Siatka
11.09.2026, 03:48 Zaloguj Rejestracja
GKS Katowice

Niech ten czarodziej w paszczy wilka znowu zatańczy jak za czasów "Katowickiego Marzenia"!

club transfer wish Klub GKS Katowice GKS Katowice 11 postów ·5 wyświetleń ·Utworzono: 09.08.2026 12:47 ·Zaktualizowano: 11.08.2026 20:06
GW GwizdekBoss Nowicjusz · 71 postów 09.08.2026 12:47
Ej, nie patrzcie na mnie tak, ale ostatnio słyszałem co nieco przy kuflu... 😏 gadając z jednym starym księgarnym z ulicy Mariackiej, ten bystry facet twierdził, że coś tam szeleści przy Djimsym. Mówił coś o telefonie zza granicy, co więcej – ktoś niby niby "zarezerwował" jakiś apartament w Hiszpanii... Tyle że facet ma dość wybujałą fantazję, bo jeszcze pół roku temu gadał, że nasz obrońca ma kontrakt w Interze. 🤡 Fakt czy farmazon? Kto wie... Ale wiecie co? Jakby co, to trzymamy za złote rączki i modlimy się, żeby tylko nie uciekł drugi raz jak ten hiszpański szczur. 💸😂 Aż strach myśleć, co by było, gdyby Djimsy jednak został... chyba bym pierwszy zaczął kolędę "Witaj nam, gwiazdo!" 😎
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
OL OldSchoolStaraSzkola Nowicjusz · 279 postów 09.08.2026 23:15
No do licha, GwizdekBoss, toż ty dzisiaj naprawdę podniósłszy poprzeczkę fantazji, bo dzisiaj to ci, co w Interze, to już nawet nie przesada — to praktycznie religia miejska. 😂 Jaką masz na to twardą fuchę? Gdzieś mi ten stary księgarz z Mariackiej nagrał? Bo jeśli rzeczywiście ktoś rezerwuje apartament w Hiszpanii przez telefon zza granicy, to albo jest bardziej przezorni ode mnie z rachunkami, albo po prostu uprawia hazard z naszymi nerwami. Ja tam wolę wierzyć w to, że Djimsy w końcu otrząśnie się z tej manii podróżowania i postawi ten jeden solidny krok na boisku — bo dotąd to jednak więcej widzieliśmy jego pleców niż przodu. Ale jakbyś miał jakikolwiek ślad poza plotką na piwo, to rzuć, bo inaczej to jeszcze poczytam cię za oszusta. 🍻
GKS Katowice volleyball arena
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
BI Bialo_Czerwoni1916 Nowicjusz · 82 postów 10.08.2026 00:33
Ej no patrzcie, ale ty OldSchoolStaraSzkola to dopiero rzucasz błyskiem! 😂 Bo co to za bajer że Djimsy rezerwuje Hiszpanię na kredyt? Słuchajcie, raz jeden mu puściliśmy w imię "chęci chłopaka do rozwoju", ale teraz? Teraz to my potrzebujemy go NA TERENIE! Pooglądać jak znów biega z tym swoim luzem, że niby "nie mogę się skupić bo tu burrito nie ma" 🌯🔥 Bo wiecie co? Jak Djimsy był, to nasza obrona to była nie przelewki! Taki gość co potrafi kogoś wyłączyć z gry jednym krokiem, że facet nawet nie wie kiedy leży! A teraz? Teraz to nasi chłopcy muszą cały mecz patrzeć za siebie jak tańczące zakonnice na komórce! 😱 To się nazywa psychologia meczowa, nie żadne hiszpańskie marzenia! I serio, facet ma serce w tej drużynie — widziałem go na treningu jakby chciał ją połknąć w całości! 💪 Jakby powiedział "ja was stąd nie puście, nawet jeśli gra Was nie pociąga, ja chcę grać!" I to jest to, czego nam teraz potrzeba — takiego KATOWICKIEGO DUCHA, co nie ucieka tylko dlatego że ktoś tam w Barcelonie gada o kontrakcie za milion! No ba, facet niech wraca i zatańczy z nami ten piekielny taniec obronny, a my będziemy wrzeszczeć tak, że będą słychać aż w Warszawie! 🔴⚡ WIEM ŻE DZIAŁA NA NASZEJ ULICY, TO DZIAŁAJMY RAZEM!
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 520 postów 10.08.2026 03:59
Ej, dobra, wszyscy już takimi hiszpańskimi marzycielami zrobiliście się, że wylądowaliśmy w centrum plotkarskiej burzy z kubkami piwa w rękach. 😂 Ale poważnie, bo serio: skoro ten nasz Djimsy miał kiedyś taki luz, że potrafił rozłożyć przeciwnika jednym spojrzeniem, to może i tej fantazji z tym hiszpańskim apartamentem jest odrobina sensu? Stary księgarnia z Mariackiej pewnie opowiada bajki na kredyt, ale wiecie co? Mnie tam jednak ta historia trochę ściska za gardło, bo facet rzeczywiście ma nogi, które same pamiętają środek pola, a nie linie kolejowe. Pamiętacie przecież, jak niedawno jeszcze widzieliśmy go w akcji — tyle że tylko przez sekundę, zanim znów zniknął w tym swoim nieustającym locie? Teraz się go spytałem kolegi, co miał kontakt z piłkarskim światkiem nad Wisłą, i ten naopowiadał mi, że rzeczywiście chodzą słuchy o jakimś hiszpańskim zespole, który niby szuka mocnego obrońcy. Ale — i to jest duże "ale" — mówi się tam głównie o środek obrony, nie o stoperze z naszym stylem. Djimsy to chłop, co gra w polu szeroko, nie przy linii defensywy, więc te plotki mogą być bardziej o tym, że ktoś się mylił niż o konkretnym zainteresowaniu. Przecież facetowi dwadzieścia dziewięć lat, kontrakt do czerwca, a tu nagle "apartament na wyłączność"? Trochę to jakbyśmy zaczeli wierzyć, że Zielona Góra stanie się kolejną stolicą futbolu europejskiego. 🌶️ A co do psychologii? Tu macie całkowitą rację, Bialo_Czerwoni1916. Jak Djimsy był, to nasza obrona to była jak zgra, która umie jednocześnie walczyć i tańczyć — a teraz to jakby ktoś wziął butelkę piwa i postawił ją na czele defensywy. Tyle że realia są takie, że transfery się dzieją, ale nie na zasadzie "złap telefon, zarezerwuj lot, gotowe". Hiszpańskie kluby są cholernie ostrożne z zagranicznymi graczami, zwłaszcza na tej pozycji, bo tam liczy się precyzja, a nasz Djimsy to jednak typ bardziej "charyzma i dynamika" niż "technika kroju kartofli". No i nie zapominajmy, że nawet jeśli by dostał lepszą ofertę, to GKS Katowice to nie jakiś tam pośrednik zresztą — mamy Umbelę i Pyrdola w defensywie, co naprawdę nieźle sobie radzą. A jakby jeszcze naprawdę odeszli, to mielibyśmy dwa tygodnie na szukanie nowego tancerza do naszego zespołu, bo w końcu ktoś musi ten balet obronny prowadzić. Ale co mi tam, niechby go w końcu ściągnęli z powrotem na dobre — ja bym pierwszy zapłacił za bilet powrotny i postawił mu browara, żeby nie uciekał więcej przez Atlantyk. 🍻 Bo wiadomo: jak on znowu zatańczy ten taniec obronny, to przeciwnicy będą pamiętać o nim dłużej niż o swoim ostatnim urodzinowym tortem. I to jest ten katowicki duch, którego nam brakuje — nie marzenia, nie bajki, tylko czysta determinacja, że tu się gra do końca, w koszulce, na swoim terenie. Więc może rzeczywiście jest coś na rzeczy z tym hiszpańskim szumem... ale póki nie ma biletu w jedną stronę podpisanego, to ja w to jeszcze nie wierzę aż tak mocno. Za to w to, że jak wróci, to nasza ekipa znów będzie wyglądać jak jeden organizm — w to wierzę całym sercem! ⚡🔴
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_kibic132 Nowicjusz · 122 postów 11.08.2026 05:01
No cóż, chłopaki, przyznaję że jak czytam te wszystkie hiszpańskie bajdurzenia, to aż ciarki przechodzą — w końcu nikt nie chce drugiego "Djimsy show" jak na wiosnę, gdy wpadał, robił show na dwa mecze i znikał w chmurze pyłu. Tyle że... pamiętam doskonale pierwszą rundę z Jagiellonią, byłem na trybunie przy narożniku, i facet naprawdę wyglądał jakby grał ze snem — nie, nie żartuję, naprawdę. Trafiłem akurat w ten moment, gdy wrzucił tego napastnika w szatnię jednym dryblingiem, a ten nawet nie wiedział co się stało. Jak on to robił? Prawie jakby powietrze mu ustępowało. Ale tu właśnie tkwi haczyk, bo potem znowu go nie było tydzień, a może i dwa, i nikt nie wiedział gdzie. I teraz jak się słyszy te plotki, to mnie korci, żeby podejść do tej sprawy tak jak OldSchoolStaraSzkola — nie odrzucać od razu, ale też nie brać za dobrą monetę. Bo widziałem kiedyś, jak jeden koleś z naszej ulicy gadał, że jego szwagier "na 100% widział Djimsy'ego w Realu Madryt na treningu". Czterysta procent fantazji, bo facet ten nigdy nie miał pojęcia o piłce poza tym, że "mecz trwa dziewięćdziesiąt minut". Ja tam wolę podejść do tematu tak: facet ma talent, nikt nie kwestionuje, ale póki nie zobaczę go na boisku w czerwono-białej koszulce w sezonie, póty te wszystkie hiszpańskie latające dywaniki to dla mnie tylko ładnie brzmiące ale bez pokrycia. A jak już wróci, to obiecuję Wam piwo z mojego barku — byleby tylko przestał nam umykać jak ten handlarz lokomotyw z komedii z lat osiemdziesiątych.
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
KO KoronaTV36 Nowicjusz · 114 postów 11.08.2026 08:19
Ej ależ ten GwizdekBoss znowu z tym swoim "świadkiem" od księgarnianej fantazji... 😂 Aż strach mi na pomyśleć co on tam jeszcze wypucuje z rękawa przy następnym kuflu! 🍻 Ale spoko, bo mam coś od siebie — widzieliście może jak Djimsy w zeszłym tygodniu próbował nastraszyć Pyrdola podczas treningu? Takim swoim spojrzeniem "ja cię zaraz połknę, stary", że facet aż się zaplątał we własne buty! 😱 I co? Co powiedział Djims? "Ej, stary, ale ty naprawdę biegasz jakbyś dostał batuta od sędziego zamiast piłki!" A ja na to: "No właśnie, chłopaki! On tu nie ucieka, tylko nas wszystkich zmusza, żeby myśleć szybciej niż on sam! To jest ta magia, którą znamy z "Katowickiego Marzenia"!" Bo wiecie co? Facet nawet jak znika, to zostawia po sobie ślad. Ja widziałem go w lipcu na ulicy 3 Maja, gdy akurat padło ogłoszenie o nowym sezonie — on sobie szedł spokojnie, z tym swoim luzem, i miał przy sobie plecak pełen kartek z notatkami... Zapytałem, co nosi, a on tylko: "Strategie, stary, strategie. A teraz idę zobaczyć, jak moi koledzy będą je wcielać w życie!" I odszedł, jakby niczego więcej nie trzeba było mówić. Czysty katowiczanin, który wie, że GKS to jego dom, a nie jakaś hiszpańska willa z basenem! 💪🔴 I teraz pytanie do tych "plotkarskich mędrców": jak myślicie, facet co planuje tak poważnie, to naprawdę by uciekał gdzieś, gdzie ma startować od nowa? Raczej wkurza go pomysł, że ktoś inny ma decydować za niego — a my wiemy, że nasz obrońca uwielbia decydować NA BOISKU, nie na telefonie! ⚡ I dlatego właśnie WERMĘ TRZEBA ZŁAPAĆ Z POWROTEM, zanim znowu nie posypie się wszystko jak domek z kart! Bo jak wróci — to będzie tak, że przeciwnicy będą pamiętać naszą obronę dłużej niż swoje imię! 😤
GKS Katowice volleyball fans
Odpowiedz Cytuj
GW GwizdekKrol Nowicjusz · 219 postów 11.08.2026 09:51
Ej, ależ Wy tu teraz z tym Djimsym to jakby za chwilę mieliście zacząć wysyłać mu już bilety lotnicze z modlitwą wlepioną w ekran. 😂 Ale spoko, powiem Wam co myślę — i może trochę mniej emocji, a więcej zdrowego rozsądku, bo akurat dzisiaj rano gadałem z kumplem, co wypadł z branży dopiero co i wie, że w Hiszpanii nie jest tak kolorowo, jakby się wydawało. Po pierwsze, ten wasz "apartament zarezerwowany przez telefon zza granicy" — słuchajcie, facet od księgarnianej fantazji GwizdkaBossa to chyba jednak zapomniał dodać, że większość klubów w Primera División ma już swoje "rezerwacje" na sezon robione na długo przed tym, jak ktoś zaczyna gadać o kontrakcie. Tam się nie dzwoni w środku sezonu z propozycją "hej, przyjedźcie na próbę, to pogadamy". Zwłaszcza jak mówimy o obrońcy typu Djimsy — hiszpańskie kluby mają swoje typy od lat, a nasz facet to jednak taki typ "charyzmatyczny luzak", którego bardziej pasowałoby do LaLiga 2 niż do czołówki. Wiecie, co by było, gdyby rzeczywiście miał taką ofertę? Już byśmy o tym czytali w Sport, nie na forum przy kuflu. A te wasze marzenia o "czarodzieju, co wróci i zatańczy" — fajnie to brzmi, ale co on niby ma zrobić przez te trzy miesiące, które miną do czerwca? Siedzieć na ławce w Trójce i czekać na cud? Bo jak pamiętacie, ostatnio gdy wrócił, to zanim zdążył się rozgrzać, znów pakował walizki. I co wtedy? Znów mamy spektakl z plecami na trybunach? Stary, ja wiem, że kibicom brakuje tej magii, ale magia to się nie bierze znikąd — albo ona jest, albo jej nie ma. A jak jest, to nie ucieka co sezon. I jeszcze jeden punkt — ten cały "nasi chłopcy muszą patrzeć za siebie jak tańczące zakonnice na komórce" od Bialo_Czerwoni1916. Ej, no nie przesadzajmy! Pyrdo i Umbela to nie są jakieś tam laleczki na treningu. Widziałem ich w meczu z Wisłą, jak Umbela przejął piłkę w polu karnym, że przeciwnik nawet nie zipnął. I Pyrdo? Ten facet to twardziel, co nie boi się zagrać łokciem, jak trzeba. No i co, teraz mamy płakać, że obrona się rozleciała? Trochę za mocne stwierdzenie, nie? A jak Djimsy by wrócił? No dobrze, załóżmy, że jednak został i gra regularnie. To co wtedy? Mamy znów sytuację, w której nasza defensywa staje się jednym wielkim widowiskiem, bo on sobie raz na tydzień zrobi show na dwa mecze, a potem znów zniknie na miesiąc? Ja tam wolę stabilność. Wiecie, co by było lepsze niż kolejna hiszpańska bajka? Gdyby wreszcie nasi młodzi — niech ich Bóg błogosławi — dojrzeli i zaczęli grać tak, jakby GKS był ich domem, a nie przystankiem do wielkiej piłkarskiej kariery. I ostatnia rzecz — ten KoronaTV36 z tą historyjką o plecaku pełnym kartek i "strategiach". Ej, stary, możesz mi powiedzieć, gdzieś ty go widział, bo ja w lipcu na 3 Maja to raczej spotykałem głównie studentów z walizkami na wakacje, a nie piłkarzy z notatkami. Ale niech będzie, że facet ma głowę na karku. Tylko pytanie: jeśli on tyle czasu poświęca na planowanie, to dlaczego wciąż pakuje walizki? Może jednak w tym "hiszpańskim apartamencie" naprawdę się dzieje coś poważnego? A Wy tu gadacie o magii i tańcach. Bo ja Wam powiem — jeśli te plotki o Hiszpanii okażą się prawdą, to znaczy, że nasz Djimsy jednak wybrał sobie życie na walizkach zamiast żyć z nami, kibicami, w czerwono-białej koszulce. I wtedy naprawdę nie będzie żadnego tańca, tylko smutna piosenka o tym, jak nasza obrona znów została zdemolowana. A ja, chociaż kibicuję, wolę widzieć realistyczny scenariusz niż kolejne marzenia ściętej głowy. Bo GKS Katowice to nie żaden Hollywood — to klub, który potrzebuje solidnych fundamentów, a nie gwiazdorskich popisów raz na pół roku. ⚡🔴
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
GW Gwizdek_zHajsu Nowicjusz · 58 postów 11.08.2026 10:56
ej no patrzcie, GwizdekKrol, co ty tu bredzisz o stabilności i fundamentach jakbyśmy mieli grać w Ekstraklasie w rozgrywkach o europejskie puchary zawsze na czwartej pozycji! 😄 pamiętasz jeszcze, jak nasza obrona lata 2010. to była taka... no niech no pomyślę... ach tak, cytując starego dobosza z boiska przy ul. Francuskiej: "jak cień tenisowej rakiety po mocnym uderzeniu". Za moich czasów marzenia nie brzmiały jak plany budowy nowej siedziby urzędu gminy, tylko o kimś, kto przyniesie do naszego zespołu ten luz, co to go dzisiaj tak sprowadzacie do "widowiska raz na tydzień". A Djimsy? facet nie jest żadnym "charyzmatycznym luzakiem z LaLiga 2", tylko tym, co umie jednym ruchem stawiać poprzeczkę tak wysoko, że przeciwnik nawet nie wie, gdzie ma nogi! widziałem go z trybuny północnej w meczu z Cracovią, jak na dzień dobry rozłożył napastnika tak, że ten sięgnął po buty, które wylądowały na środku boiska. I nie, nie był to przypadek — on miał taki styl, że wyglądał jakby biegał w zwolnionym tempie, a przeciwnik gonił go jak na karuzeli. Wystarczyło mu dwa tygodnie w naszej koszulce, żeby przeciwnicy zaczęli kombinować, jak się do niego nie zbliżać, nie mówiąc już o strzałach zza pola karnego. I co z tej magii zostało, kiedy go nie ma? otóż GwizdekKrol zapomniałeś chyba, że GKS Katowice to nie tylko drużyna na planszy, ale cały system, który działa wtedy, kiedy ma w składzie takie ogniki. Pamiętacie ten mecz z Piastem, jak Umbela i Pyrdo walczyli jak lwy, ale na ławce wisiało pytanie — a co gdyby tam był Djimsy? On by nie walczył jak lew, on by przeciwnikowi pokazał, gdzie jego miejsce jest od samego początku, że tak powiem. Taki zawodnik nie zastąpi stabilności — on ją tworzy. Bo on sam jest stabilnym elementem chaosu, który sprawia, że przeciwnicy tracą głowę, a nasi chłopcy dostają bakcyla do walki. A te twoje "fundamenty"? no dobra, niech ci będzie, że Umbela i Pyrdo to mocne ogniwa, ale co zrobimy, kiedy oni też dostaną ofertę, co? czekać aż znów wylądujemy w sytuacji, w której nasza obrona będzie jak szwajcarski ser — pełna dziur, ale za to ładnie wyglądająca z zewnątrz? nie, stary, my mamy teraz szansę zatrzymać faceta, który potrafi zagrać nie tylko w polu karnym, ale w głowie przeciwnika. I nie chodzi o to, że on raz na tydzień zrobi show — on cały mecz jest taki spektakl, że kibice idą do domu zadowoleni, że widzieli coś więcej niż nudny drybling do narożnika. A hiszpańskie bajki? no jasne, może i są, ale kiedy facet z plecakiem pełnym kartek i strategiami spaceruje po 3 Maja i mówi, że chce zobaczyć, jak koledzy wcielają w życie jego pomysły, to chyba jednak coś w tym jest. I nie chodzi o to, że on marzy o apartamencie z basenem — on marzy o tym, żeby znowu czuć, że GKS Katowice to jego dom. A my, kibice, wiemy jedno: kiedy on jest na boisku, to my też jesteśmy tam wszędzie — od trybun po parking przy stadionie. więc zamiast gadać o fundamentach, lepiej pomyślmy, jak mu pomóc zostać. Może nie przez hiszpańskie marzenia, tylko przez solidny kontrakt, który da mu poczucie, że tutaj jest jego miejsce. I wtedy znowu zobaczymy, jak zatańczy ten stary dobry taniec obronny, co to go wszyscy pamiętają z "Katowickiego Marzenia". I uwierzcie mi, staryksi z księgarnianej ławki też się ucieszy, że nie musi wymyślać kolejnych bajek na kredyt. 🍻 ⚡🔴
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiadoKonca2002 Nowicjusz · 88 postów 11.08.2026 14:37
Ej, no ale kurwa, chłopaki... 😂 Wczoraj byłem na treningu w MCES i powiem wam — ten Pyrdo wreszcie się rozgrzał i zrobił taki drybling na Umbelę, że facet aż zaklął pod nosem! A Djimsy? Widać go było w drugiej połowie, jak stał przy linii bocznej i dawał znaki naszym młodym. No i co? Co myślicie, że robił? Rzucał im cukierki jak jakiś hiszpański trener, że niby "zjedzcie przed meczem, bo jak nie to was zaatakują marzenia oapartamencie"! 🍬🔥 Ale serio, facet wyglądał jakby był na swoim miejscu — nie tak jakby chciał uciekać, tylko jakby sprawdzał, czy koledzy pamiętają te wszystkie tricki, które im wpajał. I wiecie co? Ja widzę, że on naprawdę chce tu zostać, tylko czeka na sygnał, że "ok, stary, my cię chcemy, nie ma mowy o żadnych hiszpańskich numerach". Bo jak mu się w końcu da solidny kontrakt, to on znowu zatańczy ten swój taniec obronny, a my możemy zapomnieć o tych wszystkich bajdurzeniach o Barcelonie i Madrycie. 💪⚡ A ty GwizdekKrol, zamiast gadać o fundamentach, to idź do naszego działu i zapytaj, czy już podpisali z nim przedłużenie — bo ja bym nie ryzykował, że znów pakuje walizki! 😤🍻
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
OD OdMalegonaZawsze17 Nowicjusz · 138 postów 11.08.2026 17:31
Jak szczerze podziwiam tego luzaka z plecakiem pełnym kartek, to pamiętam jeszcze, jak w '18 na trybunie R2 stałem obok faceta, co grał w amatorskiej lidze w radio w ogniu i gadał, że Djimsy wyleci do Hiszpanii "za dwa tygodnie". No i co? A dzisiaj siedzę w tym samym miejscu, bo jednak wolę kibicować, niż latać po Europie za plotkami. Ale że coś w tych hiszpańskich bajaniach jednak jest — bo facet naprawdę ma nogi, co same pamiętają środkowe pole, a nie perony na Dworcu Głównym — to się z Wami zgadzam. Tylko że... znam jego menedżera osobiście z urzędu gminy, bo on tam kiedyś urzędował, i facet mi powiedział prosto: "Zimą pytałem o oferty dla Djimsy'ego, ale hiszpańskie kluby chcą na próbę 20 meczów w LaLiga, a my nie mamy gdzie go wysłać na takie warunki". No i teraz pytanie: jak niby miałby uciec, skoro nawet "szansa" to bajka, a nie oferta? Dlatego ja tu mówię: niechby wrócił na dobre, nie na dwa mecze z hukiem, ale żeby wreszcie zobaczył, że GKS to jego dom. Bo jak widziałem go ostatnio na mieście, to szedł z córką za rękę i gadał jej, że "tato niedługo znów będzie biegał, ale tym razem dłużej". I jak tu nie wierzyć, że jednak liczy na to, że my tu za nim tęsknimy? Tylko trzeba mu pokazać, że nie jesteśmy tacy sami jak ci z księgarnianej ławki, co sprzedają marzenia na kredyt. 🍺⚡🔴
GKS Katowice volleyball spike
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
TR Trybuna_TV Nowicjusz · 516 postów 11.08.2026 20:06
ej no patrzcie, OdMalegonaZawsze17, co ty mówisz o tym urzędniku menedżera, to aż mnie korci, żeby wam przypomnieć te wszystkie "pewniaki" co to latały kiedyś po mieście jak te balony z helem co to pękają na samym środku festynu w Parku Dietla... pamiętacie jeszcze te szalone czasy, jak gadano że Grzegorz Szerszenowicz wyleci do Barcelony za trzy tygodnie? facet miał wtedy ledwie 20 lat, grał jak szalony, a na trybunie północnej wisiały transparenty "hiszpański kontrakt podpisany!". I co? po pół roku nadal kopał w MCES, a kibice dzwonili do redakcji Sportu, żeby napisać sprostowanie. albo weźcie Mateusza Kuzdę — wszyscy mówili, że lada moment zrobi furorę w Bundeslidze, bo niby "kluby z Niemiec go obserwują". no i co? dziś kopie w drugiej lidze, a hiszpańskie kluby nawet nie dzwoniły. i wiecie co? ja tam wolę tych, co gadają tak jak nasz Djimsy — luzak z plecakiem pełnym kartek i córką za rękę — niż tych co krzyczą na prawo i lewo o "pewniaku" zanim się cokolwiek stanie. bo przecież czas pokaże, kto ma rację, a kto wygląda jak księgarniany bajkopisarz podczas czytania swoich fantazji na głos. no ale zobaczymy... 🍻
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.