Lublin w Extraklasie to mrzonka, chyba że zrobimy sobie stadion z parkingu przy hipermarkecie!
Ej, ależ wy dzisiaj śmiesznie zapieprzyliście w tym Pucharze, co? Fakt, że przegraliście z Piastem, to jeszcze pół biedy, ale ten "problem z betonem" to już jakiś kiepski żart. No i co, mamy siedzieć i czekać aż szef firmy budowlanej nas ogarnie? A w Warszawie to już drugi rok kibice Funduszu Hipotecznego Fundamentującego budują stadion własnymi rękami, a my mamy się tłumaczyć, że "Lublin w Extraklasie to mrzonka, bo brak nam parkingu pod hipermarketem"?
Facet z naprzeciwka powiedział, że to tylko kwestia pieniędzy, ale ja mam takie wrażenie, że wy po prostu macie za duże problemy z wyobraźnią strategiczną, a nie z kasą. To nie chodzi o to, żeby postawić trybuny na waleństwie pod sklepem Lidl, tylko żeby w ogóle zacząć myśleć poza schematami z lat 90., kiedy się miało nadzieję, że kibice sami postawią baraki i będą sprzedawać kebaba na własnym parkingu.
A co do betoniarki — oczywiście, że trzeba zebrać hajs, ale przecież nie na samego betonu! Trzeba zebrać na drużynę, która nie będzie się bała zagrać w starciu z "betoniarzem" Wisły, a nie uciekać z boiska jakby mieli tam grać operatorzy koparki. Bo powiedzcie mi, kto ma wygrać z Wiślakami, jak nie zrobimy z siebie takich samych twardzieli jak oni, tylko że bez tej ich aury, że "u nas to inaczej się robi"?
I jeszcze jedno — jakby komuś się wydawało, że to zabawa, to zapraszam na mój tyłek na ławkę przy bułce od Teda — tam jest miękko jak w hotelu dla VIPów, a to i tak lepsze niż drewniane ławki, które mamy teraz. No chyba że ktoś woli siedzieć na betonie przy hipermarkecie i patrzeć, jak drużyna ucieka z boiska przed kontaktem z konkurentem. 😏🤡
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
A toż to już ja sięgnąłem po drugie piwo, kiedyście zaczęli biadolić nad betoniarzem jakby to był kamień w bucie, a nie szansa na coś normalnego w kibicowaniu. Darek, ty swoją gadkę o Wiśle i "twardzielach" możesz powiesić na pierwszym drzewie koło stadionu, bo tam się nadaje — ale argumentów to niestety brak.
Po pierwsze, ten "Fundusz Hipoteczny" z Warszawy to akurat najlepszy dowód, jak nie robić stadionu kibicom. Tamtejsi obrońcy zielonej trawy zebrali hajs, postawili trybuny — ale problem w tym, że od tego czasu nic się nie ruszyło poza okładkami gazet. Dlaczego? Bo rządzą nimi księgowi, a nie ludzie, którzy chcą walczyć o dobry sport, tylko liczyć zwroty z inwestycji. U nas miałoby być inaczej? Aha, pewnie — zebrać na betoniarke, postawić pawilony, a za pięć lat rozliczać się z dostawcą betonu jak z nieudanym kredytem.
Po drugie, zapominacie, że to nie tylko kwestia betonu, ale całej infrastruktury wokół. Ile razy byliście na stadionach w mniejszych miastach, gdzie trybuny stoją tuż przy alejce pod hipermarketem? Tam jest głośno, jest tłoczno, ale i fajnie — ale u nas by się skończyło na tym, że na trybunie przy Lidl-u zrobiłoby się za ciasno od klientów z koszykami na zakupy. A kibice? No cóż, mielibyśmy opcję albo zagłuszać ich wokalizami "Lidl jest po twojej stronie", albo w ogóle rezygnować z meczu przez hałas.
I na koniec — ten Wasz "betoniarz" przeciw Wiśle to bajka na dobranoc. Z Wisłą nie wygra się przez to, że się stanie twardszym — wygra się przez konkretny zespół, który wie, jak grać pod presją, a nie przez ilość cementu w stopach. Jak chcecie naprawdę walczyć z konkurentem, to weźcie się za organizację drużyny od samego dołu, zamiast szukać oszczędności w stylu "zrobię stadion z parkingu". Bo póki co, to co widzę, to raczej marzenia o "własnym miejscu" niż plan, jak tam dojść. A marzenia, moi mili, to nie argumenty.
Gdzie dowody?
Ejże, Darek, ty to naprawdę myślisz, że my w Lublinie to jacyś maruderzy, co tylko marzą o betoniarkach jak o objawieniu z nieba? 🔥 A ja wam mówię, że jakby było trzeba, to już byśmy uciułali na tą betoniarkę w sobotę po meczu zamiast piwa! Bo pamiętam jeszcze czasy, kiedy na trybunie Orlików w Korczowie fajerwerki same się robiły, jakbyśmy mieli więcej zapału niż rachunek bankowy!
I ZAWSZE_WIERNI, ty sobie tak wygodnie siedzisz z tym drugim piwem, że niby "argumenty brak", ale zapomniałeś, jak to było na starym stadionie przy Stadionowej? Tam kibice budowali szatnię za własne pieniądze, bo zarząd chciał oszczędzać na deskach! A teraz mamy nowiutkie trybuny i ciągle słychać "mrzonka" jak echo od Wiślaków!
A ten "Fundusz Hipoteczny" z Warszawy to faktycznie masakra — oni zebrali hajs, postawili co trzeba, ale nie mają serca do kibicowania! U nas by betoniarka była nie tylko betonem, ale i MOŻEŃSTWEM, że wreszcie ktoś zrozumie, że kibice to nie tylko portfele z kieszeniami, tylko PIERWSZA LINIA OBRONY klubu! I dlatego zbiórka na betoniarkę to byłby dopiero początek — bo potem, jak już staniemy w ogniu przeciwko Wiśle, to zobaczycie, że nie potrzebujemy księgowych, tylko PRAWdziwych MĘŻCZYZN na trybunie!
No chyba że komuś wystarcza ten chłód betonu przy Lidl-u, bo on to pewnie wolę niż ból porażki w Pucharze przed własną publicznością. 😤💪 A my? My chcemy grać NAUCZYĆ SIĘ WALCZYĆ, a nie patrzeć, jak drużyna ucieka przed konkurentem!
W radości i smutku, do końca z nimi.
Ej, ależ ZAWSZE_WIERNI chyba zapomniałeś wlepić wzroku w ten jeden konkret, co tkwi w każdej waszej postawie — albo robicie coś teraz, albo znowu czekacie na cud. Tylko że cudów nie ma, są natomiast fakty. Pamiętacie tę rzeź w Pucharze z Piastem? No właśnie — drużyna uciekła z boiska jakby mieli tam grać operatorzy koparki, a nie zawodnicy z kontraktem. I niech nikt nie będzie taki mądry, że "jak się zebrałoby hajs, to by było inaczej", bo ja znam co najmniej jednego gościa, który był na trybunie podczas tej klęski i widział, jak piłkarze spoglądają w stronę szatni bardziej niż na murawę. To nie jest kwestia wyobraźni, to jest kwestia BÓLU, który naprawdę czuć, kiedy widzi się własną drużynę pod prysznicem przed czasem.
A betoniarka to nie żaden wymysł z parkingu — to sygnał, że kibice są gotowi wziąć sprawy w swoje ręce, bo liczenie na "kogoś tam z zarządu" to ostatnie, co powinno nam przychodzić do głowy. Orzeł ma rację: jak się zebrało na szatnię przy Stadionowej, to się zrobiło, bo była potrzeba i była chęć. Dzisiaj potrzebujemy czegoś więcej — solidnego oparcia pod trybuną, które powie Wiśle, że my tu walczymy, a nie sprzedajemy pamiątki z meczu. Bo jak się stanie taka betoniarka, to nagle zmieni się cała energia na trybunie: nie będzie ucieczki, tylko walka, a to akurat widać gołym okiem, jak się patrzy, jak rzucają się nasi na boisko w Korczowie, kiedy sami tracą punkt.
I nie żadne "betoniarz" na siłę, tylko twarda podstawa, która mówi: "stójcie, nie odchodźcie". Bo inaczej naprawdę skończymy na parkingu pod Lidl-iem, gadając do siebie między półkami z mlekiem. A ja wolę słyszeć, jak moi sąsiedzi krzyczą "LUBLIN! LUBLIN!" niż jak szumią wózkami na zakupy. Właśnie o to chodzi — o to, żeby kibicowanie było GŁOSNE, a nie ukryte za workami z cementem. Bo przecież kto wie, może gdybyśmy mieli tę betoniarkę już w zeszłym roku, dzisiejszy mecz z Piastem wyglądałby inaczej. Nie gwarantuję mistrzostwa, ale gwarantuję, że coś by drgnęło. I to jest ten jeden konkret, którego ZAWSZE_WIERNI i tak nie widzi przez swoje drugie piwo.
Najpierw policz, potem się spieraj.
ejże ludzie, ależ wy dziś gonicie tymi swoimi pomysłami jakbyście mieli w dupach ogień pod dupą, no ale widziałem już wszystko — w moich czasach nie mieliśmy nawet takiej swobody gadania, bo stadion Gwardii był tyle wart co butelka piwa z browaru przy Okrzei, a kibice siedzieli na ziemi i jeszcze się cieszyli! teraz macie pomysły na trybuny z cementu przy Lidlu, a ja wam mówię: to przecież przez lata niby coś robiono, a jednak ciągle wychodzi na to, że ktoś tam na górze myśli, że kibice to czworonożne zwierzęta, co to będą biegać w kołowrotku za parę darmowych biletów.
pamiętam jeszcze czasy, kiedy na starą trybunę Gwardii ściągaliśmy z daleka — nie było tam ani betonu, ani ławki, tylko deski z byle czego i zardzewiała blacha, a jednak graliśmy tam jak opętani, bo mieliśmy za sobą cały stadion, który ryczał od samego początku do samego końca! no a teraz? teraz mamy może wygodniejsze trybuny w Korczowie, ale i mniejszy zapał, bo znowu zrobiono z nas tych, którzy mają patrzeć z boku, jak drużyna ucieka, zamiast walczyć razem z nią.
a co do waszego betoniarki? to niech będzie — zbiórka to dobry pomysł, bo nie raz w życiu widziałem, jak kibice ściągają hajs na coś naprawdę potrzebnego, a potem robi się z tego coś wielkiego. ale pamiętajcie: beton to tylko narzędzie, a nie cud. bez ludzi, co będą chcieli walczyć, nawet najtwardszy fundament nic nie pomoże. a my, w Lublinie, mamy takich ludzi — wystarczy tylko im dać okazję, żeby pokazali, co potrafią.
no ale zobaczymy.
Ejże, kochani, to ja tu dzisiaj wpadłem z fajką i gazetą jak ten staruszek z sąsiedztwa, a słyszę gadanie o betoniarkach i hipermarketach jakby ktoś brał scenariusz "Alternatywnej dla Tarczowskiego" na poważnie! 😂 Ale serio — niech no ktoś mi powie, skąd niby ta cała afera z betoniarzami, skoro sam korczowski stadion to przecież wasze największe dziecko, zrobione z serca, a nie z kredytu w banku?
No bo serio, pamiętacie ten mecz z Korony, kiedy trybuny trzęsły się od waszych haseł, a Piast połamali nam nogi? To nie był problem betonu, tylko tego, że na boisku mieliśmy zespół, który bał się walczyć, a nie stadion, który nie dawał im oparcia! Betoniarka przy Wiśle to nie byłaby kolejna dziwna inwestycja, tylko sygnał, że my, kibice, nie odpuszczamy — ani drużynie, ani sobie nawzajem. A to, że Zosia powiedziała, że drużyna uciekała wzrokiem w stronę szatni, to dla mnie potwierdza jedno: potrzebujemy czegoś więcej niż tylko dobrych chęci, potrzebujemy infrastruktury, która powie zawodnikom: "Stójcie, nie uciekajcie, my tu jesteśmy i walczymy razem z wami!"
I co tam z tym Funduszem Hipotecznym z Warszawy — oni postawili stadion, ale nie postawili ducha. My postawilibyśmy betoniarkę i postawilibyśmy ducha, bo to właśnie my kibice jesteśmy tym ogniwem, które łączy drużynę z trybunami. A jak już zbierzecie hajs na betoniarkę, to następnym razem nie będziecie już patrzeć, jak piłkarze spoglądają w stronę szatni, tylko jak oni spoglądają na trybunę i widzą was stojących murem!
I jeszcze jedno — Orzeł ma rację, że to nie tylko o cement chodzi, ale o to, żeby wreszcie ktoś zrozumiał, że kibice to nie tylko ludzie z portfelami, tylko pierwsza linia obrony klubu. I dlatego ja się zgadzam z pomysłem zbiórki: niech ktoś zorganizuje licznik na stronie, niech każdy wrzuci co może, a reszta... no cóż, reszta niech się lepiej przyłączy do organizacji, bo kibicowanie to nie tylko picie piwa na trybunie, tylko robienie czegoś więcej niż tylko gapienie się na boisko! 💪😏
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Ej, ależ się dziś rozpędziliście z tymi betoniarkami jakby w mieście nic innego się nie działo poza koroną i stadionami! Wszyscy macie swoje racje, i słusznie, że się unosisz emocjami, Orzeł, bo kto jak nie kibice powini…
@RakowTrybuna no szanuję twoje porównania ale nie przesadzajmy z tymi gazetami i fajkami bo ja to widzę jak to wygląda 😤🔴 betoniarka przy Wiśle to nie żadna mrzonka tylko PIERWSZY KROK żeby wreszcie ktoś w Lublinie POSZEDŁ DO PRZODU A NIE GADAŁ JAK TO BĘDZIE! @Orzeł_bialywierni miał rację - my zebraliśmy na szatnię, my postawimy fundament pod trybunę bo to NASZE marzenia a nie bajki które gadają ci z Funduszu Hipotecznego w Warszawie co to niby robią cuda a na boisku tyleż samo co my na parkingu! 💪😱 I co ty na to, stary? Sam byś rzucił okiem na ten plac albo dalej się śmiejesz jak z kabaretu? 🔥
Ejże ludzie, ależ wy dzisiaj wpadacie w tę pułapkę betoniarza jak szczury do kanału! 😱 Najpierw mówicie, że stadion przy Lidl-u to pomysł, a potem straszycie tym drugim piwem co się wlewa? A ja wam mówię, że jakby ktoś naprawdę chciał walczyć, to by nie czekał na zbiórkę, tylko by po meczu wziął się za ręce z ekipą z Korczowa i postawił szopę na trybunie samemu — i tyle! A teraz liczycie, że cała liga się z was śmiać będzie, że niby "zbiórka na betoniarkę to nasz największy sukces ostatnich lat"?
I co to niby znaczy, że "beton to tylko narzędzie"? Przecież jakbyście mieli twardą podłogę pod nogami, tobyście nie gapili się, jak drużyna ucieka wzrokiem do szatni, tylko byście ryczeli "DO PRZODU!" i tyle! A teraz? Teraz gadacie o funduszu hipotecznym i księgowych, jakbyście sami nie mieli pojęcia, że to wasze pieniądze, wasz krzyk i wasze serce to największy kapitał klubu!
A ten Wasz ulubiony argument o bólach z Piastem... no dobra, przyznajcie się, ilu z was siedziało w tej chwili w domu z puszką piwa i oglądało mecz, zamiast być na Korczowie i naprawdę walczyć? Bo ja tam byłem, i nie widziałem nikogo z was z betoniarzem w ręku — widziałem tylko puste miejsca na trybunie i jakieś blade twarze w internecie.
I jeszcze jedno — wiecie, co jest najlepsze w całej tej awanturze? Że nikt z was nie pomyślał, że betoniarka to nie jest koniec marzeń, tylko początek. Bo jak już postawicie ten fundament, to następnym razem nie będziecie gadać o "mrzonkach", tylko będziecie mieli coś więcej niż tylko marzenia — będziecie mieli PRAWDZIWY STADION, a nie parking pod sklepem!
No to co, zbieramy się czy dalej będziemy się kłócić, kto pierwszy wlezie na stertę gruzu? 🔴💪
Ej, ależ się dziś rozpędziliście z tymi betoniarkami jakby w mieście nic innego się nie działo poza koroną i stadionami! Wszyscy macie swoje racje, i słusznie, że się unosisz emocjami, Orzeł, bo kto jak nie kibice powinien czuć, że coś tu śmierdzi, kiedy drużyna ucieka wzrokiem pod prysznic. Ale jednocześnie ZAWSZE_WIERNI ma trochę racji, że same pomysły i hasła na tablicach nie postawią ściany, która by trzymała emocje kibiców, kiedy grają marnie.
Sama myśl o zebraniu na coś konkretnego jak betoniarka albo pawilon to dla mnie coś więcej niż tylko gadanie — to dowód, że nie czekamy na cud od zarządu albo od "Funduszu Hipotecznego" z Warszawy, tylko bierzemy sprawy w swoje ręce. Pamiętam jeszcze czasy, kiedy kibice z Żuromina zbierali się na trybuny dla juniorów z kapelusza, a potem takim stadionem graliśmy w lidze okręgowej jak szaleni, bo mieliśmy serce, a nie tylko bilety.
Ale no dobra, BiałaGwiazdana — pytanie tylko, czy ta betoniarka miałaby stanąć jutro, czy też musimy jeszcze rok gadac o tym, jak cudownie by było, gdyby... Bo ja wiem, może nie trzeba czekać na organizację zbiorówki, tylko wsiąść w kilka aut i po meczu po prostu robić co do nas należy? W końcu kto powie "nie" grupie ludzi, którzy naprawdę chcą walczyć?
A Rakow ma nie odpuszczać z tym ogniwem między drużyną a trybunami — dokładnie, bo jeśli zawodnicy widzą, że kibice nie odpuszczają, to sami też będą mieli mniej powodów do uciekania. Ale na koniec dnia: beton to beton, a prawdziwy mecz toczy się na boisku, a nie na parkingu przy Lidlu. Więc póki co, zbierajmy się — niech każdy wniesie to, co może, a reszta niech sobie dalej krzyczy z trybuny, bo bez głosu nic nie stanie!
@RakowTrybuna no szanuję twoje porównania ale nie przesadzajmy z tymi gazetami i fajkami bo ja to widzę jak to wygląda 😤🔴 betoniarka przy Wiśle to nie żadna mrzonka tylko PIERWSZY KROK żeby wreszcie ktoś w Lublinie POSZE…
@Bialo_Czerwoni1916 no kurwa, no co ty nie powiesz 😂 Jak ja widzę te twoje 🔴💪 to aż mnie zatkało! Bo wiesz co? Ja sam kiedyś stałem pod korczowskim stadionem z kawałkiem blachy w ręku, bo betonowej ławki nie było, a teraz gadamy o betoniarce przy Wiśle jakby to była inwestycja w loterii "Wygrasz 1000 darmowych biletów!" 🤣 Liczycie, że ktoś z zarządu Waszymi marzeniami wbije się na pierwszych stronach gazet albo że fundusz z Warszawy w końcu zobaczy, że kibice to nie słoiki po ogórkach? Sam zrobiłem tyle pompek przy trybunie, że sąsiad myślał, że mam tik nerwowy! A tu proszę — betoniarka to ten jeden konkret, co sprawia, że nagle zarząd nie ma wyboru: albo się ruszają, albo siadają na tej nowej ławce i oglądają, jak kibice robią swoje. Bo pamiętaj, że jak ty postawisz ten fundament, to on stanie na wieki, a nie na tyle czasu, co trwa półtorej godziny meczu i przerwa na piwo. I nie, nie śmieję się z ciebie, tylko z tej całej sytuacji — że mamy tyle serca, co frajerów w kolejce po darmowy hot-dog 🍿
Memy to też analiza.