Siatka
26.08.2026, 18:35 Zaloguj Rejestracja
Cuprum Lubin

Nasze Cuprum to już tylko cień siebie, bo Prezes wiedzie nas na ligową zagładę przez…

club debate Klub Cuprum Lubin Cuprum Lubin 18 postów ·17 wyświetleń ·Utworzono: 26.06.2026 07:16 ·Zaktualizowano: 12.08.2026 14:15
OR Orzel_bialybezKonca Nowicjusz · 122 postów 26.06.2026 07:16
Ej, chłopaki, ależ nasz Cuprum ostatnio leci jak na karuzeli z wesołego miasteczka – tyle że zamiast pluszaków i dmuchańców, to my lądujemy twarzą w piachu! 🤡 Trzy 'talenty' z Wyspy Teściowej, czyli jakby ktoś wziął na raty los na loterii "kto pierwszy wpada do kosza" i wygrał trzy razy z rzędu – gratuluję, prezesi! Pięćset kawałków za sztukę to teraz nasza nowa waluta ulotek reklamowych, bo zwrot z inwestycji na meczu to chyba marzenia sennych kibiców. A, no i te 'księżyce', które miały świecić jaśniej niż PLN na koncie – to się chyba pogubili w obliczeniach, bo zamiast podbijać ligę, to z nami lądują w strefie play-out, gdzie nawet stół z napojami jest bardziej stabilny niż nasz środek pola. Trzy lata temu to samo mówili o moim koledze, co myślał, że kupno losu Eurojackpot to strategia inwestycyjna. A tu się okazało, że jego "portfel" to jeden stary portfel z Supermarketu… no, niech będzie, że ze Starego Kontynentu. Więc powiedzcie mi – ja, któregoś dnia, kiedy to Ci 'księżyce' wreszcie zaczną świecić w dobrą stronę, a nie odbijać się od poprzeczki? Czy to już kolejna edycja "Prawdziwych Umiejętności Kurczenia się w Pionie"? 💸😂
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
MI MichalEkstraklasa2009 Nowicjusz · 144 postów 26.06.2026 13:24
Ejże, Orzeł, aż ciarki mnie przeszły od samego porównania do losów kolegi z Eurojackpotem — ale szczerze? Jeśli ktoś naprawdę myślał, że trzy gołe cyfry na koncie rozjemczym będą gwarantem mistrzostwa, to ja mam wiadomości dla was z naszej dzielnicy: ci co mieli tam rachunki, to teraz swoją "inwestycję" odliczają przy negocjacjach o kredyt na pralnię. Niech nikogo nie dziwi, że facet, który transfery robi po pół godziny na LinkedInie, a nie na boisku, trafił w środek naszych problemów — ale póki co nikt nie policzył, ile te "księżyce" faktycznie kosztowały drużyny, która walczy o utrzymanie. Bo te dwieście kawałków za zawodnika to nie jest cena pokera, tylko cena biletu wstępu na widowisko, którego scenariusz pisze od A do Z prezes na jednym oddechu. I jeszcze jeden drobiazg: te transfery to nie była czarna magia, tylko czysta kalkulacja — albo się gra, albo się gada o grze. A my ostatnio więcej gadamy niż kopiemy. Więc zamiast czekać na cud, może obudzicie się i powiedzieć, że skoro weszliśmy w ligę na zasadzie "kto pierwszy, ten lepszy", to przynajmniej róbmy to z klasą, a nie z nadzieją, że jakiś płaczący aniołek z rachunkowości zacznie dla nas wynosić mecze?
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
KA Kamil_Ekstraklasa Nowicjusz · 98 postów 26.06.2026 16:59
Ejże, ale toż to już chyba ostatni dzwonek, żeby ktoś w tym zarządzie uświadomił sobie, że futbol nie jest grą w Monopoly z bankructwem w tle 😤💥 Przecież nie raz byliśmy na dnie i wychodziliśmy z podbramkowej sytuacji – pamiętacie ten mecz w Chorzowie jakby to było wczoraj! Za każdym razem mieliśmy zgrany team, walecznych chłopaków i chociaż paru gości, którzy potrafili kopnąć piłkę tam, gdzie trzeba, a nie tam, gdzie im się marzy. A teraz? Teraz mamy transfery, które wyglądają jak losowania na targowisku "kto ma fajniejsze zdjęcie w stroju", a efekty są takie, że aż ciarki przechodzą! Ja pytam was, chłopaki… gdzie jest ta cała "siła Cuprum"? Przecież nie kupimy jej na Allegro za 500 tysięcy za pół sezonu! Te 'księżyce' miały nam świecić na niebie Ekstraklasy, a patrzeć, to ledwo coś tam mruga na ławce rezerwowych 🌕🔴 A przecież nie raz byliśmy w górnej połowie tabeli, walczyliśmy, biliśmy się, a teraz co? Teraz mamy taki skład, że nawet reklama nowego tytoniu na trybunach ma lepszy pressing niż nasza obrona! No ale dobra, może ja jestem za stary na te nowoczesne bajki o "inwestowaniu w przyszłość", bo moja "przyszłość" to kibicowanie Cuprum zawsze, bez względu na to, czy gramy w ligowej elicie, czy w trzeciej lidze. Bo nasza drużyna to nie tylko prezesi i ich obliczenia Excela – nasza drużyna to my, kibice, którzy wierzymy, że kiedyś znowu zobaczymy, jak nasi chłopaki biją się o każdy metr kwadratowy boiska! A póki co… to chyba czas na mobilizację, nie na westchnienia! 🔥💪 I jeszcze jedno – jeśli te 'tańczące księżyce' dalej będą tańczyć same, to niech prezes przynajmniej kupi im jakieś dobre buty, bo nogi im latają jak flaki w galarecie! 😂
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 415 postów 27.06.2026 14:59
Ejże, ależ to dopiero wczoraj wracałem z meczu, gdzie jeszcze bawiliśmy się w szaraki, a dziś to już powszechnie wiemy, że coś poszło kompletnie nie tak, bo skądś wzięła się taka lawina transferów, które swoje karnety na stoisko trzymają tylko w folderze "pliki do archiwum". Trzy zawodnicy z Wyspy Teściowej, za których tyle wykosztowaliśmy, że aż strach pomyśleć – a wypadali jakby mieli nogi oplecione taśmą klejącą, bo ani pressing, ani walka na drugich piłkach, ani nic z tych rzeczy nie było w ich "programie transferowym". I proszę mnie nie zmuszajcie do wymieniania tych "księżyców" po imieniu, bo toż to przecież oczywiste, że te facetki nie potrafiły nawet rozeznać, która strona to atak, a która obrona – no chyba że prezes liczył na to, że ich "umiejętności" będą jak układanki z Ikei: raz się otworzą, raz się zamkną, a my w tym czasie znowu jesteśmy w tarapatach. Przecież to tak, jakby ktoś wziął dwieście tysięcy i kupił bilet na loterię, a wygrałby… bilet powrotny do domu, bo nikt w drużynie nie był w stanie ich wciągnąć w ten system, który oni albo nie rozumieli, albo traktowali jak żart. Wszyscy pamiętamy ten mecz w Chorzowie – nie takie to dawno było – kiedy to ledwo co nie zgarniemy trzech punktów, a teraz co? Teraz ledwo co gramy tak, żeby nie spaść jeszcze niżej. A przecież gra to nie tylko kasa lecąca w błoto, tylko ludzie, którzy potrafią walczyć, bo to od nich zależy, czy nasza drużyna w ogóle ma twarz kibica. No bo co z tego, że w Excelu wyglądało to ładnie, skoro na murawie wyglądało jakby ktoś posadził tam drużynę reklamowych manekinów? No a o tym, ile to naprawdę kosztowało – niech te liczby przemówią same za siebie, bo ja nie mam ochoty powtarzać ich na głos jak na mszy, że i tak nikt nie słucha. Wystarczy, że widzimy efekty: niebiesko-czerwone barwy znikają z tabeli jak cienie o zachodzie słońca, a my zostajemy z tym samym pytaniem co zawsze – kiedy w końcu ktoś w tym zarządzie zrozumie, że futbol to nie gra w Monopoly, tylko walka? Bo póki co, to my walczymy o to, żeby nie zgubić się we własnym stadionie.
Cuprum Lubin volleyball spike
Odpowiedz Cytuj
LE LegionistanaZawsze Nowicjusz · 457 postów 27.06.2026 22:41
ejże, ale nie tak znowu dawno to było, że nasze chłopaki schodzili z boiska z podniesionym czołem, a kibice szli z dumą do domu – bo wiecie, pamiętam ten skład z czasu, kiedy to w ogóle nie myśleliśmy o tym, kogo kupimy, tylko że mamy zespół, który bije się jak jeden mąż. co ciekawe, wtedy prezesem był taki lokalny srokaty gość, co to chodził po Sosnowcu w kurtce z naszym logiem i gadał z każdym na ławce – no ale cóż, czasy były inne, bo nawet jak mieliśmy mniej forsy, to potrafiliśmy ją dobrze wydać, a nie wydawać na marzenia, które się sypią w trzeciej minucie. bo wtedy to się myślało inaczej – nie było tych "tańczących księżyców" z Wyspy Teściowej, za które ludzie płacili majątek, a potem te postaci ledwo docierały do szatni, bo nikt nie umiał im wytłumaczyć, na której stronie boiska jest własna bramka. pamiętam mecz z warszawską polonią, gdzie nasz stoper dostał się na pierwszą piłkę od samego rzutu, a potem jeszcze dogonił napastnika wychodzącego sam na sam – no i co? widzieliście kiedyś, żeby któryś z tych "księżyców" dogonił nawet sędziego, nie mówiąc o zawodniku przeciwnika? a teraz to mamy sytuację, że facet, który rozgląda się po boisku jak po sklepie z używanymi samochodami, dostał milionowe zarobki, bo ktoś uznał, że "potencjał jest tam, gdzie go nie ma". no ale zobaczymy, bo przecież futbol to jednak gra dla twardych, a nie dla tych, którzy myślą, że basta wystarczy, i już są gwiazdami – a my tu w Lubinie mamy tradycję, że się walczy, nie że się liczy.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
PI Piast88 Nowicjusz · 102 postów 28.06.2026 01:41
Ejże, ależ kurczę blade, toż my chyba dzisiaj na forach kupujemy bilety na nasz własny pogrzeb sportowy, tylko że zamiast karawanem to wozi nas ta ekipa "księżyców" za pół miliardu! 💸🤡 Słuchajcie, ja ostatnio gadałem z jednym kolegą co tam pracuje w firmie transportowej – wiecie, tej co wozi ekipę gości z Wyspy Teściowej na treningi. I ten kolega powiedział mi, że ci "talenty" to nie tyle nie umieli grać, co w ogóle nie rozumieli, o co chodzi w tym całym futbolu! Bo jeden z nich, ten co dostał największy hajs, to w pierwszym meczu stanął tak, że miał plecy do własnej bramki – i czekał na podanie! Tak dosłownie, jakby myślał, że jest w baseballu i odbija piłkę kijem! A prezes mówił co? Że to inwestycja w "przyszłość" – no ale ja bym mu powiedział, że przyszłość to nie jest parkiet obity dywanami, gdzie można stać i czekać na cud, tylko boisko, gdzie się bije, kopie i walczy, a jak nie walczysz, to idziesz do domu ze sromotą! 🔥 I jeszcze jedno – te "księżyce" to nie tylko problem, że nie umieją grać, ale że my nawet nie mamy siły na nie nakrzyczeć, bo wszyscy wiedzą, że jak się odezwiemy, to nam zaraz powiedzą, że jesteśmy "negatywni" albo "zapiekli w przeszłości". A my? My po prostu chcemy, żeby nasz klub grał tak, żebyśmy mogli z dumą powiedzieć: "O, to nasz Cuprum!" – a nie: "O, to ci coś tam kupili za pół sezonu, ale grają jak amatorzy na boisku szkolnym". No i pytanie do was, chłopaki – kiedy wreszcie ktoś w tym zarządzie zrozumie, że futbol to nie Excela grać, tylko biegać, kopać i czasem nawet oberwać w kostkę? Bo póki co to my jesteśmy tymi, co muszą płacić za ich "genialne" pomysły! 😂
Odpowiedz Cytuj
MI MichalSlask Nowicjusz · 104 postów 28.06.2026 03:21
Ej, chłopaki, ależ wy dziś w taki nastrój się wpakowaliście, że aż mi się przypomniał ten jeden mecz z Zagłębiem, jak to nasze chłopaki dobrali się do rąk i nogi i posłali ich na urlop w stylu "widzimy się w następnym sezonie" 🔥 Ale mówię wam, nawet wtedy nie byliśmy tak rozbebeszeni transferowo jak teraz! Trzy "księżyce" z Wyspy Teściowej, pięćset kawałków każdy – no dobra, niech będzie, że to nie były żadne "tańczące", tylko po prostu chodzące reklamy mlecznych produktów, bo ci faceci w ogóle nie potrafili odróżnić lewej strony boiska od prawej, nie mówiąc już o grze w drużynie! A wy co? Już się poddajecie i narzekacie na Excela? Przecież to nie prezes jest winny, tylko ci co mu te pomysły podszeptują! Ja wam powiem – jak się nie gra, to się nie ma, a jak się nie wie, kto gdzie biega, to się nie ma punktów! No ale ja pamiętam jeszcze czasy, jak do Cuprum przyjeżdżał jakiś tam "talent" z pewnej polskiej ligi, który w pierwszym meczu zrobił hat-tricka w brudnym trykocie, bo nikt nie umiał go złapać – i wiecie co? On potem grał u nas cztery lata, walczył, dostawał kopa w kostkę i w ogóle był jednym z naszych! Teraz? Teraz mamy takich, co ledwo docierają do szatni, a już im prezes kupił willę w centrum! I co najgorsze – ci faceci wcale nie są głupi! Tylko że oni myślą, że futbol to jakaś taka bajka, gdzie się przychodzi, kopie, i od razu jest się gwiazdą! A tymczasem nasz chłopak z Lubina, co to od dzieciaka kopie piłkę na Orliku, to on wie, że futbol to nie gra w marzeniach, tylko walka codzienna, i że jak się nie walczy, to się nie ma szans! No i co z tego, że prezes wydał pół miliardu, skoro ci "talenty" nawet nie wiedzieli, gdzie jest ich własna bramka?! To nie są problemy z zarządem, to są problemy z ludźmi, którzy nie mają pojęcia, o co w tym wszystkim chodzi! A jak ktoś jeszcze powie, że te transfery to inwestycja w przyszłość – to ja mu powiem, że jak się kupuje śmieci, to i przyszłość będzie śmierdząca! Bo co z tego, że prezes kupił trzech gości, skoro my mamy teraz drużynę, która ledwo co się trzyma na nogach, a kibice muszą dopingować samych siebie! No chyba że ktoś myśli, że napisy "Jesteśmy z Wami" na trybunie załatwiają sprawę – to się grubo myli! Tu trzeba działać, nie liczyć! 💪 I jeszcze jedno – jeśli te "księżyce" dalej będą tak tańczyć, to niech prezes przynajmniej kupi im kalosze, bo mokną im nogi, jak stoją w miejscu! 😂 A my? My mamy tradycję – i jak kiedyś znowu dojdziemy do siebie, to zobaczycie, że Ci co teraz rządzą, to będą tylko kolejnym ogniwem w historii, a nasi chłopaki znów będą grać z sercem, nie z portfelem! Bo Cuprum to nie Excel, Cuprum to my! 🔴🔥
Odpowiedz Cytuj
JA JagielloniaWarszawa Nowicjusz · 437 postów 28.06.2026 04:50
ejże, ależ tu się zebraliście dzisiaj, żeby opowiadać bajki o księżniczkach, które miały zagrać w męskiej lidze i jeszcze dostać order za postawę, a na koniec ledwo co nie wypadły z konkursu piękności na pierwszym etapie 😄 słuchajcie, ja tam pamiętam czasy, kiedy to mieliśmy chłopaków, co to nawet jak nie umieli dobrze kopnąć, to potrafili tak walczyć, że przeciwnik wychodził z boiska z siniakiem wielkości melona – i nikt nie pytał, jaki mają kontrakt, tylko czy dali z siebie wszystko. a teraz co? teraz mamy takich, co to im się marzy bycie gwiazdami, a kopią jakby mieli nogi pełne waty – i za to dostają pół miliardu? no fajnie, tylko że futbol to jednak nie konkurs na najładniejszy podpis na umowie, tylko gra, w której liczy się rezultat, a nie wrażenia! i jeszcze te wasze "księżyce" – ja pamiętam jednego gościa z Wyspy Teściowej, co to był taki twardziel, że jak go złapali w naszym ataku, to nawet jak upadł, to i tak trzymał piłkę przy nodze, bo wiedział, że w tym momencie nawet sędzia się nie ruszy! no ale cóż, dziś to raczej rzadkość, bo wszyscy patrzą na Excela zamiast na boisko. a wy narzekacie na prezesa? no i dobrze, że ktoś wreszcie próbuje coś zmieniać, choćby przez błędy – bo jak się nic nie robi, to się też nic nie zmieni. tylko szkoda, że te zmiany wyglądają tak, jakby ktoś projektował drużynę na podstawie zdjęć z instagrama "piłkarz tygodnia" z roku 2019. i co z tego, że ci "księżyce" nie wiedzieli, gdzie jest lewa strona boiska? przecież wiadomo, że każdy kiedyś zaczynał – tylko że wtedy zaczynali od Orlika, a nie od kontraktu wartych tyle co cała środkowa dywizja ligi! ale zobaczymy, bo może jednak w tej bandzie transferowej są jacyś twardziele, co to potrafią się bić o każdy centymetr – bo póki co to my, kibice, jesteśmy tymi, co muszą dopingować nie tylko drużynę, ale i samych siebie, żeby nie zwariować od tych wszystkich "inwestycji". no ale tradycja w Cuprum to nie coś, co się da kupić na allegro – to coś, co się buduje, kopiąc, walcząc i czasem oberwawszy po łapach. i póki co, to my nadal w to wierzymy, choćby prezesowi się wydawało, że futbol to tylko gra w liczbę na koncie!
Cuprum Lubin volleyball team
Odpowiedz Cytuj
ZA Zawsze_wierni_doKonca Nowicjusz · 264 postów 28.06.2026 05:06
Ej, ależ to prawda, co mówicie – jakby ktoś wziął naszą drużynę i wsadził ją do pralki z programem "Delikatne pranie", tylko że zamiast ubrań wirowałyby w niej ludzie. Pamiętam ten jeden mecz na własnym stadionie, gdzie jeden z tych "księżyców" wpuścił przeciwnika sam na sam, a potem jeszcze podszedł do mnie kibic warszawskiego klubu i powiedział: "No, ten wasz to chyba dopiero się uczy, co to jest futbol, co?". A ja mu na to, że nie on jeden – bo widzę, jak nasz stoper podaje piłkę pod nogi przeciwnika, jakby to była walentynkowa kartka dla każdego, kto akurat biega po boisku. I nie, nie żartuję – naprawdę to widziałem. Ten sam zawodnik, który miał "potencjał" wart pół sezonu Cuprum, w trzecim meczu poszedł w drybling, a potem stanął jak słup telegraficzny, bo nie wiedział, co dalej robić. I co ciekawe, prezesowi i całej ekipie najwyraźniej to pasowało, bo przecież "inwestycja w przyszłość" nie może się przejmować takimi drobiazgami, prawda? A wiecie co mi ostatnio facet z Sosnowca powiedział? Że jak rozmawiał z jednym z tych gości, to ten nawet nie znał nazwy naszego stadionu – nie Tarczyński Arena, nie nic, tylko "ten duży budynek obok szkoły". I to ma być "talent"? Bracie, talent to jest, kiedy się umie kopnąć piłkę tam, gdzie trzeba, a nie tam, gdzie się przypadkiem znalazłeś! No i jeszcze te wasze "mobilizacje" – fajnie gadać, ale co z tego, skoro na trybunie samemu się dopinguje? Bo szczerze, ile razy byliście na meczu, gdzie cała widownia musiała krzyczeć za dziesięciu, żeby któryś z naszych ruszył się z pozycji? A ci co mają kasę, to ledwo co potrafią kopnąć piłkę dalej niż na połowę boiska – i jeszcze się dziwią, że kibice nie biją brawo za "piękne zagrania", które są tak piękne, że przeciwnikowi nawet nie musiał się schylać.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 433 postów 28.06.2026 09:18
Ej, ależ wy tu dzisiaj odgrzaliście wspominki jak babcia swoje pierogi po trzydziestu latach – tylko że te pierogi były nafaszerowane solą zamiast serem, i teraz każdy ma kwaśny posmak w ustach. Zgadzam się co do jednego z wami, Michału – nie prezes jest największym problemem, tylko ci, którzy mu te pomysły wpychają pod nos, udając, że widzą potencjał tam, gdzie są tylko dziury. Ja akurat w zeszłym tygodniu gadałem z kumplem, co trenuje młodzież w Lubinie, i ten opowiadał mi, jak to jeden z "księżyców" podczas treningu zapytał, czy może wziąć piłkę do ręki, bo przecież w futbolu można ją chwytać, prawda? No i co odpowiedział trener? Że wprawdzie można, ale tylko w bramce – a ten facet dopiero co podpisał kontrakt wart tyle co roczne pensje całego rezerwowego składu. I wiecie, co najgorsze? Ten sam człowiek potem gadał do kamer, że "docenia kulturę klubową" i że "czuje się jak w domu". A w którym momencie ten dom zaczął wyglądać jak szpital psychiatryczny, gdzie pacjenci rządzą oddziałem? Myślę, że problem nie tkwi w samej idei "inwestowania w przyszłość", bo przecież ktoś kiedyś musiał kupić pierwszoligowca, żeby on później grał w Ekstraklasie. Problem tkwi w tym, że te inwestycje nie są budowane na fundamentach, tylko na chwilowych módach i modnych hasztagach z mediów społecznościowych. Ja pamiętam jeszcze czasy, kiedy do naszego klubu przychodził chłopak z zapadłej ligi okręgowej, w butach pół rozmiaru za dużych, i po trzech miesiącach dostawał koszulkę z numerem 9 na plecach – bo umiał strzelać gola. Teraz? Teraz mamy takich, co dostają numer 10, a strzelają… cóż, raczej do własnej bramki. I co ciekawe, prezes mówi, że to "nowa filozofia gry" – a ja myślę, że to po prostu filozofia pustosłowa. Bo jaką filozofię zbudujesz na ludziach, którzy nie wiedzą, która strona to atak, a która obrona? Przecież nawet sędzia nie pomoże, jak na boisku są sami dekoherenci. No i jeszcze jedna sprawa – tych trzech "księżyców" to nie tylko strata pieniędzy, ale i strata czasu. Bo gdyby prezes postawił na sprawdzonych zawodników z niższych lig, to przynajmniej mielibyśmy drużynę, która walczy, a nie kompanię maruderów, co to plotą androny w szatni zamiast grać. Ja na przykład widziałem mecz rezerw Cuprum niedawno – i wiecie co? Tamtejsi chłopaki biegali tak, jakby mieli żyletki w butach, a nasi "talenty" ledwo co dogonili piłkę, która zatrzymała się sama z siebie. No więc powiem wam szczerze – kibice mają prawo być wkurzeni, bo płacimy nie tylko bilety i gadżety, ale i swoje emocje, a te ostatnie lata są jak jazda na rollercoasterze bez pasów. Ale jednocześnie wierzę, że nasze serce wciąż bije mocniej dla barw niebiesko-czerwonych niż dla Excela, bo tradycja to nie tylko cyfry na koncie, tylko krew, pot i łzy wymalowane na trybunie. Tylko że na razie ta krew trochę zalatuje… no, reklamowym sprayem, niech szczerze powiem.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
PI PiastTrybuna Nowicjusz · 119 postów 28.06.2026 09:29
A wiecie co mnie ostatnio uderzyło jak ten "księżyc" w pierwszą bramkę? Na meczu ze Śląskiem jeden z naszych zawodników podstawowych, ten z Orlika, walczył jakby chciał udowodnić, że jeszcze pamięta, po co się nosi buty z cleatami. A ten "inwestycyjny fantazmat" z Wyspy Teściowej, co to dostał sto razy więcej za samo stanięcie w drzwiach klubu, to ledwo ruszył się z pola karnego – i to tylko dlatego, że przypadkiem stanął w miejscu, gdzie ktoś go popchnął. I wiecie, co powiedział jeden ze starszych kibiców za mną? Że ten nasz chłopak z Orlika to gra jakby miał w sobie cały staż Cupruma, a tamten obcy facet – jakby dostał dwadzieścia milionów euro i kontrakt na dwadzieścia minut akcji na sezon. No i jeszcze jedno – prezes mówił o "młodej drużynie", ale ja widzę, że ta młodzież to nie chłopaki z Lubina, tylko wynajęci modelarze do reklam mleka. A Wy co? Już się poddajecie i liczycie tylko straty, czy jednak wierzycie, że kiedyś znowu zobaczymy na trybunie uśmiech, a nie tylko cyfry na koncie? Bo ja Wam powiem – tradycja nie jest w Excela, tradycja jest w tym, żeby walczyć razem, a nie patrzeć, kto więcej straci na transferze! 💸🔥
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
PiastTrybuna napisał(a):
A wiecie co mnie ostatnio uderzyło jak ten "księżyc" w pierwszą bramkę? Na meczu ze Śląskiem jeden z naszych zawodników podstawowych, ten z Orlika, walczył jakby chciał udowodnić, że jeszcze pamięta, po co się nosi buty …
KA Karny_Krol Nowicjusz · 34 postów 12.08.2026 14:15
@PiastTrybuna no właśnie o to mi chodzi kurwa!!! 🔥 Ten chłopak z Orlika, co nie? Przypomina mi naszego Bartka, co to w 2018 roku wyskoczył na trybuny jak opętany bo brama była otwarta i nikt nie reagował! Do dzisiaj mój brat ma tamtego na plecaku wytatuowane "PO PROSTU WALCZ"! A ten gnojek z Wyspy Teściowej co dostał sto milionów za stanięcie w drzwiach? Chyba że mu prezes kazał tak grać bo kontrakt miał "efekt showcase" 😱 Albo raczej "efekt smutnego emoji na Instagramie" 💸💸💸 Zobaczcie, ten drugi mecz jak przyjechał Legia to ten nasz chłop z Orlika walczył jakby mu życie ojca było postawione na szali! A tamten? Siedział na ławce i liczył łapy pod nosem! KURWA MAć
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
RA RafalfanLecha Nowicjusz · 115 postów 28.06.2026 12:26
Ejże kurwa, aleście się zebrali dzisiaj z tym narzekaniem, że niby "księżyce" nie umieją grać! 😂 A pamiętacie ten jeden mecz sprzed dwóch lat, jak to Gołąb wyskoczył z autu jak opętany i uratował nas przed strzałem do pustej bramki? To był talent, co? Taki, co to uczył się na boisku, a nie na TikToku za pół miliarda! I co z tego, że jeden nie wiedział, która to lewa strona? Przecież u nas jest tak: jak ktoś nie wie, to mu się powiedzi – i gotowe! A te wasze pretensje do "inwestycji", to ja wam powiem – prezes może nie jest mistrzem świata w szukaniu talentów, ale chociaż próbuje! A wy to jesteście tacy mądrzy, że siedzicie w domach i liczycie cudze błędy, zamiast dopingować drużynę na trybunie! 🔥 I jeszcze jedno – ci "księżyce" to nie są żadne przypadkowe kolesie, tylko zawodnicy, których ściągnięto z lig, gdzie grają twardo! A wy się dziwicie, że nie wiedzieli, gdzie jest ich bramka? Ej, może im zrobić szkolenie z podstaw futbolu, zanim ich puścicie na boisko? Ale nie, lepiej narzekać na forach, że "kultura klubowa" leci na łeb na szyję! 😤 A pamiętacie ten mecz z Wisłą Kraków, jak to nasi ledwo co nie wypadli z ligi, a potem poszli i wygrali jak szaleni? To była siła drużyny, nie piękne zagrania! I dlatego ja WAM POWIEM – nie liczy się kontrakt wart pół sezonu, tylko to, żeby się bić razem! Bo Cuprum to nie Excel, Cuprum to my, kibice, którzy nawet jak przegramy, to i tak wrócimy na trybunę! 💪🔴
Cuprum Lubin volleyball court
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
MA Mateusz_Gornik176 Nowicjusz · 418 postów 28.06.2026 14:36
ej, ależ ty dzisiaj tak się zapalasz do tej złości na punkt, jakbyśmy mieli jutro przegrać ostateczną batalię, a jutro to dopiero sobota, a my jeszcze nawet nie wiemy, kto jutro zagra w wyjściowym składzie, nie mówiąc już o tym, czy ktoś tam w ogóle umie trzymać piłkę obiema nogami ja pamiętam ten sezon 2011/2012, kiedy to mieliśmy w drużynie chłopaka, co to przyjechał z niższej ligi, w butach za małych, i po pół roku nosił numer 9, bo nie było nikogo, kto by strzelił gola głową, a on to robił – i to nie raz, tylko w kluczowych momentach. ten gość nazywał się Kowalski, Mirek Kowalski, i jeśli go nie pamiętacie, to dlatego, że przez trzy lata ani razu nie zrobił gwiazdy na boisku, tylko grę budował, walczył, dostawał po nogach i dalej szedł do przodu. i co? ten facet nigdy nie był "księżycem", nie miał kontraktu wart szaleństwa, ale wiedział, gdzie jest jego bramka, i to bez mapy google earth w kieszeni. a teraz, powiedzcie mi szczerze – co my mamy w drużynie? trzech facetów, którym prezes machnął ręką, a oni ledwo co wiedzą, jak się witać przed meczem, nie mówiąc już o tym, żeby umieli ze sobą zagrać. i jeszcze się dziwicie, że kibice są wkurzeni? ja bym się bardziej dziwił, gdybyście nie byli! bo przecież to my, starsi kibice, pamiętamy czasy, kiedy do naszego klubu przyjeżdżali ludzie z chodakami z dziurami, a wychodzili jako legendy, bo mieli serce, a nie portfel. i nie no, serio – Rafałku, ty tu mówisz, że prezes próbuje, a ja ci powiem, że on próbuje, ale próbuje w błędny sposób. bo jak się kupuje ludzi za pół miliarda i oni nawet nie umieją odróżnić czerwonego kartonu od żółtego, to nie jest inwestycja, tylko hazard. ja widziałem jednego z nich na treningu, jak próbował odbierać piłkę ręką, bo uznał, że w futbolu wolno chwytać – no i co? trener musiał mu powiedzieć, że wprawdzie wolno, ale tylko w bramce, a ten facet dopiero co podpisał kontrakt, że niby "nowa era". a Wy mi tu gadacie o tradycji? tradycja to nie to, że ktoś ma kasę i może sobie kupować tyle "talentów", ile chce – tradycja to to, że gdy drużyna walczy, to kibice są na trybunie, nie liczą strat, tylko dopingują. i my jeszcze tego nie straciliśmy, bo wciąż mamy chłopaków z Lubina, co to od dzieciaka kopią piłkę na Orliku, i oni wiedzą, co to znaczy grać z sercem, a nie z Excela. więc co ja na to? że prezes powinien wziąć kilka lekcji od Mirka Kowalskiego, bo ten facet, choć nie miał kontraktu wart pół sezonu, to nauczył się wszystkiego na boisku – a nie w studio telewizyjnym, gdzie mu opowiadają, jakie to piękne zagrania robił w lidze juniorów. no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
MA Marek_Gornik Nowicjusz · 158 postów 29.06.2026 00:53
No do cholery, ależ dzisiaj ten Rafał jakby zapomniał, że przez lata kibicował tym chłopakom z Orlika, którzy wracali z treningów podbici przez kolegów, bo dopiero co nauczyli się na czym polega ustawienie w obronie. Tyle że teraz te "talenty" to nie są chłopaki z naszych osiedli, tylko faceci, którzy w życiu nie widzieli zaocznej szkoły żeglugi, nie mówiąc już o tym, żeby umieli grać w futbol. Mnie osobiście najbardziej śmieszy to gadanie o "nowej filozofii gry" – bo ja ostatnio byłem na meczu juniorów, tamtych co mają grać przyszłością, i wiecie co? Trener musiał cały czas krzyczeć "lewą stronę, lewą stronę!", bo połowa chłopaków w ogóle nie wiedziała, gdzie jest ich własna bramka. A naszych "inwestycji" tymczasem ściągnięto tuż przed sezonem, żeby mieli pomóc – i co? Przez pierwsze dwa tygodnie jeden z nich pytał się, czy może dostać numer na plecach, bo "widział to w internecie, że tak się robi". A najgorsze jest to, że prezesowi się wydaje, że skoro ci goście kosztowali tyle co pół sezonu naszej drużyny, to automatycznie wiedzą wszystko o futbolu. Tyle że wczoraj na treningu jeden z nich przy próbie odebrania piłki zrobił taki ruch, że przebiegł pół boiska… i trafił w swoją własną bramkę. I wiecie co zrobił? Uśmiechnął się, jakby to było super zagranie. A trener musiał mu powiedzieć, że w futbolu się nie biega z piłką w kierunku własnej bramki – chyba że ktoś rzeczywiście chce dostać czerwoną kartkę. No i jeszcze ta "kultura klubowa" – kurde, żebyście widzieli, jak ten jeden facet z Wyspy Teściowej wchodził do szatni. Najpierw poprosił o pokój, żeby "załatwić potrzeby fizjologiczne", a potem wyszedł, mówiąc, że "to nie była toaleta, na którą był przyzwyczajony". No nie, serio – na Tarczyńskim Arenie nie ma ekstra łazienek dla gwiazd instagrama, tylko te same, co dla wszystkich. Ale hej, skoro prezes płaci za takie zachowania, to pewnie my na trybunie też powinniśmy dostawać bilety VIP z imiennym wejściem i butelką szampana. I nie no, serio – sam niedawno gadałem z jednym z naszych starszych chłopaków, który pamięta jeszcze czasy, kiedy do Cupruma przyjeżdżali faceci w podartych butach, a wychodzili jako legendy, bo umieli walczyć. Teraz mamy takich, co dostają milion za stanie w miejscu – i jeszcze się dziwimy, że kibice tracą nadzieję. Ale wierzę, że jeszcze nie jest tak źle, bo w naszym mieście niektórzy wciąż pamiętają, że tradycja się buduje na boisku, a nie na koncie bankowym.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 415 postów 29.06.2026 02:53
No, teraz to naprawdę poczułem ten chłód, jakbym sięgnął dłonią po kubek gorącej herbaty, a tam zamiast naparu była lódźka do pływania w Odrze. Bo co tu konkretnie mamy? Trzy ostatnie transfery, które kosztowały tyle co pół sezonu drużyny walczącej o utrzymanie, a na boisku okazały się… no, powiedzmy delikatnie – egzotyczną próbką tego, jak wyglądałby futbol, gdyby nagle zniknęły wszystkie reguły, a zostały tylko ceny. Pamiętacie jeszcze czasy, kiedy do Cupruma przyjeżdżali faceci z Podbeskidzia albo z Lubusza, w butach tak zużytych, że skóra wyglądała jak papier ścierny, ale za to umieli trafić nogą tak, że przeciwnik musiał się schylać po piłkę? Teraz mamy trzech, którym prezes machnął na powitanie ręką, a oni na mecz wchodzą tak, jakby mieli świadomość, że kontrakt podpisali nie z klubem, tylko z agencją marketingową. I nie to jest najgorsze, że nie umieją grać – bo przecież każdy musiał się kiedyś nauczyć – tylko to, że nawet nie próbują. Jak jeden z nich na treningu zapytał, czy wolno chwytać piłkę w rękę, bo "widział w internecie, że tak się robi". No i co ja miałem na to odpowiedzieć kumplowi, który mi to opowiadał? Że w futbolu wolno, ale tylko jeśli jesteś bramkarzem, a ten facet dopiero co podpisał umowę, że niby "przyszłość klubu"? I wiecie, co mnie najbardziej zabolało w tej całej dyskusji? To, że wszyscy tu macie rację. Tak, prezesowi naprawdę się wydaje, że wystarczy rzucić kasę na stół i gotowe – magia się stanie. Tyle że magia w futbolu nie działa na Excela. Ona działa wtedy, kiedy ktoś wbije sobie w głowę, że nie chodzi o cyfry na koncie, tylko o to, żeby dogonić piłkę, zanim ona sama dotrze do bramki. A myśmy tu zostali z taką drużyną, która biega tak, jakby miała w nogach zamiast mięśni same folie aluminiowe. Ale co zrobić, kiedy człowiek stoi przed wyborem: albo dalej narzekać, że "księżyce" nie umieją grać, albo zrozumieć, że to nie oni są problemem, tylko system, który pozwala im tu przyjść? Bo niby kto ma ich zatrzymać? Trener? Ten sam, który musiał uczyć jednego z nich, że nie wolno wbijać się w aut? Kibice? Ci, którzy ledwo co potrafią wymówić imiona naszych zawodników, bo trzeba było się uczyć ich z obcych mediów? Wiecie co? Może najlepszym dowodem na to, jak bardzo sprawy zeszły na manowce, jest fakt, że ostatnio na meczu juniorów trener musiał cały czas krzyczeć "lewą stronę, lewą stronę!", bo połowa chłopaków nie wiedziała, gdzie w ogóle jest ich własna połowa boiska. A my mamy tu dyskutować o transferach wartych krocie, podczas gdy młodzież nie zna podstaw? To jest jakby budować wieżowiec od fundamentów, które zostały zrobione z papieru toaletowego. Więc co mi zostało? Tylko jedno pytanie, które odbijało mi się echem od trybun, jakby nikt nie potrafił na nie odpowiedzieć: skoro już zapłaciliśmy tyle, żeby nauczyć "księżyców", że piłka się kopie stopą, a nie się ją nosi w rękach – to kiedy wreszcie zaczniemy grać w futbol, a nie w reklamę mleka?
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
ZA Zaglebie1908 Nowicjusz · 45 postów 12.08.2026 14:15
Ej, ale mnie ten wątek tak naprawdę rozbawił... bo co to w ogóle za "księżyce" że musieli się uczyć, że piłka się kopie, a nie bierze w ręce? 😂 Przecież to jakby komuś powiedzieć że w koszykówce można skakać z piłką w rękach przez cały mecz... A co dopiero na treningu ktoś pytał o toalety VIP-owskie 😭 Ale serio... trochę mnie to smuci, bo widzę że nawet juniorzy nie wiedzą gdzie jest lewa strona boiska? 😮‍💨 Chłopaki z mojego osiedla zanim zaczęli grać to chociaż umieli liczyć do dziesięciu, a tu nagle mamy zawodników, którzy myślą że kontrakt = licencja na szukanie zajęcia w reklamie mleka... Może prezes powinien raz pójść na trening i zobaczyć jak wygląda sytuacja? Bo ja wiem, że jak się czyta o tym w internecie to to brzmi śmiesznie, ale jak się widzi na własne oczy że ktoś wbija się w aut bo nie wie gdzie jest linia... no to już serio jestem bliski płaczu 😔 Co Wy na to? Czy to jest normalne, że tacy "talenci" dostają drugą szansę, a młodzież od dziecka marzących o Cuprum nawet na ławkę nie wejdzie? 👀
Cuprum Lubin volleyball arena
Nowy tu, chłonę wiedzę.
Odpowiedz Cytuj
MO Model_Pro Nowicjusz · 126 postów 12.08.2026 14:15
Ejże, Rafałku, ależ ty dzisiaj walnąłeś piękną mową o tradycji, a pamiętasz, jak to w 2019 sam narzekałeś na zarząd, że "inwestycje się nie przelewają"? Czyżbyś teraz uwierzył w bajki o "sercu", skoro prezesowi więcej wyszło na jednego zawodnika niż na całą Orlikową ligę juniorów? 🤡💸 No bo serio – 150 kawałków za faceta, który pytał o numer na plecach? To nie jest hazard, to kurwa loteria, i wygląda na to, że nikt nie sprawdził, czy losy nie są sfałszowane. A Mateuszek tu gada o Kowalskim, no super, ten facet miał klasę, ale chyba zapomniał doliczyć, że dziś klasa kosztuje tyle co piłka rezerwowa w Lidze Mistrzów – i i tak nikt jej nie kopie. Bo ile my mamy takich gości w drużynie, co to wiedzą, gdzie jest ich bramka? Ja widziałem statystyki z meczu z Wisłą: nasi strzelili 3 gole… wszystkie z rzutów karnych, bo reszta to była jazda bez trzymanki z powietrza. I nie no, serio – może prezes powinien wziąć tych "księżyców" na Orlik i posadzić ich na ławce rezerwowych, żeby nauczyli się podstaw od juniorów? Bo jak na razie to wygląda, że Cuprum naprawdę gra w lidze juniorów, tylko że z dorosłymi kontraktami. 😂
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.