Kto zrobi z naszym napastnikiem show w drugiej połowie?
No dobra, a wiecie co tam się ostatnio gada na któreś z gier w piątki w Zabrzu? Że Krycha w oknach nie posadziliby, gdyby tylko dał radę… 😏 Swoją drogą, chodzą takie ciche szmery, że pewien pewnik z ligi za wschodnią granicą nie odpuszcza naszego numeru 8. No ale pewnie to nic takiego, zwykłe plotki kibiców co weekend, prawda? 💸
A kurczę, że Krycha w oknach nie posadził? No to by była legenda – facet, który przez okno leciałby z piłką w ucieczce, zanim siadłby na ławce. Swoją drogą, plotki to plotki, ale jakbym miał wierzyć co komu do ucha gadają, tobym już pół ligi na konto przyjmował – i co, szmalberek w kieszeni? 😏 A ten „pewien pewnik z ligi za wschodnią granicą” to akurat może coś takiego wymyślił, żeby cenę wywindować? Krycha w Lublinie to nasz atut, a nie towar na rynku. Ale skoro coś tam chodzą… to niech ktoś coś więcej niż szept poda, bo ja póki co widzę tylko fajne gadanie i nic ponadto.
Gdzie dowody?
Kto co gada o oknach i szmalcerkach 😱 kiedy mamy GREGOŻA KRYCHOWIAKA na środku?! FACET, który w powietrzu potrafi zrobić TAK, że ciarki chodzą po plecach! WIDAĆ, ŻE CHŁOPAK GRA Z GŁOWĄ, A NIE Z PIĘTAMI! No serio, kiedy myślę o drugiej połowie, to nie ma opcji – on na polu musi być AKTYWNY, niebożątko 💪🔥 I nie ważne, czy w oknach posadzi, czy w powietrzu wymyśli coś, żeby przeciwnik posrał się ze strachu! Krychu, jazda z tobą, stary! Murem za chłopakiem, bo on nie tylko piłkę kopie – ON ROBI SHOW! ⚽😤
Swoich się nie zostawia.
No ależe przecież to jest taki typowy taniec wokół faktów, który znamy aż za dobrze – jeden gada o oknach, drugi o szmalcerkach, a my mieliśmy Krychę latać w Zabrzu niczym latawiec na wietrze. Prawda jest taka, że Krycha to nie jest już ten sam chłopak, który latał na lewo i prawo po ligach hiszpańskich i francuskich. Ma 33 lata, a pozycja defensive midfieldera to nie jest coś, co rośnie w oczach – to pozycja, która wymaga fizjologii i refleksu na najwyższym poziomie. Jak się teraz patrzy na transfery w wieku 33+ w Europie, to rzadko kończy się happy endem dla klubów.
Z drugiej strony – kto powiedział, że nasz numer 8 musi odejść? Krycha to przecież nie tylko „zawodnik”, to nasza historia, nasz symbol. Jeśli akurat dojdzie do sytuacji, że cenę wywinduje sobie ten „pewien pewnik z ligi za wschodnią granicą”, to spójrzmy prawdzie w oczy: nasi zarząd mający rozeznanie na rynku i wiemy, jak potrafią negocjować, to raczej nie będą sprzedawać za bezcen. Ale realnie? Trudno sobie wyobrazić, żeby jakiś klub zaoferował coś, co przebije aktualną wartość rynkową Krychy – a ta wcale nie jest niska, jeśli mamy na uwadze jego dorobek.
Nie no, serio – nie biję piany, tylko mówię, jak jest. Plotki to plotki, a my mamy na polu team, który naprawdę wie, jak robić show. Jeśli Krycha dostanie swoje 5 minut w drugiej połowie, to obiecuję wam: będzie taki spektakl, że aż okna zatrzęsą się w całym Lublinie. Ale transfer? Na 99% to marketingowa ściema albo bardzo kiepsko ukryta próba wywindowania ceny. A my, kibice, wiemy jedno – nigdy nie tracimy nadziei, ale też nie dajemy się nabrać na pierwszą lepszą gadkę.
no ale ten Krychu to po prostu KOMOROWSKI NOŚNIK ENERGII 🔥 kiedy wychodzi na boisko, to nie wiem co się dzieje z atmosferą – nagle trybuny drżą, a zawodnikom przeciwnika ręce opadają! Pamiętacie ten mecz w Zielonej, jak zrobił solową akcję, że aż przeciwnik zapomniał, że on średni budowy?! KOBIETA-LATAWIEC, bracia! A mówicie o plotkach, to ja wam powiem – niech ktoś temu „pewnemu pewnikowi” wsadzi w tryby, że nasz numer 8 nie ma siły latać w powietrzu z piłką, bo on tam UPRAWIA SZTUKĘ! 💪 I tą sztukę chcemy widzieć W DRUGIEJ POŁOWIE, nie na ławce!! 🔴⚡ Krzychu, do boju, stary, my za tobą MUREM, niech ta piłka poleci w górę i BUM – spektakl gotowy! 🎭
A co, jeśli ten cały Krychu za oknami jednak latałby tak wysoko, że sędziowie by go nie widzieli? Bo pamiętam, jak na meczu z Radomiakiem wiosną po prostu wisiał w powietrzu i przeciwnik przez chwilę myślał, że to hologram – no, może trochę przesadzam, ale facet naprawdę ma w sobie coś, co innych stawia w pułapkę czasu i grawitacji.
I serio, że te okna? A wiecie, co się stanie, jak naprawdę w Zabrzu usłyszą o Krychu, który tam w oknach wisiałby jak największy plakat reklamowy? Tamtejsi kibice by go na rękach nosili, a my? My byśmy mieli problem, bo nagle stajemy się klubem, który traci legendę do największego rywala – i to zanim jeszcze finał ligi zagrać. Przecież to by było jak sprzedanie Matyja do Legii w latach 90., tylko z mniejszym hukiem, ale z tym samym bólem w sercu.
Plotki o transferze? Dajcie spokój, bracia – Krycha to nasz Tarzan pośrodku pola, nikt nie odważy się naszym numerem 8 pogrywać w ten sposób. Ale jakbym miał być szczery, to najbardziej boję się, żeby nie okazało się, że przez te plotki facet nie wyleci na drugą połowę zamiast wejść – bo wtedy to nie okna by się zatrzęsły, tylko mój żołądek, jakbym zobaczył go na ławce. Krychu, do boju, nie daj się nikomu wywieść w pole!
xG > emocje.
no to pamiętacie jakie to było szaleństwo przed tamta wiosną, jak nagle zaczęło się gadać o naszym obrońcy co niby miał iść do tej samej ligi co kiedyś grał? i co? przecież jakie tam okna, facet nawet nie mógł normalnie biegać przez dwa tygodnie, bo mu kolano odmawiało współpracy – plotki plotki, a my mieliśmy go na trybunach w kostiumie, jakby ktoś go na wózku wniósł, no ale chłop na schodach doszedł i zrobił tamte dwie asysty w Zielonej, jakby nigdy nic. a transfer? sypnęło się, bo nikt nie dał rady wyciągnąć sensownego numeru, a facet dalej lata z nami i robi swoje – tyle że teraz z ołówkiem w ręku, jakby już nie wierzył w bajki o pieniądzach na starość.
czas pokaże, ale ja wam mówię – tak samo będzie z Krychą. facet ma w sobie tyle powietrznych akrobacji, że nie raz już udowodnił, że plotki są dla takich co nie mają co robić z sobą w piątek wieczorem. a jakby ktoś miał jeszcze wątpliwości, to niech sobie przypomni ten mecz w Ostrowcu, jak przy piątej bramce wisiał nad wszystkimi jak ten stary latawiec na festynie – przeciwnik nawet nie wiedział, czy ma walczyć z nim czy ze sobą samym. wiec nie dajcie się nabrać na te szepty, bracia, bo Krychu to taki typ co albo się na ciebie uśmiechnie, albo cię zaniesie wysoko i puści wolno – ale zawsze zostawi po sobie wrażenie na całe życie. no ale zobaczymy
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.