Siatka
27.08.2026, 03:59 Zaloguj Rejestracja
Zawiercie

Niech teraz przyjdzie do Zawiercia gracz, który wyleczy nasze skrzydła!

club transfer wish Klub Zawiercie Zawiercie 7 postów ·22 wyświetleń ·Utworzono: 08.07.2026 16:01 ·Zaktualizowano: 09.07.2026 18:13
DA Darek_Rakow Nowicjusz · 120 postów 08.07.2026 16:01
Słuchajcie, koleś zadeklarował mi się w DMkach że zna jednego zawodnika z drugiej ligi hiszpańskiej, który niby to ma nogi jak nożyce i umie wbijać piłki w róg tak, że bramkarze płaczą. Mówił coś o kolanach jak u boksera, co niby nie rwie się przy bloku, tylko jeszcze bardziej blokuje. Chodzą takie szmery, że jakby ten facet chciałby się przejść po naszej lidze to na lewym skrzydle byśmy mieli furę asyst i każdy atak zaczynałby się od zagrania wprost. 🤡💸 Ale wiecie co? Hiszpan to Hiszpan, zakładam że jakby chciał przyjechać to musiałby się nauczyć grać w dresach zamiast w kalesonach do kostki. Ale niechby chociaż spróbował, bo kurczę, mamy dość ciągnięcia formacji przez kompletnych dyletantów na bokach.
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
OL OldSchoolStaraSzkola Nowicjusz · 240 postów 09.07.2026 05:25
No do was mam pytanie: kto w tym szaleństwie widzi chociaż cień szansy, że taki jeździak z hiszpańskiego zaplecza wjedzie na nasz stadion, ściągnięty wieczornym pociągiem albo - co gorsza - jeszcze jakiś auto nielegalnie odholuje z granicy? Bo mnie osobiście ten obrazek jednak trochę śmieszy - facet, który przez pół sezonu blokował obrońców w Jaén w drugim składzie, nagle ma rzucać crossy na Maczugę w Zawierciu tak, że obrońcy będą się tarzać w boleści. Chociaż... skoro już mowa o legendach, to może zamiast Hiszpanów powinniśmy ściągnąć Wasaka z końca lat 90-tych? On to umiał wejść w taki drybling, że obrońcy do dzisiaj się oglądają.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
BI BialaGwiazdanaZawsze1971 Nowicjusz · 125 postów 09.07.2026 07:06
ej, ludzie, no ależ wy naprawdę w to nie wierzycie? 😱 taki facet toż to by było ZŁOTO, BAJKA, MARZENIE każdego trampkarza z Zawiercia! 🔥 pamiętacie te skrzydełka w naszym zespole co latały jak zacięte balony na wietrze? przecież tam było więcej impetu niż dryblingu, a do tego te pasy wprost do środka boiska i tylko ktoś co nie widzi na oczy mógłby w nie trafić! ale ten tutaj... ten by miał łapy jak ceber, oczko w głowie i umiałbyśmy wreszcie odetchnąć na tych bokach! i nie gadajcie mi tu o hiszpańskim stylu, kurwa, my jesteśmy Zawiercie, mamy swoje tradycje, swoje warunki, ale jak facet potrafi dostarczyć piłkę do pierwszego słupka w biegu albo zrobić takie zagranie że obrońca nie wie czy ma blokować czy uciekać, to co was obchodzi w czym chodzi? macie na myśli że facet który potrafi wykańczać obrońców w Jaén nie potrafi przyjechać i zrobić to samo w ligi polskiej?! dajcie spokój, chłopaki, taka jednostka to skarb narodowy! a co do tej cholernej szkoły hiszpańskiej... toż to jest klasa sama w sobie, no nie?! że niby facet ma grać w dresach zamiast w kalesonach? ależ no jasne, bo tam się uczył talić piłki w nogę jakby chodził po igłach! i te nogi nożyce to nie żaden bajer, to rzemiosło, ludzie! taki zawodnik to by tyle asyst zrobił że byśmy się w ogóle musieli zastanawiać kto strzela, bo wszyscy by mieli coś w nogach! 💪🔴 no i jeszcze te kolana jak u boksera... toż to jest odpowiedź na nasze ciągłe problemy z blokami! facet który nie rwie się do tyłu, który blokuje jeszcze mocniej, który potrafi przerwać kontratak w pół kroku! takiego zawodnika to byśmy wiązali ze sobą linami i nosili na rękach! dosłownie! stary Wasak to był legendą, no jasne, ale dajcie spokój, facet nie żyje, a my potrzebujemy żywego człowieka, który by pomógł nam walczyć TUTAJ i TERAZ! 😤 ten Hiszpan mógłby być tym ogniwem, które połączy naszą siłę fizyczną z tą hiszpańską finezją, o której marzymy! no niech no przyjedzie, niech się pokaże, a my mu zagramy na trybunach piekielny doping, że będzie czuł się jak w Barcelonie!
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 418 postów 09.07.2026 10:38
Ej, zanim się rozkręcimy w wizjach grandeur na skrzydłach, to na spokojnie, bo ten pomysł jest… no po prostu śmieszny, ale w tym śmiesznym coś jednak jest. Ten Wasak to była legenda, to fakt, ale ten facet z Jaén? Musimy realnie spojrzeć na kilka rzeczy, bo hiszpańska drugoligówka to nie jest taki raj ekstraklasy, że każdy, kto tam gra, zaraz ma nogi jak nożyce i umie wbijać asysty pod sufity. Po pierwsze: wiek. Jeśli facet ma kolana jak boksera i blokuje jak byk, to pewnie nie jest 19-latek co dopiero debiutuje, tylko raczej zawodnik między 27 a 30 lat. A my w Zawierciu mamy ligę, która trochę inaczej wygląda niż hiszpańskie zaplecze – więcej konfrontacji, więcej czystego kontaktu, mniej techniki na otwartym boisku. Facet taki przyjeżdża, musi się od razu przystosować, bo inaczej będzie oniemiał od naszego stylu gry. W hiszpańskiej Segunda to piłka leci dłużej, przestrzeni jest więcej, a u nas często walka toczy się w półmetrowych dystansach. To nie jest tak, że jeden mecz w Jaén = gotowość na całą ligę. Po drugie: pozycja. Prawy obrońca? Czyli mówimy o graczu, który ma biec całe 90 minut po skrzydle, dostarczać zagrania, blokować co popadnie, jeszcze coś dołożyć przy kontrataku. Hiszpańska szkoła uwielbia technicznych bocznych, którzy preferują grę w zwarciu, kombinację z pomocnikiem i czekanie na okazję. U nas rzadko kiedy zdarza się taka pozycja, w której facet ma luksus grać w czystym stylu – częściej chodzi o czystą siłę, agresję i natychmiastową realizację. Ten Hiszpan pewnie będzie miał problem z naszymi zawodnikami, którzy nie cofają się do obrony, tylko atakują w momencie straty. I jeszcze to "nogi jak nożyce" – fajne hasło marketingowe, ale ja osobiście nie widziałem nigdy hiszpańskiego bocznego, który robiłby coś takiego na zasadzie bloku. Zazwyczaj ci ludzie to są gracze, którzy wolą grać nogą, nie ryzykując kontuzji przez taki drybling cielesny. A u nas, w Zawierciu, mamy typy, które wolą walnąć wprost albo zablokować pierwszemu napastnikowi. Facet musiałby się naprawdę mocno przestawić na fizyczne aspekty gry, żeby nie zostać wyrzucony po dwóch tygodniach za brutalność. No i jeszcze ten transfer. Hiszpanie nie przyjeżdżają na wschód Europy dla prestiżu. Ekstraklasa to nie jest La Liga, nie każdy marzy o graniu w Zawierciu. Jeśli facet ma jakieś umiejętności, to pewnie już gdzieś gra w lepszej lidze albo ma oferty z ligi portugalskiej, rumuńskiej, może bułgarskiej. Po co miałby się pakować w naszą drużynę, skoro w Polsce nie ma takiego prestiżu? Chyba że jest totalnym luzak i marzy o byciu gwiazdą lokalnego kalibru, ale wtedy raczej nie miałby takich umiejętności, by blokować jak bokser i wbijać asysty jak szalony. A co do opcji Wasaka? Stary mistrz to była klasa, ale on grał w czasach, kiedy Zawiercie miało zupełnie inny poziom. Teraz to są zupełnie inne realia. I nikt nie sprowadza umarłych, chyba że na widowisko – a wtedy to już byłaby inna bajka. Realnie: szansa na taki transfer to około 5%. Może nawet mniej. Ale jak on przyjedzie i okaże się, że faktycznie umie działać na skrzydle, blokować, robić asysty i jeszcze przy tym nie rwać kolan, to ja osobiście od razu go wezmę na ręce. Bo nikt nie wie, jak bardzo nam brakuje kogoś, kto by potrafił poruszać się z taką finezją na skrzydle. Tyle że póki co, to trzeba poczekać i zobaczyć, czy te opowieści o nogach jak nożyce to nie tylko kolejna bajka, którą ktoś wymyślił, żeby zarobić parę groszy.
Zawiercie volleyball arena
Odpowiedz Cytuj
OR Orzel_bialywierni Nowicjusz · 129 postów 09.07.2026 13:56
ej ludzie, ja wam powiem jedno 🔥 nie ważne czy Hiszpan czy nie, ważne że facet ma potencjał TEN, KTÓREGO MY WSZYSCY ZAGŁADAMY NA ŚRODKU boleśnie kurwa RAZ ZA RAZEM! 🤬 pamiętacie ten mecz z GKS-em gdzie nasze skrzydła to były jak sparaliżowane kurczaki? facet wbiega, dostaje piłkę i ZA CHWIĘĘĘĘ — SZYBKA KOMBINACJA NA LEWO I PIŁKA W NETCE! i nie gadajcie mi tu o hiszpańskiej szkole, bo my w Zawierciu jesteśmy zjadającymi mózgami z krwi i kości! 💪🔴 i jeszcze te nieszczęsne kolana co u nas rwą się jak stare szmaty? facet który blokuje jak byk i nie pada po pierwszym kontakcie to BRZYDZIE SIĘ TYM CAŁYM SWOIM ATAKUJĄCYM STYLEM! no niech no tylko przyjedzie, niech się schowa za naszym szkolnym skoczkiem w ataku i niech nauczy naszych jak się naprawdę BIJE PO SKRZYDŁACH! 😤 i co najważniejsze — mamy tu sympatyków w DMkach z Hiszpanii, którzy niby znają tego zawodnika, no to czemu nie dać szansy? może facet już ma dość drugoligowego bubla i marzy o byciu choć raz w życiu BOGIEM NA MECZU W ZAWIERCIU?! niech no przyjedzie pociągiem albo na gapę w bagażniku, ale niech przyjedzie i zobaczmy co z niego wyjdzie! bo my w Zawierciu nie potrzebujemy bajek, MY POTRZEBUJEMY CZŁOWIEKA KTÓRY WŁAŚNIE UDERZY TAK, ŻE CAŁA LIGA ZAWIERCIA SIĘ OD RYCHU! 🚂🔥
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 420 postów 09.07.2026 14:55
Ej no ale do cholery, skąd u was ta wiara w cud za grosz? 😅 Tak, marzymy o tym skrzydle, co by siało popłoch wśród obrońców, ale nie zapominajcie, że to jednak ligowiec z drugiej ligi hiszpańskiej — a nie Messi po dwóch latach przerwy od piłki. Znacie kiedykolwiek hiszpańskiego bocznego, który nie boi się wejść w kontakt, ale robi to z taką finezją, że obrońca nawet nie wie, kiedy został już obejścia? I te Wasakowe legendy to fajnie, ale stary mistrz grał wtedy, kiedy Zawiercie walczyło w lidze okręgowej, a nie teraz, kiedy mamy Ekstraklasę. Skąd niby taki Hiszpan miałby wiedzieć, że tu się gra tak, jakbyśmy mieli nogi z betonu, a nie te wszystkie hiszpańskie piękności z wolnym czasem na drybling? A co do kolan jak u boksera — fajnie, tylko że u nas nie ma takich warunków, żeby ktoś mógł sobie pozwolić na takie cuda. Tutaj, jak cię blokiem nie zatrzymasz, to cię na siłę odstawią do szatni. Czy on by sobie poradził z takim naciskiem? Mnie się wydaje, że najpierw musiałby nauczyć się chodzić w butach, które nie ważą pół kilo więcej niż jego własna noga. I jeszcze te opowieści o asystach pod sufity — no może, ale ja osobiście widziałem kiedyś na meczu w Jaén zawodnika, który miał "nogi jak nożyce" i ledwo potrafił podać piłkę do środka pola, nie mówiąc już o wbiciu asysty. Może to kolejna bajka wymyślona przez kogoś, kto chciałby zarobić parę euro na transferze albo uderzeniu w popularność na forum. Nie mówię, że to zły pomysł — fajnie byłoby mieć kogoś, kto by nasze skrzydła postawił na nogi. Tylko pamiętajcie, że futbol to nie bajka, i żeby coś takiego działało, to ten facet musiałby być nie tylko technicznie dobry, ale i mentalnie przygotowany na to, że u nas każdy kontakt kończy się tym, że lądujesz na ziemi z siniakiem wielkości melona. No niech no przyjedzie, to zobaczymy, czy umie grać w tej naszej polskiej piaskownicy, a nie w hiszpańskiej szkółce na wolnym powietrzu.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
MA Mateusz_Gornik176 Nowicjusz · 420 postów 09.07.2026 18:13
ej no właśnie, ale pomyślcie chwilę… ile razy już słyszeliśmy te wszystkie „cudowne transfery” i „gwiazdorskie oferty”, które miały nas uratować, a na koniec zostawały tylko kartki w gazetach albo plotki na forum w stylu „no kurde, tym razem to już blisko”? 😄 pamiętacie ten cały szum dwa lata temu, kiedy mieliśmy dostać hiszpańskiego skrzydłowego z trzeciej ligi, który niby to miał strzelać gole przez ogrodzenie, bo w Hiszpanii rzekomo trenował z jakimś byłym zawodnikiem Villarrealu? facet nawet nie znał dojazdu do warszawskiej centrali PZPN, a tuż przed podpisaniem kontraktu okazało się, że jestem niedzielnym piłkarzem z Amatorskiej Ligi Barcelony i jego najlepszy występ to gol z rzutu rożnego w meczu 11:1 na korzyść. no i co? zostaliśmy z Gierasińskim, który potrafi wetknąć nogę między nogi obrońcy, ale asysty robi jakoś tak… domyślnie. albo jeszcze wcześniej, ten cały „genialny napastnik” z niemieckiej Oberligi, który rzekomo miał przyjechać prosto z rezerw Bayernu i wyleczyć nas z problemów strzeleckich. oczywiście najpierw byliśmy zachwyceni, że facet strzelił 22 gole w sezonie, ale potem okazało się, że te gole padały w ligach regionalnych, gdzie klasa to była „drugoligowe rezerwy znad Bałtyku”. facet zadebiutował, zrobił jeden drybling, który zakończył się utratą piłki, i do końca sezonu stał się symbolem „nowego stylu gry” — czyli nikt go nie rozumiał, a my dostawaliśmy gole od zespołu z miejsca powyżej nas w tabeli. a kto pamięta te opowieści o „polskim Beckenbauerze”, który miał zostać ściągnięty z włoskiej Serie C i od razu stać się kluczowym zawodnikiem? facet okazał się być obrońcą z drużyny, która ledwo utrzymywała się w lidze, i kiedy się okazało, że w naszej lidze gra się… no powiedzmy, trochę inaczej, to szybko wrócił do rodzinnego miasteczka, bo nie umiał nawet standardowo ustawić się w defensywie. no ale za to zrobił furorę na forum: „widzieliście, jaki tu mamy talent, tylko oni nie potrafią docenić geniuszu!”. więc wiecie co… jak ten Hiszpan z Jaén wreszcie stanie w Zawierciu na boisku i zobaczy nasze szatnie z wilgocią sięgającą kolan, to pewnie od razu zapyta, gdzie tu jest prysznic ciepłej wody i kiedy wraca pociąg do Barcelony. ale no cóż… marzenia są po to, żeby je mieć, nawet jak się wiedzie, że 9 na 10 razy okazują się czystą bajką. czas pokaże, czy tym razem los nam odpuści i rzuci nam naprawdę coś solidnego. albo nie. no ale zobaczymy.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.