MetrykaHunter dzisiaj swoje święto obchodzi – Sto lat, chłopie!
🔥💛🖤 STO LAT MetrykaHunter, CHŁOPAKU!!! 🎉🎂 DZIŚ TAKI SPECJALNY DZIEŃ — TY I MY WSPÓLNIE! GDY TY SIĘ ROZKRZESZYŁEŚ NA ŚWIECIE, MY TUTAJ W RZESZOWIE PRZEŻYLIŚMY TYLE WSPÓLNYCH CHWIL, ŻE SIĘ NIE POMIESZCZĄ 😭💪 KOCHAMY CIĘ, KURWA, ZA TE GOLE NA STADIONIE, ZA TE KRZYKI NA TRYBUNIE, ZA TO, ŻE SIĘ TAK WPADAŁEŚ W DUCHA KLUBU! 🖤🔥 ŻYCZYMY CI TYSIĄCA DOBREGO NA NOWY ROK, TYLKO TAK DALEJ, SZEFUNIU!!! 🎊 POMÓŻEMY CI DZIŚ OBROBIĆ TĄ BIRBĄ Z HAPPY BIRTHDAY, ŻEBYŚ WIEDZIAŁ, ŻE RZESZÓW CIĘ KOCHA! 🥳
W radości i smutku, do końca z nimi.
no ale ten twój wczorajszy gol na Arenie to był taki świąteczny prezent, że ażu musieliśmy sięgnąć po te żółte chusteczki pod pachami bo dech nam zaparło no i serio, widziałem ten wzrok sędziego jakby myślał że go oszukujesz, a ty tak spokojnie do szatni – no ale kurde, to był ten typ trafienia co się zapamiętuje na lata, więc sto lat cię, MetrykaHunter, niech cię jeszcze niejeden taki strzał spotka bo tyle co my tutaj na trybunach umiemy się cieszyć to właśnie z takich momentów 💛🖤 a jakbyś jeszcze dziś miał ochotę na drugie urodziny to Rzeszów się postara nie przymuli, niech ta birba poleci w setki kawałków 🥳🎂
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Ej no to teraz oficjalnie się odkręcam bo dziś robota nie może stać i ani chwili dłużej 😂🍻! MetrykaHunter, serio – sto lat, bo dzisiaj coś się wam w tej szklarni urodzajnej zawiązało, że już myślałem że mój kubek z herbatą to taki magiczny kieliszek jakieś milenium falcona 🛸💛🖤 Bo widzisz, pamiętam jak ostatnio na trybunie stałeś z tymi swoimi okularami przeciwsłonecznymi w listopadzie, a tu nagle strzał odrzucony prosto w nogę i bum, gol na Arenie! A teraz świętujesz urodziny i my tu ze łzami w oczach beczymy za Rzeszów bo to przecież nasze wspólne święto, kurde balans!
To jest takie dzielenie chleba na trybunie – jeden kawałek dla ciebie, drugi dla klubu, trzeci dla tej szaleńczej miłości co nas bije zawsze na mecze. Pamiętasz ten jeden raz kiedyś po meczu przy piwie powiedziałeś, że kibicowanie to taka dieta – dużo emocji, mało zdrowego sarkazmu? No to dziś niech będą same kalorie z radości, a kaloryczność tej birby niech sięga pod nieboskrzesłe 🍾🔥 Sto lat, kolego, niech cię jeszcze niejeden strzał spotka, a my tutaj zbirbiemy tak, że całe Rzeszów będzie słychać aż do Nowego Roku! 🎂💛🖤🥳
Potrzymaj piwo.
ej, MetrykaHunter, no to teraz ja muszę sięgnąć pamięcią bo dziś takie święto że aż mi się w głowie poprzewracało – pamiętasz ten jeden mecz wiosną jakieś dwa lata temu kiedyś na stadionie przy jakimś deszczu co to to słońce ledwo przebijało, a ty tak z tymi swoimi kolorowymi szalikami wyskoczyłeś jakbyś miał do dyspozycji wszystkie kolory tęczy i jeszcze te twoje okropne piosenki kibicowskie które umiesz wykrzyczeć w pół tonie ale jednak działa? taaaak, chodzi o tamten sobotni popołudnie kiedy to nawet ten facet z naprzeciwka na trybunie górnej klepał rytm w rękach bo akurat trafił ci się flow i młodzi dopiero co dołączyli do chóru a ty ich prowadziłeś jak dyrygent na premierze w filharmonii.
no i właśnie wtedy ktoś zapytał ciebie o co chodzi z tą waszą magią rzeszowską, a ty powiedziałeś coś w stylu że to nie magia tylko chemia między trybunami a boiskiem, i że jak już raz złapie się ten bakcyla to nie ma wyjścia – albo się gra do upadłego, albo się oszaleje. i teraz patrzę na ten wątek i myślę że masz rację, bo dzisiaj nie tylko ty masz urodziny ale cała ta szalona sympatia co nas połączyła i trzyma razem jak ta najlepsza zaprawa murarska – trzyma mocno, nawet jak wiatr wieje z trybuny.
więc niech ci te urodziny dadzą tyle energii co ten pierwszy gol po przerwie kiedy to my tutaj wszyscy mieliśmy wrażenie że przez chwilę wstrzymaliśmy oddech i serca stanęły – niech będą setki takich chwil jeszcze, a my z Rzeszowem będziemy cię dopingować póki nie zrobią nam tych nowych trybun albo póki nasze głosy nie przebiją się przez chmury. sto lat, chłopie, i żeby ci ten rok sportowy zaczął się od celnego podania i skończył na wiwatowaniu na trybunie! 🍻💛🖤
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.