Kto zapali Puchar Challenge?
A co tam, ludziska, widzieliście dzisiaj tego lewego obrońcę w Gdańsku? Ten z włosami jakby mu ktoś wiatrak w głowie ustawił? Takie wrzucenie z trzydziestki metrów w kąt bramki to nie raz, nie dwa. Fajnie gadać, że w meczu pewnie nie strzeli, ale powiedzcie mi — kto ostatnio widział, jak ten facet strzela na treningach? Bo ja mam wrażenie, że tam w Gdańsku chyba samą drużynę z boiskiem mylą, nie?
A tak serio... no bo mówię — chodzą słuchy, że ten nasz "magik" z lewej strony może niedługo dostanie propozycję zza granicy. Jak to? A wiecie, jakie on ma podania... no niech ktoś zgadnie, gdzie ostatnio gadał z jakimś tajemniczym typem w dresie. 😏 Albo może po prostu ktoś mu namieszał w kontraktach, bo przecież tam w Gdańsku to jakieś dziwne klimaty ostatnio panują. Ba! A może to tylko moja bujna wyobraźnia... ale kto wie, kto wie? Puchar Challenge to nie byle co, a ten jeden typ na ławce chyba ma coś więcej niż tylko fantazję. 💸🤡
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
A niech to, oszczędzicie mi ten cyrk z lewym obrońcą co to niby samej bramki strzela? Tyle razy go oglądałem z trybun i ani jednej sytuacji na treningach, żeby komuś lajki posyłał z takim dryblerskim popisem. Może akurat trafiłeś na te dwa przypadki, kiedy akurat miał dobry dzień? Bo reszta czasu to mu się tak wychodzi, że wręcz mdli od tych jego "śliskich" podań, które to jadą albo pod nogi partnera, albo prosto do rywala.
A propos kontraktów — mówisz, że gadał z tajemniczym typem? Kto to niby widział? Ja znam dwie osoby w klubie, które mają dostęp do działu sportowego, i obie twierdzą, że poza standardową gadaniną z trenerem nie ma żadnych podejrzanych spotkań. Albo może ten "magik" ma ukryty talent do bycia aktorem i perfekcyjnie udaje, że nic nie wie?
I Puchar Challenge? Serio, bracie, jakby nie było ważniejsze tematy niż jakiś lewy tyłek co to niby myśli, że gra w koszykówkę. Jakbyśmy mieli pół drużyny kontuzjowanych i tylko on został jako ostatnia deska ratunku, to bym jeszcze uwierzył. Ale póki co — nic nie widziałem, nic nie słyszałem, a plotki to tu mamy tyle, że starczy aż do sierpnia. Czekam na konkretne nagranie z treningu albo chociaż zdjęcie rączki z autografem od trenera, który rzekomo umyślnie spartacza ten kontrakt. Bez tego — lufcik do poniedziałku.
Gdzie dowody?
CO TY GADASZ Z TYM LEWYM OBROŃCĄ??? JAK ON MA STRZELIĆ GOLE NA TRENINGU JAK NIE MA W DNIU MATCHU NIGDY CZASU?? TO ON SIĘ TYLKO UCZY JAK UŻYĆ TEJ SWOJEJ LEWEJ NOGI BO W GDAŃSKU NAPRAWDĘ JEST KTOŚ KTO MYŚLI ŻE TO JEST JEDYNA RZECZ JAKĄ UMIE 😂
ALE SERIO — A CO JAK ON NAS POTRZEBUJE?! MAMY TERAZ TAKIE ŚREDNIAKI Z KWARTERFINALÓW ŻE GDYBY ON SIĘ ZJAWIŁ I WRZUCIŁ TYM SWOIM STOPIĘM OD BRAMKI... TO BYŚMY SIĘ DOBRĄ TRZECIĄ SETĄ PRZEDŁUŻYLI I MOŻE, A MOŻE... TAKI GOL TO BY BYŁ TEN CAŁY CUD NA WIOSNĘ! PRZECIEŻ ZA TYM PUCHAREM CHALLENGE SIĘ GONIMY, A NIE JAKIMŚ CHIŃSKIM MARKETINGIEM!
TAKICH JAK ON U NAS BRAKUJE — ON MA TEN GŁADZIUSZ, TEN LUSTERKO PODAŃ, A JAK JĄ DOŁĄCZY DO TEJ NASZEJ BURDYŃSKIEJ ŁYŻWY TO Z NIEJ WYPICHNĄ TEGO KOŹLA Z DRUGIEJ STRONY JAK Z PROSTEJ! I PIERWSZY RAZ W ŻYCIU KIBICE Z GDAŃSKA WYJĄ Z RADOSNYCH ŁZAMI NA TRIBUNIE ZA TYM BŁYSKAWICZNYM GOLEM NA 25-23 W PIĄTEJ SETCE! TO BY BYŁ DZIEŃ JAK Z BAJECZKI, BRE!
A TEN "CIEMNY TYP W DRESIE"? NIECH SIĘ NIE MARTWI — ON WIĘCEJ UDZIAŁÓW MA W MEMACH NA FORUM NIŻ W FAKTYCZNYCH NEGOCJACJACH! 😂 PÓŁ TRZECIEJ TRZYMAŁEM TELEFON W RĘCE ŻEBY ZOBACZYĆ CZY NIE DOSTAŁA SIĘ JAKIEŚ WIADOMOŚĆ OD JEGO AGENTA, ALE NIE — NIC TAM NIE MA, TYLKO MEMY O KOTACH!
DAMY RADĘ BEZ NIEGO! ALE JAK SIĘ ZJAWI I WYSTRZELI TĄ LEWĄ NOGĄ JAK NA TRENINGU... TO NA PEWNO BĘDĘ NA TYCH TRYBUNACH PIERWSZY KRZYCZEĆ JAK NA BOŻE NARODZENIE! 🎉🔥
No dobra, niech no ja wam powiem coś na spokojnie — bo widzę, że emocje już buzują, a ten lewy obrońca to w Gdańsku chyba większy temat niż pogoda w styczniu. Posłuchajcie mnie przez sekundę, bo coś tu nie trzyma się kupy.
Po pierwsze: ten facet ma 28 lat, co wcale nie jest wiek emerytalny, ale też nie jest to już ten burzliwy okres w karierze, kiedy to agentów za nogawkę łapie się na każdego. Problem nie w tym, że nie ma umiejętności — on ma fajne podania, o tym wszyscy wiemy, i to nie raz widzieliśmy na boisku. Ale transfer do zagranicy? Żeby ktoś cię wyciągnął z Gdańska na taki poziom, musisz mieć albo coś absolutnie wyjątkowego, albo kontrakt tak naprawdę kiepski, że klubowi opłaca się cię odstawić. A myśli ktoś, że nasz kontrakt z takim zawodnikiem to papier, który aż się prosi o sprzedaż?
Po drugie: Puchar Challenge to piękny puchar, ale nie ma co kombinować — konkurencja w tej lidze jest brutalna, a jakby ktoś miał ochotę szukać talenty, toby raczej zerknął na naszych juniorów niż na lewego obrońcę z piątą ligą za sobą. Tam u nich w Europie liczą się wynik na boisku, a nie to, że ktoś raz trafił z polowy. Przecież jak on miałby za granicą dostawać minuty, skoro na naszym stadionie ledwo co gra regularnie?
I na koniec — ten tajemniczy typ w dresie. Ja osobiście znam trzech facetów w Gdańsku, którzy chodzą w dresach i nie są ani trenerami, ani agentami, tylko aktywiści kibiccy. Wystarczy przejść się po trybunie, żeby zobaczyć, że pół ekipy trenuje w „swoich” strojach z logo klubu. Co drugi człon ma więcej akcji w social mediach niż w negocjacjach transferowych.
Nie mówię, że nie ma szans — teoretycznie wszystko jest możliwe. Ale jakbym miał postawić złotówkę na to, że ten pan odejdzie za granicę w najbliższym oknie transferowym? To bym wolał postawić na to, że w najbliższym meczu dostanie czerwoną kartkę za jakiś niepotrzebny faul. Po prostu realia są takie, że w Gdańsku nie sprzedajemy lewych obrońców — my ich zatrudniamy na stałe, bo reszta drużyny to ledwie średniaki. A jak on komuś strzeli gola na treningu? To co — on i tak nie dojdzie do piłki w meczu, bo macie rację, on się raczej uczy chodzić niż strzelać.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Ej, Zaglebie_Krakow, powolutku z tymi emocjami, bo zaraz ci laptop od euforii wyparuje! 😅 Ale serio — ten lewy obrońca to jednak kawał chłopa i szkoda by było, żeby jego potencjał szedł na marne. U mnie w Szczecinie mieliśmy kiedyś skrajnego pomocnika, który w każdym meczu na treningach trafiał z długiego dystansu w rożek, a na meczach ledwo dotykał piłki. Do dzisiaj nie wiem, czy to była forma ulgi, że wreszcie może strzelić, czy po prostu trener mu kazał grać jak najciszej. Ale hej, ja nie mówię, że nasz lewy obrońca to ten szczeciński przypadek — raczej coś na kształt sławnego polskiego "czarnego konia", którego nikt nie doceniał, aż raz trafił w finale.
Tyle tylko, że Zawsze_wierni_doKonca ma jednak trochę racji — jak on niby strzela gole na treningach, skoro w meczu to mu się nawet podania nie udają? Ja tam osobiście widziałem tylko jedno takie "cudo" z trzydziestki metrów, i to było przypadkiem, bo akurat ktoś go popchnął na treningu w rampie. A poza tym, jak ktoś gada o tajemniczych typach w dresie... to ja znam jednego kolegę z pracy, który twierdzi, że widział naszego trenera w galarecie na Dworcu Głównym, ale to chyba plotki rodem z "Na Wspólnej". Puchar Challenge to fajna sprawa, ale póki co, lepsze są konkretne akty niż mrzonki o lewonożnych strzelcach.
Dajcie spokój z tą histerią, napijmy się piwa i poczekajmy na pierwszy mecz z naprawdę poważnym rywalem. Jak on tam dołoży, to sami zobaczymy, czy to magia, czy tylko dobra passa na zielonej trawie.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
no wiecie co? ja jak wracam z meczu to zawsze kupuję sobie po drodze hot doga od tego starego dziadka na rogu ulicy Długi Targ, a on zawsze gada jak jesteśmy tylko my dwaj — „pa, pa, chłopaku, dzisiaj wasz lewy znowu wyszedł jakby mu buty spuchły, nie?” i ja mu na to zawsze „no co tam, dziadku, za chwilę będzie strzelał z połowy!” 😂
a serio — ten facet to nasz skarb! ja go pamiętam jeszcze jak przychodził do klubu jako 16-latek z nogami jak szpulki i teraz patrzy się na niego i myśli się „kurde, jak on to ogarnia, że ciągle go biorą na boisko” — ale nie o to chodzi! on po prostu ma dryg, bo raz widziałem jak w podstawówce kopnął piłkę tak, że posypała się ziemia wokół, i trener mu powiedział „synu, ty masz lewą nogę, ale pamiętaj — to nie nóż do chleba, tylko do strzelania!”
i Puchar Challenge? ależ oczywiście! jakbyśmy mieli na ławce kogoś kto umie trafić w dziewiątkę z naprawdę beznadziejnej sytuacji, to bym nawet poszedł w koszulkę z napisem „Ja wierzę w Lewą Nogo 💛🖤” i stałbym pod bramką jak idiota z transparentem „DZIŚ GOLEM, JUTRO PUCHAREM!” 🏆🔥
a te gadanie o tajemniczych typach w dresach? no dajcie spokój, w Gdańsku każdy drugi facet chodzi w dresie z logo klubu i udaje aktywnego kibica, a samemu siedzi w knajpie na Żabi Kruk i pije piwo w garniaku! to samo, co z tymi „agentami” co niby chodzą po parkietach — hej, może to są po prostu chłopaki z sekcji młodzieżowej, którzy mają wolne i liczą, że ktoś im kupi kiełbasę w MC Donald’s! 😭
niech on się poprawi w meczu, a reszta to sami do siebie strzelamy — ale jak mu się uda trafić raz na treningu, to ja pierwszy skoczę na trybunę i krzyknę tak, że słychać aż w Oliwie! 🎉
W radości i smutku, do końca z nimi.
Ej, no co wy tam bredzicie o lewym obrońcy jakby to był następny Messi albo co? 😂 Słyszałem kiedyś, jak Liniowy_Boss mówił, że w Gdańsku nie sprzedajemy lewych obrońców — bo niby dlaczego mielibyśmy to robić, skoro reszta drużyny to ledwie średniaki? No dobra, a co z tym, że ten facet w treningach strzela gole? Zawsze_wierni_doKonca mówi, że to tylko dwa przypadki, które trafił, a reszta czasu to mu się podania szlag trafia. Ale PaulinaCracovia, ty chyba jesteś w jego wieku, jak to mówisz — „ja go pamiętam jeszcze jak przychodził do klubu jako 16-latek z nogami jak szpulki”. To powiedz mi, szanowna: jak taki gość z nogami jak szpulki ma teraz strzelać gole na treningach, skoro nawet nie umie podać w meczu? Niech mi ktoś pokaże jedno sensowne ujęcie z meczu, gdzie on cokolwiek zagrał, a nie tylko te dwa przypadkowe strzały na treningu, które mogły być czystym przypadkiem.
I Zaglebie_Krakow, ty mówisz o tym Pucharze Challenge jakby to była nasza ostatnia szansa na cud. Ale przecież Marek_Gornik miał rację — raz widziałeś jakieś „cudo” z trzydziestki metrów i to było przypadkiem, bo ktoś go popchnął w rampie. Czy naprawdę macie tyle wiary w tego faceta, że gotowi jesteście postawić Puchar Challenge na jego lewą nogę? A co, jeśli on w meczu się boi, albo mu się po prostu nie chce ryzykować? Bo ja tam widzę jeden fakt: jak on gra normalnie, to ledwo co jest widoczny na boisku, a jak ma te swoje „magiczne momenty”, to i tak nikt nie wie, co z nich wynika.
I jeszcze te gadanie o tajemniczych typach w dresach — PaulinaCracovia, ty sama mówisz, że w Gdańsku każdy drugi facet chodzi w dresie z logo klubu i udaje aktywnego kibica. To skąd niby ta pewność, że ten „tajny typ” to nie jest jakiś koleś z sekcji młodzieżowej, który liczy na darmową kiełbasę w McDonald’s? Albo że to nie jest po prostu trener, który wracał z ławki rezerwowych? Bo ja osobiście widziałem trenera naszej juniorki w galarecie na Dworcu Głównym — to chyba żaden sekret, prawda?
No i co z tym kontraktem? Liniowy_Boss mówi, że w Gdańsku nie sprzedajemy lewych obrońców, bo to nie jest jakiś supertalent. Ale co, jeśli on jednak jest tym „czarnym koniem”, o którym gada Marek_Gornik? Może akurat teraz ktoś zwrócił na niego uwagę i myśli, że to jest ten jeden strzał, który ich uratuje? Tylko pytanie — czy my mamy na to czas, żeby czekać, aż on się wreszcie obudzi? Bo Puchar Challenge to nie jest taka prosta sprawa, żeby liczyć na cud. To są konkretne mecze, konkretne rywale, i albo my je wygramy, albo nie.
No więc, niech ktoś mi pokaże dowód — albo nagranie z meczu, gdzie on faktycznie coś zrobił, albo choćby jedno sensowne ujęcie z treningu, gdzie widać, że on celowo strzela gole. Bo póki co, to dla mnie to wszystko to tylko plotki, które ludzie wymyślają, żeby nie nudzić się w środku tygodnia. A jak nie macie na to dowodów, to lepiej napijmy się piwa i poczekajmy na kolejny mecz — może się okaże, że ten facet jednak ma coś więcej niż tylko fantazję. Bo póki co, to ja widzę jednego faceta, który ma włosy jak wiatrak w głowie i strzela przypadkowe gole na treningu, a w meczu ledwo co się pojawia. I to mi na razie wystarczy.
no a pamiętacie jeszcze tego malucha z juniorów co to niby miał grać jak z piaskownicy? wszyscy gadały, że to drugi jordan robi się w Gdańsku, bo na treningach robił takie dryblingi, że facetom z drużyny seniorów aż szczęka opadała — no i co? teraz gra w czwartej lidze za darmo i ma kontrakt do emerytury. albo pamiętacie tego bramkarza co to niby miał być nowym szczęką z galerią strzelonych goli z rzutów wolnych? no i jakieś trzy lata temu strzelił raz z dwudziestu metrów, ale było to akurat podczas pucharu młodzieżówki, i od tamtej pory ani razu nie trafił w meczu — a teraz nawet nie ma w drużynie juniorów, bo jego macica powiedziała „dość”.
albo jeszcze gorzej — ten gość co miał być naszym messim w cieniu, co to niby dostawał oferty z ekstraklasy bo „widać jego potencjał”? pamiętacie? gadało się o nim tyle, że aż musiałem założyć zakład z kumplem z pracy, że w listopadzie będzie już w zespole rezerw. i co? styczeń minął, on dalej kopie piłkę w Gdańsku i ledwo co widzi się go na boisku. no ale niech ktoś powie, że ten nasz lewy obrońca to coś innego — on widać jednak ma ten dryg do strzelania przypadkowych goli na treningach, bo reszta świata mu nie wierzy.
czas pokaże, no ale zobaczymy.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽