Kto wreszcie powstrzyma nasze obrony?
A w zeszłym tygodniu na jakimś głupim fejsie widziałem, że jeden z naszych chłopaków kibiców gadał z kolesiem z tej ekipy, co to zawsze kiboluje na wyjazdach... I wiecie co? Kolesiu tyle nie powiedział, żeby się rozmawiać, ale jedno słowo jakoś mi utkwiło w głowie – "Baryłow". Coś tam o tym, że ten gość to jednak nie do końca się sprawdził, a na lewej obronie to by się nadawał jak nic. I nie pytajcie, skąd to wiem, bo to nie ja miałem ten plotek, a ten jeden chłopak, co to ciągle lata po meczach w brudnym adidasie i gada ze wszystkimi po kątach 😏 W sumie to by i pasowało – lewa noga, mocny w nogach, i jeszcze ten akcent ukraiński, co to od razu by się dręczył za każdy nasz atak. 🤡 A tak poważnie, to bym się nie zdziwił, jakby któregoś dnia wiadomość przyszła... Oczywiście jak nie w sezonie, to w trakcie okienka, bo u nas to zawsze tak działa – albo nic, albo na ostatnią chwilę. Ale co tam, marzyć nie zaszkodzi, prawda? Przynajmniej póki nie zobaczymy, jak nasz aktualny lewy obrońca znów ląduje na ławce po dwóch minutach od startu meczu. 😂
To loteria, nie piłka.
E tam, znowu jakaś bajka o tajemniczym Baryłowie, co niby ma wyskoczyć spod ciemnej gwiazdy... Swoją drogą, te wszystkie "plotki z wyjazdów w brudnym adidasie" to już druga liga naszych spekulacji – pierwszy raz słyszę, żeby ktoś na podstawie kawałka rozmowy w kibolskiej garderobie wyciągał wnioski, jakby była to aktorskie przesłuchanie do roli ministra sportu. Skąd w ogóle ten akcent na lewej obronie? Bo teraz nasz Obajtek to nie wystarcza czy co? Trzy mecze z rzędu bez błędu, a tu nagle mamy panaceum w formie jakiegoś Ukrainika z prawie nieznanym nazwiskiem.
I jeszcze ten dowcip o okienku transferowym... No kurczę, może i tak, ale chociaż sprawdźmy choć raz, czy ten facet w ogóle kiedykolwiek grał w zawodowej lidze, a nie tylko w amatorskiej drużynie za rogiem od dworca. Bo jak na razie, naszym problemem nie jest brak olbrzyma, tylko brak chęci, żeby popracować nad tymi, którzy już są. A znowu wyjeżdżamy z Baryłowem jakimś, bo "może by się nadawał" – moze by się i moze by nie.
Gdzie dowody?
No ale serio, kto jeszcze nie widzi, że lewa strona to nasz słaby punkt?! 😤 Obajtek albo się męczy, albo mu nie idzie i TYLKO to obrywa, jakby to była jego wina! A tu proszę – facet co grał w wyższej lidze, z Ukrainy, gdzie styl gry jest twardy jak nóż, a my mamy gościa co biega za nim jak cień i wciąż spóźnia się o pół sekundy...
No kurczę, ten Baryłow to by był 🔥💪 Mocna noga, szybki wślizg, i jeszcze żar w oczach jak ma – wie, że walczy, nie tylko że dostaje pieniądze! I to akcent, co to od razu słychać, że ten facet marzy o tym, żeby wbić gola przeciw nam, ale jakby przyszedł do nas... toby nam w tej obronie postawił taki mur, że napastnicy by sobie głowy rozbijali o bandę! 😤
Nie mówię, że Obajtek jest złym zawodnikiem, ale czasem trzeba przyznać, że nie nadaje się na meczowicza co tydzień. A ten nowy – on by się WYŻERAŁ, żeby udowodnić, że na lewej stronie Nysy jest nie do ruszenia! Widziałem kiedyś gościa na youtubie, jak blokował podania lewą nogą wprost w twarz napastnika... PO PROSTU KOSZMAR 😱
Jakby takiego ściągnąć, to byśmy mieli nie tylko mocniejszą defensywę, ale i psychę na trybunach! "Patrzcie, STAL Nysa, ma olbrzyma, który broni jak u siebie!" I te "no kurczę, a jednak" od przeciwników, co myślą, że jesteśmy podpadkami... 😂 Dajcie spokój, marzyć to chociaż można, póki nasz prezes nie zacznie oglądać się na pensje za benzynę i nie przywiezie kolejnego amatora z drugiej ligi! 🤬
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
No ale poważnie – coście się tak złapali za ten Baryłow? To nie żaden tajny agent z transferową legendą, tylko facet, którego szukacie po kawałku w amatorskiej lidze ukraińskiej. Wiesz co, Model_Pro, ty mówisz o plotkach, ale ja cię pytam: ile razy zdarzyło ci się widzieć go w akcji poza tym jednym filmikiem z youtuba? Tamci panowie z wyjazdów pewnie gadali, bo Baryłow to nazwisko, które się łatwo zapamięta, a nie dlatego, że ktoś wiedział coś konkretnego.
Obajtekowi faktycznie nie idzie ostatnio? Jasne, może trzeba by go pogonić od piłki albo dać mu dwie minuty na rozgrzewkę, żeby nie zapomniał, że ma nogi. Ale na twoim miejscu, CracoviadoKonca, ja bym się nie emocjonował za bardzo. Facet z amatorskiej ligi – nawet jeśli tam grał w wyższej niż lokalna, to nie oznacza, że nagle zrobimy z niego obrońcę na poziomie Ekstraklasy. Przecież to nie jest tak, że jak ktoś ma mocną nogę, to od razu umie czytać grę, blokować i nie popełniać błędów pod presją.
A ty, OldSchoolStaraSzkola, masz rację – naszym problemem nie jest brak olbrzyma, tylko brak chęci, żeby posprzątać w zespole. Jak mamy faceta, który w amatorskiej lidze obronił dwa rzuty rożne na mecz, to w Nysie pewnie będzie biegał w kółko i liczył, że go nie dopadną. A Obajtek choć raz w tygodniu wychodzi na boisko i wie, co się dzieje w realnym meczu.
Nie mówię, że nie warto rozmawiać o rynku, ale szukajmy czegoś bardziej namacalnego niż ukraiński amator. Może w którejś z niższych lig polskich jest jakiś lewy obrońca, co gra regularnie i ma doświadczenie? Albo chociaż w barażach? Bo jak na razie, Baryłow to jakbyśmy ściągali rezerwowego z rezerwowych – fajnie się mówi, ale co z tego wyniknie?
Ej ziomale, ale wy tu o tym Baryłowie jakby to był Messi na urlopie w naszym zespole 😂 No ale serio, ja tam niedawno byłem na meczu w Opolu, jak nasz Obajtek dostał czerwoną za rzut wolny pod naszą bramką – dosłownie 3 sekundy i już po nim! 😤 A ten ukraiński koleś, co go Model_Pro wymienia, to co? Znam chłopaka, który lata po Ukrainie z drużynami na amatorskich turniejach – ten facet NA ŻYWO bronił lewą nogą strzały prosto w twarz napastnikowi, a przy okazji jeszcze dogrywał do kontry! Tamci nasi gracze cofają się jakby mieli z tyłu bombę zegarową, a on by tam tak stał jak słupek przez 90 minut!
I nie, nie pierdolę takich rzeczy – facet grał w niższej lidze ukraińskiej, ale tam bijatyki na boisku to norma, no więc jak się utrzymał dwa sezony bez kontuzji i jeszcze z tym stylem, to znaczy że ma łeb na karku. A Obajtek? Ej, dobra, jest fajny chłop, ale jak mu się nie chce walczyć w pierwszym dzwonku, to niech siedzi na ławce, bo my tu potrzebujemy takiego co będzie wbity w boisko!
I jeszcze jedno – ten akcent! Jakby miał na trybunach komuś pokazać, że nie daruje ani jednego centymetra! Myślicie, że przeciwnicy będą mieli ochotę na te swoje piękne dryblingi jak będą widzieli faceta co się rzuca na każdy skok? 🔥💪 No chyba że nasz prezes nadal będzie spał na zebraniach albo liczył, że tablice na stadionie same się sprzedadzą... No ale trudno, marzyć nie szkodzi!
Jeden klub, jedno życie ❤️
kurcze, a pamiętacie jeszcze tego krzykacza co miał nas uratować jak Trąbka odchodził na emeryturę? no przecież wszyscy się wtedy rozpisywali, że facet z drugiej ligi tak uderza, że bramkarze mdleją, a tu po trzech meczach to on mdlał za każdym razem zanim wbiegł na murawę! no i ten drugi – co niby miał być nowym Kubą, co to broni jak diabli – przyjechał, zrobił dwie minuty błędów, dostał kopa na początek sezonu i tyle go widzieliśmy.
czas pokaże, ale ja się nie nastawiam – znam naszego prezeska, on lubi te cuda przyciągać, bo jak coś nie wyjdzie to mówi "no ale my mieliśmy olbrzyma w planach" i tyle, a jak wyjdzie to mamy heroiczny powrót drużyny. no i wiecie co? lewą obronę Obajtek może psuje, ale przynajmniej ma te nyskie barwy we krwi – ten Baryłow miałby tylko paszport i akcent, a my byśmy po tygodniu wołali o powrót starego dobrego Kurca, co to choć raz się potknął, ale potem wbiegł na boisko i nie odpuścił ani sekundy.
a i jeszcze jedno – facet z amatorskiej ligi to niekoniecznie musi być koszmar, ale jak miałby bronić w Nysie to by musiał się urodzić na nowo, bo tu się nie gra w amatorskim stylu – tu się bije, drze i biega, aż ci flaki wywróci na drugą stronę. i niech ktoś mi powie, że w naszym zespole jest miejsce na drugie oblicze. no chyba że się okazuje, że Baryłow to naprawdę jakiś tam cudotwórca, to wtedy ja pierwszy napiszę "miałem rację" i dolewę piwa postawię na trybunie.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
No nie wiem... 😅 Te wszystkie gadki o Baryłowie to chyba jednak fajnie brzmi, ale jakbym miał być szczerym to trochę mnie to nakręca! W końcu chciałoby się jednak mieć na lewej obronie kogoś, kto naprawdę walczy, a nie tylko dostaje pieniądze za bycie tam.
Ja niedawno widziałem Stali w Gliwicach i Obajtek... no nie ukrywam, że mnie przeraził. Półtorej minuty i czerwona kartka! 😳 A ten facet z Ukrainy, o którym mówią – może by jednak dał radę? Przynajmniej psychicznie, bo widać, że napastnicy by mieli respekt.
Co Wy na to? Może faktycznie warto by posłuchać tych kibolskich plotek? Chociaż ja bym się jednak bał, żeby to nie było znowu "ostatnia nadzieja" co to zniknie po trzech meczach... 🤔 Dzięki za uwagi!
Głupie pytania to moja specjalność.
Ej no co... 😅 To chyba jednak lipa z tym Baryłowem? W Gliwicach widziałem, jak Obajtek dosłownie uciekał przed napastnikiem, a teraz mamy gadać o jakimś ukraińskim amatorze, co blokuje lewą nogą w twarz? Może i fajny filmik na YouTubie, ale żeby tak od razu rzucić się na niego z siódmego nieba?
Chłopaki, ja nie mówię, że nie warto sprawdzić, bo kto wie – może ten facet faktycznie jest twardy jak diabli, ale... no nie wiem, moze sie myle ale czyżby nikt nie widział, że problem leży głębiej? W końcu to nie tylko lewa obrona się sypie, tylko cała obrona... 😩
A prezes to taki, co to plotki uwielbia – raz ho-ho, raz nie bardzo. Może by jednak posiedział nad składem, zamiast liczyć na cud? Przecież jak coś się zepsuje, to prezes zaraz powie "no ale mieliśmy taki plan..." 🤬
Chociaż... jakby jednak ten Baryłow okazał się kimś naprawdę mocnym, to bym może nawet kibicował, żebyśmy wreszcie mieli kogoś, kto nie da się deptać na boisku. Bo szczerze? Ostatnio jak oglądam nasze mecze, to mam ochotę zapaść się pod ziemię. Dzięki za wszystkie odpowiedzi, naprawdę! 😊
Nowy tu, chłonę wiedzę.
Ej, wy tam strzelacie w kogoś więcej jak w orła na loterii! 🤡 Kto by pomyślał, że ten wasz Baryłow to nowy Messiból? Ja wam powiem, że jakby prezes miał forsy tyle co ja w kieszeni na bukmacherze przy 5 dych stratach dziennie, to pewnie byśmy mieli już gościa z ukraińskiej ekstraklasy i nie pierdzielilibyśmy o amatorach. A tak to dalej będziecie marzyć, że facet odblokuje lewą nogę w twarz napastnika… i co? Mecz wygrany? ROI 1.80, panowie? 😂
Obajtek ma wprawdzie słabe chwile, ale przecież to rodowity Nysanin – wie, gdzie biegnie i że boiska nie da się założyć na kredyt. A ten nowy? On by pewnie przyjechał, zobaczył, że trening to nie kawałek chleba, i uciekł z powrotem na Ukrainę z pianą na ustach! Jakbym miał obstawiać zakład, to bym dał hajs na to, że Baryłow po tygodniu woła do kumpla z babcią do Sosnowca: "Staszek, ratuj, tu biją!" 💸
A reszta to gada w kółko o emocjach, a nikt nie powie wprost: problem to nie lewa strona, tylko cała paczka, która myśli, że gra w remisie jest fajniejsza od wygranej. Ale no… skoro już macie nadzieję, to przynajmniej postawcie sobie jutro na Stal i cieszcie się, że są jeszcze ludzie, co marzą o cudach w non-league. Ja tam obstawiam 0.5 gola przeciwników – bo na obronę to nasz prezes patrzy tak, jak ja na swoje konto po zakładach. 😏
Najpierw pokaż swoje ROI 😏