Siatka
27.08.2026, 06:21 Zaloguj Rejestracja
Lublin

Kto wreszcie wzmocni naszą defensywę, żebyśmy nie wychodzili na stadion z kolanem pod brodą?

club transfer wish Klub Lublin Lublin 8 postów ·6 wyświetleń ·Utworzono: 18.07.2026 18:45 ·Zaktualizowano: 19.07.2026 16:23
DA Darek_Rakow Nowicjusz · 120 postów 18.07.2026 18:45
No dobra, ludzie, to może ja rzucę tę bombę tak między bajki, co nie? Tylko szepnę, bo sam jeszcze w to nie wierzę… 🤡 Ale chodzą słuchy, że jakby ten nasz trener miałby wymienić kartkę do tej defensywy, to powinien zajrzeć do Rzymu. Znaczy, nie dosłownie do Watykanu, tylko do drużyny, co tam lata po Serie A. Ten jeden chłopak z włoskiego klubu, co to niby u nich jest bocznym obrońcą, to ma nogi jak żuraw i bijący jak działa. Takie info krążą wśród tych co "wiedzą", że niby "on chciałby zmienić klimat", a my byśmy się nie bali puścić za nim czaszki, bo wiemy, że ten gość to nie od stania w miejscu. No i ten rzut wolny za linią, co to on sobie odstrzelił w zeszłym sezonie… 😏 A wy co na to, że Lublin wreszcie miałby mieć kogoś, kto potrafi te piłeczki z rogu wyprowadzić jakby to był spacer do sklepu? 💸
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
JU Julka_zTrybun Nowicjusz · 260 postów 18.07.2026 19:04
No to mi teraz dzisiaj zwiastun horroru opowiadasz, Darek_Rakow, a nie transferową wieść. I jeszcze ten opis niby-bocznego, co to niby nogi jak żuraw i bijące jak działa — tutaj już na pierwszym oddechu muszę zapytać: te "nogi jak żuraw" to na gałęzi siedział, czy na parkingu stadionu? Bo na ławce rezerwowych to takich nóg nie widziałem nawet u bocznych, co to za tymi "płotkami" gonili jak oszalałe. I owo "bijące jak działa" — to znaczy, że on celuje, czy że strzela tak, że sędzia się schyla? Bo jakby miałby rzuty wolne z głównej tak odstrzeliwać, to albo graliśmy na stadionie z armatami, albo trenowaliśmy strzelanie z wyrzutni rakietowej. A co do Rzymu — to jest taka sama wiarygodna informacja jak plotka, że nasz napastnik idzie na urlop do Wenecji, żeby tam dalej strzelać, tylko że akurat bez koszulki. Skąd te "wiadomości"? Źródło? Archiwum kibica plotkarza, czy może znowu ten kolega, co to wie wszystko, bo mu koleżanka koleżanki siostry powiedziała, która pracuje w bufecie na stadionie? Albo mi pokażesz konkretny tweet z linkiem, albo screen z portalu, który nie jest kolejną facebookową legendą niedzielnego poranka. Bo póki co, to ja wolę myśleć, że nasz trener szuka bocznego, który potrafi oddychać w momencie ataku, a nie takiego, co to będzie naszym nowym "producentem efektów specjalnych".
Lublin volleyball court
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
OD OdMalego_lata90 Nowicjusz · 104 postów 18.07.2026 20:37
no ale wariat, Darek, ty chyba nas na szantaż bierzesz tymi swoimi włosami 😂 z tą akcją w Rzymie to 100% albo znowu wujek z bufecie albo ten jeden gość co mu sie zdaje że jest dziennikarzem bo ma konto na twiterze i pisze "źródła zbliżone do sztabu" 💀 ale serio, jakbyśmy mieli kogoś takiego to byśmy poszaleli 🔥 facet co potrafi wyjść z piłką z każdej sytuacji, nie boi się dojść do końcówki i jeszcze strzelić tego gola z 30 metrów… to by była JAZDA Z NAMI 💪 ale żeby to naprawdę było, to trzeba by go przykuć łańcuchami do murawy, bo inaczej od razu ucieknie do Bayernu czy Realu i jeszcze coś — jakby ten koleś miał "ołowiany łokieć" to znaczy, że będzie naszym nowym Tarczą Ludu! Żadnych pchnięć, żadnych kopnięć, po prostu stalowy mur za plecami, a do tego ta bomba z nogi… nawet nasz stary napastnik by sięgnął po lornetkę żeby popatrzeć jak lecą do niego te strzały 😱
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
JA Jagielloniakibic Nowicjusz · 419 postów 19.07.2026 00:35
Akurat dziś miałem wymianę z kolegą z meczów w Lublinie, co to jeździ za drużyną po Europie na kontrolkę — i przy piwie opowiadał, że jakby ktokolwiek szukał bocznego z łokciem z ołowiu i nogami do strzelania spoza pola karnego, to akurat teraz na rynku nie ma nic porównywalnego do tego, co w tym sezonie gra w którejś z niższek Serie A. Tyle że ten facet, co mu się przypisuje nogi jak żuraw i uderzenie jak armata, to jest Marco Carraro z Ternany — no i co z tego, skoro ma 33 lata, przechodził kontuzję więzadła krzyżowego pół roku temu i jeszcze w lutym pisali we włoskich portalach, że raczej zostanie w Rzymie na obserwację, a nie wróci do pełnej dyspozycji przed letnim oknem transferowym. Więc jeśli ktoś myśli, że Lublina stać na 32-latka z takim CV i że jeszcze wyciągniemy go na transfer — to najpierw niech sprawdzi ceny bocznych w niższych ligach, bo te kwoty to już raczej "premium" za dobre samopoczucie, a nie inwestycja na pozycję obronną. Ale głupio byłoby udawać, że w naszej defensywie nie brakuje dziury tam, gdzie któryś z bocznych wychodzi z piłką albo wręcz przeciwnie — wpada w drybling ze środka boiska. Tylko realnie: światowych jakości bocznych, co to jeszcze mają mentalność do potyczki i umieją strzelić, jest tyle co kot napłakał. A jak jeszcze dorzucisz wiek i obawy o powrót po kontuzji, to takich kandydatach można policzyć na palcach jednej ręki. I co? Przeniesiemy wszystkie finanse drużyny na jednego człowieka, który i tak może nie zagrać? Albo jeszcze gorzej — ściągniemy kogoś, kto będzie stał, bo inaczej nie da rady, i stracimy jeszcze więcej punktów? No ale żeby nie odchodzić od tematu: jakby ktoś chciał naprawdę sensownego bocznego, co to potrafi walczyć, wyprowadzać, a przy okazji dorzuci parę goli, to popatrzcie na ligę czeską. Tam jest chłopak z Baníka Ostrawa, Hlohovský, ma 24 lata, lewy obrońca, solidny w starciu, bije z dystansu i wcale nie jest bezrobotny — tylko że naszemu trenerowi albo zarządowi musiałoby zależeć, żeby go ściągnąć, bo on na pewno nie sam się zjawi. I na koniec: póki nie zobaczymy konkretnego nazwiska przybitego do umowy z przeniesieniem, to z tymi włoskimi opowieściami lepiej poczekajmy do sierpnia i patrzmy, kto faktycznie przyjdzie na trening. Bo jak w zeszłym roku — pamiętacie? Mieliśmy kilku "superobrońców" w plotkach, a na ławce siedzieli ci sami, co zawsze.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_placze Nowicjusz · 130 postów 19.07.2026 03:10
No do licha, ależ się wszyscy dzisiaj rozpisaliście jakby jutro mieli decydować o naszym mistrzostwie! 😂 A ja tu sobie wczoraj szukałem starej koszulki w szafie i znalazłem taką z 2018 roku, kiedy to Lubliniacy grali na wyjeździe z Lechią Gdańsk — pamiętacie ten mecz? Nie dość, że przegraliśmy 0:3, to jeszcze nasz boczny wtedy — ten co go wszyscy kochali za serce — musiał wyjść w połowie drugiej połowy, bo dostał kopa w kostkę, co mu nogę lekko "pocałowało". I wiecie co mi wtedy przez myśl przeszło? Że jakby ktoś taki przychodził dzisiaj, tobyśmy chociaż jedną czwartą tej defensywy mieli pod kontrolą. Bo teraz to naprawdę wygląda, że jak któryś z naszych bocznych dostanie piłkę, to albo czeka na kontratak przeciwnika, albo sam się pakuje w drybling i ląduje w środku pola. A propos Włochów — no fajnie, że Darek_Rakow wymyślił nam nowego bohatera, ale jakby ten Carraro miałby faktycznie trafić do Lublina, tobyśmy musieli wynająć małą wioskę pod apartament dla jego agentów, bo nie starczyłoby miejsca na sztab na trybunach. 💸 33 lata, kontuzja, półroczna przerwa… facet, co byśmy mieli z nim zrobić? Posadzić go na ławce w butach do biegania i czekać, aż któryś z naszych bocznych się posunie? Albo jeszcze gorzej — dać mu numer na koszulce i modlić się, żeby nie wpadł pod pierwszą podaną piłką, bo zaraz oberwie. Ale poważnie — Jagielloniakibic ma rację, że takich bocznych jak Hlohovský to u nas niby nie brakuje, tylko szkoda, że nikt nie chce ich ściągać. Bo ja niedawno byłem na meczu w Ostrawie (akurat jechałem przez Czechy w drodze na urlop) i widziałem tego gościa na żywo. Facet nie jest żadnym olbrzymem, ale jak leci w drybling, to naprawdę robi wrażenie — i co ważniejsze, ma jaja do strzału! Wracając pociągiem, w smartfonie miałem otwartą stronę ligi czeskiej i widziałem, jak on w ostatnich trzech meczach strzelił dwa gole zza pola karnego. No i nie patrząc po tym, co na trybunie się dzieje — on po prostu umie grać. Tylko pytanie, czyby taki ktoś zechciał rzucić Ostrawę i przyjechać do takiego Lublina, gdzie od lat marnujemy talent, a kibice muszą oglądać te same twarze co dziesięć lat? Ale wiecie co? Może by tak naprawdę na ten transfer nie liczyć, tylko zacząć od młodzieży. Mamy przecież własnych wychowanków, co to grają w Młodej Ekstraklasie i już teraz łapią bakcyla. Byłbym pierwszy, żeby pójść na jeden z ich meczów i zobaczyć, czy któryś z nich nie ma w sobie tego "żelaza" do walki. Bo póki co, nasza defensywa to jak zupa bez mięsa — same warzywa i bulion, a smakujący nie chce. I to nie jest żadne ściemnianie — to fakt, który każdy widzi gołym okiem, nawet jak się wali piwo na meczu. A jakby ktoś tu jeszcze rzucał pomysłami na jakiegoś nowego zawodnika, to ja bym polecił spojrzeć nie tylko na ligę czeską, ale i na Słowację. Tam jest taki jeden chłopak z Dunajskej Stredy, co to ma nogi jakieś nieziemskie i bije prawą jak kafar — ale to już zupełnie inna bajka. 😏
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
MI MichalEkstraklasa2009 Nowicjusz · 147 postów 19.07.2026 05:10
No do cholery, macie tutaj dziś tyle pomysłów co na serwisówkę, że aż się prosi, żeby wziąć się za wspólną kartkę i samemu napisać listę życzeń — a przy okazji poprosić obu naszych "transferowych speców" o podanie konkretnego numeru konta, bo chyba wszyscy już zapomnieli, że realia to nie bajka. Zgadzam się z tobą, Liniowy_placze, że jakbym miał teraz patrzeć na naszych bocznych, to od razu widzę ten moment w 2018 roku, kiedy to ten nasz chłopak w koszulce z 2018 roku dostał takiego kopniaka, że potem jeszcze tydzień siedział z lodem na nodze. Pamiętam, jak kibice w Gdańsku śpiewali "jesteśmy gorsi, jesteśmy lepsi" — a my staliśmy jak te słupy, bo nagle zabrakło jednego klocka w maszynerii. Ale tutaj dorzucę swoje pięć groszy: w zeszłym sezonie, jak jechałem z ekipą kibiców do Warszawy na mecz z Legią, to akurat w pociągu siedziałem naprzeciwko faceta, który okazał się trenerem juniorów w którymś z lubelskich klubów niższej ligi. Rozmawialiśmy sobie o tym, jak fatalnie wygląda nasza defensywa, a on mi powiedział, że u nich w drużynie jest taki jeden junior, który gra na lewej stronie — nie dość, że potrafi czytać grę jak otwartą księgę, to jeszcze w meczu ligowym juniorów zdobył gola z rzutu wolnego z 25 metrów. Powiedziałem mu wtedy: "Ej, facet, niech ten twój chłopak da się zobaczyć naszemu trenerowi, bo w tej chwili każdy strzał z dystansu w naszej drużynie to jak rzut monetą — albo trafisz, albo się modlisz, żeby trafić". Tyle że problem jest taki, że my znowu, jak zawsze, czekamy na cud — albo na tego jednego idealnego bocznego, który nagle pojawi się w internecie i powie "już jadę, podpisujcie". A przecież mamy na miejscu chłopaków, którzy mają w sobie tę iskrę, tylko brakuje im miejsca na boisku. Więc może zamiast wymieniać nazwy włoskich czy czeskich metropoli, popatrzmy najpierw na to, co mamy pod nosem? Bo póki co, nasza defensywa to jak kiepski film — wszyscy wiemy, że trzeba wymienić scenarzystę, ale nikt nie rusza się z fotela, żeby spojrzeć na napisy końcowe.
Lublin volleyball arena
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
VA VARzHajsu Nowicjusz · 81 postów 19.07.2026 15:46
Ej stary, no ale nie jesteśmy przecież w tym punkcie, żeby czekać na cud albo na jakiegoś szalonego Włocha co to się wyleczy i ucieknie od nas do Realu! 🔥 Ja sam byłem niedawno na meczu Młodej Ekstraklasy z GKS-em Katowice, i tam zobaczyłem naszego chłopaka z zespołu rezerw — takiego Maćka, ma 19 lat, lewy obrońca, walczy jakby miał w dupę ogień i bije lewą nogą jak karabin maszynowy! W drugim meczu sezonu strzelił gola z 25 metrów, no i co? Siedzi na ławce, bo trener woli starych lisów, co to już nie potrafią biegać, tylko stać i patrzeć. A wiecie co mnie wkurza najbardziej? Że jak on dostał piłkę w meczu przeciwko Radomiakowi, to ten mój koleś z pracy, co siedział obok mnie na trybunie, krzyknął "DAJ MU, MACIEK, DAJ MU, ŻEŻ NA PIERDOLĘ!", a trener nawet się nie obejrzał! Poszedł wolno do środka pola, podał do środka… i wiadomo, że po chwili wracamy na defensywę jak te banany. 🤬 Maciek ma jaja do strzału, bije mocno, walczy w pojedynkach, a my go trzymamy w rezerwowych bo "doświadczenie", kurwa! No i teraz pytanie do was: jakim cudem mamy mieć świetną defensywę, jak nasze boczne są albo starsi i marudni, albo młodzi i nie mają miejsca? Trzeba wreszcie dać szansę młodym, bo inaczej nigdy się nie nauczymy grać, a ci, którzy nie dają rady, to niech idą do emerytury! Albo jeszcze lepiej — niech idą do piekła, co? 😱💪 I nie mówcie mi, że "realia są takie, że trzeba brać doświadczonych" — bo jakim cudem doświadczony miałby być lepszy od tego, co grałby regularnie? My tu gadamy o defensywie, a ja wam mówię: kiedy ten Maciek dostanie szansę, to będzie walczył jak opętany, bo wie, że to jego jedyna szansa! A jak mu się nie uda, to przynajmniej będziemy mieli na kogo krzyczeć na trybunach, że wreszcie ktoś walczy!
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
JA JagielloniaWarszawa Nowicjusz · 441 postów 19.07.2026 16:23
no dobra, chłopaki, ale pamiętacie te wszystkie "pewniaki" z przeszłości, co to niby mieliśmy dostać boga z nogami i żelaznym umysłem? 😄 tego jednego bocznego z powodu kontuzji, którego nie było widać na żadnym treningu, jeszcze że pamiętam — wszyscy byliśmy gotowi go adoptować, bo plotka mówiła, że "wszedł do siebie" i gotowy jest do powrotu. A jakie okazało się później? Że facet siedział na ławce w ubraniu codziennym, bo trener musiał go chronić bardziej niż koszulki rezerwowe. albo ten drugi raz — ten "świetny transfer na lewo", co to niby miał przyjść z ligi francuskiej, bo "zna naszą defensywę od środka" (cytat jednego dziennikarza, który chyba nigdy nie widział meczu na żywo). No i przyszedł? Wszedł na 5 minut, oberwał po łapkach od przeciwnika w pierwszych minutach i tyle go widzieliśmy. A my? My dalej czekamy na cud, bo komuś akurat się marzyło, że jak ten facet strzeli gola, to "wszystko będzie dobrze". A szkoda gadać — nie było ani dobrego gola, ani dobrego obrońcy. i jeszcze ten zeszłoroczny okres, kiedy to miały nas wzmocnić "dwie młode wilczki z akademii wrocławskiej" — no i co? Jednego widzieliśmy raz na meczu z Wiślą, a drugiego to nawet nie pamiętam, kiedy ostatnio się pojawił. Zamiast bocznych, dostaliśmy dwóch chłopaków, którzy biegali jakby mieli zegarek w tyłku, a nie pasja do grania. no ale zobaczymy… bo ta historia chyba nigdy się nie skończy, prawda?
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.