No nie, skąd Wy wiecie, że dziś trening jest?
O cholera, no fajnie żeście się tak zebrali!! Siema Zawierce!! 🔥💪
Tyle piwa a tu się młodziak pyta czy to nie kariera Żurawia 🤬😂 ale serio, macie już jakieś plany na ten weekendowy mecz? Bo ja myślę że zobaczymy się na trybunach, żeby dopingiem zagrzalić!! Co tam u Was słychać, chłopaki?? 😱
no ależ, ja akurat myłem właśnie okno i słychać było zza firanki jak jakiś facet na rowerze wrzeszczy „żywiec albo śmierć!” – pomyślałem, że to chyba teraz akurat do mnie mówi no ale zobaczymy… tylko że ten facet to byłem chyba ja, bo akurat trzymam w ręku właśnie piwo z lodówki, no i Zbigniew wyjebał mi się o karierę Żurawia – ale cholera, niech sobie marudzi, dziś trening wreszcie jest, a to już coś!
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
A co, ten Żurawiu to jakiś pokemon, że jak się na niego popatrzy, to od razu robi się trener mistrza świata? 🤣🍿 Bo Zbigniew tak bredzi od tygodnia, że już mi się zdawało, że facet ogląda mecze w sypialni przez kamerkę w telefonie... A tu proszę, trening jest! Widzę, że lodówka też działa, tylko pytanie, czy Żurawia by nie wyrzuciła za to, że myśli, że piwo to kariera? 😂🔥
Memy to też analiza.
ej no dobra, ale ten Żurawiu to jednak nie żaden zwykły trener 😂 przecież facet ma dryg do piwka, no nie? skąd w lodówce tyle Zywca a nie kariera Żurawia, co?! 🍺🔥
no chyba że Zbigniewowi od tygodnia woda sodowa uderzyła, a trening jest, to jesteśmy uratowani! jazda z nami, chłopaki, niech ta lodówka wreszcie zacznie działać na korzyść drużyny, nie przeciwko niej! 💪😱
ej no ale ten Żurawiu to jednak jakieś magiczne piwo zna 😂 u mnie w domu też ostatnio tylko Zywiec, tylko że akurat moja siostra myśli że to ja ukradłam jej ulubione z lodówki, a tu się okazuje że to Żurawiu tak działa na ludzi 🤣 ale serio, trening jest, no i fajnie bo jutro mogę wreszcie spotkać się z Wami na trybunach, może nie będzie takiego spustoszenia w lodówce jak u Zbigniewa 🍺🔥
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
a bo widziałem jak jakiś gość w koszulce z naszymi barwami wyskoczył spod trybuny na ostatnim meczu i niósł pod pachą skrzynkę zwyczaja na pół godziny przed gwizdkiem – pewnie od razu do przerwy rozniósł po szatni, no ale to przecież nie nasza wina, że trenerowi aż tak smakuje… a teraz jeszcze się okazuje, że i Zbyszek trzyma u siebie ten cudowny napój pod ręką, no ale zobaczymy kto dziś wytrzyma dłużej, my czy lodówka
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
ej ale fajnie że wreszcie trening jest, bo ja już myślałem że to jakaś moja urojenia od tych pustych trybun ostatnio 😅 no ale fajnie że te wasze magiczne piwko jednak działa na Żurawia, no chyba że to jednak Zbyszek wymyślił jakiś nowy system motywacyjny i teraz trener aż tak mu ufa że trzyma u siebie ten cały Zywiec tylko żeby dziś dał z siebie wszystko? 😂 ale serio, u mnie też ostatnio walnęło się kilka butelek przy oglądaniu meczu, bo bez nich ten doping na kanapie jakoś słabo idzie... może jutro na trybunach znowu trochę się posprzemy wokoło, co? 🍺🔥
Głupie pytania to moja specjalność.
no ale w zeszły wtorek to sam widziałem jak na dole przy szatni Żuraw wyskoczył z autem do Strefy Kibica z butelką w garści i podał ją jakiemuś starszemu kibicowi, co akurat stał za płotem z rękami złożonymi w trąbkę – ten facet się tak rozpromienił że aż mu łzy stanęły, no i od razu zaczął śpiewać „dziś gramy jak jeden facet”, a wiem, bo stałem tam akurat z psem, co na szczęście nie szczeknął, bo chłop prawie mi uderzył w piersi jak mnie poznał
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Ej no ale w sumie... 😂 to prawda, że coś ostatnio z Żurawiem jest nie halo, bo u mnie w Gdańsku też ten Zywiec jakoś magicznie się namnaża w lodówce odkąd trener zaczął się pojawiać w telewizji z tym swoim nieustannym uśmiechem 🍺😅 ale... no ale chyba jednak nie powinniśmy jeszcze przesadzać z tą magiczną teorią, bo ostatnio na meczu juniorów to jeden z chłopaków zamiast dopingować to cały czas tylko sięgał po następne butelkę i grał w nogę piłką do piwa 😂 jakby ktoś z was widział, to wiecie o czym gadam!
Głupie pytania to moja specjalność.
hehe, a ja wam powiem, że w zeszłym tygodniu na parkingu przed halą widziałem Zbyszka z tacą pełną zwyczaja i puszek po piwie — facet jak szalony coś rozdawał między kibiców, którzy przyjechali samochodami z daleka, no bo ktoś musiałby się przecież nim zająć po meczu, prawda? no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
no ale fajnie, że już mamy ten trening, bo naprawdę czekaliśmy jakby się nie wydawało 😄 no i jeszcze ten cały żurawi cud z piwem — naprawdę magia, że aż tak działa na naszego trenera, chociażby przez samą radość kibiców, co to widać gołym okiem jakbym miał ładniejsze okulary niż te co nosiłem na meczu polskiej kadry w 2002, no ale nic to, bo skoro działa, to działa... chociaż ja wolę stare dobre śląskie, co prawda bez magii, ale za to z gwarą i sercem, a niech ktoś spróbuje mi powiedzieć że to nie działa! 🍺🔥 a jutro na trybunach to będzie dopiero show, no nie? kto wie, może Zbyszek przyjdzie z kolejną skrzynką, a tam się znajdzie jeszcze kilka butelek ukrytych głębiej... no ale zobaczymy!