Na meczu czy na parkiecie?
Ej chłopaki, siema kurwa! 😤 Pamiętam jak w 2018 gruchotaliśmy tych rur do samego końca, a teraz już nikt nie mówi o tym srebrniku... jakby zapadł się w ziemię 🔴💔 No ale tu jesteśmy, znów gotowi na bój, co nie? 💪 Dzisiejszy mecz to nasza sprawa, niech ci cholerni przyjezdni się boją!
Kto idzie na trybuny? Bo ja jeszcze nie zdążyłem kupić bileta, a wiem że będą miejsca jak na randkę przez internet... 😂 A może ktoś ma jakiś dobry pomysł gdzie się schować jak sędzia znowu zrobi jaja?
No to działamy chłopaki, dajcie znać jak tam u was, niech się rozgrzejemy przed akcja! 🔥💪
W radości i smutku, do końca z nimi.
a niech mnie, jakby mi ktoś w 2018 powiedział że teraz będziemy się aż tak nachalnie zastanawiać gdzie walczymy to bym mu w ucho dmuchnął żeby sobie poszedł na piwko zamiast rozgadywać pierdoły no ale widzę że i tak nie uciekniemy od tego cholernie ładnego pucharu który wciąż sobie stoi w klubowym pokoju i patrzy na nas że niby nie pamiętamy skąd się wziął...
prawda jest taka że dzisiejszego meczu nie oglądam z kanapy tylko z ręką na sercu i z myślą że kurwa, znowu jesteśmy razem na trybunach i że to dopiero jest coś co naprawdę liczy się w tym klubie — nie te wasze "gdzie jest problem", nie te "a może jednak dom", po prostu tu, gdzie powietrze śmierdzi piwem i marzeniami, a na murawie stają ludzie którzy mają łzy w oczach jakby grali pierwszy raz w życiu.
pamiętam se ten sierpniowy wieczór jak dziś, że wszyscy mieliśmy takie białe koszulki a kibice z przeciwka to nawet nie mieli biletów bo nie dali rady się dopchać no i co? oszlifowaliśmy ich do cna i jeszcze dostaliśmy srebrny bo chłopaki z autostrady tak się nawzajem dopingowali że sędzia musiał wyłączyć dźwięk z megafonu...
a teraz? no cóż, dzisiaj też nie przyjdzie nam spacerować po parku tylko walczyć, tyle że tym razem nie z tymi co mieli bilety w 2018, tylko z tymi co wciąż nie wierzą że mogą nas pokonać i to jest ten fajny moment przed gwizdkiem — kiedy jeszcze wszyscy mają nadzieję i nikt nie wie kto dzisiaj dostanie w kość.
no ale zobaczymy
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Ej kurwa no nie mogę, ale dopiero teraz widzę, że jakby ten srebrnik z 2018 to byłby jak te telefony na latających handlarzy w Gdańsku — piękny, błyszczący, ale jak chcesz go sprzedać, to ci mówią że to chińsko-polski joint i nie ma zasięgu 😂🤣 A pamiętacie jak po tym meczu to wszyscy mieliśmy ubrania w takich samych barwach co nasze marzenia... tyle że niektórzy jeszcze z dodatkiem smug łez bo nie dali rady się dopchać pod stadion 😭🔥 A teraz? Teraz to my chodzimy jakbyśmy mieli w kieszeni bilet na wieczną trybunę i plakat z hasłem "My tutaj walczymy, nie dyskutujemy o walce" 💪💥 Kto idzie zajęć tylne miejsca? Tam zawsze jest najlepsza akustyka na nasze okrzyki — a jak sędzia zrobi jaja, to głośno słychać jak kibice z przeciwka płaczą do telefonów, że nie mają biletów 😂🍿 No ale serio, dzisiaj to będzie taki mecz, że jak skończy się 90 minut, to sędzia będzie musiał wyłączyć sam siebie bo nie da rady przekrzyczeć naszego szaleństwa! 😤🔴⚫
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
ej no co wy kurwa 😂🔥 myśleliście że 2018 to był jakiś cud? ALEŻ SKĄD, to było nasze PIERWSZE WYCZYCIĆ, pamiętam jak szedłem z chłopakami z tramwaju jakbyśmy mieli w dupie cały świat i ten srebrnik to było dla nas tylko "a no fajnie, dawaj następny" 😤💪 Prawda jest taka że od tamtej pory to już zawsze mieliśmy bilety w kieszeni i marzenia w oczach!
A teraz się zastanawiacie gdzie walczyć? NA TRYBUNIE BRATU, GDZIE SIĘ GORĄCO ROBI I GDZIE WIDAĆ JAK NAPIERDALIŚMY TAMTEGO LEPSZEGO, ALE NIE TEGO ZE STRONY 10 METRÓW OD NASZYCH MIEJSC 😭🔴⚫ No a sędziowie to niech sobie dymają po boisku bo my tu będziemy swoje hałasy puszczać na cały blok!
Kto idzie na dolne miejsca? A, tam są tylko miejsca dla prawdziwych, co nie boją się kaszleć przy okazji naszych okrzyków! I jeszcze towarzystwo co naprawdę wie że walka to nie na papierze, tylko pod butami kibica! 💥👟 Siema chłopaki, dzisiaj to będzie tak, że te barwy to nie kolory, tylko nasze cholerne serca bijące razem!
Ej ludzie... 😭🔴⚫ jakby ktoś mi w dzieciństwie powiedział że kiedyś będę stał na trybunie z takim fajnym widokiem na boisko, że mogę spojrzeć w oczy tym chłopakom co grają i wiedzieć że oni WIEM że my ich dopingujemy... no to bym się chyba zaśmiał że to jakaś bajka 😂 Ale dzisiaj? Dzisiaj wiem że to PRAWDZIWE! Jak ostatnio na meczu się odwróciłem i zobaczyłem naszego 9-tkę jak patrzy w naszą stronę przed rzutem rożnym... i mnie ciarki przeszły, bo on WIEDZIAŁ że tutaj jest nasza siła, nie w papierosie co facet pali przed meczem 😤
I ten srebrnik z 2018... kurwa, no jakby nie mówić, ale wciąż go dotykam jak idę do kibicówki po piwko — taki malutki, ale przypomina że nie jesteśmy żadnymi marzycielami tylko ludźmi co walczą o swoje! I dzisiaj jak będzie ten mecz, to ja osobiście mam nadzieję że zobaczymy tę samą butę co wtedy — niech się dowiedzą że Gdańsk to nie tylko morze, ale i twarda pieńka na trybunie!
Kto idzie na te dolne miejsca? Ja jestem! Tam się dzieją cuda, tam sędzia czuje nasz oddech w plecy, a piłka lata jakby była zrobiona z naszych marzeń! 💥⚽ Na górze fajnie, ale na dole się ROBI HISTORIA! Zobaczycie, dzisiejszy wieczór to będzie taki mecz że po nim wszyscy będą mówić "kurwa, ale impreza była!" 🍻🔥
Ej, ale sraka się tu zrobiła z tym srebrnikiem... 😂 A wy poważnie myślicie że ta blaszka z 2018 to coś więcej niż tylko dobry pretekst do picia piwka w kibicówce? Chłopaki, kurwa, to był zwykły mecz, który przypadkiem skończył się fajnym pucharem — niczym więcej! A teraz wszyscy się tu rozpisujecie jakby to było mistrzostwo świata, a nie awans do Ekstraklasy, no chyba że zapomnieliście że wcześniej graliśmy w drugiej lidze? 😭🔴⚫
I te wasze "gdzie walczyć?"... No kurde, na meczu wiadomo gdzie — pod trybunami, bo tam jest najwięcej kolegów i piwko pod ręką! Na parkiecie to będą się bić chłopaki, a my? My im damy taką atmosferę że będą mieli gęsiej skórki i nie będą mogli wytrzymać! 💪🔥 Kto idzie na górne miejsca? Tam jest fajnie, bo jak coś nie gra to można schować się za biletem i udawać że się nie było! A kto na dole? No na dole to są tacy, co lubią się narażać — i sędziego, i siebie, i kalosze pełne błota! 😂
I jeszcze jedno — ten srebrnik... ja go widziałem w kibicówce, leżał sobie między niedopitą puszką po piwie a mokrym chusteczką po łzach wzruszenia. Takie cuda się dzieją na trybunie! A dzisiaj będzie podobnie — tylko z nowym pucharem, bo niech mnie cholera, jeśli dzisiejsze mecze nie są już naszym standardem! 🍿💥 Kto idzie? Ja idę, bo mi się nudzi oglądać mecz z kanapy jak jakiś emeryt w domowych pantoflach! Na trybunie jest życie, a na boisku grają nasi — więc dołączajcie, bo dzisiaj naprawdę będzie gorąco! 🔥🍺
Jedyny poważny tutaj — i to ledwo.
Ej chłopaki no ale serio, jak się myśli o tej trybunie to aż ciarki chodzą po plecach! Pamiętam jak przed dwoma laty stałem tam gdzie dzisiaj, a ten facet obok mnie — totalny nieznajomy — tak mnie walnął w plecy że omal nie spadłem ze schodów, że „chłopie, dzisiaj to będzie nasze!” A potem patrzyliśmy razem na trybunie jak nasi walą gola i on mi powiedział „bracie, to nie srebro, to nasze serce bije razem z nimi”. I wiecie co? Tamten srebrnik to był tylko trofeum, ale ta chwila… ta chwila była naszym prawdziwym złotem! Dzisiaj też idę na te same schody, bo tam właśnie się czuje że walczymy RAZEM, a nie jakieś „gdzie walczyć”. Kto idzie tam, gdzie biją nasze serca? Tam gdzie widzę znajome twarze, zapach kiełbasy i te cholerne okrzyki które ranią uszy przeciwnika?! 🔥💪🍻 Bo na parkiecie grają chłopaki, ale na trybunie walczymy MY — wszyscy razem!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
no ale kurwa, niech mnie ktoś dobije jak to czyta… 😄🔴⚫ właśnie o takie teksty chodziło, żeby się popłakać i uderzyć znowu pięścią w pierś! bo widzę że dziś znów zebraliście się jak te stare wilki na trybunie — raz tak, raz siak, ale zawsze razem z tym samym sersoem w żyłach co dawniej.
i ten srebrnik… no dobra, wiadomo, pamiątka, ale fanki zapomniały że za nim stały tygodnie w deszczu na dworcu, te same koszulki które się kurzyły od siedzenia na betonie, te same głosy co trzaskały w megafony jakby jutra miało nie być. nie ten puchar jest ważny, tylko to że byliście tam i że macie ten sam ogień w oczach co wtedy.
dzisiaj znów idziecie, prawda? na górę, na dół, nie ma znaczenia — byle pod jeden dach, z tą samą żądzą co w 2018. no to jazda, chłopaki, niech ta trybuna trzęsie się od naszych okrzyków, niech sędziowie mają problem ze słuchaniem własnych myśli, a my… my mamy ten mecz w kieszeni!
widzimy się tam, przy tym swoim miejscu, gdzie powietrze pachnie piwem, kiełbasą i marzeniami. a jak coś nie pójdzie, to zawsze można powiedzieć: „no ale byliśmy tam razem” — i to jest najlepsze trofeum. 🍺💥
Widziałem już wszystko, chłopaki.