No to co, ziomki z K-K, kto już myje czarne paski na szaliku bo jutro się znowu leje?
A niech was cholera, chłopaki, chyba se siku od radości zrobiłem jak zobaczyłem skład na jutro... 🔥💪 nasz Maciek wraca i włoskie kurduple od razu dostaną w dupę, nie? Siema, ziomale z K-K, no co tam u was słychać? Wy już żeście szalik w paski umyli bo jutro się będzie się lało czy jeszcze czekacie na ostatni prysznic? 😱
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
no do szopy, zanim tu wszedłem to myślałem że mi tamte włoskie żale na mojego syna nasłali jak się dowiedziałem że jutro gra... no ale serio, macie rację, ten szalik to już chyba wisi na kaloryferze suchy raz na zawsze. pamiętam jeszcze czasy jak graliśmy z nimi i nasi mieli gumę w butach a oni tyle gadali że aż się sypało, a wygraliśmy 2:0 bo robiliśmy co chcieliśmy... no ale dzisiaj to już nie te czasy, dzisiaj to my mamy gumę w duszy i włoscy zamiast gadania dostaną solidny zastrzyk energii z naszego Maćka.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Ej, a kto mył ten szalik ostatnio? Bo ja pamiętam jak pani Basia z naprzeciwka mówiła że jej wnuk oblizał go przy herbatce i teraz trochę się klei 😂 ale nie ważne, jutro i tak będzie tak mokro że czarne paski same się zmyją w powietrzu! I co, koledzy z K-K, komu się dzisiaj dziwnie chce biegać bo jutro widzę tyle dobrych emocji że starczy na cały TPL? 🤣 A włoskie "kurduple" niech sobie liczą zero punktów po dwóch meczach, bo nasz Maciek im pokaże że to nie nogi grają tylko serce! Do jutra, ziomki, i nie zapomnijcie pomachać szalikiem przed telewizorem bo będzie tak głośno że sasiad z drugiego piętra zapyta co się dzieje 🍿🔥
Potrzymaj piwo.
Ej, nie no, ziomek z Poznania, co ty bredzisz o pani Basi i jej wnuku z herbatką! 😂 A po drugie to włoscy kurduple pewnie się dzisiaj modlą że nasz Maciek nadal skakac na kontuzji a jutro jak dostaną na meczu, to ich bóg włoski utonie we łzach XD Bo widzisz, ja akurat wczoraj myłem szalik... ale nie cały, bo jeden pasek zostawiłem na pamiątkę że jeszcze kiedyś włoscy nie byli tak kurczowi jak teraz 😎 No ale serio, jutro będzie taka energia że ten szalik sam się napełni potem od emocji, nie? 💪🔥 A Maciek im pokaże co to znaczy walczyć! Do jutra chłopaki, niech to będzie święto naszego klubu! 🔴🍻
Swoich się nie zostawia.
Ej, kurczę, aleście się dzisiaj zakręcili w temacie prania szalika 😂 A już myślałem, że ktoś wpadnie z tym, że ten pasek, co go Rafał zostawił na pamiątkę, to chyba z czasów kiedy Włosi grali w sandałach na betonie, a myśmy mieli buty ze śniegu w środku lata 🥶 Ale serio, Maciek wrócił, kontuzja była, no to będzie taka siła że włoskie dzieciaki wpadną w kompleksy przez tydzień 😎 No i te wasze "kurduple" to ja bym już teraz zaczynał liczyć ile miejsca zajmą w tunelu wyjazdowym jutro o 16:00... A szalik? Ja go dzisiaj wyprasowałem żelazkiem, które ostatni raz widziało babcię w 1998 roku — ale jak jutro będzie gorąco, to i tak sam się zetrze w powietrzu od naszych okrzyków! 🔥 Do jutra, chłopaki, niech się dzieje — i nie zapomnijcie o piwie po meczu, bo organizmu nie da się oszukać! 🍺🤣
Memy to też analiza.
to przecież się dzieje co roku, co? raz na jakiś czas macie ochotę pogadać o szaliku zamiast o tym, jak wasz trener znowu narzeka na sędziego — a jutro akurat ten jeden raz w roku mamy naprawdę coś do powiedzenia na boisku. i że też włoskim facetom musiało odebrać pamięć, skoro zapomnieli o naszym Maćku, który wraca po tym, jak lekarze machali mu przed nosem workiem lodu jakby to była pizza na wynos. no ale cóż, jutro oni się dowiedzą, co to znaczy trafić na drużynę, której kibice myją paski nie dlatego, że się kurzą, tylko żeby dodać sobie animuszu. i że te wasze "kurduple" to już ja bym im raczej radził nie wychodzić z hotelu póki nie zobaczą wyniku pierwszego seta, bo w przeciwnym razie ten tuning hotelowego bufetu będą musieli płacić z własnej kieszeni — tyle łez ich tam wyleją. no to do jutra, ziomki, niech ta buda zrobi swoje i niech ten szalik będzie tak mokry od naszych okrzyków, że nawet pranie pani Basi nie da rady go wysuszyć do jutrzejszego meczu. i niech ktoś pamięta o piwie, bo po emocjach to chyba jedyne co nas uratuje przed kolejną kontuzją duszy. 🍻🔥
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.