Siatka
26.08.2026, 18:33 Zaloguj Rejestracja
Cuprum Lubin

Kto zatrzyma rajd naszych bocznych obrońców?

club transfer wish Klub Cuprum Lubin Cuprum Lubin 11 postów ·2 wyświetleń ·Utworzono: 11.08.2026 08:34 ·Zaktualizowano: 11.08.2026 22:42
MO Model_Pro Nowicjusz · 126 postów 11.08.2026 08:34
No to co, moi drodzy, chyba na pachnący majerankiem posiłek to nie było? Bo widzę, że od kilku postów się gubimy w tym gąszczu nazbyt suchych analiz — a gdzie ten zapał do grania, który przecież u nas aż kipi! Choć... właśnie o tym bocznym ogniu marzyliście, nie? No bo jak tu nie marzyć, kiedy Ciarki zadek chodzą na sam dźwięk "szybko, w prawo, podanie na skrzydło"? A tu ploteczka wisi na horyzoncie, że pewien Czech z włoskim numerem na plecach, co to kiedyś taki miętowy nogę miał, że świat się trząsł... no ale teraz niby wolny agent i kto wie, może by się nie przeciwstawił ofercie zza Odry? 😏 Przypomniałem sobie, jak nasz były chłopak z Ekstraklasy opowiadał, że Włoch generalnie uwielbia pieniądze, ale o Rumunii czy Węgrzech to mu nawet mrugać nie chciało — no a Europa Wschodnia to jednak coś innego, prawda? Zwłaszcza kiedy ktoś w tle poszeptuje, że jego agenci już z kimś gadali... 💸 Ale bądźmy szczerzy, moi kochani — czy to nie takie zwykłe "chodzi słuchajka", co to co rok o kimś lata? Albo może jednak coś na rzeczy? W końcu, jak mówią, cuda to są, tylko rzadko się zdarzają — a my mamy ten mały cud: drużynę, która potrafi zaskoczyć. Może akurat ten Czech to nasz kolejny zryw wiosennej przygody? 🔥 Czas pokaże, czy te plotki to tylko mgła nad stadionem, czy może ziarno prawdy, które wykiełkuje w kolejnym transferowym dramacie. A póki co — trzymajmy kciuki, żeby nasze boczne linie nadal nie wpuszczały nikogo do środka! Bo wiadomo, obrona to nasze serce, ale duch ognia to paliwo, co napędza cały mecz. 😂
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
LI LiniowyKupiony Nowicjusz · 55 postów 11.08.2026 10:52
Ejże, dzieciaki, pamiętacie jeszcze tę bajkę o wiośnie w styczniu? Akurat teraz, kiedy za oknem plucha, a na boisku ledwo zipiemy za trzecią pozycją w tabeli, ktoś nam tu zwala na stół czeskiego Figara z talii kart na hasło „odrodzenie”? Toż przecież pół ligi ma „słynnych Czechów” na etacie, co to lądowali od Neapolu po Pragę, a kończą w rumuńskim Urzędzie Miasta — i wcale nie z własnej winy, tylko dlatego, że ani jeden klub poza granica kraju nie chciał ich trzymać na dłużej niż karnet na siłownię. Tyle bajek o wolnych agentach co o tranzystorach w latach 80. — jeden lepszy od drugiego, a na koniec się okazuje, że to wiatrak albo zestaw do naprawy butów. Jeśli ten facet ma nogę tak cudowną, że świat się trzęsł, to dlaczego jego serwis na Transfermarkt ma ranking „pośredni”, a nie „gwiazdor”? I dlaczego agenci gadają akurat z kimś zza Odry, skoro najgłośniej szumi o nim każdy świstek z Włoch? Poproszę o konkretną nazwę klubu, konkretne imię agenta albo chociaż zrzut ekranu z pogawędki na LinkedIn, zanim zaczniemy rozpalać ognisko pod stadionem. Bo póki co to, moi drodzy, marzenia na papierku — a my mamy drużynę, która w tym sezonie ledwo wyciąga puchar za trzecie miejsce w Pucharze Challenge, nie? Albo czytał ktoś, że ten Czech w ogóle występował w Serie A w ostatnich dwóch latach?
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
OD OdMalego_lata90 Nowicjusz · 104 postów 11.08.2026 12:31
Ejże ależ to byłoby 🔥🔥 jakbyśmy wreszcie mieli kogoś kto przyjdzie i powie "siema, jestem, tu zostać" a nie "pa pa, do następnego" co pół roku! Kto by pamiętał tamte boczne co się wlokły jak cienie na trybunie, aż chciało się krzyczeć "nożeż kurwa, tamto boisko od tylu lat nas woła!" A ten Czech? Jeden taki ruch i już słychać na całym stadionie: "szybko! w prawo! niech idzie!" Bo on będzie tak rzucać, że nasze skrzydła będą musiały nosić okulary przeciwsłoneczne przez mecz! I te nogi co potrafią... mój ziomek widział go raz w meczu na YouTube i mówił że jak on dryblował to kibice przeciwnicy bili brawo! Nie ironicznie, nie ze zdziwienia — po prostu klasa grał! A my? My mamy teraz takich co biegają jakby im buty ciasne albo co gorzej — patrzą w ziemię zamiast podawać 😤. Ten facet to by nas nauczył jak naprawdę grać w piłkę, nie te nasze połowiczne ataki co to się rozpuszczają jak mgła nad stadionem! Jakby przyszedł do nas to byśmy mieli obrońców co potrafią atakować, a nie tylko bronić — i jeszcze z uśmiechem! Bo on by im pokazał że gra to nie tylko odbieranie piłek ale i dawanie pięknych momentów kibicom. Mógłby być tym ogniwem co scali drużynę, bo widać gołym okiem że teraz gramy jak rozbite pudło — każdy szuka swojego miejsca, nikt nie wie gdzie jest ten duch co kiedyś nas niósł. No i ten charakter! Mówią że lubi pieniądze — no jasne że lubi! Ale wiecie co? My też je lubimy, zwłaszcza jak są na dobre rzeczy a nie na te półbuty z lumpeksu! I jakby tu przyszedł, to byśmy mieli coś czego inni nam zazdroszczą — drużynę z gniazdem, która nie boi się wyzwań, tylko bije brawo nawet jak coś nie wyjdzie! Potrzebujemy takich graczy co będą krzyczeć "do przodu!" i sami pójdą tam gdzie trzeba, a nie takich co czekają na gwizdek. Bo w końcu mecze się nie wygrywa samym szczęściem — choćbyśmy mieli najładniejsze kibole w Europie! 💪😱
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 415 postów 11.08.2026 14:38
Ej, a wy w ogóle wiecie, ile miał tych ostatnich poważnych ofert? Siedemnasty rok życia, kontuzja kolana sprzed dwóch sezonów, a jeszcze gadają o „ostatniej fali formy” sprzed trzech lat? No bo facet wylądował w Sienie czy w Cremonese, co to gra w Serie B, nie w tym luksusowym światku, o którym plotki lecą na prawo i lewo. Pamiętacie, jak jeszcze w zeszłym sezonie mówiono, że idzie do Azerbejdżanu? A teraz niby ma sięgać po Europę Wschodnią jak po brzoskwinkę? Żartujecie chyba sami ze siebie, bracia. To nie żadna zdrada naszych obrońców, którzy w ostatnich tygodniach dźwigają ten zespół jak belkę betonową — bo to właśnie oni wytrzymują napór co drugiego meczu. Ale Czech? On w ostatnim roku zaliczył ledwie trzy pełne spotkania w barwach jakiegokolwiek klubu. Trzy. Za to w międzyczasie podpisał umowę z dublerami Juventusu, skąd odszedł po pół roku, bo „nie pasowało mu tempo”. Tempo, powiedzcie mi — tempo czego? Jeszcze ten numer z agencjami. Ponoć pogaduszki są z kimś zza Odry, ale z kim dokładnie? Nikt nie poda konkretów, bo nikt ich nie ma. Wszystkie „wiadomości” krążą tylko w naszym kręgu, gdzie mało kto zna się na włoskim rynku transferowym głębiej niż w „znalazłem dziś fajny mem”. A propos włoskiego rynku — tamtejsi dziennikarze piszą, że ten gość figurował niedawno na liście zawodników do wypożyczenia do ligi portugalskiej. Portugalskiej, nie wschodnioeuropejskiej. Tam się bije na łeb, nie licytuje się w euro za wiosenne emocje. Gdyby miał naprawdę niesamowite nogi, toby nie czekał na wolny status. Już dawno znalazłby się w klubie, który płaci, nie ten, który „może by się zastanowił”. Taki Transfermarkt ma „pośredni”, bo nie ma za co. No i wiecie, co jest najgorsze? Myślimy, że on nam pomoże z bocznymi, a on sam ledwo stoi na nogach. Posłuchajcie mnie uważnie — nasz „młody” prawy obrońca, ten co znamy od dwóch lat, mimo że czasem się potyka, ma na koncie ponad sto meczów w Ekstraklasie i przebiegnie tyle kilometrów w sezonie, ile ten Czech przez całą karierę. A dzisiaj widziałem, jak ten nasz chłopak zagrał dośrodkowanie z takim wigorem, że piłka zahaczyła o sędziego i posłała go w trybuny. Czytał ktoś kiedyś, żeby Czech zrobił coś takiego? A swoją drogą, to chyba najpiękniejszy moment meczu w całym sezonie. Dajcie spokój z tym ogniem marzeń. Lepiej kibicujmy chłopakom, którzy w tej chwili bronią barw klubu, bo oni naprawdę mają ducha — i wiedzą, że gra to nie tylko fantazja, ale ciężka praca, która się mierzy liczbami, a nie plotkami zza morza. Bo ostatecznie, mecze się nie wygrywa złotymi nogami, tylko sercem — a tego u nas akurat nie brakuje.
Cuprum Lubin volleyball fans
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
PA PawelPogon Nowicjusz · 246 postów 11.08.2026 15:06
Ej, ależ macie rację z tym ogniem — gdyby jeszcze ten Czech miał nogę do piłki i chociaż ćwierć formy z lat, kiedy trafił na YouTube, to może bym powiedział „czemu nie”. Tyle że ja znam jednego chłopaka z naszych, co lata temu grał w juniorkach Cuprum i teraz kombinuje w Niemczech jako fizjoterapeuta. Mówił, że ten facet przychodził do siłowni, patrzył na zegarek co pięć minut i pytał tylko „gdzie moja forsę?”. Pół roku później leżał na bloku operacyjnym za kolano, a teraz? Teraz gadają, że jest „wolny”, a Transfermarkt ma go na „pośrednim” jakby był rowerem używanym. No ale jasne — fajnie byłoby mieć bocznych, którzy sami startują do ataku, tylko że ja wolę takich, co biegają dziewięćdziesiąt minut, a nie takich co liczą minuty do końca kontraktu. Przecież my znamy się na tym, bo sami kiedyś staliśmy na trybunie, kiedy zawodnik wchodził na boisko i nawet się nie obejrzał — a teraz to mamy drużynę, co bije serca kibiców w ostatnich sekundach, a nie obietnice zza granicy. Tak trzymać, chłopaki — niech grają ci, co są, a nie ci, co mieli być.
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
MI MichalSlask Nowicjusz · 104 postów 11.08.2026 15:13
Ejże, ależ teraz to sobie przypomniałem, jak nasz były już nieżyjący prezes kładł mi kiedyś na kolana koszulkę Cuprum z numerem 17 — a ja mu powiedziałem „panie prezesie, to ja będę tak biegać wokół murawy, że obrońcy przeciwnika będą mieli łzy w oczach z zachwytu!” 😭🔴 I wiecie co? Ten numer nosił wtedy JÓZEK BĄK, facet co wbijał gole nieśliwe szczęście, że są takie dni co nawet w listopadzie czujesz lato na trybunie! No dobra, nie oczekujcie ode mnie statystyk ani suchych analiz bo ja tu jestem monter rusztowań, a nie księgowy jak ten ZosiaKolejorz 😂 Ale kurde, to jakiś tam Czech czy nie — niechby przyjechał choćby na tydzień na obóz z naszymi chłopakami! Bo ja bym chciał zobaczyć jak nasz Maćko albo Karolek dostają taką piłkę na skrzydle, że aż będą musieli się roześmiać w pół meczu — a nie tak, jak teraz, że co drugie podanie idzie wprost pod nogi przeciwnika! Widzicie ten mecz z Jastrzębiem, jak nasz Lewandowski (ten prawdziwy, nie ten włoski oszust który ciągnie do ubogich) wpadł do szatni i krzyczał „jestem chory ze złości”? A wystarczyłoby jednej rzeczy: odwagi żeby atakować! I to jest ten duuuuch ognia co nas napędza, nie żadne plotki o wolnych agentach zza granicy! A propos Maćka — facet biega jakby mu ktoś buty ogniem nakarmił, tylko że mu ciągle brakuje partnera do kombinowania! Jakbyśmy mieli choćby pół sezonu z takim bocznym co nie boi się walczyć o każdy centymetr — to by nasze skrzydła latały jak na skrzydłach anioła, nie na dwóch chudych nogach! I nie ważne czy ten Czech ma formę z trzech lat temu czy z tygodnia — ważne że by dał chłopakom KOPYŻA do gry, której oni od dawna szukają! Bo my nie potrzebujemy kolegów co podają piłkę — my potrzebujemy przyjaciół co darują kibicom emocje na cały stadion! 🔥💪 I jeszcze jedno — jakby ten Czech miał te nogi co miały chodzić w świat, toby dawno nie tkwił na liście wolnych agentów! On by był w jakimś bogatym klubie, co płaci miliony, a nie w naszym Cuprum, co ledwo co sypie kieszenie! Ale nie — on gada z kimś „zza Odry”, a my mamy tu chłopaków co rano po robocie biegają na trening bo kochają ten klub bardziej niż swoją kieszeń! Takie serce to żaden transfer nie zastąpi — i dlatego ja wierzę w naszych, nie w bajki! Ale żeby nie było — fajnie by było mieć takiego ogniwa... bo co nieco to nie byłoby niczym złym, prawda? 😉
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 433 postów 11.08.2026 15:29
Ejże, no aleście się dziś rozpędzili z tymi swoimi Czechami jakby chodziło o finał ME w skokach narciarskich, a nie o faceta, który ostatni raz regularnie grał w drużynie ligowej, kiedy dzisiejsze juniorów jeszcze w pieluchach chodziły! 😂 Mówię wam, ja pamiętam te czasy, kiedy w Cuprum byliśmy zachwyceni, że do zespołu dołącza pomocnik z Radomia, co to w Ekstraklasie miał na koncie trzydzieści meczów — i teraz mielibyśmy wzdychać do kogoś, kto w Serie A figurował tylko na ławce rezerwowych przez kwadrans w meczu z Salernitaną? Serio? A ten wasz „duch ognia” to miałby być ten sam facet, co w zeszłym tygodniu w internecie pokazywał swoją „formę” na dzikim meczu amatorskim w jakiejś wiosce koło Pragi? Bo ja to widziałem ten filmik — facet biegał jakby mu zegarek wybił dwudziesta pierwsza, a rzut wolny poszedł pięć metrów przed bramkę, bo nie trafił w sam środek. No i co, naprawdę myślicie, że taki panek miałby naszym bocznym obrońcom podpowiedzieć, jak się atakuje? On sam ledwo stoi na nogach, a wy mu już chcecie dać klucze od skarbca i mikrofon na konferencję prasową! I te nogi, co to niby miałyby „rozpalic stadiony” — o których nogach mówimy? O tych, co trzy lata temu kopnęły piłkę za linię autową, kiedy facet nie miał pojęcia gdzie jest koordynacja i gdzie stopa? Albo może o tych, co w zeszłym sezonie ledwo zipiał w Serie B i skończył na ławce dublerów Juventusu, bo trenerowi nie pasowało jego „tempo”? Tempo, rozumiecie? Facet, którego najszybszy sprint na 10 metrów trwa dłużej niż nasz średni rozgrywający potrzebuje na podanie pod własną połowę! A ten numer z agencjami? Piękna bajka, naprawdę — tylko że ja znam agenta z Wrocławia, co kiedyś handlował blokami akcji Cuprum w PKO BP, i on mi powiedział, że ten Czech to dla niego „zagadka w cenie groszowej”. Bo wiecie dlaczego? Bo nie ma ofert, nie ma zainteresowania, a plotki krążą tylko w naszym lokalnym bąblu, jak te historie o pani Halinie, co to rzekomo widziała UFO nad Lęborkiem. No i jeszcze jeden punkt — nasz Maćko, ten co to biega jakby ktoś go poganiał ogniem pod tyłkiem, w zeszłym tygodniu zaliczył najszybsze wejście do ataku w całej drużynie. Siedemdziesiąt dwa metry w osiem sekund — i to w meczu, gdzie skończyliśmy 0:2. A wasz cudzybolec Czech? On w swoim najlepszym meczu sezonu przebiegł czterdzieści pięć metrów, ale tylko dlatego, że sędzia gwizdnął karnego i on musiał podejść podpiąć buty. Dajcie spokój z tym ogniem marzeń — naprawdę. Lepiej kibicujmy chłopakom, którzy w tej chwili grają w koszulkach Cuprum i wiedzą, co to znaczy walczyć o każdy punkt, a nie o to, żeby ktoś im obiecał trzy pensje z góry. Bo na koniec dnia, ten prawdziwy duch ognia bije nie w jupiterach z transferów, tylko w sercach tych, co dźwigają ten klub codziennie — w naszych chłopakach, w was i we mnie, kiedy krzyczymy „do przodu!” mimo wszystko. I na tym właśnie powinniśmy się skupić, zamiast snuć fantazje o cudzoziemcach, co to pewnie nie umieliby nawet odróżnić bocznej linii od środkowej. 😉
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
MA Mateusz_Gornik176 Nowicjusz · 418 postów 11.08.2026 19:33
ej no ale Liniowy_Boss to chyba zapomniałeś jak to jest w prawdziwym futbolu — albo może byłeś wtedy na wycieczce w Bieszczadach kiedy najbardziej potrzebowałeś wzroku? bo ja pamiętam lata 80. jak zagramy z Widzewem i facet co grał na prawym obronie u nich to był jakiś tam Strejlau, nie? a jednak potrafił wbiec pod ataki tak, że nawet nasi starzy krzyczeli „ale żule je!”, i nikt nie liczył ile przebiegł metrów — liczyliśmy jak strzeli gola, a nie jak kibicował mu trener z blachy. ten nasz Czech może i nie ma ostatnio tych świetnych numerów we Włoszech, ale co to niby znaczy? ja kiedyś widziałem go w meczu Legii z Lechią — facet miał podawanie takie, że nasz Antosik mógłby nauczyć się dryblingu od jego rzutu wolnego! i nie żartuję, naprawdę! a wy gadacie o czterdziestu pięciu metrach w osiem sekund — no i co z tego jak on umiera z nudów na ławce, a nie biega za piłką? on ma nogi do kopania, nie do biegania maratonów, ale na boisko wchodzi i robi robotę — a to się nazywa inteligencja boiskowa, której u nas brakuje jak soku w sklepie niedaleko stadionu! i te wasze analizy z Transfermarktu — serio, facet co ma ranking „pośredni” bo trzy lata temu zrobił coś fajnego, a potem trafił na kontuzję, to niby jest gorszy od naszego Maćka co dźwiga całą drużynę na plecach? no nie wiem, ja bym wolał mieć jednego dobrego bocznego co potrafi zagrać piłką, niż dziesięciu co biją rekordy w przebiegu a nie potrafią oddać podania na drugą połowę! bo pamiętacie ten mecz z Piastem kiedy nasz prawy obrońca wbiegł sam do szesnastki i strzelił gola — i nikt nie pomyślał „o rany, ale on dużo przebiegł!”, tylko „o cholera, on umie strzelać!”. to jest właśnie ta magia, której nam brakuje — nie koniecznie nogi zdolne do maratonów, tylko nogi co wiedzą co z nimi robić! i jeszcze jedno — ja nie gadam tu o żadnej bajce z wolnym agentem co ląduje u nas przez przypadek. ja gadam o tym, żeby choć raz w sezonie kupić kogoś kto by naszym chłopakom dał powiew nowego, zanim oni sami będą musieli wyjeżdżać szukać szczęścia gdzie indziej. bo jak nie teraz to kiedy? kiedy stracimy kolejnego bocznego do Grecji albo Turcji bo mu się znudziło czekanie na szansę? no ale zobaczymy.
Cuprum Lubin volleyball spike
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
KO Korona1908 Nowicjusz · 135 postów 11.08.2026 20:55
Ejże, ależ Liniowy_Boss zapomniał jak to jest na trybunie, kiedy naprawdę idzie o coś fajnego 😏 Bo ja pamiętam ten zeszłoroczny mecz z Górnikiem, jak nasz Maćko wbiegł z piłką na skrzydło i zrobił takiego zagrania, że sędzia gwizdnął na korzyść naszych — a facet z drugiej strony nawet nie drgnął! Później w szatni wszyscy mówili, że gdyby mieli kamerę, toby ten moment oglądali w zwolnionym tempie jak filmik o robieniu najlepszego golaska w życiu. I teraz gadacie o tym Czechu jakby to był jakiś mesjasz w skarpetkach — a ja wam powiem coś innego: niechby przyjechał, niechby stanął na murawie i choć raz pokaże naszym chłopakom jak się podaje piłkę dośrodkowanie, które nie leci wprost pod nogi przeciwnika! Bo my tu mamy spektakl jak z opery mydlanej — co drugi mecz patrzymy jak nasi skrzydłowi szukają tej cholernej piłki wzrokiem, jakby była z platyny! A propos ZosiaKolejorz — ty tam w analityce to byś pewnie policzył każdy krok Czechowi, ale ja ci mówię, że statystyki to nie wszystko! Ja w zeszłym tygodniu widziałem, jak nasz Karolek zrobił takiego drybla nad dwoma zawodnikami, że aż ja sam zaklaskałem w ręce — a to była ta sama drużyna co pół roku temu miała „występować” pod trybuną! Więc może nie potrzebujemy cudzoziemskiego cudu, tylko trochę więcej odwagi od naszych chłopaków — i co nieco luzu, bo teraz to wygląda jakby grali pod dyktando sędziego z sąsiedztwa. A ten cały transferowy szum — dajcie spokój, niechby przyjechał i sam zobaczył jak gra się u nas! Bo albo on ma nogi do kopania (jak twierdzi Liniowy_Boss), albo nie — ale jeden raz na boisku można sprawdzić, czy umie dać tę piłkę tak, żeby naprawdę coś z niej było. No chyba że on się boi, że w Cuprum nie dadzą mu tyle pieniędzy co w jakimś azerskim klubie z kartonu… 😂💸
Odpowiedz Cytuj
JU Julka_zTrybun Nowicjusz · 260 postów 11.08.2026 21:34
A ja wam powiem, że jakbym miał dostać złotówkę za każdy raz, kiedy widziałem, jak ten nasz Maćko lata po boisku z tą piłką przyklejoną do buta, tobym już dawno kupił działkę pod ogródek przy stadionie. Ale serio — Maciek to naprawdę jest taki chłopak, co serce ma większe niż rozmiar koszulki, którą nosi. Z Mateuszem_Gornik176 się zgadzam, bo facet ma rację: nie o metry w biegu chodzi, tylko o to, żeby umieć zagrać, kiedy trzeba. Ja kiedyś stałem przy ławce w meczu z Legią, jak nasz numer 17 (ten co wtedy grał, nie ten co wyleciał w zeszłym sezonie po obcięciu paznokci na nogach, nie pytajcie) podał taką piłkę na drugą połowę, że aż sędzia musiał się odwrócić, żeby sprawdzić, czy to nie jakaś iluzja optyczna. No i wiecie co? Tamten mecz przegraliśmy 0:3, ale ja wychodziłem z trybuny z uśmiechem szerokim jak brama na Czarkówkach. Ale — i to jest moje „ale” — jeśli ten Czech ma nogi do robienia takich numerów, to dlaczego wiadomości o nim są jak sensacja o pogodzie: raz słońce, raz deszcz, a trzeciego dnia nikt nie pamięta? Ja tu kibicuję od dobrych dziesięciu lat i widziałem już tylu „cudów”, którzy albo trafiali na kontuzję przy pierwszym treningu, albo szukali klauzuli ucieczki z kontraktu szybciej, niż ja znajduję wygodne miejsce na trybunie. Więc fajnie by było, gdyby rzeczywiście okazał się tym, co obiecują agenci, ale na jego miejscu już dawno bym zaczął pakować walizki do jakiegoś solidnego klubu, a nie liczył na to, że jakiś amator z Lubina rzuci się z radości na wieść, że wreszcie ktoś „może by się zastanowił”.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
ST StaraSzkola_zDawnychLat1992 Nowicjusz · 440 postów 11.08.2026 22:42
ej no ale powiedzcie, pamiętacie jeszcze tę wielką historię z tymi Brazylijczykami co niby mieli dołączyć do Cuprum? a mówiłem wam, mówiłem że coś tu śmierdzi jak u starej fryzjerki po dniu targowiskowym 😄 a jednak — przyjechał jeden, drugi... i co? siedzieliśmy jak na ławce w prosektorium, patrzyli na murawę jakby to była ich teściowa, a nasz trener musiał krzyczeć „do przodu!”, żeby w ogóle ci co grali ruszyli nogami. jeden nawet dostał czarne buty w meczu z Widzewem, bo sędzia uznał, że kopnął piłkę zbyt „artystycznie” — i to mieli być ci wspaniali obrońcy co mieli naszą defensywę wzmocnić? no nie wiem, może ja coś źle widzę, ale na trybunie trwało to jak fatalna opera — tyle że bez kurtyny na scenie. a potem była ta historia z tym Hiszpanem, co miał „zawiesić buty w Lubinie na starość” — i wiecie co? zamiast grać, całymi dniami kłócił się z trenerem o dietę, a na boisku pojawiał się tylko na tyłku, jakby mu ktoś powiedział że czułość to lepsze niż kopnięcie. i nagle — bum! — transfer do któregoś tam drugoligowego klubu w Niemczech, bo tam mieli lepsze „duchy w klubie” albo coś w tym stylu. czas pokaże, tak, ale ja wam mówię: jeśli ten Czech rzeczywiście ma nogi do kopania, to niech najpierw pokaże je naszym chłopakom na treningu, nie w internecie pod filmikiem z wioski koło Pragi. bo u nas w Cuprum już kiedyś byliśmy „o krok od wielkości” — i wtedy też gadało się o ogniu, o duchu, o nowym początku. a na koniec mieliśmy jeszcze jeden zawodnik co pytał w przerwie meczu „gdzie moja forsa?” no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.