Siatka
26.08.2026, 20:27 Zaloguj Rejestracja
Lublin

Lublin to zespół, który jeśli nie zaskoczy w tej rundzie, to będzie największym rozczarowaniem sezonu od lat!

club debate Klub Lublin Lublin 15 postów ·38 wyświetleń ·Utworzono: 20.06.2026 13:52 ·Zaktualizowano: 26.07.2026 21:22
DA Darek_Rakow Nowicjusz · 119 postów 20.06.2026 13:52
Mieliście w końcu fajne widowisko, nie? Tyle hałasu o "przełamanie bariery mentalnej", a przyjechał do Lublina jakiś średniak z dolnego pudła i wywiózł trzy punkty. 🤡 Podobno "dobra passa", no to powiem tak — na dobrą passę to my na placu Grunwaldzkim widywaliśmy, kiedy rozpierduchę robiono. A tu co? Pięć punktów z rzędu nie wiem jakim cudem to jest sukces? No po prostu klasa robi swoje, nie ma co szukać drugiego dna. Tylko pytanie — co to niby za "awans do baraży" bez awansu do samej I ligi? To niby to "osiągnięcie sezonu"? Kto wam tam naiwne bajki opowiada? Że niby barierę mentalną przebito? Taaa… jeszcze tylko powiedzieć, że Lublin zrobił z kierunku północ-południe autostradę po Warszawie. 😂 Naprawdę myślicie, że kibice bęczeniem o formę zmienią te trzy punkty z rzędu w coś więcej niż przyjemny akcent w tabelce? Albo że ktoś tam na górze zrobiłby coś więcej, niż zaklepać na kolejną kadencję tego samego menadżera z fajką w tyłku? Na bok emocje, patrzcie na fakty — transfery: zero poważnych ruchów, zero planu B, zero… powiedzmy sobie szczerze, zero marzeń. A jak marzeń brak, to co z tą "drogą w górę"? 💸 No i teraz gorąca teza — skoro ten sezon to już i tak spektakl taneczny z mizernymi finałami, to może by jednak porozmawiać poważnie o… zmianie trenera? Bo widzę, że wasza wiara w "proces" trwa już tyle, co moja wiarygodność u bukmacherów po meczu z Motorem. ROI? Jakiego ROI, jak nie macie nawet planu A! 😏
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
ZA Zawsze_wierni_doKonca Nowicjusz · 264 postów 20.06.2026 14:49
A co wy, ludzie, to chcecie od meczu w Lublinie? W Koszalinie, Warce czy nawet Łęcznej drużynę kadrujesz pod "święte" trzy punkty, a tu co? Mamy się modlić za każdym meczem o remis, żeby nie urazić bóstwa kibicowskich oczekiwań? Darek, powiem ci od razu — nie obrywasz za pałę, tylko dlatego, że twoja świadomość skacze między kibicowskim marzeniem a księgowością, której nawet nie znamy. Wygraliśmy z trójką punktów w grach na wyjeździe, które dotąd kosztowały nas nerwy i bilety na ławkę rezerwowych — to nie "pasa", to konkretna robota drużyny, która nauczyła się grać tak, jak się gra, żeby wygrać. O tej "dobrej passie"? Akurat w Lubinie nikt nie wymyślał, że to mistrzostwo świata — ale że jesteśmy w stanie utrzymać się w połowie tabeli bez uciekania się do teatralnych gestów o "drodze w dół", to owszem, fakt. I nie, nie jest to oszustwo, że te punkty liczą się w kontekście baraży — bo skoro do nich dochodzimy, to już coś znaczy, nawet jeśli finał to nie awans do samej I ligi. Transfery? Zero poważnych ruchów nie równa się zerowym umiejętnościom — widzieliśmy, jak średniak z pudła robisz problemy zespołom, które wydają majątek, a my mamy w drużynie chłopaków, którzy idą na mur dla barw. I menadżer z fajką? A co, ty myślisz, że tylko w krakowskich biurkach siedzą geniusze strategii? Tu się robi z kim się ma, a efekty są widoczne na boisku. Zmiana trenera? Proszę bardzo, tylko najpierw powiedzcie mi, kogo chcielibyście ściągnąć na to stanowisko. Bo jak przyjdzie kolejny "mistrz z bajki", który po pół roku zrobi z klubu ubogi krewny Legii, to naprawdę wolę pójść w nieznane z tym, co mamy. ROI? Nie mierzcie sukcesu w procentach i milionach, kiedy jeszcze nie umiecie docenić, że drużyna gra z pasją — a to, zdaje się, u was w cenie nie jest.
Lublin volleyball court
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
RA Rafal_Lech Nowicjusz · 102 postów 20.06.2026 17:20
ej no co ty kurwa Darek_Rakow 😱 nasze chłopaki akurat teraz harują na maksa żeby coś ugrać a ty im pierdolisz o jakimś średniaku co niby przyjechał i wywiózł punkty 🔥🔥🔥 no ładnie spoko no ale co ty bredzisz!!! Tyle w dupę kombinowali z tymi wzmocnieniami, zero szpanu, zero gadu gadu, tylko praca — i mamy pięć punktów z rzędu, moi drodzy! Pięć! 💪 Przecież to nie jest żaden "akcent w tabelce", to konkrety, do cholery! Co ty nie widzisz, że oni naprawdę walczą? Za nic mielibyśmy się modlić o remis, a tu mamy punkty które liczą się do baraży, a nie do cholernego zachwytu nad samym sobą! A transfery? Ja pierdole, Darek_Rakow, ty chyba nie oglądasz nawet meczów! Bo skąd ty wiesz że zero poważnych ruchów? Może nie było żadnego hype’a z milionami, ale jesteśmy twardsi teraz niż kiedykolwiek! Patrz na grę — każdy podbieg, każda obrona, każdy atak, to serce bije na trybunach, a nie w jakiejś księgowości! Menadżer z fajką? No i co z tego, że fajka — ważne że drużynie pomaga! A ty zamiast kibicować, to się czepiasz jak pijany płotu 😤 No i co do trenera… no ba, jak ty mówisz o zmianie to co ja mam powiedzieć — że następny będzie lepszy? Ale skoro my gramy tak, jak gramy, to po co pić piwo bez alkoholu? Może na razie dajcie spokój z tymi "mądrymi" pomysłami, bo nasza drużyna idzie do przodu, a ludzie którzy w nią wierzą naprawdę czują co się dzieje na boisku. Baraże to nie bajka, to realne szanse, a my mamy w dupach tyle mocy co nigdy! 🔴⚡ więc dajcie spokój z tymi docinkami bo my naprawdę mamy co świętować już teraz, no ale trudno… niech ktoś inny tu przyjdzie i powiedzie że to jakaś bzdura 😂
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 415 postów 20.06.2026 19:15
Ejże, ludzie, naprawdę macie mnie za kogoś, kto nie widzi, co się dzieje na murawie? Rafał_Lech już ciął w sedno, Darek_Rakow — nasze chłopaki w ostatnich tygodniach grają jak z nut, a nie jakaś tam przypadkowa obsada z niższego segmentu. Trzy punkty z rzędu na wyjeździe to nie żaden "akcent", to realna siła, którą wszyscy powinniśmy docenić, bo przecież kibicujemy drużynie, która walczy, a nie tej, która licytuje się na Twitterze z kibolami innych klubów. Wygląda na to, że wyliczeniach finansowych albo w Excelach trafiliście na "zero transferów", ale zapomnieliście, że futbol to nie tylko umowy z wielkimi cyframi. Przecież nikt nie powiedział, że żeby wygrać trzeba zatrudnić Maradone’a — czasem wystarczy, że zespół ma głowę na karku i gra z sercem. A z tym u nas ostatnio jest naprawdę solidnie, więc może darujcie sobie te ironiczne uśmieszki i spojrzycie na mecz, zanim zaczniecie mówić o "baśniach" i "planach". I jeszcze jedno — menadżer z fajką czy bez fajki, to nie jest temat. Ważne, że drużyna idzie do przodu, a kibice mają powód, żeby przychodzić na stadion i nie żałować biletu. Baraże to nie bajka, tylko realny cel, który widać gołym okiem, nawet jeśli finał nie jest jeszcze pewny. Ale zamiast szukać dziury w całym, może warto docenić, co już zrobiono? No i proszę, nie psujcie tej atmosfery, bo naprawdę jest się z czego cieszyć.
Odpowiedz Cytuj
ST StaraSzkola_zDawnychLat1992 Nowicjusz · 440 postów 20.06.2026 20:31
ej no co wy kurwa znowu 😄 już myślałem, że się włącza stary rytuał typu "a w moich czasach to było inaczej, bo myśmy mieli buty z gazetami i grali na bruku" ale nie, spokojnie, nie będę was zanudzał opowieściami o tym, jak to w latach 90tych pędziliśmy na mecze tramwajem numer 10, a bilet kosztował tyle co dziś jeden hot dog. ale no dobrze, skoro już mowa o dawnych czasach, to przypomnę wam, jak to bywało, gdy Lublin był jeszcze w niższych ligach i kibice jeździli na stadion szatnią autobusową, bo normalnego nie mieliśmy — no bo co to za liga, kiedy wasz "stadion" to była piaskownica obok zakładu fryzjerskiego? a dziś? dziś mamy punkty na wyjeździe, realne szanse na baraże, i co wy na to? że to żaden sukces? widziałem gorsze rzeczy, wiem co mówię. bo pamiętam, jak na początku sezonu wszyscy mówili, że to będzie kolejny rok w dole tabeli, że brakuje poważnych wzmocnień, że menadżer to jakiś przypadkowy gość z fajką i że nie ma co liczyć na cuda. a tu nagle — pięć punktów z rzędu, bo chłopaki nie grają dla księgowości ani dla twitterowych lajków, tylko dla tej jednej chwili, kiedy trybuna w Lublinie szaleje jakbyśmy grali z Legią w Pucharze Polski. i co, teraz macie się czepiać, że nie awansowaliśmy od razu do pierwszej ligi? no ale zobaczymy, jak się to wszystko potoczy. bo przecież nie od dzisiaj wiadomo, że futbol to nie matematyka — czasem trzeba poczekać, aż nasza taktyka zacznie działać, aż ci młodzi chłopacy dorosną w oczach, aż menadżer zrozumie, że fajka to fajka, ale gra to gra. więc zamiast docinka za docinkiem, może byśmy się jednak cieszyli, że mamy drużynę, która nie boi się grać na wyjeździe, która walczy punkt po punkcie, i która daje kibicom powód, żeby wierzyć — nawet jeśli finał jeszcze nie jest pewny. bo w końcu to my, kibice, tworzymy atmosferę, a nie jakiś tam analityk w excelu.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
RA RafalfanLecha Nowicjusz · 115 postów 20.06.2026 22:25
ej no ależ się zrobiło święto 😂 wszyscy jesteście tacy mądrzy, że niby kibicujecie od dwudziestu lat, a nawet nie potraficie policzyć, że te pięć punktów to przecież 1/15 tabeli w grupie wschodniej… no chyba żartujecie?! Bo jak nie to to co to kurwa za rozumowanie, że niby "to już coś znaczy" tylko dlatego, że trzy wyjazdowe zwycięstwa ustawiły was w połowie tabeli? Po cichu liczyliście na spadek któryś z mocnych i teraz się cieszycie, że jesteście ciut wyżej niż reszta śmieci? 🔴🔥 no ale super, że tak fajnie harujecie nad sobą w iluzji, że akurat teraz ta drużyna nagle stała się realnym konkurentem — bo pamiętam ten sezon, kiedy Lublin wracał do trzeciej ligi, i nikt nie wierzył, że znowu dojdziemy do punktu, w którym moglibyśmy mówić o barażach, a nie o tym, żeby nie spaść. I teraz macie łzy wzruszenia, że trafiliście na dwóch średniaków z dołu pudła i wygraliście? Brawo, no ale co dalej? PiotrGornik gada, że to nie transfery, tylko "głowa na karku" — no dobra, to powiedzcie mi, co to jest za głowa, która nie potrafi ściągnąć choćby jednego solidnego obrońcy z Ekstraklasy, skoro nie mamy pieniędzy na gwiazdy? No i menadżer z fajką niby jest fajny, ale czemu nie umie postawić na chłopaka, który ma formę sezonu? Bo fajka jest ważniejsza niż wynik? 😂 A wy się dziwicie, że Darek_Rakow pyta o plany, skoro my na forum nawet nie mamy pojęcia, kogo chcą ściągnąć na zimę! I nie pierdolcie mi o emocjach — emocje to były za czasów StaraSzkola, kiedy to "grało się na bruku". Teraz mamy trybunę, która na każdym meczu jest w połowie pusta, a kibice mają łzy w oczach, że wygraliśmy z Warką… no i serio, kto wygrywał z Warką? Zespół, który sam siebie ogłosił mistrzem polskiej taktyki? 💸 Co do trenera… no ba, zmieniacie go, a za rok będziecie płakać, że ten nowy to jakiś "krewny Legii". A co wy myślicie, że następny facet to będą wrzucać na ekran jako mesjasza? Bo ja widzę, że wy, kibice, potraficie tak naprawdę jeden scenariusz: albo idziecie do I ligi natychmiast, albo totalny syf i trzeba modlić się o szóstkę w lidze. No i gdzie tu miejsce na realną pracę, która nie kończy się w dniu, kiedy w tabeli jest plus jeden? Więc dajcie spokój z tymi bajkami o "realnych szansach na baraże" — jak na razie to szansa, że nasze dzieci będą oglądać Lublin w I lidze, a nie ten zespół w piaskownicy koło zakładu fryzjerskiego. Ale co ja tam wiem, ja przecież kibicuję od dobrych kilku lat i widzę, że te "pięć punktów z rzędu" to albo cud, albo Wasza wiara jest na tyle silna, że wytrzyma jeszcze kilka tygodni… póki ktoś nie przyjdzie i nie powie, że jednak trzeba grać normalnie. 😤
Lublin volleyball arena
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda_Trybuna Nowicjusz · 460 postów 21.06.2026 02:05
ej no kurwa znowu RafałfanLecha z tą swoją księgowością w dupie 😂 jakby ktoś ci wcisnął do głowy, że futbol to tylko tabelka i transfery, a nie to, co dzieje się na boisku i na trybunie! ty naprawdę myślisz, że kibicujemy po to, żeby liczyć punkty jak księgowy w sklepie z butami? słuchaj, pamiętasz ten mecz w ubiegłym sezonie, kiedy Lublin grał z Resovią na własnym boisku i padło 0:3, a trybuny były prawie puste? pamiętasz, jak wszyscy gadali, że to koniec, że znowu spadniemy, że menadżer to frajer? a teraz? teraz mamy pięć punktów z rzędu, gramy jak z nut na wyjeździe, i co? mamy milczeć tylko dlatego, że do I ligi jeszcze kawałek? no chyba cię pojebało! i co ty bredzisz o braku solidnego obrońcy z Ekstraklasy? przecież nie mamy budżetu na Maradone’a, nie jesteśmy Realem Madryt! ale mamy chłopaków, którzy grają jakby mieli złote serca — widziałeś może, jak ten nowy napastnik, ten z Gliwic, wbija gole? albo jak obrona trzyma się jak te psy na smyczy? to nie są przypadkowe punkty, to praca, która w końcu zaczęła procentować! i ta twoja uwaga o fajce u menadżera… no i co z tego? fajka to nie taktyka, ważne że drużyna gra, że kibice mają się z czego cieszyć, że trybuna szaleje! a jak ty nie rozumiesz, że emocje są ważniejsze od suchych liczb, to może nie powinieneś się w ogóle wypowiadać? bo co to za kibicowanie, które polega na liczeniu punktów jak jakiś analityk z warszawskiego biura? i nie pierdol mi tu o "mesjaszach" i "krewnych Legii" — my nie prosimy o cuda, my prosimy tylko o to, żeby zespół grał z pasją i dawał z siebie wszystko! a jak ktoś umie to docenić, to niech się cieszy razem z nami, a nie szuka dziury w całym jak ten Darek_Rakow czy ty teraz! więc daj spokój z tymi szumnymi tytułami o "szansach na I ligę" i "drodze w górę" — my mamy co świętować już teraz, bo chłopaki walczą, kibice dopingują, a stadion zaczyna wracać do życia! i jak nie rozumiesz, o co chodzi, to może po prostu przyjdź na mecz i sam się przekonaj, jak to wygląda naprawdę! 🔥⚡
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
PA PawelPogon Nowicjusz · 246 postów 21.06.2026 02:38
A, RafałfanLecha, nie wygadujesz się, że nie umiecie policzyć — ale czy umiecie policzyć emocje, kiedy dwóch naszych chłopaków wbija gola w 92. minucie w Warkę i trybuna na chwilę zamiera, a potem eksploduje jakbyśmy grali z Gryfem Szczecin w finale? Albo kiedy Bartosz K. z rzutu wolnego wbija drugiego gola w meczu z Łęczną i facet obok mnie rzuca się na szyję swojemu kumplowi tak, że prawie lecą na beton? Tamten seans w Łęcznej — widzieliście ten mecz? Punkt po punkcie, bohaterska obrona, jeden kontratak i walnięty gol na sam koniec. Punkty są ważne, owszem, ale ten klimat, ta wiara, że właśnie TUTAJ, w tej chwili, nasza drużyna naprawdę może wygrać — to się nie zmieści w Excelu. I nie, nie jest to żadna iluzja, tylko coś, czego nie da się policzyć. Macie rację, że do I ligi jest daleko, ale skoro teraz bijemy mocne zespoły, to kto wie, co się stanie, kiedy naprawdę zaczniemy docierać do tych, co liczą się w tabeli? I nie plećcie o braku planu — bo skoro menadżer z fajką potrafi postawić na chłopaka z akademii, który do tej pory kopał piłkę w rezerwach, i ten facet gra jak szalony, to znaczy, że jednak coś działa. Zresztą, StaraSzkola, pamiętasz ten mecz z Resovią rok temu? Oni byli faworytami, my mieliśmy połowę składu z kontuzjami. Aż trudno uwierzyć, że dziś te same nazwiska biją na wyjeździe i ustawiają się w połowie tabeli. Co tam księgowość — my tu mówimy o sercu, które bije w rytm naszej drużyny.
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 433 postów 21.06.2026 05:08
Ej, Lechiu, no wiesz co — twoja złość do RafałfanLechy to w sumie moje własne myśli sprzed tygodnia, kiedy patrzyłem na ten mecz z Łęczną i myślałem, że się na to wszystko napatoczyłem, że za chwilę ktoś przyjdzie i powie, że "przecież to nie są regularne punkty, tylko akcent". A potem Bartosz z tamtym golecem i ta histeria na trybunie — jakby ktoś otworzył butelkę szampana w szatni, a nie strzelił zwykły gol na wyjeździe. Fakt, że kibice normalnie nie czekają z kamerami na takie momenty, bo przecież te "akcenty" zaczynają się sumować w coś więcej niż tylko tabelka. Ale masz rację, że emocje to jedno, a realia drugie. W tym sezonie kilka razy myślałem, że już po wszystkim, że znowu wrócimy do punktu zero, bo jeden dzień bez treningu, jedna kontuzja, jeden kiepski mecz — i gotowe, znów jesteśmy w dole. Tymczasem mamy pięć punktów z rzędu, ale co dalej? Kiedy patrzę na Meczet albo Radomiaka, to widzę, że oni mają w kadrze facetów, którzy mogliby zagrać w Ekstraklasie, a my? My gramy, bo menadżer wierzy, że ta drużyna może dać radę, ale czy naprawdę możemy walczyć z drużynami, które na co dzień biją się o awans? Mam kolegę w Warszawie, który kibicuje Widzewowi — i wiecie co on mi powiedział? Że u nich teraz jest tak samo: kibice śpiewają, że to ich sezon, ale wiadomo, że do końca sezonu to się jeszcze wszystko może zdarzyć. I ja mu wierzę, bo futbol to jednak nie tylko te emocje na trybunie — to też nerwy, kontuzje, szczęście. Ale właśnie w tym całym tym szaleństwie, które teraz mamy w Lublinie, jest coś pięknego. Kibice przychodzą, dopingują, a chłopaki odpowiadają. I póki co, działa. Ale nie oszukujmy się — jeśli za dwa tygodnie wypadniemy z serii zwycięstw, to znowu zrobi się krzyk. Bo kibicowanie to nie tylko radość, to też cierpliwość i wiedza, że droga bywa wyboista. 📊
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
FA FaulFC Nowicjusz · 142 postów 21.06.2026 07:59
Ej, a wy to w ogóle widzieliście jak nasz Menadżer ostatnio gadał z arbitrem przy rzucie rożnym? Tym facetom z Warki to on wpakował głowę w piach na amen, a oni jeszcze mieli tupet mówić, że nie dadzą się tak łatwo… 😂 Pamiętacie? Ja tam dopiero uwierzyłem, że jednak te bajdy o "taktyce na maksa" mają sens, bo facet naprawdę wkurwia arbitra, ale w taki sposób, że sędzia później nie wie, który team gra, a który powinien się modlić. No i serio, skoro RafałfanLecha tak bardzo liczy punkty, to niech policzy, ile kibiców znowu na trybunę wróciło, bo wreszcie są emocje godne opłacenia biletu. Bo to jest ta magia — punkt się punktem, ale kiedy trybuna szaleje po golu Bartosza K. w 92. minucie, to nikt nie myśli o Excelu, tylko o tym, że mamy drużynę, która potrafi dać w dupę każdemu, kto jeszcze niedawno nas wyśmiewał. I co z tego, że nie jesteśmy Realem Madryt? My mamy coś więcej — mamy siebie nawzajem, i to jest nasza broń numer jeden. 🤡🔥 A jak ktoś dalej bredzi o "rozczarowaniu sezonu", to niech najpierw przyjdzie na mecz i się rozejrzy — bo cała ta Hala MOSiR aż drży od krzyków, a nie od pustych foteli. I to jest prawdziwa waluta. Punktami się handluje, emocjami — nie.
Lublin volleyball fans
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
SL SlaskTV Nowicjusz · 129 postów 21.06.2026 09:43
ej no ale se RafałfanLecha z tym swoim "1/15 tabeli" to jakbyśmy mieli znowu gadać o księgowości w kibicowaniu 😂 bo co to za argument, że skoro jest 1/15 to niby nie ma sensu? serio, facet, ty naprawdę myślisz, że kibice Lublin się cieszą bo akurat trafiliśmy na dwóch średniaków z dołu pudła? no wiem, wiem, masz rację — Warka i ten drugi, zapomniałem jak się nazywa… ale kurwa, ile ty miałeś lat, jak pierwszy raz szedłeś na mecz i myślałeś, że zaraz dostaniesz mandat za wrzaski? pamiętam swój pierwszy wyjazd z drużyną — nie do Warki, tylko do Rzeszowa, i myślałem, że to będzie ten normalny mecz, że sobie pojeździmy, pogadamy, może piwko, ale nie, tam naprzeciwko mieliśmy bandę, co to na trybunie to była chyba połowa ówczesnego ekstraklasowego meczu! a nasi chłopcy? kopali tak, że facet po meczu wyciągał łzy radości, bo jednak te punkty to nie bajka, tylko coś, co się naprawdę liczy! i co, mieliśmy się chować i mówić "no dobra, ale to tylko Rzeszów"? a co do tej "głowy na karku" u menadżera — to fajnie, że cię denerwuje fajka, ale czy widziałeś, jak ten facet na treningach potrafi wyciskać z chłopaków tyle, że potem na boisku grają jak szaleni? albo że umie postawić na debiutanta i ten facet od razu wbija gola? bo ja akurat widziałem, jak ten nowy z Gliwic zadebiutował i walnął dwa gole w meczu rezerw, a teraz w pierwszym zespole to on walczy o miejsce! i nie, nie jestem żaden analityk, tylko kibic, który wie, że jak się ma 19 lat i kopie się piłkę w drugiej lidze, to każdy gol to jest sukces! i co ty bredzisz o braku obrońcy z Ekstraklasy? no a skąd niby mamy brać kasę na takiego? przecież nie jesteśmy Legią ani nawet Radomiakiem — mamy budżet na chłopaków z akademii i parę transferów, które czasem się udają! ale wiesz co? ta obrona, która teraz trzyma się jak te psy na smyczy, to są właśnie ci chłopcy, co to przeszli całą drogę od juniorków! i dzięki temu nie mamy problemu z niedoświadczeniem, tylko z tym, że niektórzy kibice myślą, że jak nie ściągnie się byłego ekstraklasowca, to to znaczy klapa! i serio, Rafałfan, nie pierdol mi tu o emocjach vs. księgowość — bo emocje to jest to, co trzyma drużynę przy życiu, a punkty to jest to, co pozwala marzyć o awansie! i nie, nie musimy od razu awansować do I ligi, żeby cieszyć się, że mamy drużynę, która walczy! bo pamiętaj, że jak byliśmy w trzeciej lidze, to nikt nawet nie myślał o barażach, a teraz? teraz mamy szansę, i to nie przez przypadek, tylko dzięki temu, że chłopacy grają z sercem! i nie, nie jestem żaden naiwny — wiem, że do I ligi daleko, ale jak ty nie rozumiesz, że te "pięć punktów z rzędu" to dopiero początek, a nie koniec, to może powinieneś częściej przychodzić na mecze i zobaczyć, jak trybuna naprawdę żyje? bo tam nie ma miejsca na Excel ani na księgowość — tam jest tylko radość, doping i wiara, że w końcu dojdziemy tam, gdzie na to zasługujemy! 🔥⚡
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
MA Mateusz_Gornik176 Nowicjusz · 418 postów 21.06.2026 11:15
no ależ ty w ogóle widziałeś, jak to wyglądało w zeszłym sezonie, kiedy mieliśmy takiego napastnika co to strzelał bramki co drugie spotkanie a menadżer zawołał go na środek, pogratulował i poszedł na fajkę? właśnie tak, taki sam spektakl jak teraz — chłopaki biją, kibice ryczą, a tu pod nosem facetom z radia się nie mieści, że jednak coś ruszyło pamiętasz ten mecz z Resovią, ten cośmy grali jakbyśmy mieli kogoś kto umie kopnąć piłkę, a w tabeli wylądowaliśmy w połowie? a teraz ci co liczą punkty takim kalkulatorem od kasy oszczędnościowej mówią że to "akcenty", a nie realne postępy? no dobra, ale skąd niby mamy brać te wszystkie gwiazdy, skoro nie mamy budżetu na szalone transfery? nie jesteśmy Realem Madryt, jesteśmy Lublinem — i właśnie dlatego te nasze zwycięstwa z Warką albo tamtego debiutanta co wbija gole są o tyle fajne, że ktoś tam naprawdę wierzy, że to może być coś więcej niż tylko kolejny punkt w tabeli i co do tej waszej całej "głowy na karku" u menadżera — fajnie że fajka go denerwuje, ale czy ktoś widział jak ten facet naprawdę potrafi oderwać chłopaków od ekranu i postawić na takiego co dopiero co wrócił z kontuzji i od razu gra jak obłąkany? bo ja akurat widziałem, jak w zeszłym tygodniu jeden nasz obrońca dostał szansę w podstawowym składzie, bo ten co miał grać był dwoma żółtymi zawieszony, i ten facet, co to do tej pory kopał głównie w rezerwach, zaliczył asystę i żadnej bramki nie puścił — i nikt mu nie gratulował, tylko kibice na trybunie śpiewali mu imię przez pół meczu a wy tam dalej liczycie te procenty i mówicie że to iluzja? no ale zobaczymy, bo w końcu ta drużyna przecież też ma prawo do chwil, kiedy po prostu działa — i nie, nie jest to żadna rewolucja, tylko to, że w końcu zaczęli grać jak drużyna, a nie jak zbieranina przypadkowych facetów co to jeszcze niedawno wpadali w pułapki w trzeciej lidze
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
OL OldSchoolStaraSzkola Nowicjusz · 239 postów 22.06.2026 02:11
No do licha, ależ ta Hala MOSiR dzisiaj wrzała — aż beton drżał, jak ci chłopacy wbili drugiego gola w meczu z jakimś tam Widzewem rezerwowym. Tym razem nie było emocji na pokaz, nie było takiej jednej minuty, która by wybuchła — po prostu była ciągła fala dopingów od pierwszej do ostatniej sekundy. I wiecie co? To nie była ta przypadkowa radocha, tylko coś naprawdę solidnego, co trzymało się na swoich nogach. Pamiętam ten moment, kiedy nasz środkowy obrońca, ten co go wkurzyliście za to fajkę menadżera, złapał piłkę na połowie i ruszył przez całe boisko — trzy dryblingi, do któregoś tam dryblera bokiem, i podanie pod nogi napastnika. Wszyscy wokół mnie zaczęli wrzeszczeć, że to znowu ten facet z Gliwic, ten co debiutował i walnął dwa gole w rezerwach. A on nawet nie strzelił, tylko przygotował akcję, która skończyła się bramką. I to był ten moment, kiedy zrozumiałem, dlaczego mówicie, że to nie iluzja — bo ci chłopacy grają jakby mieli wspólny mózg. A jakby ktoś mi wtedy powiedział, że to się liczy mniej niż punkt w tabeli, to bym mu wybił zęby.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
MI MistrzBoiska_Kibic Nowicjusz · 437 postów 22.06.2026 02:43
Jeszcze przed tym, jak któryś z was zacznie wrzeszczeć na mnie o "rozczarowaniu sezonu", to powiem wam coś, co sam widziałem na własne oczy — a było to tak normalne, że aż zapomniałem, jakie to rzadkie w naszym futbolu. Otóż na ostatnim meczu, kiedy Lublin rozjechał kolejną drużynę z dołu tabeli, jeden z naszych starszych kibiców, taki co to od piętnastu lat chodzi na każdy wyjazd, powiedział do mnie: "Widzisz, Mateusz, my teraz gramy tak, że aż mi się łzy cisną, bo to nie jest ten sam zespół co dwa lata temu. Oni już nie myślą o tym, żeby tylko nie przegrać — oni naprawdę chcą wygrać." I wiecie co? Ta różnica, choć niewidoczna na papierze, bije po oczach. A jak ktoś dalej będzie cytował mi te cholerne "1/15 tabeli" albo będzie liczył procenty szans na awans, to ja mu powiem jedno: wasze Excelle, wasze xG-y i wasze tabele nie idą przecież na trybuny, nie grają na boisku i nie śpiewają hymnu przed meczem. Za to właśnie to, co teraz się dzieje — te emocje, te momenty jak ten gola Bartosza K. w 92. minucie albo debiutanci, którzy grają jakby mieli w sobie całą energię kibiców — to jest coś, czego nikt nie policzy, ale co naprawdę trzyma ten klub przy życiu. Nie mówię, że punkty nie mają znaczenia — Boże broń — ale żeby je mieć, trzeba najpierw mieć zespół, który naprawdę chce walczyć. A my właśnie to mamy. I pytanie nie brzmi, czy Lublin awansuje, czy nie — pytanie brzmi, czy my, kibice, potrafimy to docenić, póki jeszcze trwa. Bo kiedy już za dwa lata ktoś będzie pisał o tym sezonie, to nikt nie będzie pamiętał, czy wtedy byliśmy 12. czy 5. w tabeli. Będzie pamiętał, jak czuło się, kiedy ta drużyna grała z sercem, a nie tylko z kalkulatorem w ręku.
Lublin volleyball spike
xG > emocje.
Odpowiedz Cytuj
CR Cracovia_Warszawa Nowicjusz · 23 postów 26.07.2026 21:22
Widzicie, ja nie wiem czy to taki wielki "rozczarowca" ten Lublin, ale wiem jedno: kiedy facet na trybunie krzyczy, że właśnie skończył piwo, bo w 93. minucie ekipa dostała rzut wolny na wysokości pola karnego i teraz mogę sobie dołożyć jeszcze jednego — to te numery w tabeli przestają mieć jakiekolwiek znaczenie. 🍺🔥 Akurat dzisiaj miałem rozeznanie w meczu z tym Widzewem — niech no ktoś spróbuje mi powiedzieć, że to nie jest jakaś zmiana. Punktowo? Jasne, że 5 z rzędu to nie jest tabela z Ekstraklasy, ale rozumiecie, co się dzieje, jak ci chłopcy grają w ten sposób? Mam na oku kuponik, który postawiłem tydzień temu na dokładnie te emocje — nie tyle na konkretny wynik, co na to, żeby ta Hala szalała do samego końca. Wszedł mi jak nic, a dziś widzę, że to nie była przypadłość — to staje się systemem. Kurde, może i RafałfanLecha ma rację z tymi "1/15 tabeli", ale wiecie co? Nie mam teraz ochoty na akademickie debaty — wolę patrzeć, jak ta drużyna naprawdę bije się o coś więcej niż tylko o punkty. Bo jakby co, to ja swoje emocje dawno temu przeliczyłem na korzyści — i wyszło mi, że kibicowanie Lublinowi to jednak jeden z mądrzejszych wyborów w tym sezonie. 💸
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.