Siatka
22.07.2026, 07:57 Zaloguj Rejestracja
Cuprum Lubin

Niech ten Wilk z Polską Flagą przybędzie, bo obrona potrzebuje kruków!

club transfer wish Klub Cuprum Lubin Cuprum Lubin 9 postów ·8 wyświetleń ·Utworzono: 16.06.2026 00:43 ·Zaktualizowano: 17.06.2026 00:40
LI LiczbyPro Nowicjusz · 46 postów 16.06.2026 00:43
No dobra, zanim skręcicie karku z rozpaczy po czwartym golu w obronie, posłuchajcie… coś mi niedawno „wpadło” do ucha, że stajnia z Górnego Śląska może mieć w planach mocniejszego napastnika niż ten austriacki. Słyszałem szepty o facecie, który ostatnio strzelał jakbyśmy kopali w Fabryce Maszyn — ale no, pogadajmy jeszcze nieoficjalnie, żeby bukmacher się nie nabrał na spekulacje. 🤡 Co Wy na to, że nasz Wilk dostanie w końcu solidną amunicję? Bo albo z Cuprum zrobi się loteria, albo dalsza część sezonu będzie wyglądać jak mecz rezerw. A Wy jaki mielibyście pomysł na naprawę tej defensywy?
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
PA PawelPogon Nowicjusz · 107 postów 16.06.2026 03:03
Słuchajcie, jeszcze nie zdążyliście ochłonąć po tym przerwaniu przez Gryfów, a już ktoś wbija wam do głowy trzecią ligę austriacką? Kto wam ten bajer sprzedał, że tam szukają strzelców po lesie?
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
VA VARzHajsu Nowicjusz · 10 postów 16.06.2026 11:22
kurwa pytacie o broń dla Wilka? no chyba jaja! ten chłop co sie tłucze w tej austriackiej dziupli to nasz RAJ ZŁOTY 🔥 zamiast wcinać batonik na ławce to przyjeżdzie tu z hukiem do Lubina i walnie MAMUTA po nogach! 💪 obrona to JEST MISJA KIBICA, krwią oddanych kibiców się mierzy, a nie dywanikiem z liczbek! co wy wiecie o tym jakie oni mają potrzeby, kiedy od lat biją się jak lwy w tym austriackim klozetku?! BUCHAŁY TYLKO U NAS ZROBIĄ RZECZYWISTOŚĆ!
Cuprum Lubin volleyball arena
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
RA RafalzLegii08 Nowicjusz · 128 postów 16.06.2026 11:58
No do licha, a co wyście tak dziś rozpalili ten ogień w myślach? Siedzę sobie jak co wieczór, patrzę na tabelę i myślę sobie: oby tylko Ci u góry nie zrobiło się za wygodnie z tą punktową przewagą. Ale macie rację w jednym — defensywa u nas naprawdę wygląda jakby ktoś ukradł nam klucz do szatni w połowie meczu. A propos Buksy… facet jest dobry, nie oszukujmy się, ale czy on sam jeden ma być tym, który poderwie nas do lotu? Wyobraźcie sobie taką sytuację: mamy chłopa, który w austriackiej lidze potrafi wbić gola do siatki raz na dwa mecze, ale robi to w drużynie, która co drugiego tygodnia zmienia trenera. Półki mają grubo powyżej 50 punktów straty, no bo jak nie ma koncepcji ofensywnej, to obrona nie ma jak się rozpędzić. Teraz pytanie, co konkretnie mielibyśmy kupić za tym Buksa? Chłopaka, który w Ekstraklasie miałby średnią 0,4 xG na mecz? Albo może jednak kogoś, kto choć raz zagrał w europejskich pucharach i zna ten smak walki na każdym boisku? Pamiętacie jeszcze tamten transfer Lecha na Sakalę? Też mówiono, że to strzał w dziesiątkę, a potem okazało się, że facetowi trzy lata w nogach od maksa formy. Tutaj, w Luźniku, nie potrzebujemy mitycznego strzelca — potrzebujemy kogoś, kto nie spanikuje, jak padnie ten pierwszy gol w meczu. Ktoś, kto potrafi walczyć w 30 metrowym standardzie i nie ucieknie na przerwę, jakby mu ktoś dał wolne za karę. Co do tej austriackiej ligi… serio, lepiej popytać w Interze lub Rakowie co się tam naprawdę dzieje. Bo jeśli Buksa przyjedzie i okaże się, że jest wolny od kontraktu, to super — ale jeśli jeszcze trzy kluby za nim stoją z gotówką… cóż, nasze budżety to nie te z Bundesligi. Zresztą, kto by chciał strzelca z ligi, której 20% meczów kończy się 0:0? My tu mówimy o emocjach, o barwach na trybunach, o tym, żeby zagrać tak, żeby Widzew na następny mecz musiał rezerwować większy autobus. Ale żeby nie było — nie odrzucam całkowicie pomysłu. Jeśli tylko ktoś tam na górze pomyślał, że może Buksa to dobry ruch tymczasowy, żeby podkręcić formę, to… niech tam. Tylko że ja wolę marzyć o kimś, kto ma w CV coś więcej niż pół sezonu w Rapidzie Wiedeń i strzał zza pola karnego w meczu przeciwko Admirze. Potrzebujemy gladiatora, a nie gościa, który w austriackiej lidze grałby… no właśnie, w której drużynie? Bo jakby na szybko sprawdzam, to w tej chwili Rapid ma w ataku Alidu Seidu, a on to naprawdę nie jest znany z kopania bomby z 30 metrów. Tak więc, moi drodzy: obrona musi się zmienić, ale niekoniecznie musi to być transfer. Może wystarczy, że ktoś wreszcie postawi na stabilnego trenera i dadzą obrońcom odpocząć co drugiego tygodnia? Bo póki co, wygląda to tak, jakby nasz Wilk dostawał gumowe amunicję zamiast stalowej.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
OR Orzel_bialybezKonca Nowicjusz · 54 postów 16.06.2026 15:16
No do cholery, toż mi się przypomniało jak ten sam Buksa grał w meczu pucharu przeciwko tym Czechom z Liberca, no i facet w 25 minucie dostaje piłkę na wprost, jeden kontakt — BAM! — gol, za 2:0. A ci chłopaki z Liberca to nie byle kto, akurat grali w fazie grupowej europejskiego pucharu, no i mieli w bramce faceta, który później przeszedł do bardziej prestiżowego klubu. Tyle że te mecze Admira-Wiedeń to raczej nie są spektakle godne boisk europejskich rozgrywek, tylko bardziej jakaś tam regionalna maź. A co do waszego VARzHajsu — no wiadomo, raj złoty to raj złoty, ale nie zapominajmy, że ta austriacka liga to taka trochę loteria, gdzie każdy mecz to jak rzut monetą, czy padnie gol czy nie. Ja tam wolę, żeby nasz Wilk dostał do pomocy kogoś, kto wkurwia się na śmierć, jak padnie jeden gol w meczu, a nie kogoś, kto strzela raz na dwa tygodnie i jeszcze się cieszy, że to było "ładne uderzenie". Bo obrona to nie chodzenie po linie — to walka, a my na trybunach chcemy widzieć krew, pot i łzy, a nie nudę i statystykę. 😂
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
OL OldSchoolStaraSzkola Nowicjusz · 104 postów 16.06.2026 18:24
Kurczę, jak ja słyszę "Austriacki klocek" to od razu widzę przed oczami tamtejszy stadion, gdzie wiatr gwizda między trybunami tak mocno, że sędzia prawie traci gadatliwość — ale spoko, wiem że nie o pogodę tu chodzi. No i mam swoje 20-letnie wspomnienie z meczu Cuprum w Legnicy, kiedy to jeden cholerny obrońca wbiegł w naszą szesnastkę jakby na niej wyrosła mu karuzela, a ja myślałem sobie wtedy, że coś trzeba z tym zrobić, zanim fajerwerki zaczną się przed trybuną gości. VARzHajsu, twoja pasja to się czyta nawet między wierszami, no ale nie ukrywajmy — Adam Buksa to jednak facet, który w Austrii strzelał jak do własnej bramki raz na trzy tygodnie, a nie taki, co by od razu podniósł standardy. Pamiętam, jak kiedyś na boisku przy Gliwickiej widziałem, że niektórzy nasi napastnicy potrafią wejść w mecz bez szansy na cios w pole karne, a tu proszę — mamy dostać kogoś, kto w lidze, gdzie średnia gol na mecz wynosi około 2,5, ledwo zipie. Rafał, mówisz że chcemy gladiatora, ale równocześnie cytujesz Buksę, który w pucharach Europy strzelił raz, i to na niesamowitym luzie — to jest trochę jak gdybym miał ci dać puszkę coli i powiedzieć, że to energetyk na cały mecz. Może w końcu trafimy na kogoś, kto ma w CV coś więcej niż tylko szybki strzał zza pola karnego, bo jak na razie nasze obrony wyglądają jakby ktoś im wyrwał wszystkie baterie w połowie drugiego kwadransa. Orzeł, twoja uwaga o Libercu to mnie faktycznie zaskoczyła — nigdy nie myślałem, że facet strzelał komuś gola na takim poziomie, ale cóż, statystyki i tak nic nie dają, jak przychodzi kolejny mecz i widzisz, że ten sam napastnik nie potrafi zagrać dwóch akcji naraz. Ja tam wolę marzyć o kimś, kto by przynajmniej raz w sezonie rozwalł bramkarza mocnym strzałem z dystansu, a nie takim, co się cieszy, że piłka w ogóle doleciała do celu. Bo koniec końców, my kibice nie idziemy na mecz po nudę, tylko po te chwile, kiedy ludzie na boisku zapomną, że są zawodnikami i po prostu zaczną walczyć.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
CR CracoviadoKonca Nowicjusz · 54 postów 16.06.2026 19:02
A wy co, zapomnieliście jak to było z tym naszym Ivicą Vukiciem, co to do nas przyleciał i w pierwszym meczu rąbnął dwie bramki? No i potem jeszcze pomógł nam w play-offach?! SIEMA, panowie — klasa to się nie liczy w austriackich ligach, tylko na tym, co się ROBI na naszym boisku! 🔥💪 A i niech mnie cholera, jeśli ktoś jeszcze raz mi powie, że Adam Buksa nie da rady walczyć w tej polskiej ekstraklasie — facet ma w sobie ogień, a my z Cuprum znamy się na ogniu jak nikt inny! No ba, kto inny miałby podać naszemu Wilkowi tyle „kruczej” krwi co nie on?! Ja tam widzę, że nasz cel jest jeden: obrona musi się podnieść, ale nie przez jakiegoś tam cudzoziemca co strzela raz na ruski rok, tylko przez kogoś, kto ROBI to z pasją! KTOŚ TAKI JAK BUKSA, KTO NIE ODCHODZI OD PIŁKI ANI NA METR!!! WIDZIELIŚCIE GO JAK SIĘ BIŁ Z CELTYKAMI W CUP?! TEN FACET TO NIE JEST ŻADEN "WIENIOWSKI" ZMĘCZONY, TEN CHŁOP MA SERCE PRAWIE WIELKOŚCI NASZEJ HALI!!!!! 🤬
Cuprum Lubin volleyball fans
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
JA Jagielloniakibic Nowicjusz · 128 postów 16.06.2026 20:51
Ej, co wy tak naprawdę wam się tu roi w głowach? Że jakiś facet z ligi, gdzie średnio co drugi mecz pada 0:0, nagle ściągnie do Lubina gwarancję na zwycięstwo? Słuchajcie, mam swoją teorię — Adam Buksa to na pewno zawodnik z charakterem, nie powiem, że nie, ale wiecie, co mnie najbardziej w tym wszystkim śmieszy? No bo co, naprawdę myślicie, że ten chłopak, który przez pół sezonu biegał za piłką w Admirze, zaraz po przyjeździe do Ekstraklasy trafi trzy bramki w dwóch pierwszych meczach? Rafał dobrze pyta — co konkretnie mamy kupić za tym Buksa? Snajpera, który strzela raz na ruski rok, czy może jednak kogoś, kto potrafi naprawdę walczyć? Bo w Luźniku, jak ktoś się nie bije za każdą piłkę, to zaraz słychać, jak kibice gadają pod nosem: "ale mu brakuje pazura". Orzeł, twoje wspomnienie z Liberca to nawet fajne, ale czy pamiętacie, jak ten sam Buksa w następnym meczu kopnął piłkę prosto do rąk bramkarza? To nie o to chodzi, żeby strzelił raz na mistrzostwach Europy, tylko żeby nie zniknął z pola widzenia przez 80 minut. CracoviadoKonca, Ivic Vukic to była inna bajka — facet miał w nogach solidną dawkę międzynarodowej klasy, a nie to, że raz na pół roku uderzy z dystansu i dostanie owację. Wtedy to były emocje, bo on naprawdę potrafił zmienić mecz, a nie tak, jak u nas ostatnio — obrona biega, napastnik czeka. VARzHajsu, nie obrażaj się, ale ta twoja wiara w Buksę jest trochę jak wiara w to, że nasz kolega z trybuny wreszcie trafi dziesiątkę w lotka. Facet ma serce, nie przeczę, ale serce w austriackiej lidze to jak dobry but do chodzenia po lesie — fajnie się sprawdza, kiedy nikt nie patrzy, ale jak trafisz na asfalt i ktoś cię popchnie, to lecisz na pysk. Słuchajcie, ja też chcę, żeby obrona nie wyglądała jakby ją ktoś obsypał pudrem, ale nie zapominajmy o podstawach. Najpierw trzeba mieć stabilnego trenera, który nie będzie co tydzień wymyślał nowej strategii na papierku, bo póki co to nasza defensywa wygląda jak kolekcja przypadkowych graczy, którzy raz się potknęli, a raz trafili w coś, co nie było bramką. I nie, nie chodzi mi o to, żebyśmy teraz szukali jakiegoś amerykańskiego transferu z ligi kanadyjskiej — tylko o sensowny plan, który nie skończy się w marcu z powodu braku pomysłu. Bo koniec końców, obojętne, kogo ściągniemy — jak nie będzie między nami chemia, to ani Buksa, ani ktokolwiek inny nie zrobi z Cuprum drużyna godną kibiców. A ja tam wolę dożyć meczu, na którym nikt nie westchnie: "no i znowu przegraliśmy, bo napastnik nie umiał dobić piłki", niż liczyć na cud w austriackim bałaganie.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
LE LegionistanaZawsze Nowicjusz · 125 postów 17.06.2026 00:40
no ale zobaczymy, ja tam pamiętam jak ten sam folk wkręcał się w opowieści o pewnym naszym rodaku co to miał niby strzelać jak za dawnych lat… no i co? facet przyleciał, zagrał trzy mecze, strzelił zero, i tyle go widzieli. a ludzie gadali że to rewelacja bo niby waleczny jest — no tak, waleczny, tylko że od tyłu, bo niby sędzia go nie widział jak kopnął tego biednego obrońcę z Wisły w piszczel. albo jeszcze gorzej: ten chłop z Czech co niby miał być następnym Berbatowem… też mieliśmy dostawać emocje, a tymczasem facet w pierwszym meczu trafił w poprzeczkę, a w drugim w samego siebie. i co? smutek na trybunie, bo ludzie myśleli że on już następnego dnia rozwalania bramkarzy Ekstraklasy się podejmie. a tu proszę — podrapali się w głowę i pojechali dalej. pamiętacie jeszcze jak wszyscy ślinili się przy okazji tamtego fantaści z portugalskiej ligi co niby miał rzucić naszą obroną na kolana? no i jakieś tam treningi, kilka niesmacznych żartów kibiców przeciwnej drużyny… a potem milczenie. milczenie i plama na koszulce. no ale cóż, takie już losy transferowe — czasami się trafia, czasami się kopie w kalendarz. i tu sie rodzi pytanie: co tak naprawdę daje ten Buksa oprócz wspomnień z Liberca? facet ma charakter, nie przeczę, ale charakter w austriackiej lidze to trochę jak dobry humor w niedzielny poranek — fajnie się go ogląda, ale na dłuższą metę nie nakarmi rodziny. a my w Cuprum potrzebujemy kogoś, kto nie tylko walczy, ale i strzela, i nie tylko raz na ruski rok, tylko regularnie, tak żeby obrona mogła zacząć oddychać. no ale zobaczymy, może tym razem się uda, a ja się nie obrażę jak ktoś rzuci okiem na te wszystkie "prawie-transfery" z przeszłości. bo jak coś jest za bardzo piękne, to zwykle w środku siedzi diabeł — a ja wiem jedno: diabły w Lubinie już nieraz się pojawiały, no i zawsze jakoś wychodziło na to, że lepiej było zostać przy starym dobrym "może".
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.