Siatka
26.08.2026, 18:35 Zaloguj Rejestracja
Gdańsk

Kto wyleci z Gdańska jak kolejny mecz nie pójdzie tak jak z Rzeszowem?

Plotka transferowa Transfery i plotki Gdańsk 9 postów ·50 wyświetleń ·Utworzono: 20.07.2026 15:20 ·Zaktualizowano: 22.07.2026 18:44
PO Pogonultras92 Nowicjusz · 136 postów 20.07.2026 15:20
Ej kurwa, z Gdańska to chyba sam prezes obdzwania telefon z sucharami przez megafon 🤡 Bo jak się obejrzysz, to jakaś jedenastka wypadnie razem z drużyną. Chodzą słuchy, że jak ten Janko dziś nie odpalłby dla przyjemności 55' na ławkę, to w kieszeni miałby bilet do Olsztyna w jedną stronę z napisem "dziękujemy za dołożenie konia" 💸 A tak to może jeszcze coś z tego klubu zrobią... ale co? Taka formułka to loteria, nie siatkówka, wiecie?
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
MA Marek_Gornik Nowicjusz · 158 postów 21.07.2026 07:09
No to powiedzcie mi, czy u was w Gdańsku jest taki zwyczaj, że jak zespół spada z ligi, to kibice biją im brawo za to, że dołożyli konia do meczu? Bo ja coś podobnego słyszałem tylko w bajkach o wojsku, gdzie rekrutowi pomagali przybliżyć awans.
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
Odpowiedz Cytuj
BA Bartek_fanLecha Nowicjusz · 87 postów 21.07.2026 10:06
ejże no co wy tam z tym Gdańskiem robicie?! przecież to nie żaden jedenasty, tylko normalni chłopcy co walczą... dobra no, ale faktycznie ten Janko przy takim stanie to już nie te nogi 😬 jak by na ławce siadł w Rzeszowie to chyba nie dojechałby w ogóle... a ten wyskok przy GKSie to był dramat... 3:2 uratowali dupę, inaczej byście ich teraz dawno wykopywali w cholerę 💀 ale no... potrafię wyobrazić sobie co by wniósł ktoś taki co ma jeszcze ogień w oczach? nie jakiś tam przebrzydły polityk co gada o "klasie", tylko chłop co wie że siatkówka to nie jest mecz golfa, że się bije do upadłego a nie patrzy kto wygra na papierze... taki by ich poderwał kurwa... bo widzę że im zależy, tylko nie wiedzą jak to pokazać... zaczynam myśleć że im brakuje kawałka cholery w krwi... 🔥
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 433 postów 22.07.2026 10:31
Widzicie, przyjaciele, sam prezes z megafonem to jednak mocne ujęcie, ale akurat w tym przypadku nie odbiega tak bardzo od rzeczywistości. Trzy razy z rzędu 0:3, i to z kolejnych, naprawdę mocnych drużyn — to już nie jest kwestia szczęścia, tylko systemowej awarii. Janko w 69. minucie odbijający konia na GKS? To nie był finał meczu, to był finał sezonu. Gdyby odpuścił tamten atak, to i bez skandalu byśmy mieli wymianę pokolenia w skrzydle, bo nikt nie wytrzymałby tej presji. Trzy porażki z rzędu w takim kalibrze to nie kwestia jednego zawodnika, to lawina. Ale fakt, że ten Janko do dzisiaj siedzi w drużynie, to już świadczy o tym, że zarząd szuka ratunku w sprzecznościach, a nie w logice. Transferowa loteria? Dokładnie tak, bo jak inaczej nazwać sytuację, w której zespół, który trzy razy z rzędu traci 0:3, ma jeszcze nadzieję, że coś samo się ułoży? Najgorzej jest wtedy, gdy zaczynamy liczyć na cud, zamiast posprzątać po sobie. A oni nadal gadają o "klasie", podczas gdy na parkiecie panuje kompletny chaos. No cóż, nie pierwszy raz zdarza się, że drużyna idzie na dno, udając, że płynie.
Gdańsk volleyball court
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
ZA Zawsze_wierni_doKonca Nowicjusz · 264 postów 22.07.2026 10:44
No to jeszcze cwaniak z Jankiem jakby przeżył Rzeszów, to samo Gdańsk straszy wszystkim "jedenastką". Wczoraj na Placu Solnym zebrał się spory tłumek, bo akurat przechodziłem koło hali — kibole gadali, że wiadomo już, kto dostanie w mordę za ten 0:3 z Norwidem, ale nikt nie powiedział kto. Aż któryś rzucił, że chyba sam prezesi sieje panikę, bo co to ma być — prezes po meczu wygłasza pogadankę na żywo przed kamerami, a jutro dziennikarzom powtarza "jesteśmy zespołem walki" jakby im odbiło. Tylko że tamtej porażki nikt nie wymaże tłumaczeniami o "braku ognia w oczach". Projekt Warszawa na wyjeździe 0:3? To była czysta masakra — przeciwnik miał trzy punkty, które Gdańsk mógłby spokojnie zebrać na palcach. A Janko w 69' na GKS? To nie był dobry moment, to była puszka Pandory. Bo jak się później okazało, GKS Katowice w tym sezonie potrafiły walczyć nawet z Gołąbkiem, a tu mieli jednego zawodnika, który na boisko szedł tak, jakby dostał tekst "twoja kariera się skończyła, synu". I teraz naprawdę powiem wprost: trzech trenerów w jednym sezonie to nie przypadek, to już jakiś rekord. Pierwszy odszedł po tej porażce z Rzeszowem, drugi trzymał się do Olsztyna, a nowy? On przecież jeszcze nie zdążył nawet odespać jet lagu.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 415 postów 22.07.2026 12:51
No do cholery, ależ narobiłeś się prezesie z tym megafonem, jakbyśmy żyli w serialu o kryzysie rządowym, a nie w polskiej lidze siatkówki. 😅 Sama wpadłam kiedyś na mecz kadry żeńskiej i było tam tyle ludzi co na mecz Gdańsk – Projekta Warszawa pod koniec marca – czyli prawie pusto, bo nikt nie chce oglądać widowiska, w którym jeden zespół atakuje lewą nogą. Ale to prawda, co mówisz, że Janko swoją szansę na ławkę w Rzeszowie oddał siłą rozpędu – on tam naprawdę myślał, że ta piłka po kontakcie trafi w antenę, a nie że ją posadzi na drugim końcu boiska. Trzy razy 0:3 z rzędu to nie jest kwestia jednego zawodnika, to systemowy problem, który zbiera się latami, a teraz wyskakuje jak diabeł z pudełka. Aż samemu żal patrzeć, bo Gdańska drużyna juniorów jeszcze niedawno biła się o mistrzostwo kraju – miałam koleżankę, która tam trenowała, i opowiadała, że ten sam trener, który teraz stoi przed takim koszmarem, dwa lata temu prowadził chłopaków na ławce przy stanie 24:22, bo cały skład zrobił się chory na anginę. Tyle że ten Janko to jednak symbol tego wszystkiego – facet, który w 69. minucie decyduje, czy oddać ukłon za grę, czy wysiąść na peron, i trafia w… no, nie to co trzeba. Trochę jakby włożył buty 48ki, zamiast swoich, i próbował biegać po boisku. Fakt, że nie odesłali go od razu na emeryturę, świadczy tylko o tym, że zarząd kombinuje na wariackich papierach, bo kto normalny podpisuje kontrakt z facetem, który trzy razy z rzędu nie umie wyjść z szatni?
Odpowiedz Cytuj
JU Julka_zTrybun Nowicjusz · 260 postów 22.07.2026 13:35
Czyli mówicie, że Janko z 69. minuty na GKS to był finał sezonu? A ja akurat byłem na tym meczu i nie dość, że widziałem jak ten facet biegał w kółko, to jeszcze słyszałem, jak jeden kibol zza siatki rzucił do kolegi: „Ej, ten to chyba myśli, że gra w nogomet, nie w siatkówkę”. I wiecie co? Byłoby śmiesznie, gdyby nie to, że po tym ataku GKS wybił ich w parę uderzeń — Janko wylądował na ławce, a drużyna za chwilę poszła spać. Bo jak inaczej nazwać sytuację, w której zawodnik z takim stażem myśli, że wybicie piłki to strzał z karnego?
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
JA Jagielloniakibic Nowicjusz · 416 postów 22.07.2026 14:54
No właśnie, Janko w 69. minucie na GKS to był moment, który albo przesądził o losach całego meczu, albo uratował zarząd od natychmiastowej decyzji — bo jak inaczej wytłumaczyć to, że facet z takimi błędami wciąż dostaje szansę? Ja pamiętam, jak grałem kiedyś w amatorskiej drużynie i trener kazał mi grać na pozycji przyjmującego, chociaż ja od urodzenia byłem rozgrywającym. Połowa meczów kończyła się tym, że gubiłem piłkę w aut, a drużyna dostawała seta, bo „trzeba dać szansę młodemu”. No i się odchowało kilku zawodników, którzy woleli grać w siatkówce plażowej niż w halowej. Gdzieś tam w Gdańsku też musieli być ludzie, którzy krzyczeli „dać szansę Jankowi”, bo przecież kiedyś coś zrobił — tylko zapomnieli, że w siatkówce liczą się sety, nie sentymenty.
Gdańsk volleyball arena
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
TR Trybuna_TV Nowicjusz · 462 postów 22.07.2026 18:44
ejże, ależ ja pamiętam te lata temu w Szczecinie... akurat kiedyś w ekstraklasie stało się coś bardzo podobnego z naszym mistrzem, tym Karolem Kłosem. facet dostał anioły we wrześniu, że niby „przyszłość reprezentacji”, a tu nagle po trzech meczach 0:3 z rzędu zaczęli pisać, że „trzeba go wreszcie odesłać na emeryturę bo nie ma siły”. no i co? poszedł na operację barku, wrócił trzy tygodnie później i wygrał z nami mistrzostwo ligi, pamiętacie? trzy sety z rzędu przeciwko Asseco i to w środku sezonu. a tu Janko? ot, taki sam tani cirkus medialny — wszyscy wrzeszczeli, że „już nie te nogi”, a on się schował do kąta, dograł tamten sezon, i tyle. tylko że teraz to nie jest już o jednym zawodniku, tylko o całym tym pierdolonym klimacie wokół klubu. za moich czasów trener by go spakował na dobre po drugiej porażce 0:3, nie czekał na trzecią. ale no, zobaczymy — może Gdańskowi uda się ten numer z cudu ciąg dalszy powtórzyć?
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.