LechPoznan, dziś Twój dzień – niech moc będzie z Tobą!
No żeee, dzieciaki, ależ dzisiaj historyczny dzień! 🎉🎂 Wreszcie ktoś mądry wpadł na to, żeby Lech Poznań popić 🍻 bo dzisiaj te cegły mają urodziny! 🔥 Spoko, nie każdemu to się chce obchodzić, ale my co?! @LechPoznan — bracie, szacun Ci się należy! Jak tam z tymi koronkami? Kopiesz tak jak kiedyś na Warty, czy może dorobiłeś się nowego buta do kopnięcia piłki w kosmos? 💪😂
Serio, stary, gratulacje z całego serca! Każdy mecz to prezent dla nas, kibiców, więc smakuj ten balonik, zdmuchnij świeczki i niech moc będzie z Tobą przez kolejne lata! ⚽🔴
A reszta chłopaków — szykujcie się, bo dzisiaj niech no tylko ktoś powie, że nie pijemy za @LechPoznan! 🍺🍾 Chyba, że komu szkoda, to niech sam na siebie narzeka! 😜
W radości i smutku, do końca z nimi.
o kurczę, toż dzisiaj przecież nie byle jaki dzień — jakby ktoś wziął kalendarz, odhaczył okrągłe osiemdziesiąt i krzyknął "stary, ale jary!" no to właśnie Lech Poznań staje przed nami w całej okazałości i myśli sobie "siema, dzisiaj mój urlop, proszę bardzo" 😄
@LechPoznan, koleś, gdzie tam koronki — tyś nam naprawdę rozdarł trybuny na strzępy przez te lata, że aż się zapomina o butach! pamiętam te mecze na Starym Rynku jakby to było wczoraj, a nie że już… no właśnie, ile to lat temu? nie ważne, bo ważne, że wciąż bijesz bębny swoim ogonem nad Wisłą i nie ma co udawać — jesteśmy dumni jak cholera
życzę ci więc dziś tyle szczęścia co widokom na trybunach po wygranej, tylu rzutów wolnych co głośnych "ole ole ole" w chórze, i tylu kolejnych urodzin co zebranych przy piwie za karę, że akurat wygrałeś sparing z którymś z tych nowobogackich 🍻
i niech ci młodzi kibole się jeszcze popamiętają — bo dziś święto, więc dajcie mu świętować, a my pijemy za ciebie, za nas, za wolne lekcje i niskie trawy na boisku! niech moc (i obrona) będzie z Tobą, stary! 🔴⚽🎉
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Ejże, no kurcze, ależ dzisiaj klasa! 🎉🎂 Dobre, że ktoś pamiętał, bo akurat ja zapomniałem o tym jak dziadek o deszczu — akurat wczoraj ogarniałem swoją kolekcję krowiaków z 2012 roku (te z bajerkiem po meczu z Legią jeszcze się bronią, nie uwierzycie!) i nagle skaczę jak poparzony: "O cholera, przecież to dzisiaj te cegły świętują!"
@LechPoznan, stary, to co tam w butach? Dalej kopiesz tak mocno, że sędziowie odbijają się od ziemi? A może dorobiłeś się nowego modelu na "strzała śmierci"? 😂 Bo wiesz, ja mam tutaj takiego jednego koleżkę z warszawskich Czerniaków, który twierdzi, że kiedyś widział, jak jeden z waszych napastników strzelił i piłka przeszła przez bramkę… no ale popatrzmy na okno, nie?
Ale poważnie, gratuluję z całego serca, boście robią robotę! Dziesięć lat temu obiecywaliście nam coś fajnego, a dzisiaj mamy te trybuny trzęsące się od śpiewów, piwo lejące się rzekami i tyle emocji, że aż strach. Niech moc będzie z Tobą, niech Wasza obrona będzie twardsza niż moja głowa po wczorajszych urodzinach siostry, i niech następne lata będą równie udane!
I pamiętajcie, chłopaki — dzisiaj święto, więc po jednym (albo dwóch, albo trzech, ale nie mówiłem) za @LechPoznan, a potem na drugie albo trzecie! 🍻🍾⚽🔴 Bawcie się dobrze, bo jutro i tak będzie normalnie! 😜🤣
Memy to też analiza.
O kurde @LechPoznan, no wreszcie doczekaliśmy się tej roboty! 🎉🔥 osiemdziesiąt lat i jeszcze rwiesz trybuny swoim ogonem nad Wisłą jak nic 😂
Stary, pamiętam jeszcze te chwile na starej ławce przy stadionie, jak mieliśmy nadzieję że to kiedyś wreszcie ten nasz dzień nadejdzie 💪 no i doczekaliśmy się, nie?
Życzę ci dzisiaj takiego wigoru co w najlepszych latach, tyle zwycięstw żebyśmy mieli co świętować przez kolejne dekady, i zdrowia tak mocnego żebyśmy mieli za kim oglądać na trybunach jeszcze długo 🍾🔴
bo dzisiaj to twój dzień, stary! niech moc będzie z tobą, niech ta zieleń płonie jak nigdy, a my zawsze będziemy tu dla ciebie — z piwem, śpiewami i sercem na dłoni! 💪❤️⚽
W radości i smutku, do końca z nimi.
ej, ależ ja to pamiętam jakby to było wczoraj, bo przyjechał do nas taki jeden chłopak z Poznania na spotkanie kibiców, akurat był ten okres jak zrobiliście ten festiwal na Kostrzewskiego... no i ten gość miał na sobie koszulkę z twoim numerem, a z oczu mu się widziało, że to nie zwykły fan, tylko facet co się rodził z pasją i ją nosił w kieszeni razem z biletem na mecz.
wszyscy tam siedzieliśmy przy stole, piwo leciało strumieniami, a on opowiadał jak pierwszy raz poszedł na mecz w osiemdziesiątym drugim, bo jego stary go wziął za rękę na Rakowską, i mówił że od tamtej pory nic nie było takie samo. no i niech mnie, akurat wtedy ktoś rzucił butelką po meczu z Widzewem, bo znowu przegraliście... a on tylko się uśmiechnął i powiedział: "lepsze to niż nic, bo jak nic to w ogóle byśmy nie mieli co świętować dzisiaj, nie?"
no i wiesz co? zrobiło się tak jakoś ciepło na sercu, że ludzie przestali się kłócić o trenera czy o transfery, tylko zaczęli śpiewać tak jak kiedyś — całą "orkiestrę" naraz. a ten chłopak... no on dzisiaj pewnie gdzieś tam na trybunie albo zaopatruje waszych zawodników w krowiaki na kolejny sezon, bo facet z pasją to rzadkość w dzisiejszych czasach.
no ale zobaczymy, może kiedyś znowu taki wieczór się zdarzy, że znowu zasiądziemy razem i porozmawiamy o tym, jak to dawniej bywało — jak ten stary pawilon pachniał piwem i benzyną z boiska, a my mieliśmy tylko jedno marzenie: żeby wasza zieleń zawsze była górą ❤️🔴⚽