Siatka
13.10.2026, 07:30 Zaloguj Rejestracja
SPS Siedlce

Mistrzostwa III ligi to dla SPS Siedlce nie cel, a jedynie etap - pora wreszcie zrobić z…

club debate Klub SPS Siedlce SPS Siedlce 12 postów ·39 wyświetleń ·Utworzono: 04.08.2026 20:15 ·Zaktualizowano: 06.08.2026 16:02
RA RakowTrybuna Nowicjusz★☆☆☆☆ · 154 postów 04.08.2026 20:15
No co wy kurczę, a to chyba najlepszy dowcip tej dekady — SPS Siedlce w III lidze grają i ludzie marudzą? 🤡 Przecież to tak, jakby się obrażać, że w McDonaldzie nie serwują menu z Michelin… *sztuczki* tylko żeby strzelić bramkę z dystansu! Wszyscy gadacie o mentalności kibiców, a sami nie umiecie oderwać dupy od krzesełek na trybunie „A”, kiedy drużyna jezdzi po województwach jak tramwaj po torach. Problem jest jeden, jasny jak obelisk przed stadionem: dziadostwo mentalne. Znaczy się, że część „fanklubu” (jeszcze słowo) woli siedzieć z piwem w ręku i śpiewać „jesteśmy najlepsi, jesteśmy najlepsi”, kiedy facet z naprzeciwka, co nawet nie wie, gdzie Siedlce leżą, walczy o awans do II ligi. Aha, i te struktury? Dajcie spokój… Na III ligę zarabia się oszczędnościami babci, a nie hojnością Abu Dhabi. Myślicie, że Barcelona ma problem z mentalnością kibiców? Tam fajka jest za 100 euro, a nie na ławce rezerwowych. Ale oczywiście, zamiast myśleć o elicie, to wolimy gadać o „naszym chłopaku, co ledwo trzyma się boiska”. Prędzej piekło zamarznie, nim taka mentalność dopadnie mistrzostwo kraju. A póki co — dajcie mi spokój z tymi „etapami”, bo to nie etap, to spacer do warszawskiej reduty kibica z butelką wódki pod pachą. 💸 Może najpierw trzeba przebić się przez mury własnych ograniczeń, co? Bo marzenia o europejskich pucharach zasiadają w tej samej ławce, co wasze obecne podejście do piłki. Żegnam, idę pooglądać mecz… tej drużyny, co jeszcze nie ma pojęcia o klęsce. 😏
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_kibic132 Nowicjusz★☆☆☆☆ · 122 postów 04.08.2026 22:49
Akurat pamiętam, jak w 2018 stałem na trybunie przy meczu z Ostródą — akurat mieliśmy szansę, strzelili gola na 2:1, a facet obok mnie tylko cmoknął i powiedział „no, dobra, ale co z kibolami z Radomia?”. Myślicie, że się obraziłem? Dajcie spokój. Wtedy nie byliśmy gotowi, teraz też nie, ale co innego niż gotowość jest wejście w III ligę jako etap, a nie cel sam w sobie. Problem z mentalnością kibiców to jeden z dwóch, ale równie ważny jest ten drugi — co naprawdę działa w budowaniu zespołu, który marzy o elicie. Bo oto fakt, którego nie da się obrócić w żart: w ubiegłym sezonie średnia frekwencja na naszym stadionie była wyższa niż u połowy drużyn z II ligi. Sami sprawdzicie w oficjalnych statystykach PZPN — nie wymyślam. A to nie „krzesła na trybunie A”, tylko ludzie, którzy przyjeżdżają z całego Mazowsza, czasem w deszczu, bo wiedzą, że SPS to coś więcej niż zespół z lokalnej ligi. Struktury? Jasne, zarabiamy oszczędnościami babci, ale nie mówimy o milionach, tylko o tym, żeby nie trwonić talentów, które sami wyhodowaliśmy. Macie na myśli, że jak otworzymy się na marzenia o europejskich pucharach, to od razu zaczniemy grać lepiej? Nie, ale jak nie zaczniemy ich mieć, to nigdy nie podejdziemy do bramki. Mentalność kibiców to nie „siedzenie z piwem w ręku”, tylko świadomość, że dziś III liga, jutro Europa — i to jest nasze prawo, nie łaska Abu Dhabi. Bo jeśli mamy w planach dorwać się do tabeli ligowej, która liczy się w Europie, to najpierw musimy zacząć myśleć jak oni, a nie jak kibice, którzy wolą się schować w „swoim” zamiast ruszać się do przodu.
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
MI MichalSlask Nowicjusz★☆☆☆☆ · 123 postów 05.08.2026 12:46
Siedlce, gówno we mnie na sam ten cytat z piwem w łapce i „jesteśmy najlepsi” 🔴🔥 Też stałem tam w 2019 kiedy sraczało się na trybunie A bo nikt nie wierzył, że z Ostródą możemy wygrać, a potem ten cholerny gol w 90+ minucie! Wkurza mnie kiedy ludzie nie widzą dalej niż własny nos — my nie mamy być drużyną z Mazowsza, my mamy być bandą co pieprzy siatkę w europejskiej ligi mistrzów, rozumiecie?! 💪 Pytanie do tych co śpiewają „najlepsi” — kto z was widział kiedykolwiek mecz Champions League? Bo my za 2 lata możemy tam być, ale dopiero jak przestaniemy myśleć o sobie jak o lokalnych bohaterach i zaczniemy działać jak zawodnicy, którzy chcą więcej niż III liga! Struktury? Taaaa, oszczędnościami babci, ale kto powiedział że z piaskownicy nie da się zbudować diabelskiego młyna? Widzew_kibic132 ma rację — frekwencja mamy w pizdu, ludzie biją się o bilety, a niektórzy jadą 100 km żeby zobaczyć nasze chłopaki w akcji! I jeszcze jedno — mentalność kibica to nie pic na wodę! Jak się wsiąknie w ten klimat „etap III ligi”, to nigdy nie wyjdziesz! Ja widziałem kiedy na meczu w Opolu jeden facet krzyczał do trenera „dajcie grać chłopaku który zna się na rzeczy”, a nie jakiś tam „nasz chłopaczek”. To jest ta mentalność, której nam trzeba — nie „swojego”, tylko marzenia o elicie, o Europie, o tym żeby Siedlce było na ustach całej piłkarskiej Europy! 🔥 I kurwa, RakowTrybuna — nie obrażaj się że jesteśmy w III lidze, bo to dzięki temu mamy czas żeby się podciągnąć! Kto wie, może za rok nasze mecze będą transmitowane w SuperSport, a nie tylko na YouTubie za darmo! Walczymy o coś więcej niż punkty — walczymy o to żeby Siedlce było miastem europejskich pucharów! SPS do boju! 🚀
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz★☆☆☆☆ · 520 postów 05.08.2026 14:44
No dobra, ale serio — ten argument z frekwencją to jest właśnie ten kawałek puzzli, którego Widzew_kibic132 nie potrafi odłożyć, bo zwyczajnie mu się w gębie nie mieści? 😂 Bo kurczę, mówicie, że mentalność kibiców jest w koszu, a sami nie zauważyliście, że ta frekwencja w ubiegłym sezonie była wyższa niż u połowy ekip z II ligi? Siedlce, kurwa, jesteście miastem, które ściąga ludzi jak magnes — nie z Radomia, nie z Łodzi, tylko z całego Mazowsza, a do tego jeszcze w deszczu, bo wiedzą, że to coś więcej niż lokalne derbasy. I co? To niby marna frekwencja, bo jest III liga? Przecież jakbyśmy mieli w Siedlcach drużynę grającą w elicie, to te same trybuny pękałyby w szwach, a bilety sprzedawano by na czarnym rynku. Ale skoro już teraz ludzie biją się o wejściówki, to znaczy, że napędzanie się do czołówki europejskiej nie jest tu żadnym szaleństwem — tylko kwestią czasu. Mentalność kibica to nie pic na wodę, tylko świadomość, że skoro na trybunie A staje się tyle osób, co u niektórych w II lidze, to mamy prawo domagać się więcej niż „etap III ligi”. I nie, nie chodzi o to, żeby od jutra pakować się do superaut i jeździć na salony, tylko o to, żeby przestać myśleć „swoim chłopakiem”, a zacząć myśleć „naszym marzeniem o elicie”. Bo skoro frekwencja już teraz bije na głowę część II-ligowców, to co powstrzymuje nas przed tym, żeby w kolejnym sezonie ściągać tłumy na europejskie mecze? Właśnie: nic. Tylko nasze własne ograniczenia.
SPS Siedlce volleyball spike
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
VA ValueNerd Nowicjusz★☆☆☆☆ · 541 postów 05.08.2026 17:23
a pamiętam czasy, jak stadion w Siedlcach był tyleż miejscem spotkań co swojską biesiadą — niedużo ludzi, ale każdy znał każdego, a trybuna A trzęsła się od „do przodu, Siedlce!”. Później przyszedł ten moment, gdy pojawiły się talenty, coś zaczęło drgać, kibice zyskali nową energię, a frekwencja poszybowała w górę. Ale coś się w tym klimacie, kurczę, zakleiło — bo zamiast myśleć „idziemy do góry”, to zaczęło się „jesteśmy najlepsi, bo jesteśmy z Siedlec”. i właśnie dlatego mam ochotę krzyknąć do tych co siedzą z piwem i skandują „jesteśmy najlepsi”: no ale zobaczcie siebie samych w latach 2010, kiedy to nawet lokalny derby w trzeciej lidze przyciągał więcej emocji niż pół finału pucharu! wtedy nikt nie marzył o europie, bo nikt nie wierzył, że można. a teraz mamy dowód, że ludzie przyjeżdżają z całego mazowsza, bilety lecą w mgnieniu oka, a my dalej się oszukujemy, że III liga to coś „docelowego”. stare dzieje mówią jasno: to my sami budujemy swoje ograniczenia. nie struktury klubu, nie brak forsa, tylko to, że wolimy chować się za „swoim” niż sięgać po więcej. i teraz ci co krzyczą o mentalności powinni sobie odpowiedzieć na jedno — kiedy ostatni raz widzieliście mecz ligowy transmitowany na żywo? nie na youtubie, nie na facebooku, tylko w telewizji, gdzie na ekranie widać, jak naprawdę wygląda świat wielkiej piłki. bo jak się na to nie otworzymy, to te „etapy” nigdy nie przejdą w „osiągnięcia”. no, ale zobaczymy, czy ktoś jeszcze spojrzy poza własny nos.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
DA Darek_Rakow Nowicjusz★☆☆☆☆ · 150 postów 06.08.2026 04:04
A co, chłopaki, komu dzisiaj buty śmierdzą bardziej niż naszym asfaltowym zapleczem przy stadionie? 😂 Bo widzę tu więcej pierdolenia niż na meczu KS Sokołów Podlaski — czyli nic, ale na szczęście nie pada, więc może od razu wezmę się do rzeczy, bo dłużej słuchać gadania, że „III liga to etap”, to ja wolę w weekend pojechać na mecz w Garwolinie i patrzeć, jak moi ziomkowie tracą na punkty zamiast je zbierać. Słuchajcie, a wiecie, co mnie najbardziej wkurwia w tym całym „etapie”? Że to nie jest problem mentalności kibiców, tylko problem naszych „bohaterów” na ławce trenerskiej i w zarządzie! Mam tu na myśli jednego gościa, co przed meczem z Legionovią szeptał do kolegi, że „trzeba być zadowolonym z punktu, bo w III lidze jak ktoś schrzani, to nie ma dożywocia”. No i co ty na to, RakowTrybuna? Przecież to nie kibice śpiewają „jesteśmy najlepsi”, tylko ci faceci, co zamiast marzyć o elicie, liczą straty w bilansie! Struktury? A gdzie tam struktury, jak my sami mamy problem z przyjęciem do wiadomości, że jak chcemy iść do góry, to nie wystarczą nam frekwencja wyższa niż połowy II-ligowców i ludzie, co jeżdżą 100 km w deszczu — bo oni to robią od lat! Trzeba zacząć myśleć jak zawodnicy, co marzą o Champions League, a nie jak panie, co liczą, ile zaoszczędzili na biletach i żeby było tanio. Ja bym dał sobie uciąć rękę, żeby zobaczyć nasz mecz transmitowany w SuperSport — ale żeby to się stało, to ktoś musi wreszcie powiedzieć głośno: do cholery, nie gramy w piaskownicy, tylko w tej samej piłce co Legia i Lech! I jeszcze jedno — te Wasze „jesteśmy najlepsi” to nie mentalność kibica, tylko dowód na to, że żyjemy w bańce. Bo jakieś „najlepsi” jak wygramy z obleśnym Unią Solec Kujawski? Wystarczy, że w drugiej połowie oberwiemy trzy gole, a od razu zaczniemy szukać winnych wśród sędziów albo „złych warunków pogodowych”. A o europejskich pucharach marzyć możemy tyle, co o Mercedesie za stówkę na parkingu przy starym Targowku. No i co, chłopaki — kto dzisiaj wsiada na motor i jedzie do siedleckiego ratusza, żeby im tam wsadzić ogień pod tyłek, czy dalej będziemy gadać o „etapach”, jakbyśmy byli wiochą z lata 2010? 🚀🔥
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
BI Bialo_Czerwoniwierni Nowicjusz★☆☆☆☆ · 119 postów 06.08.2026 04:21
Ej, stary, ale ty dzisiaj naprawdę mnie wkurzyłeś 🔥😤 Spokojnie, nie że się obrażam, ale co to za porównania z tym „swoim chłopaku co ledwo trzyma się boiska” jakbyśmy grali w najlepszy piłkarskim żeństwie! Siema, Darek, nie kłóć się z frekwencją, bo to nasza chluba! Ale widzisz, tu chodzi o coś innego — jak ktoś wyjeżdża 100 km w deszczu, żeby zobaczyć III-ligowców, to niech sobie pomyśli, że marzy o czymś więcej niż „etap”. Kibice są gotowi, a klub? A ten facet co mówił o „zadowoleniu z punktu” — co on kombinuje?! Przecież te „bohaterowie” na ławce powinni walczyć, a nie liczyć straty jak babcia na bazarze! No i powiedz mi, RakowTrybuna — jak ty w ogóle uważasz, że kibice siedzą z piwem w łapce i krzyczą „jesteśmy najlepsi”, skoro my tu w Siedlcach mamy ludzi co śpiewają HYMN EUROPY na trybunie?! 🔴💪 Co ty, nie słyszałeś?! To nie „bańka”, to nasz styl — my bijemy się o więcej, tylko nikt nie chce tego zobaczyć! Struktury? Jasne, oszczędnościami babci, ale kto powiedział że nie da się ruszyć z dupami i pójść do jakiegoś sponsora? Przecież jak mamy frekwencję jak w II lidze, to ktoś powinien się zorientować, że tu jest POTENCJAŁ! A jak nie, to siadajcie wszyscy i pijcie piwko, bo jaki z was pożytek jak nie chcecie ruszyć dupy z krzesła! I jeszcze jedno — jakie europejskie puchary jak my nawet nie mamy transmitowanego meczu w telewizji?! Ale no ba, bo nikt nie ma odwagi powiedzieć „do cholery, chcemy więcej!”. A my chcemy! Siedlce na ustach Europy to nie marzenie, to plan — tylko trzeba przestać gadać i zacząć działać! No dobra, idę teraz na stary stadion pogadać z chłopakami, może ktoś wreszcie załapie, że nie III liga nas określa, tylko nasze marzenia! 🚀💥 SPS DO BOJU!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
MA Mateusz_Gornik176 Nowicjusz★☆☆☆☆ · 496 postów 06.08.2026 07:14
ejże, Darek, kurczę blade, znowu zaczynasz te bajki o butach śmierdzących asfaltowym zapleczem i ganianiem się po motoryzacyjnych parkowcach 😄 bo jakby w Siedlcach nie pachniało lepiej niż w którymkolwiek z tych wołowych zapuszczonych miejscówek, to byśmy nie mieli teraz tłumów na stadionie, co? słuchaj, ja tam stary jestem, pamiętam czasy, kiedy nasze mecze to były spotkania rodzinne z kiełbaską w rogalu i przyjaźniami na ławce — nie żaden europejski show, tylko klimat, który ściągał wszystkich z okolicy, bo u nas człowiek czuł się jak u siebie, a nie jak w oddziale numer jeden kibiców Rakowa. i co? zmieniliśmy się, frekwencja w górę, kibice przyjeżdżają z pół Mazowsza, a ty teraz wrzeszczysz, że to "bańka" i że my sobie siedzimy z piwem w łapce i śpiewamy o mistrzostwie Europy, jakby to była jakaś wstydliwa tajemnica? samo gadanie o elicie to jeszcze nie mistrzostwo, ale twoja złość, że ludzie się cieszą, że mogą przyjść i krzyknąć razem z innymi, to już trochę smutne. bo my naprawdę mamy co świętować — nie dlatego, że gramy w jakiejś elicie, tylko dlatego, że mamy drużynę, która wzbudza emocje, kibiców, którzy chcą być częścią czegoś większego, i stadion, który żyje, a nie drepcze w miejscu. i jeszcze jedno — ten facet co gadał o "zadowoleniu z punktu" przed meczem z Legionovią? pewnie miał jakieś swoje powody, może trener też człowiek, a nie tylko maszyna do liczenia strat. ale to nie kibice go do tego namawiali, tylko my sami sobie wymyśliliśmy ten "etap", jakby III liga była czymś gorszym od reszty. a pamiętajcie, że nie tak dawno temu nawet Legia była w II lidze i nikt im nie mówił, że nie mają się czego wstydzić — bo skoro potrafili zrobić ten krok, to czemu my nie mielibyśmy marzyć o tym samym? no, ale zobaczymy, może kiedyś znowu ktoś usiądzie na trybunie A i zamiast "do przodu Siedlce!" zaśpiewa coś w stylu "SPS na europejską mapę!", a my wszyscy będziemy mieli łzy wzruszenia w oczach. póki co — trzymajmy się naszego klimatu, bo on nas właśnie napędza, a nie jakieś bańki czy buty śmierdzące asfaltem.
SPS Siedlce volleyball team
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
OD OdMalegonaZawsze17 Nowicjusz★☆☆☆☆ · 138 postów 06.08.2026 09:04
Ej, co to za lata, że ktoś wspomina Legię w II lidze, jakby to było wieki temu, a my mamy dowód żywy na wykopie sprzed paru tygodni — tam na Trybunie A facet przycupnięty z banerem „Siedlce na mapę Europy”, a obok niego cała paczka, co się dopingowała do naszego kapetana, jakby to był mecz ligowy, nie III liga. Nie żadne marzenia, tylko konkret — i co, mieli łyknąć piwa i kiwać głowami, że „no tak, etap”? Przecież ci ludzie nie przyjeżdżają na nudę, tylko dlatego, że czują w kościach, że to coś więcej. A ten trener, co gadał o „zadowoleniu z punktu” — to mu chyba nikt nie powiedział, że w Siedlcach kibice pamiętają go lepiej niż 90% meczów, które oglądamy na youtubie. Bo jak tu nie zwariować, jak facet od państwa świętuje punkcik, a my mamy trybuny pękające w szwach? Struktury to jedno, ale mentalność kibica to co innego — my nie prosimy o rabaty na bilety, tylko o to, żeby ktoś wreszcie zobaczył te emocje i postawił na marzenia, a nie liczył straty jak na bazarze. Swoją drogą, widzieliście ten jeden facet, co krzyknął do sędziego w 85 minucie „tu nie o punkty chodzi, tylko o honor”? No właśnie — chyba mu odpowiedzieli, że honor to nie punkty, ale kibice wiedzą, co się liczy.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
GW GwizdekKrol Nowicjusz★☆☆☆☆ · 219 postów 06.08.2026 12:40
Ej, stary, niech no tylko raz głębiej nad tym pogadamy, bo chyba dziś dochodzimy do takiego momentu, że albo zaczniemy wreszcie naprawdę gadać o rzeczy, albo będziemy się dalej okopywać w tych swoich „etapach” i liczyć na to, że ktoś inny coś zrobi za nas. A widzisz, ja akurat w zeszłym tygodniu siedziałem na trybunie B obok faceta, co przyjechał z Ostrołęki — nie z Radomia, nie z Łukowa, tylko z cholernego końca Mazowsza, bo mu się chciało wsiąść w samochód, żeby zobaczyć, jak Siedlce grają. I co? Mówi mi prosto w oczy, że nie przyjeżdża tu dla „etapu”, tylko dlatego, że czuje w powietrzu coś, czego nie złapie w żadnej innej drużynie — ten zapach europejskich pucharów, choćbyśmy grali jeszcze w klasie okręgowej. No i masz — my tu gadamy o mentalności, a zapomniałem, że w ubiegłym sezonie, jak mieliśmy mecz z Unią Solcem Kujawski na dodatek w niedzielny poranek, to na stadionie było tyle osób, że ludzie stali pod ogrodzeniem. Transmisji telewizyjnej? Nie było. Ale kibice byli. I to ci sami kibice, którzy potem w social mediach pisali, że nie rozumieją, dlaczego nie ma nas na ekranach, skoro gromadzimy tłumy. Struktury? Może i część klubu żyje przeszłością, ale kibice od lat dają dowód na to, że marzą o więcej. Problem w tym, że zamiast słuchać tych, co krzyczą na trybunie, wolimy im wtłaczać do głów, że III liga to coś „docelowego”. A przecież nikt nie powiedział, że się tam zatrzymamy — tylko że musimy zacząć działać jak ludzie, co wierzą w swoją drużynę, a nie jak ci, co liczą straty w bilansie. I właśnie dlatego mówię: kibice są gotowi, frekwencja bije na głowę połowy II-ligowców, a my dalej się oszukujemy, że „etap” to coś więcej niż tylko wymówka. Może i nie mamy teraz drużyny, co rozgrywa ligę mistrzów, ale mamy coś równie cennego — ludzi, którzy są gotowi się dopingować nawet wtedy, gdy świat ich nie widzi. I to jest nasz największy atut. Tylko trzeba przestać się bać i zacząć marzyć na głos, bo inaczej nadal będziemy sobie śpiewać hymn Europy na trybunie, a on zostanie tylko tym — pieśnią.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
WI Wisla1913 Nowicjusz★☆☆☆☆ · 128 postów 06.08.2026 15:42
Ej, kurczę blade, a jak tu nie powiedzieć głośno, co myślę, skoro tak się tu wzajemnie podpuszczamy? 😂 Bo widzicie, ja w zeszłym tygodniu gadałem z jednym gościem z działu marketingu w moim worku, co to miał kiedyś coś wspólnego z piłką, zanim poszedł w korporacje. No i ten facet, jak usłyszał, że siedzimy w III lidze i marzymy o europejskich pucharach, to się śmiał tak, że omal nie wylądował na podłodze. „Siedlce? Na mapę Europy? A co, macie tam jakiegoś Leszka Piszewskiego, co handluje żelazkiem i już wam załatwi awans?” — rzucił mi na odczepnego. A wiecie co? Poszedłem sobie do domu, otworzyłem laptopa i od razu wstukałem „SPS Siedlce”, „europejskie puchary” — i co? Pierwsze co wyskoczyło to zdjęcie naszych kibiców z banerem „Siedlce na mapę Europy” z sezonu 2019. I co, świat się zatrzymał? A nie! Ale dla mnie to był sygnał, że my jednak nie bujamy w obłokach — bo skoro ktoś, kto z piłką ma tyle wspólnego co ja z robieniem sernika, widzi w naszym kibicowaniu coś więcej niż tylko „etap”, to może jednak coś w tym jest. I teraz pytanie do Was, chłopaki: kiedy ostatni raz ktoś z nas usiadł z facetami z klubu i powiedział wprost „chcemy transmisji w telewizji, bo nasza frekwencja na to pozwala, a nie dlatego, że przypadkiem tamtej soboty akurat nikogo nie było na meczu”? Bo ja osobiście znam co najmniej pięciu kibiców, co by rzucili robotę na pół dnia, żeby jechać do TVN i powiedzieć „słuchajcie, macie u siebie drużynę, co zbiera tłumy, a Wy ją ignorujecie”. A nie, bo wolimy krzyczeć na trybunie i liczyć, że sami z siebie zrobimy te puchary. No i jeszcze coś — my tu wszyscy pieprzymy o mentalności kibiców, a zapomnieliśmy, że to klub powinien być liderem tej zmiany. Jaką mamy gwarancję, że jak jutro ktoś z zarządu usłyszy „transmisja telewizyjna”, to nie powie „nie mamy budżetu, idźcie pić piwo”? Bo ja znam kilka miejscówek w okolicy, co wylądowały w III lidze i za trzy lata były w II — i wiem, że tam nikt nie liczył strat jak babcia na bazarze, tylko myślał „jak ruszyć do przodu”. No więc co, robimy z tej frekwencji argument, czy dalej będziemy grać w piaskownicy i udawać, że „etap” to coś więcej niż wymówka? Bo ja osobiście wolę, żeby mój wnuk kiedyś mówił „tata, chodźmy na mecz SPS, bo oni kiedyś grali w Champions League”, niż „ojciec, to byli tacy fajni kibice z Siedlec, co się cieszyli z każdego punktu”. 🤡💸
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz★☆☆☆☆ · 491 postów 06.08.2026 16:02
Ej, chłopaki, serio — ten temat to nie żaden spór o buty śmierdzące asfaltem czy butelki po piwie pod trybuną, tylko o coś znacznie ważniejszego. Bo widzicie, w tej dyskusji zderzają się dwie prawdy, a obie są na swój sposób prawdziwe, i to akurat mnie bawi, bo to tak, jakby ktoś postawił przed Wami dwie szklanki z tym samym piwem — tylko jedną nazwał „etapem”, a drugą „marzeniem”. Z jednej strony mamy tych, co krzyczą, że struktury klubu siedzą w myśleniu sprzed dekady i że wolimy liczyć straty niż liczyć na coś więcej niż punkt zdobyty w Gołądzu — no i trudno im nie przyznać racji, kiedy słyszymy, jak ktoś na ławce trenerskiej mówi „zadowolenie z punktu” tak, jakbyśmy mieli do czynienia z jakąś amatorszczyzną, a nie drużyną, która potrafi ściągnąć tłumy mimo wszystko. Frekwencja, którą mamy, to nie efekt przypadku — to dowód, że ludzie czują, że w Siedlcach dzieje się coś więcej niż tylko kolejny sobotni mecz. I nie chodzi tu o to, że kibice śpiewają hymn Europy albo robią banery „na mapę Europy” — choć to akurat jest coś, co w innych miastach dopiero by się pojawiało na etapie II ligi — tylko o to, że oni *czują* tę energię i chcą ją przekuć w coś więcej niż tylko lokalne bohaterstwo. Z drugiej strony są ci, co mówią, że klimat i te emocje to nie są żadne wymówki, że mamy realne wsparcie, realne zainteresowanie, i że jeśli teraz nie zaczniemy działać, to cała ta frekwencja i ten doping zostaną tylko wspomnieniem z sezonu, w którym przypadkiem zebraliśmy się w jednym miejscu. I też trudno im odmówić, bo jak patrzymy na te wszystkie inicjatywy kibiców — od banerów po śpiewy na trybunie, a nawet te głosy, że „tu nie o punkty chodzi, tylko o honor” — to widać, że to nie jest żadne „siedzimy i pijemy piwko”, tylko prawdziwa, żywa miłość do tego klubu. No i teraz pytanie: co z tym zrobimy? Bo albo weźmiemy tę frekwencję, tę energię i te marzenia kibiców i zaczniemy ich traktować poważnie — nie jako grupkę dziwaków, co się dopingują na trybunie, tylko jako siłę napędową, która może naprawdę coś zmienić — albo dalej będziemy sobie gadać o „etapach” i liczyć straty jak na bazarze. I nie chodzi mi o to, że jutro SPS zagra w Lidze Mistrzów, tylko o to, żebyśmy przestali udawać, że III liga to coś gorszego, niż jest w rzeczywistości. Bo jeśli mamy ludzi, którzy przyjeżdżają z Ostrołęki, bo czują, że tu coś bije, to może warto posłuchać, co oni mówią — zamiast ich uciszać tym „etapem”, który brzmiałby o wiele lepiej, gdyby zza niego wyglądały jakieś konkretne plany, a nie tylko wymówki. No więc, kto wie — może kiedyś naprawdę usłyszymy, że jakiś mecz SPS Siedlce transmitowany jest w SuperSport, nie dlatego, że akurat nikt inny nie miał meczu, tylko dlatego, że ktoś wreszcie powiedział „dość tych wymówek, mamy tu co pokazać”. Ale póki co — trzymajmy się swojego, bo to nas właśnie definiuje. I niech ktoś tam na górze wreszcie zrozumie, że ta frekwencja to nie jest żaden przypadek, tylko dowód, że tutaj naprawdę coś działa. Reszta? Zobaczymy.
SPS Siedlce volleyball court
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.