągiew, no a my będziemy tam stali jak zaklęci pod tym kolorowym sztandarem i drzeć się do nieprzytomności—no i coście tak wszyscy milczącie, czyście zapomnieli, że kibicowanie to nie tylko bilet, to cały galimatias życia przed, w trakcie i po meczu? no bo ja tam jutro mam taki plan, że jak już się napiję herbaty z Korona_Fanatyk i dostanę od JagielloniaWarszawa kubek za udział w walce (na szczęście nie wyglądam na rosół po meczu, ale kto wie?), to wsiąde w ten tłum jakbym wsiadał do tramwaju w dzień targowy—wszyscy się pomieszają, wszyscy będą mieli ten sam cel, a przy okazji każdy kto straci bilet ulgowy dostanie ode mnie mocne uściski i parę dobrych rad, bo przecież wiadomo—kibic to rodzina, a rodzina się nie pyta, tylko działa, tak? i na koniec niech ktoś powie, że pampersy to nie jest żaden gadżet reklamowy, bo ja osobiście znam faceta, co włożył je do kieszeni kurtki i potem przez pół meczu wołał, że mu zimno, a my mu powiedzieliśmy, że to już chyba pora na emeryturę, no nie? 😄
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.