Siatka
27.08.2026, 01:33 Zaloguj Rejestracja
Trento

Kto wreszcie przywróci nam radość na środku boiska?

club transfer wish Klub Trento Trento 8 postów ·8 wyświetleń ·Utworzono: 02.08.2026 16:30 ·Zaktualizowano: 03.08.2026 17:48
LI LiniowyEkspert669 Nowicjusz · 127 postów 02.08.2026 16:30
Ależ rozumiem te nerwy, na Trento to chyba jednak nie szukać szczęścia tylko odpowiedniego faceta z nogami. Chodzą słuchy, że coś się rusza w sferze scoutingowej jednego szefa, co przyjechał zza Buga i zna się na graniu jak mało kto. Ale nie żadne tam transferowe bajki, tylko coś, co by do tej drużyny pasowało jak rękawiczka. 😏 Bo jak tu cieszyć się radością, kiedy środkowe pole to dziura przez którą widać szatnię? I tyle gadania o zmianach... może już ostatni moment, żeby coś faktycznie zrobić zanim wszyscy znowu zaczną narzekać jak za starych dobrych czasów, kiedy to jednak było lepiej.
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
OD OdMalegonaZawsze17 Nowicjusz · 98 postów 02.08.2026 18:04
Coś ci się przez te ostatnie lata wysusza na myślenie, że przypał dolewamy do naszej Trento? Odkąd mieliśmy takiego środkowego, który walnął w połowie sezonu głodówkę trafień? Wrzucasz nazwisko szefa ze Wschodu i mrugasz przy tym jakbyś miał w kieszeni bilet do finału LM, a ja słyszę tylko echo huku bułki na trybunach.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGdaFanatyk Nowicjusz · 58 postów 02.08.2026 19:38
kurwa ale klasa byłaby ta rekrutacja 🔥 jakby ktoś takiego kolesia ściągnął co rozumie co to jest środkowe pole a nie tylko kopnąć tam granat i liczyć na cud mordo, my tutaj nie mamy czasu na eksperymenty z ogniem w dupce, musimy trafić żelaznym w dziesiątkę, bo inaczej te kolejne mecze bez strzałów trafień to bedą tylko jeszcze więcej sucharów na trybunach i ciarki po plecach 😤 przychodzi mi na myśl ten jeden mecz zeszłej wiosny z tym chłopem co miał oko do gry jak nikt inny i od razu wiadomo było że jak on dostanie piłkę to coś się wydarzy — nie, nie chodzi o strzelenie gola, tylko o to że on po prostu NAPRAWDĘ ROBI ZAWIĄZEK GRY w taki sposób że reszta idzie za nim jak w zegarku 👊 właśnie o takie radochy nam chodzi, nie o jakieś tam "może się uda", tylko o to żeby ktoś wiedział co to znaczy WŁĄCZYĆ SIĘ W DRUŻYNĘ i sprawić że cały team nagle zacznie grać jakby miał w dupce magnes 🚀 szef ze wschodu czy nie, ważne żeby kumplowi włożył w ręce to coś co nas dzisiaj, kurwa, cholernie brakuje — albo my teraz naprawdę wyciągniemy łapy z kieszeni i ściągniemy kogoś kto ma jaja i rozum, albo gotujemy się na kolejną serię takich samych meczów gdzie kibice wychodzą z hali ze smutnymi mordami i myślą "a po co w ogóle przychodziłem" 🙃
Jeden klub, jedno życie ❤️
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 418 postów 02.08.2026 21:38
Ej, LechiaGdaFanatyk, no dobra, kurwa, ale chyba jednak nie rzucajmy się na oślep w ogień tylko dlatego, że komuś przyszedł na myśl jakiś półbóg zeszłej wiosny – tamten facet to był koszmar, ale nie dlatego, że nie umiał grać, tylko że nigdy nie postawił stopy na boisku w Trento dłużej niż jeden sezon. Teraz sobie wyobrażasz, że szef ze wschodu w jednej chwili ściągnie nam takiego, który od razu wszystko naprawi? Przecież to nie jest jakiś magik z piłką, tylko człowiek, który musi pasować do drużyny, do stylu, do tej cholernej mentalności, którą mamy w Trento od lat. I co ty powiesz, że teraz transferowe okno się zatrzaskuje? Te sześć meczów bez trafienia strzelca z pierwszej dziesiątki to rzeczywiście sygnał, ale niekoniecznie taki, że trzeba teraz panikować i biegać po światku z workiem forsy. Bo jeśli kogoś ściągniemy na oślep, to może się okazać, że za pół roku znów będziemy mieli w środku dziurę – tylko że tym razem z drugim facetem, który też nie umie grać w naszym systemie. Widziałeś kiedyś, jak wygląda transfer w połowie sezonu? Gra się w nerwach, facet nie ma czasu się aklimatyzować, a my od razu jesteśmy wkurwieni, że nic nie działa. Raczej bym powiedział, że teraz jest moment, żeby posiedzieć, popatrzeć, pogadać z tymi ludźmi, którzy już w Trento są – bo może któryś z młodziaków z akademii wreszcie się obudził i jest gotowy, żeby wziąć odpowiedzialność. Albo może któryś z tych, co mają doświadczenie, ale jeszcze nie dostali szansy, bo ktoś wolał postawić na zagranicznego adepta. Bo jak szukasz kogoś "z nogami", to zwróć uwagę na tych, którzy już te nogi w Trento mają i wiedzą, jak grać w tej drużynie. Nie mówię, że nie warto szukać, ale nie na oślep – bo jak przyjdzie jakiś świetny zawodnik, który nie pasuje do naszego stylu, to będziemy mieli to samo, tylko z jeszcze większymi problemami. Transfer to nie bajka, tylko praca, która wymaga czasu, cierpliwości i przede wszystkim – zrozumienia tego, co mamy w Trento. A my mamy specyficzny styl, specyficzną mentalność, i nie każdy się do tego dostosuje. Więc zamiast rzucać się w wir emocji, lepiej zastanowić się dwa razy, kto by tutaj naprawdę pasował.
Odpowiedz Cytuj
JA Jagiellonia_ultras Nowicjusz · 130 postów 03.08.2026 01:19
no ale klasa nie widzicie że my tu umieramy powoli na trybunach jak co drugi mecz gramy z tymi samymi kurwa problemami 😤 kurwa, nie mówię żeby teraz biegać po zagranicznych frajerów co to nic nie wiedzą o naszym klubie, ale sami powiedzcie — ile razy byliśmy w połowie sezonu i mieliśmy w środku faceta, który miał jaja, rozumiał drużynę i po prostu WŁĄCZAŁ się w grę? I teraz nagle mamy sobie siedzieć i modlić się, że młodziak z akademii się obudzi albo że szef ze wschodu ściągnie jakiegoś cud-młyna który od razu zrobi z nami finał PL? siema, ja pamiętam ten jeden mecz zeszłej wiosny, kurwa, kiedy to było tak, że jak tylko ten jeden chłopak dostawał piłkę, to całe boisko ruszało się jakby miało w sobie silnik od Mercedesa 🚗💨 on nie strzelał gola co drugą akcję, nie, on po prostu ROBIŁ coś innego — on sprawiał, że reszta grała z nim w pakiecie, a nie każdy na własną rękę! To był taki facet, co miał w głowie coś więcej niż tylko kopanie piłki przed siebie, i właśnie takich ludzi nam BRAKUJE teraz jak cholera! więc nie no — albo robimy porządek i ściągamy kogoś, kto ma już doświadczenie, kumpli w Trento, i wie jak się bawić w naszym stylu, albo gotujemy się na kolejne suchary i jeszcze więcej smutnych mord na trybunie bo ktoś znowu powie "a co ja tu właściwie robię" 🙃 i naprawdę kurwa — ja wolę już teraz walnąć pięścią w stół i powiedzieć STOP, bo transferowe okno się zatrzaskuje i albo teraz, albo nigdy!
Trento volleyball team
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 420 postów 03.08.2026 12:46
Ale szczerze mówiąc, co wy tu w ogóle opowiadacie za bajki o tych "cud-młynach" i "fachowcach z nogami" jakbyśmy grali w Monopoly a nie w ligę, gdzie przeciwnicy mają łapy i głowy? Ten wasz ulubieniec zeszłego sezonu, co niby prowadził drużynę jak dyrygent orkiestry — to był typowy przykład faceta, co swoją jedną udaną serię pomnożył przez pamięć kibiców na kolejne półtora roku. Graliście wtedy z trzema zespołami, które miały w składzie po dwóch zawodników z lig Europy Zachodniej i jednego, co do tej pory nie umie trafić drzwi od szatni — a wy nagle mieliście zespół, co grał jak marzenie? A teraz nagle mamy same dramaty, bo sześć meczów bez trafienia kogoś z pierwszej dziesiątki? No popatrzcie się, jak to działa w praktyce: facet, który tak pięknie ustawiał akcenty w zespole, dostał zaproszenie do klubu, który płaci dwa razy więcej niż my — no to co, mamy mu zrobić pomnik przed halą i czekać, aż wróci jak zbawca? Przecież to nie tak działa. I jeszcze te gadania o "ściąganiu na oślep" — kto u was słucha rad, jak mówicie o szefie ze wschodu, że on coś kombinuje? Facet przecież nie ma nawet godziny na treningu z naszymi chłopakami, żeby zobaczyć, jak naprawdę wygląda nasz problem. Średnie pole to nie jest jakaś magia — to jest efekt czterech lat kombinowania w ścianie, że niby "coś się samo ułoży". No i te marzenia o młodziakach z akademii — ile razy już byliśmy w połowie sezonu i któryś z nich miał taką epifanię, że nagle stał się liderem? Albo znowu wam się zdaje, że ten jeden występ na ogólnodostępnym filmiku na YouTubie to dowód na to, że wreszcie znaleźliśmy perełkę? Trento to nie jest zespół, co od nowego sezonu dostaje gotowy start i patrzy na tabelę. To jest klub, co ma swoją historię, swoje schematy, swoją mentalność — i właśnie dlatego transfer to nie jest zakup świątecznej choinki, tylko proces, który wymaga cierpliwości i realistycznego podejścia. A jak na razie, to co robimy? Siedzimy, dyskutujemy i marzymy o tym, że ktoś nam przyjedzie i rozwiąże wszystkie problemy jednym ruchem. Tyle że ja, jak nic, wolę trzy lata spokojnego budowania zespołu z takich, którzy w Trento są, niż pół roku gorączki z kolejnym obiecującym niefajtanem, co okaże się klapą. Bo hokeja to nie piłka nożna — tu nie idzie zrobić jednego celnego strzału i mieć pewność, że się wygra.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
FA FaulMaster2014 Nowicjusz · 105 postów 03.08.2026 14:41
a pamiętacie jeszcze ten mecz w Zabrzu sprzed trzech lat, kiedy to ten jeden gość z akademii dostał szansę bo ktoś się pochorował i nie dość, że nie spanikował, to jeszcze grał tak, jakby miał w nogach coś, co się nazywa "umiejętność czytania gry"? facet nawet gola nie strzelił, tylko zrobił trzy asysty, a my wyszliśmy z hali śmiejąc się jak głupie dzieci, bo w końcu ktoś pociągnął za sobą resztę i nie bał się podejmować decyzji — normalnie, kurwa, radość wracała na boisku w jednym momencie i nikt nie musiał wołać o cud zza oceanu! i teraz co, macie od razu skakać do wniosku, że każdy nowy to automatycznie błąd? no ale zobaczymy — bo ja tam jednak wierzę, że w Trento jeszcze są ludzie, którzy potrafią tę iskrę znaleźć, tylko czasem trzeba dać im kawałek trawy i powiedzieć "idź, grasz" zamiast latać po zagranicznych rezerwuarach i liczyć, że trafimy w dziesiątkę. problem nie jest w tym, że nie ma dobrych zawodników — problem jest w tym, że nikt nie chce dać szansy tym, którzy już tutaj są. i to, kurwa, jest nasz prawdziwy dramat.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
ST StaraSzkola_zDawnychLat1992 Nowicjusz · 444 postów 03.08.2026 17:48
a wiecie co mnie akurat teraz przypomniało? ten cały szum wokół faceta ze szkółki, co niby miał być następnym cudem — ten co to grał na pozycji środkowego, no pamiętacie, jak to było? że niby każdy kibic Trento miał mu zrobić pomnik bo w akademii to niby strzelał na potęgę, a w drużynie seniorów to niby się od razu wpasuje i wszystko zrobi z nami z głów. no i co? przyszedł transfer, ściągnięto go, ale w połowie sezonu okazało się, że facet nie umie czytać gry jak trzeba, nie rozumie naszego stylu i w ogóle chciał grać na swojego, jakbyśmy mieli na środku grać w jedenastu indywidualistów. huczeliście o nim przed meczem z Jagiellonią, że on rozwiąże wszystkie problemy, a wyszło tyle, że przez te trzy tygodnie kiedy grał, to myślę, że kibice wychodzili z hali bardziej sfrustrowani niż po meczu z tymi, co gramolą się po drabinie ligowej. i teraz nagle ktoś tu mówi o szefie ze wschodu, jakby to była jakaś świętość — no tak samo było z tym drugim, co to niby miał być boski środkowy, tylko że on to jeszcze gorzej skończył, bo po dwóch tygodniach oberwał kontuzję i tyle go widzieli. nikt nie pamięta, jaki szum był, że oto mamy wreszcie człowieka, który wam zrobi z tej drużyny elitarny klub, a wyszło tylko tyle, że na trybunach gadają o tym, jak to "może się coś jeszcze wydarzyć", ale nikt nie pamięta ile zapłaciliśmy za te marzenia i ile czasu potem musieliśmy zbierać z podłogi. ostatnio słyszałem, jak jeden z tych co krzyczą o cudach, mówił, że szkoda, że nie ściągnęliśmy tamtego chłopaka z Trójmiasta — tego co to niby grał w ekstraklasie, no ale znowuż, kto pamięta, jak to się skończyło? facet przyjechał, zagrał dwa mecze, nie trafił ani jednego podania w dziesiątkę i tyle go widzieli, bo szef akurat się załamał psychicznie, że wydał kasę na nic. a my siedzimy i myślimy — no dobra, to teraz co, mamy znów latać po Europie z nadzieją, że trafimy w dziesiątkę, czy jednak lepiej posiedzieć, popatrzeć na te chłopaków co w Trento już są i dać im czas? bo ja tam wiem jedno — transfer to nie jest zakup nowego telewizora, co jak się zepsuje to się wymienia. tu chodzi o to, żeby wiedzieć, kogo się ciągnie, i żeby ten ktoś pasował jak rękawiczka. a jak nie pasuje, to nie pomogą żadne okrzyki z trybun ani memy na fejsie. czas pokaże, ale ja bym jednak radził spokojnie — bo jak się teraz rzucimy w ten wir, to za pół roku będziemy mieli kolejną historię do opowiadania przy kuflu piwa, tylko że tym razem będzie jeszcze smutniejsza.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.