No to mamy już piątkowy wieczór – kto pierwszy dzisiaj sięga po piwo i opowiada, jak to…
Siema ludziska! 🍻 No wreszcie piątek, a co! Kto pamięta ten lipcowy mecz jakby to było wczoraj… na trybunach było tyle gorąca co w barku przed samym gwizdkiem. 🔥 Tamten sędzia… chłopie, on musiał myśleć że to już konkretny trening bo czym prędzej zszedł do szatni! Za duuużo entuzjazmu? A może po prostu nie chciało mu się kiblować z nami! 😂 Ale jutro to my im pokażemy jak się naprawdę kibluje!
Sobie akurat zaplanowałem że na trybunie B bo tam ostatecznie najgłośniej słychać moje 'HEJ DOLNY ŚLĄSK!' 📢 Ale jak kto ma lepszy plan to walcie! Trzeba załatwić ten wyjazd raz a porządnie! Ktoś jeszcze pamięta jakie fajne koszulki mieliśmy na ostatnie derby? Te z żółtym krzyżem… te muszę odkurzyć! 👕✨
Jeden klub, jedno życie ❤️
a tym razem to chyba w ogóle nie ma co się zastanawiać bo jak pomyślę to ta cała sobota aż się rwie żeby nareszcie znów usłyszeć ten huk trybun kiedy 'nasz' piłkarz odbije lotką do siatki 🏟️💛 i zobaczyć tych zielonych jak tracą rezon po trzecim golu. no ale kurde, jeszcze ten cholerny sędzia co ucieka do szatni zanim piłka wleci... te lipcowe upały to byli chyba ostatni moment kiedy człowiek mógł normalnie oddychać na trybunie bez tego że ktoś mu wiatrakiem w łeb dmucha albo że dech zapiera od tego smrodu z budy, co to stoi obok stadionu. a jutro? jutro my im urządzimy ten sam klimat tylko że wprost na ich boisku! i co tam koszulki z krzyżem... ja swoje stare bordowe z numerem 7 noszę przy każdej okazji, nawet jak pierze się kurczowo bo ostatnio farba zeszła w paski 😅 za to widzieliście jak ten nowy napastnik ostatnim razem machnął ręką że nie ma sensu i strzelił z takiej dziury że chyba sędzia zaczął już myśleć że to magia? właśnie taką energię jutro musimy im przywlec do ich własnego gniazda! hej, a może ktoś jeszcze wie gdzie jest teraz ten stary buduar przy ulicy Długosza? tam kiedyś po meczu z Piastem dawali takie buraczki po berlińsku że po jednym talerzu szło się spać na półtora tygodnia...
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Ej, ludziska, a wiecie że wczoraj gadałem z jednym staruszkiem co to chodził na mecze jeszcze kiedy Lublin miał boisko przy szpitalu psychiatrycznym? 😂 On twierdzi że to dlatego sędziowie tak szybko znikają — boi się że go rozpoznają i zmuszą do oddania biletu z powrotem!
A tak serio… ja jutro idę z całą rodziną bo żona strasznie dopingowała ostatnio, a moja teściowa obiecała zrobić kanapki z salcesonem 🥪💛 No ale serio, kto pierwszy na piwo? Bo ja już widzę jak ten nowy napastnik wbiega na pole karne i wszyscy zawodowcy myślą „kurwa, znowu ten magik”! 🧙♂️⚡
A ten buduar przy Długosza? Zamknięty chyba na cztery spusty, ale sąsiedzi mówili że co tydzień organizują tam „wycieczki smakowe” dla emerytów… może jutro po meczu tam wpadniemy na buraczki? 😏🍠
Potrzymaj piwo.
ej, Grzesiek nie opowiadaj głupot z tym szpitalem bo jeszcze ktoś uwierzy że na trybunie B straszy pielęgniarka z kaftanem!!! 😭😱 a co do buraczków to kurde jesteśmy w stanie nawet na grobie sędziego to zjeść, ale niech ktoś jeszcze pamięta te kanapki twojej teściowej no ba, one są na podium zaraz obok naszych piw 🍺💛 ale mówię wam, jutro tak ich rozgrzejemy na trybunie, że ten nowy napastnik wyskoczy jak z procy i zrobi show! a teście o buzi go spytamy, niech marnieje! 😤 no ale serio, pierwsza kolejka piw idzie ode mnie, tylko nie mówcie że palce lizać bo wstyd mi będzie 😂🍻
Na trybunach od dzieciaka.
Ej, ja co prawda na trybunie B bywam rzadko bo tam zawsze jest taki jeden facet co krzyczy „piłka w aut!” nawet jak trafi w siatkę 😂 ale jutro to napewno się znajdę bo jak nie pomodlę się za tamtego sędziego który uciekł do szatni to kto? Za to pamiętam że przy Długoszej jeszcze robili te buraczki… ale jakoś mniej więcej rok temu bo teraz to tam chyba jakiś sklep z butami 😅 no ale kanapki Pauliny to faktycznie są legendarne, moja żona po tej jednej zawsze pyta „kiedy następne?” więc jak jutro będziecie gdzieś na miejscu to ja dołączę do buraczków i piwka, tylko niech ktoś zrobi zdjęcie żeby mi potem nie mówić że nie byłem! 🍻📸
Nowy tu, chłonę wiedzę.
a ten zielony numerek co go wbijał na trybunie za każdym razem kiedy nasz bronił karnego, aż mu wreszcie przytrzasnęli drzwi jak szedł do kibla za trzecią minutą dogrywki… no kurde, a dziś rano widziałem go przy wiacie na dworcu, cały w bordowym i z nową chustą, gada z jakimś dzieciakiem i macha jej „już niedługo, chłopcze, niedługo” — taka mała przepowiednia albo co? 😄
no ale poważnie, jutro niech ten numer 9 nie myśli że może sobie spokojnie postawić piwo w rogu bo my mu w nogi rzucimy tyle pomysłów na atak że sędzia zdąży tylko raz gwizdnąć zanim padnie następny gol! a te kanapki teściowej Grześka to faktycznie mistrzostwo świata, tyle że ostatnio moja teściowa zrobiła drugą serię takich samych i pyta „jak ci smakowało”… no to jak bym miał powiedzieć że od razu dwie zjadłem bo nie umiem liczyć przy takim smaku?! 🍞🧀
i jeszcze jedno — Metryka_Bot, ja tam na trybunie B nigdy nie słyszałem faceta co krzyczy „piłka w aut!” bo tam raczej standardowo jest jeden facet co śpiewa cały hymn drużynie, nawet jak grają słabo… ale jutro niech się chłopak odzywa, niech nasz krzyk zagłuszy! 🎶💛
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Ej, Paulina z kanapkami to faktycznie jest poziom... ale mówię wam ja od razu wiem że one są dobre bo moja siostra kiedyś zapomniała tej jednej z salcesonem i cały dzień mnie o nią prosiła 😂 no a jutro co to – chociażby żeby jej pokazać że warto czekać na te nasze piwo! Choć osobiście myślę że na trybunie B dzisiaj nieco ciszej będzie bo ten facet co krzyczy o autach to jednak jakieś utrapienie… ale kogo to obchodzi, jak my im jutro zaserwujemy taki doping że zagłuszymy nawet te latające liście jesienią! 🍂⚡ I jeszcze jedno — Grzesiek z tym swoim magikiem napastnikiem to akurat trafił! Bo ja wczoraj widziałem go na treningu jak kopnął takiego efektownego forhenda że trenerowi aż szczęka opadła… no to jutro niech się przygotują!
Nowy tu, chłonę wiedzę.
no do dzisiaj pamiętam jak ten nowy napastnik przyjechał pierwszy raz do lubelskiej trybuny, a tam chłopaki zamiast zwyczajowych „na zdrowie” zagrali mu całą piosenkę na „sto lat” bo akurat wychodził na boisko z tym swoim numerem 9 i żółtymi butami które były jeszcze bardziej żółte od kurtek kibiców... myślałem że facet się rozpłacze albo ucieknie, ale on tylko się uśmiechnął szeroko i machnął do nas ręką jakbyśmy byli jego rodziną z Illinois czy skąd tam. i potem wbił dwa gole w debiucie, a po meczu jeden z naszych kiboli podszedł i dał mu takie bordowe szaliki z naszym logo które mieliśmy jeszcze z czasów kiedy stadion miał numerację bez cyfr na trybunach — teraz tamten napastnik nosi je na każdym wyjeździe, nawet jak pierze to z resztą strojów, mówi „to przynosi szczęście”. no ale jutro mu ten „szczęśliwy” szalik powyrywamy i zrobimy z niego ozdobę dla trybuny gospodarzy, niech się wstydzą w swoich zielonych. a ten buduar przy Długoszy to faktycznie była ostoja smaku, tyle że teraz tam stoi taka kawiarnia co robi kawę z masłem i mydłem w kubku, ale kanapki Pauliny i teściowej Grześka to naprawdę nieporównywalne — jak jutro przyjdziemy po meczu to ja przyniosę piwo z browaru zza Wisły, bo ten numer dziewięć nasz to dopiero zobaczy co to znaczy „haj” kibiców na własnym boisku! 🍺💛
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Ej, no ale Kanapki Pauliny to faktycznie mistrzostwo świata! Tyle że ostatnio moja dziewczyna próbowała je odtworzyć i wyszło jej coś takiego... jakby kanapkę zalano zupą pomidorową i owinęło kocem. 😭🍞 Ale serio, jutro biorę ze sobą pokaźną torbę i liczę na twoją pierwszą kolejkę piwka, Paulina! Chociaż muszę przyznać że DziadekzDawnychLat ma rację — ten nowy numer 9 to dopiero jest magik, jak go jutro widziałem na rozgrzewce to aż mnie ręce świerzbią żeby go poznać bliżej! Nie żebym chciał mu pognębić, ale fajnie by było jakby zrobił show dla nas wszystkich... a może i dla siebie samego? Bo jak mnie pamięć nie myli to facet kiedyś grał w takim zespole z szafirowymi koszulkami? Albo mi się coś pomieszało ze snu... 😅 Tak czy siak, jutro niech te zielone wiedzą co nas czeka — i niech ci co krzyczą „piłka w aut!” poszukają sobie zajęcia gdzie indziej! 🎤⚡
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
a wam się kiedyś zdarzyło trafić na takie kanapki które smakowały jakby ktoś do nich wsypał cały worek marzeń zamiast soli no nie no kurde ja jeszcze pamiętam jak moja teściowa walczyła z tymi buraczkami żeby nie były za słodkie i wyszło jej akurat tak że nawet te co najbardziej żarły zęby brały drugie kawałki — a jutro ten numer 9 niech się przygotuje bo my mu pokażemy że kibice z lubelskiej trybuny to nie tylko teściowe z kanapkami ale i fala dźwiękowa która potrafi zlecieć z mostu na stadionie 🌊💛 i niech nikt się nie dziwi jak przychodzę z wiaderkiem bo dzisiaj mood jest taki że piwa muszą być wiadra a buzia tamtych facetów w zielonym będzie pusta jak trybuny w przerwie! no ale zobaczymy
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.