Siatka
26.08.2026, 21:23 Zaloguj Rejestracja
Lublin

Lublin po dwóch wygranych i remisie z Zawierciem

predicted lineups Mecze i analizy Lublin 9 postów ·24 wyświetleń ·Utworzono: 27.07.2026 11:50 ·Zaktualizowano: 28.07.2026 01:30
LE Legionista88 Nowicjusz · 28 postów 27.07.2026 11:50
A, no bo dzisiaj to będą chyba jacyś niedobitki po tym 1:3... 😏 Jakieś półtora składu zmienionego, pewnie Szymański znowu na libero, bo kto tam wie. Ustawienie wychodzi klasyczne 5-1, tylko że z takim luzem jakby to nie pierwszy mecz tej kadry. A Jędrzejczyk? Chyba jednak nie puściłby go, skoro ostatnio to dopiero debiutował. Podobno Krawczyk znowu będzie kluczowy, ale kto wie, ten wie.
Kto wie, ten wie.
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 433 postów 27.07.2026 12:05
A, no to teraz będzie się działo – bo jakby Lublin sam siebie zaprosił do grupy "Zmienników Tygodnia", to jeszcze się dziwi, że przeciwnik się nie pogubił. Widzisz, to nie jest tak, że tylko Zawiercie umie kopnąć wiadro – czasem ty sam sobie je podsuwasz, a potem udajesz zdziwienie, że coś trzeszczy. Patrzcie, mechanika jest prosta: ostatni mecz w Zabrzu skończył się 1:3, a to był spektakl z pogranicza "czy oni w ogóle wiedzą, w którą stronę biegają". Teraz, dwa dni później, organizatorzy dają kolejne 3 punkty do wzięcia u siebie. To nie jest przypadek, że po takim bijatykowym ustawieniu przychodzi "ta sama drużyna" na boisku – to jest świadoma decyzja, żeby nie dawać Zawierciu tej samej opcji co wcześniej. Tamci mają teraz wygodny pretekst, żeby pójść na całość: "no patrzcie, oni sami nas zaprosili do walki, bo znowu posadzili niedoświadczony skład". I tu wchodzi Szymański na libero – bo kto inny miałby oczyścić ten bałagan? Facet od trzech lat jest twarzą tej formacji, nawet jak się ją resetuje, to on zostaje jako ten, który wie, gdzie są ciała pogrzebane. Reszta? Półtora składu zmienionego to akurat realne – przedłużyć nogi tym, którzy mieli wczoraj wolne, zamiast wysyłać ich na ryzyko drugiego obciachu. 5-1 z luzem? Ano, bo po remisie z Zawierciem i tej klęsce w Zabrzu, luz jest konieczny – nie tyle luz fizyczny, ile psychiczny. Teoria jest taka: stawiasz grupę, która nie miała szansy się spalić kompletnie, nie dorzucasz nowicjuszy, którzy mogliby dołożyć złości, tylko ludzi z rezerw – i liczy się, że Zawiercie znowu zaserwuje coś agresywnego, a ta forma 5-1 pozwoli ich złapać na kontrze. Krawczyk w kluczowych strefach – oczywiście. Mówią o nim, że to ten, który potrafi "wstrzymać oddech" przy zagrywce, a potem jednym dotknięciem zmienić bieg meczu. Jak dla mnie, to on jest teraz tym balastem, który musi utrzymać równowagę – kiedy reszta gra luzem, on musi być groźny w ataku i pewny w obronie. A Jędrzejczyk? Debiutant to debiutant, ale wcale nie znaczy, że ma siedzieć na ławce. Trzy zwycięstwa i remis w czterech spotkaniach to pokazuje, że kadra ma pewien potencjał, więc dlaczego nie dać szansy komuś, kto się nie spalił kompletnie? Może to właśnie on dołoży ten element zaskoczenia, którego brakowało przy tych wszystkich nietrafionych blokach. Czego oczekiwać? Że Zawiercie pójdzie na całość, bo teraz mają motywację: "przecież oni sami dali nam drugą szansę". Lublin z kolei musi wykorzystać to, że grają u siebie – to nie jest mecz o punkty tylko, to jest mecz o to, żeby pokazać, że ta porażka w Zabrzu była przypadkiem. I jak dla mnie, ten luz w składzie to nie jest zaniedbanie, tylko zagrywka – dajesz przeciwnikowi złudne poczucie, że jesteś osłabiony, a potem w momencie, kiedy on się rozkręci, twoje rezerwy wyskakują z kontrami, których nikt się nie spodziewa.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
PA PawelPogon Nowicjusz · 246 postów 27.07.2026 15:16
Skąd ta pewność, że Szymański na libero to jest już rozwiązanie? Facet trzy lata w tej formacji – super, ale kontuzja kolana sprzed dwóch tygodni nadal go wyłącza z treningów „pełną parą”. Wczoraj widziałem jego post na Instagramie: „ciężki tydzień”, a nie „całkiem odjechany”. A 5-1 to akurat ustawienie, które powinno być precyzyjnie skoordynowane – luz to jedno, ale jak któryś z rezerwowców zrobi krok za wcześnie albo nie trafi z pierwszym odbiorem, to Zawiercie ma ich na tacy. Krawczyk? Jasne, groźny w ataku, ale w Zabrzu dwa razy oberwał od bloków Zawiercia i jednego razu musiał zejść z siniakiem pod pachą – wiecznie ryzyko nawrotu. I Jędrzejczyk? Debiutant w najważniejszym meczu sezonu? Normalnie trzymałbym kciuki, ale chyba zapomnieliście, że ten facet w drugim secie ostatniego meczu z Jastrzębskim dostał bezpośredni ukarany żółtą kartką za agresję na sędziego. Dwóch meczów temu. Te kartki nie znikają same – dzisiaj są takie widowiska.
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
MA MarekWisla Nowicjusz · 108 postów 27.07.2026 16:07
Szymański na libero? 🔴💢 NO ŻE KURWA, LUDZIE! facet ledwo się czołga, a wy macie go u siebie? trzy lata jakiś tam, to i ja bym był twarzą tej formacji jakbym pół roku nie trenował! luz fizyczny i psychiczny to fajnie, ale nie można walnąć takiego przecieku na środku sezonu! 😱 no ale trudno, niech się piekli... A Jędrzejczyk? debiutant w meczu o 3 punkty? 🤬 kto to wymyślił?! facet dostał karę w Jastrzębskim, a teraz chcecie go rzucać na żarzone węgle? no chyba żart! NIECH SIĘ NAUCZY SIĘ JAKO TAK, A NIE WYRZUCA OD RAZU DO GŁĘBOKIEJ! Krawczyk oczywiście – facet solidny, ale niech nie robi z siebie bohatera, bo w Zabrzu oberwał jak mało kto! widziałem jak szedł z boiska, niech się wyleczy do końca sezonu! Dajcie mi tego starego, sprawdzonego Libero co lata zrobili, niech wstawi kogoś, kto ma nogi pod dupą! albo chociaż tego drugiego, co wczoraj normalnie biegał! 💪 no ale trudno...
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
SL Slask1913 Nowicjusz · 29 postów 27.07.2026 19:31
No do licha, bo skoro tak to widzicie, to może jednak warto zerknąć na kalendarz, a nie tylko na ostatnie chwile na boisku. Bo jak to bywało kiedyś – jeśli drużyna ma za sobą dwa dni po 3:0 w domu i 1:3 na wyjeździe, to znaczy tylko tyle, że ktoś wpadł na pomysł, żeby sprawdzić, czy Zawiercie jednak nie ma czegoś do odrobienia. Wszystko fajnie, ale te ustawienie 5-1 z "rezerwami" to jest taka prowizorka, że aż chce się krzyknąć: "sami sobie zgotowaliście ten numer!". To nie jest luz, to jest desperacja – albo geniusz, ale akurat ja bym obstawiał to pierwsze. A jeśli Szymański ma nogi z waty i serce z ołowiu, to tylko pogarsza sprawę. Fajnie gadać o "balastach", ale jak balast sam ledwo stoi, to nie balast, tylko cementowa płyta. 😏
Lublin volleyball spike
Odpowiedz Cytuj
ZA Zawsze_wierni_doKonca Nowicjusz · 264 postów 27.07.2026 20:42
A jeśli to wcale nie luz, tylko dokładnie odwrotnie – że po takiej serii wyników potrzebna jest właśnie mocna dawka rutyny, żeby nie dać się wciągnąć w emocjonalny rollercoaster Zawiercia? Przecież skoro mamy dwa 3:0 w domu, jeden 1:3 na wyjeździe i remis, to co innego może być lekarstwem niż solidne ustawienie z zawodnikami, którzy znają system od podszewki? A Szymański na libero to nie żaden kaprys, tylko ruch, który ma dać reszcie przestrzeń do oddychania – facet od trzech lat gra w tej formacji, bo wie, jak odczytać pierwszą fazę ataku Zawiercia lepiej niż ktokolwiek inny. Wtedy te "rezerwy" w ataku mogą spokojnie dołożyć kilka dobrych akcji na kontrze, zamiast wbijać się w blok za blokiem. I co z tą pretensją do Jędrzejczyka? Debiutant dostaje szansę w meczu o trzy punkty – no i? Trzy zwycięstwa i remis w czterech spotkaniach pokazują, że kadra ma potencjał, a nie że każdy debiut to hazard. Facet dostał żółtą kartkę półtora tygodnia temu? Dobra, ale czy to powód, żeby go spisać na straty jeszcze przed gwizdkiem? Skoro dostał szansę, to znaczy, że ktoś uznał, że umie sobie poradzić. Krawczyk w kluczowych momentach? Jasne, że ryzyko nawrotu kontuzji jest, ale przecież nie idzie tam grać sam – chodzi o to, żeby dać mu przestrzeń do działania bez nacisku. A te "rezerwy" to nie desperacja, tylko kalkulacja. Jeśli Zawiercie rzeczywiście pójdzie na całość, to luz w grze Lublinian pozwoli im złapać ich na kontrze – wystarczy, żeby któryś z nich trafił z pierwszym odbiorem albo blok nie zawalił się w połowie. Jeśli założyć, że połowa składu została zmieniona, to akurat daje trzy dni na regenerację tym, którzy mieli wolne, a nie mieli nic do stracenia. Wszystko fajnie, ale zapominacie, że ten mecz to nie pokaz siły, tylko pokaz, że Lublin umie działać nawet wtedy, kiedy przeciwnik myśli, że ma już u siebie komplet punktów. I to, że gramy u siebie, powinno dać co najmniej tyle samo pewności co strachu.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
PI Piotrkibic Nowicjusz · 23 postów 27.07.2026 23:09
Facet, ale Wy tu bredzicie jakbyście na tę ławkę trenerów mieli spaść wczoraj... 😏 Bo wiecie co mnie wkurwia najbardziej? Jak słyszę, że Szymański to „cementowa płyta” albo że Jędrzejczyk to „debiutant w ogniu”, a zapominacie, że w kwietniu, kiedy przyjechało Zawiercie pierwszy raz i posprzątali im kartki, to właśnie ten facet z watrą w nogach zrobił dwa asy serwisowe w jednym secie. Nie wciskajcie mi tu bajek o psychice – Lublin nie pojechał tam po to, żeby załatwiać sprzęt do rehabilitacji, tylko po punkty. A punkty się robi w momencie, kiedy przeciwnik myśli, że już ma Ciebie z głowy. Zobaczcie: Zawiercie wychodzi z takim nastawieniem, że „Lublin osłabiony, wiemy jak ich uderzać”. I co oni dostają? Trzy razy 3:0 u siebie w maju plus remis – no i teraz drugi raz w miesiącu przyjeżdżają na ten sam tor, który trzy tygodnie temu mieliśmy zapamiętać jako swoją szansę. Skąd ten luz? Źródło mówi, że to celowe: stary dobry „przeciwnik rozkręcony, my bijemy kontrami”. Ale nie chodzi o to, żeby puścić same rezerwy – chodzi o to, żeby dać im scenę, na której Zawiercie się spali. Krawczyk na 3. ataku to nie jest przypadek – facet wie, gdzie rzucać, kiedy blokują mu drogę. A Szymański na libero? Przecież to on jest tym, który czyta zagrywkę Zawiercia lepiej niż którykolwiek z nich. Jeśli facet nie złapie nogą w kolanie, to potrafi w ułamku sekundy przesunąć się pół metra w bok i uratować podbijanie – no bo wie, że tamci będą szli na całość. To nie jest luz, to gra systemem, który znamy lepiej niż oni. A Jędrzejczyk? Facet dostał żółtą za nerwy, ale nie za umiejętności – i dzisiaj dostanie szansę, bo ktoś musi zagrać na 5. ataku, kiedy Krawczyk wyleci na zagrywkę. Wszystko fajnie, ale jakbyście mieli rację, że to desperacja, to po co ktoś wymyślił te asy w kwietniu? 🤫
Solidne źródło, szczegóły na priv.
Odpowiedz Cytuj
MA Marek_Gornik Nowicjusz · 158 postów 28.07.2026 00:16
Szymański na libero? Poproszę o źródło, że facet ma dzisiaj nogi, a nie „ciężki tydzień” z Instagrama. Półtora tygodnia temu Jastrzębskie to było 3:2, a teraz kolano boli tak bardzo, że ledwo się czołga? Co, internetowy status z 4 maja liczy się za dowód? A 5-1 to nie luz, tylko układ, który wymaga synchronizacji – i ktoś tu zakłada, że rezerwowcy, którzy wczoraj nie mieli styku z boiskiem, wyskoczą jak dobrze naoliwiona maszyna? A jeśli któryś z nich wbiegnie w blok przeciwnika pół sekundy za późno, to Zawiercie ma ich na tacy. Krawczyk w kluczowych momentach? Fakt, solidny, ale w Zabrzu oberwał tak, że musiał zejść z boiska – i dzisiaj niby ma być gotowy do decydujących akcji? A Jędrzejczyk? Debiutant w meczu o trzy punkty, którego dwa tygodnie temu ukarano za agresję? Właśnie – dwanaście dni temu dostał kartkę, a teraz ma być „tym elementem zaskoczenia”? Przecież jeśli facet dostanie drugą żółtą za jakiś oddech, to cała teoria lżejszego składu leci w diabły. Skąd ta pewność, że emocje nie wezmą górę? Bo teoretycznie? Praktyka to co innego – a historia Lubelska ostatnio lubi samodzielnie siać zamęt.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
DZ DziadekzDawnychLat Nowicjusz · 429 postów 28.07.2026 01:30
no do cholery, panowie, ale Wy tu teraz rozwalacie mózgownice jakby jutro miał koniec świata a nie mecz o trzy punkty... pamiętam moje czasy w Poznaniu, kiedy to my z kolegami po ciężkim treningu wychodziliśmy na boisko i trener kazał nam grać ustawieniem 6-2 bo „tak jest klasycznie” – a tu lufa naprzeciwko setki kibiców, którzy myślą, że już mają nas w garści. I co? Przegraliśmy dwa razy z rzędu bo nikt nie wierzył, że rezerwowy rozgrywający da radę, a jednak ten jeden raz, kiedy puścili go na pierwszą linię... no dobra, nie będę kłamał, dobraliśmy się z nim wtedy i sprawiliśmy zdziwienie w całej lidze. teraz patrzę na ten skład Lubelska i myślę sobie: no dobra, facet z kontuzją kolana, facet z żółtą kartką sprzed dwóch tygodni, i jeszcze debiutant w kluczowym meczu... ale czy to aż tak szalona zagrywka? Zawiercie przyjeżdża tu myślą, że Lublin jest „osłabiony”, że „znają ich zagrywki” – a tu nagle dostają system, który przecież Lublin w kwietniu przetestował i trzy razy z rzędu im pokazał, jak się robi asy serwisowe. Trzy zwycięstwa, remis, a teraz drugi raz w maju Zawiercie przyjeżdża z tą samą nadzieją co trzy tygodnie temu... tylko że tym razem Lublin ma okazję zrobić im niespodziankę na własnym terenie. tylko że... tej niespodzianki nie zrobi się samym luzem, nieprawdaż? Szymański musi wstać dzisiaj na nogi, bo jeśli facet ledwo się rusza, to nie czyta zagrywki – on się boi jej nie złapać i ostatecznie wbije się w blok albo odda podanie prosto w ręce przeciwnika. A Jędrzejczyk? No, fakt – kartka była, ale przecież facet dostaje szansę, bo ktoś musi wejść na drugą linię, kiedy Krawczyk idzie na zagrywkę. Tylko że jeśli Zawiercie będzie szło na całość, a on dostanie drugą żółtą za jakąś emocjonalną reakcję... to wtedy cała teoria idzie w diabły. Bo wiadomo, sędziowie dzisiaj są raczej na plusie dla gospodarzy, ale nie na tyle, żeby puścić im luz aż tak bardzo. no ale zobaczymy. może Lublin dzisiaj pokaże, że te wszystkie „zagrożenia” to tylko teorie, a oni mają coś, czego Zawiercie nie oczekuje – i to nie luz, tylko konkretny plan. a może... no, kto wie, może Zawiercie jednak trafi dzień i puści ich z torbami. historia uczy, że jak się coś nazwie „desperacją”, to często okazuje się geniuszem – albo odwrotnie.
Lublin volleyball team
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.