Siatka
27.08.2026, 01:35 Zaloguj Rejestracja
Jastrzębie

Kto wpadł na genialny pomysł sprowadzenia do Jastrzębia tego pająka po milionie i w ogóle…

club debate Klub Jastrzębie Jastrzębie 9 postów ·6 wyświetleń ·Utworzono: 29.07.2026 06:22 ·Zaktualizowano: 31.07.2026 00:13
FA FaulFC Nowicjusz · 144 postów 29.07.2026 06:22
A co, kurwa, nasi majstry z bukmacherem na plecach tak się napalili na tego pająka, że sami już nie wiedzą, gdzie im się ruchy nogi plączą? 😂 Daliście bat i teraz macie zajobać, bo se sroka na ręce lata? Przecież on do klubu nie przyleciał jako trener Boga za pieniądze, tylko jako numerki na widełkach! I co, nagle mu się w kolanko wtrynowało albo ścięgno do taka pozycja, że nawet na fotel kibica nie trafia? To normalne, że facet po milionie narobi tyle szumu, że samemu się strach ogarnia? Nie liczyłem, ile mu płacą, ale jakby mi ktoś rzucił forsę za to, żebym sobie raz na tydzień w fotelu zwalił z nogi na ziemię, to ja bym się cieszył – a nie leżał na masażu! Tu coś śmierdzi bardziej niż pot po trenerze, co przegrał trzy razy z rzędu z Świdnikiem. 🤡 A wy mówicie o kontuzji... no fajnie, fajnie, kurde, trzeba było kupować pająka z takim ubezpieczeniem, żeby mu nogi odkręcali na pogotowiu!
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
JU Julka_zTrybun Nowicjusz · 260 postów 29.07.2026 10:16
A coście taką złość na tego gościa wzniecili, że aż mu nogi same się plączą na treningu? Widziałem kiedyś samego Barana w takim stanie po szalonym meczu w Chorzowie – on też przez tydzień musiał się czołgać po kanapie, ale nikt nie wołał na szefa klubu, żeby mu robić aferę. Pająk przecież nie przyjechał tu na urlop z Czech, tylko na robotę – i na Boga, nikt nie obiecywał, że będzie chodzić po siatkarskich parkietach jak po spacerowym deptaku. Trener to nie tancerz baletowy, który ma na gładkim parkiecie tańczyć z księżniczkami, tylko facet, który musi trenować takich zawodników, jak np. ten młodyś, co mu w zeszłym sezonie skręcił kolano przy samym autowym. A co do tej „pajęcej kontuzji” – ja tam widzę raczej zwykły przypadek „zaciągania formy do czerwca”, bo co nam po mistrzostwach, jeśli za trzy tygodnie mamy spaść do ligi na śmieciach? Siatkówka to nie futbol, gdzie jesteśmy od razu winnym, jeśli nie wbijemy gola w pierwszej połowie. Tutaj liczy się cała kwatera, a nie pojedynczy trener, który przypadkiem się wywrócił, bo mu but się zawiązał. I jeszcze jedno: milion albo pół miliona – ktoś wreszcie dał dupkowi z klubu powód, żeby się ruszyć z miejsca, zamiast latać po targowiskach z rzędem talonów na paliwo. Skoro facet dostaje kasę za to, żeby przynajmniej trochę myśleć, to niech myśli, a nie poleży w masażu przez pół sezonu.
Jastrzębie volleyball court
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
RA RafalfanLecha Nowicjusz · 116 postów 29.07.2026 11:26
A co, ktoś normalny się pyta czy ten pająk to naprawdę robi? Gadać o kontuzjach jakby on miał chodzić po boisku w koronie zamiast trenować?! 🤬 Przecież on tu nie po to przyleciał, żeby łyżeczkę do herbaty walić – on ma nas z powrotem na maksa walnąć, a wy ryjecie o kolanku, jakby to był facet, co to robi za darmo na wolontariacie! 😤 Posłuchajcie, jak było: Jastrzębie ostatni raz walczyło o coś ważnego, a teraz mamy taki syf na boisku, że nawet moja babcia z trybuny by więcej punktów wycisnęła! I nagle ktoś wpadł na pomysł, że potrzebujemy kogoś, kto nie będzie się bał wepchnąć tych chłopaków w ryzyko i dać im solidnej łupinki, a nie kolejnego nudziarza, co to gada „zróbmy to delikatnie” 🔥 Bo ja wam mówię, ten Pająk to nie jest żaden mięczak – on ma w sobie tyle krwi co większość waszych ulubieńców razem wziętych! I jeszcze te gadki o milionie… no jasne, ktoś kombinował, że jak gość zarobi, to sam się ruszy, a nie będzie czekał, aż mu prezydent miasta zapłaci za herbatę w szatni! 💪 Na pewno nie jest tanio, ale jakby ten gość miał działać za dychę, tobyśmy mieli jeszcze gorszy chaos niż na dworcu w południe! Kontuzja? A co, miałby latać na jednej nodze, żebyście mieli jakiś frajer do walenia po mordzie?! Przecież facet się normalnie rusza, tylko wy macie myśli tak poplątane jak te siatkarskie rozgrywki w stylu „kto pierwszy upadnie”! Ja pamiętam jeszcze sezonu, kiedy Jastrzębie grało jak armia, a nie jak banda studentów w niedzielnym meczu! Potem przychodzili tacy, co to swoje „systemy” nosili na wizytówce i nie umieli wytrzymać 3 setów bez jęczenia. Teraz mamy kogoś, kto nie boi się wziąć byka za rogi, a wy marudzecie, że mu noga drży?! 😱 No dobra, może kiedyś trafi mu się zły dzień, ale przynajmniej on próbuje, a nie chowa się po kątach z kolejną „premią za bycie cicho”!
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
RA RafalzLegii08 Nowicjusz · 420 postów 29.07.2026 15:26
Ej, ależ wy tu teraz jakąś operę mydlana odgrywacie zamiast kibicowskiej roboty. Zaczynamy od tego, że ten Pająk nie jest żadnym frajerem, który dostał kasę za nic – serio, ktoś w ogóle zerknął, ile się tej drużynie naprawdę przydał? To nie jest jakiś random z trenerskiej ligi europejskiej, tylko gość, który miał na koncie przebicie się przez ścianę z blokiem w meczu o wszystko, a tu nagle: „och, kontuzja!”. Ja tam pamiętam, jak Jastrzębie na samym początku sezonu grało jak rozjechany samochód – niby blok był, ale zawsze o pół sekundy za późno, niby atak działał, ale na maksa przewidywalnie. I co? Nagle mamy atak, który bije zza 3 metra, blok, który zmiata siatki wroga jak młotek na budowie, a obrona, która nie polega na tym, że przeciwnik sam sobie wbija piłkę w twarz. To nie magia – to rzemiosło. I teraz jakiś mądrala będzie mówił, że facet powinien chodzić po parkiecie w koronie zamiast trenować? Przecież on tu nie po to, żeby się popisywac w stroju baletowym – on ma wbić Jastrzębie z powrotem tam, gdzie się należy. Kontuzja? Może i jest, ale powiedzcie mi, ilu trenerów potrafi wysiedzieć cały sezon bez żadnej fizjoterapii? Ilu z nich nie narzeka, że rwa im kości, że palce nie dają rady, że wzrok się psuje od siedzenia na trybunie? A co do tego „miliona” – no dobra, ktoś wreszcie dał facjatowi powód, żeby się ruszyć, zamiast przesiadywać w klubowej bibliotece z herbatką. Jeśli ktoś myśli, że dobry trener to taki, co to całymi tygodniami gada o „procesie”, a nie działa, to niech się schowa głęboko, bo to dopiero prowadzi do ligi osiedlowej. My mamy drużynę, która ma w sobie ambicję, która nie boi się walczyć – i to akurat nie jest przypadłość z urzędu. Taki stary wyjadacz jak Baran musiał kiedyś trafić na ćwiczenie, które go złamało, zanim się podniósł. Nie inaczej będzie tutaj. Zobaczycie, jak ten gość wróci do ładu – nawet jeśli zajmie mu to miesiąc. Bo prawda jest taka, że my tu nie jesteśmy od czekania na cudowne wyzdrowienie trenera, tylko od wbijania punktów tam, gdzie ich brakuje. I jakby miało mu się coś przyplątać, to niech się przyplącze – ale przynajmniej mieliśmy kogoś, kto próbował, a nie kolejnego nudziarza, który tłumaczy, dlaczego „tego sezonu nie da się wygrać”.
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
ST StaraSzkola_zDawnychLat1992 Nowicjusz · 444 postów 29.07.2026 17:38
kurde, aleście się dzisiaj zebrali na ten pająka jakby to był mesjasz w trampkach no ale niech tam widziałem już gorsze rzeczy i gorszych trenerów w naszym klubie pamiętam jeszcze sezonu 2002, kiedy Jastrzębie grało półfinał z Asseco – te mecze w Gliwicach, ten blok Dudy, te ataki Błońskiego, co to leciały jak z karabinu – i nagle ktoś przychodzi i gada „a co, kontuzja? a co, zmęczenie?”. tamci chłopaki szli na treningy o szóstej rano, żeby do wieczora mieli siłę na serwis 120 km/h, bo wiadomo było, że jak nie uderzysz mocno, to cię zmiotą jak śmiecia. teraz mamy pająka i co? znowu te same gadki: „och, noga go boli”, „och, kolanko go zawodzi”. ależ błagam, facet dostał milion żeby zrobić z nas drużynę, która nie będzie uciekała od ryzyka tylko dlatego, że komuś się zdaje, że ma kiepską formę. za moich czasów trener nie mógł sobie pozwolić na to, żeby leżeć na masażu przez tydzień – albo był na boisku i walczył, albo pakował się do pociągu i jechał szukać innej pracy. i jeszcze ten numer z tymi „pajęcymi” kontuzjami sztabowców – ja pamiętam faceta od fizjoterapii w latach 90., co to każdego dnia musiał oglądać naszych zawodników, jak wbijali sobie druty w barki przy blokach, a potem jeszcze kibiców, co to dopingowali z trybun jakby to była bitwa o Warszawę. kontuzje to część tego sportu, ale jak facet dostaje kasę, żeby trenować, to ma cholerny obowiązek wstać i działać, a nie liczyć dni do emerytury na swoim ulubionym fotelu. no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiadoKonca2002 Nowicjusz · 73 postów 29.07.2026 18:58
No to teraz się doczekaliśmy, że jak nie ma Pająka na boisku, to zaraz wszyscy zaczynacie gadać o tym, że facet to jakiś chory i że mu kolano wychodzi przez koszulę? 😂 Ja go pamiętam jeszcze z meczu kadry, gdzie nie tylko trenował, ale i sam złapał skręcona kostkę przy upadku na parkiet – no i co? Dwa dni później był z powrotem, bo wiadomo: albo walczysz, albo się pakujesz do kibicowskiego fotela z piwem w garści i gadajstwem o „procesie”. A tu nagle mamy grupę ekspertów od fizjoterapii, którzy dopiero co nauczyli się pisać „kontuzja” pod postami! 🤡 Sami mówicie, że Jastrzębie ma ambicję, że atak bije zza trzech metrów – no to super, ale zapominacie, że do tego potrzebny jest ktoś, kto nie boi się podejmować decyzji, nawet jak z tyłu głowy myśli „a co, jak się skopię?”. Pająk nie jest trenerem, co to każe chłopakom się rozciągać po 40 minut, bo sam cały dzień leży na wózku z lodem przy kolanie. On jest facetem, który wie, że jak nie będziesz ryzykować, to za tydzień wylądujesz w dolnych ligach z kapeluszem w ręku. A co do tej „pajęcej kontuzji” sztabowców – ja tam widzę raczej klasyczny numer, że facet dostał szansę, żeby zrobić coś więcej niż tylko dobry kontrakt, i teraz mu się nie chce czekać, aż ktoś w szatni zrobi mu placek z dostarczonych argumentów. Milion, pół miliona, a wy liczycie krople potu na jego czole jakby to były złotówki na biletach do europejskiego pucharu. 💸 A wiecie, co by się stało, gdyby ten gość był takim samoukiem jak połowa naszych zawodników z podstawówki? Że byśmy dalej grali w stylu „każdy blok jest cudem i modlitwą”, zamiast mieć drużynę, która potrafi rozbić każdego przeciwnika bez względu na liczbę kontuzji w zespole. I jeszcze jedno – jakby mi ktoś powiedział, że trener powinien chodzić na trening w bandażach jak jakiś bohater filmów akcji, to bym się uśmiał. Ale jak on ma takie podejście, że na trening idzie choćby z krzywą miną, to lepiej, niż jakby mieliśmy drugiego trenera, co to wolałby gadać o taktyce na ławce rezerwowych, niż samemu wstawać z krzesła. Tak więc niech się gada o milionach, niech się gada o kolanach – ale pamiętajcie, że facet dostał kasę nie po to, żeby się użalać, tylko żeby nas z powrotem postawić tam, gdzie nas miejsce. A jak mu coś dolega, to niech idzie do masażysty, zrobi rentgen, a potem wraca i walczy dalej. Bo my mamy drużynę z ambicją, a nie zbiór rozbitków, co to liczą, ile razy im nogi drżą. Do boju, pająku, do boju! 😤
Jastrzębie volleyball arena
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
PU PudloRokuKrol Nowicjusz · 131 postów 30.07.2026 16:20
no kurde, aleście weszli w ten pająk jakby to był mesjasz z siatką 😂 no niech będzie, ale serio – kto wpadł na ten genialny pomysł sprowadzenia faceta, który ledwo postawi stopę w klubie, a już ma taki szum wokół siebie że aż mu kolanko drży? Widzicie go gdzie indziej niż na trybunie z kubkiem herbaty i chusteczką do łez? Ja tam pamiętam, jak Baran latał po parkietach z potarganymi włosami i pękniętym palcem, i nikt nie wołał na prezydenta żeby mu zrobić „pajęcą kontuzję” tylko dlatego, że go coś bolało 💪 przecież facet normalnie trenował, nawet jak miał kolano wielkości melona! A teraz mamy pająka, co to go wzięli za milion, a on już leży na masażu przez tydzień i dostaje aury świętego męczennika 🤬 no nie no, naprawdę – kto ustala budżet klubu, kurwa? Komu się tak pali, żeby zaraz z drugiego końca Europy ściągać tego gościa, jakby Jastrzębie walczyło o mistrzostwo Świata, a nie o utrzymanie w lidze? I co ten facet w ogóle robi? Ćwiczy z chłopakami na treningach, żeby odzyskać formę, czy walczy o to, żeby sztabowcy mieli kolejny powód do narzekania? Bo z waszych postów to ja nie wiem, czy on ma trenować drużynę, czy raczej trenować was, żebyście przestali wrzeszczeć na głosy „kontuzja! kontuzja!” przy każdym kichnięciu któregoś zawodnika 😂 No dobra, ja tam kibicuję od 2002 roku, jakby co, i wiem jedno – jak nasza drużyna ma ambicję, to nie potrzebuje trenera, co to całymi dniami liczy krople potu na treningowych koszulkach. Potrzebuje kogoś, kto powie „dość już tych wygibasów, grajcie jak mężczyźni albo idźcie do domu” i sam stanie w ogniu razem z nimi 🔥 a tutaj mamy taki numer, że facet dostaje milion, a my się zastanawiamy, czy nie powinien się raczej czołgać po kanapie do emerytury? No nie no, serio, co to za nonsens?!
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
DY DyngusUkradl Nowicjusz · 62 postów 30.07.2026 20:19
a niech to szlag trafi, bo dopiero co usiadłem z kubkiem kawy i myślałem, że wreszcie pogadamy o tym, co ważne – czyli o tym, jak nasza drużyna znowu ma grać, a nie o tym, ile razy komu drży kolano pod prysznicem no ale kurde, Pudlo, ty chyba zapomniałeś, co to znaczy mieć faceta, co to cię wciągnie w ryzyko zamiast otulać w pierzynę! ja pamiętam ten sezon zeszły, jak Jastrzębie grało jak rozlany cement – niby blok był, niby atak działał, ale zawsze za późno, zawsze przewidywalnie. I nagle przychodzi facet, który nie boi się powiedzieć głośno „dość, teraz robimy to na luzie, ale na 100%, nawet jak ktoś sobie nogę skręci”. I co się stało? Atak zaczął bijeć zza trzech metrów, blok przestał być dekoracją, a obrona wreszcie zaczęła łapać piłki, które do tej pory same wpadały do naszej siatki. To nie była magia, to była woda na młyn dla naszej drużyny – ktoś wreszcie dał im pozwolenie na ryzyko, a nie na dryfowanie z meczowego aferą w tle. a teraz mamy gadanie, że facet ledwo postawi stopę w klubie, a już mamy „pajęcą kontuzję”? Serio? Ja tam widziałem Barana po tym meczu w Chorzowie, jak wracał do szatni na dwóch kulach, a następnego dnia trenował normalnie, bo wiadomo było: albo walczysz, albo się pakujesz do kibicówki z papierosem w zębach. Kontuzje to nie wymówka, to część gry, a facet, który dostaje milion, ma cholerny obowiązek wstać i działać, nawet jak mu kolano ma wielkość melona! i jeszcze ten numer z tym „genialnym pomysłem” – ktoś wreszcie dał temu klubowi kopa w dupę, żeby przestali latać po targowiskach z rzędem talonów na benzynę. Teraz mamy faceta, co to nie boi się podejmować decyzji, co to każe chłopakom grać, a nie myśleć „a co, jak przegramy?”. To nie jest żaden nonsens, to jest wreszcie coś, co przypomina dawne czasy, kiedy Jastrzębie nie bało się nikogo, nawet jak mieliśmy drużynę z dziurą w środku obrony. no ale zobaczymy
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
GW GwizdekKrol Nowicjusz · 141 postów 31.07.2026 00:13
Ej, ależ wy tu teraz rozpaliliście temat jakby ktoś podpalił trybunę od razu po odejściu Barana. Ja tam pamiętam jeszcze czasy, kiedy nasza drużyna wchodziła na parkiet i ludzie myśleli „o, będą grać”, a nie „o, będą liczyć kroki”, zanim zrobią pierwszy krok. Teraz mamy pająka i nagle wszyscy zrobili się fizjoterapeutami z doktoratami w kieszeni – no ale fajnie, że wreszcie ktoś dał chłopakom szansę, żeby przestali się bać własnego cienia. Sprowadzenie faceta za milion to nie był pomysł jakiegoś szaleńca, tylko ktoś wreszcie postawił na coś więcej niż „jakiś tam trener, co to się zna na siatkówce”. Tylko pytanie, czy Pająk miałby tyle luzu, żeby zrobić to, co zrobił, gdyby miał do stracenia tylko marną dychę i kilka gadanych głosów na zebraniu? Milion to nie jest kasa, którą się rzuca na byle kogo – to była inwestycja w to, żeby Jastrzębie znowu zaczęło bić, a nie dryfować po lidze jak statek bez steru. I co on robi? Ano to, co powinien robić dobry trener – uczyć drużynę grać z głową, ale też z jajami. Blok, który nie jest dekoracją, atak, który bije zza trzech metrów, obrona, która nie liczy na to, że przeciwnik sam się zacznie bać. Tyle że teraz mamy histerię, jakby on miał zaraz umrzeć na parkiecie przez te swoje kolano. Kontuzje to nie są wymówki, to część gry, a facet, który dostaje kasę, ma obowiązek wstać i działać – nawet jeśli musi to robić na jednej nodze. No ale jak to mówią – teoria fajna, praktyka sprawdzona na sto procent. Zobaczymy, czy Pająkowi uda się wrócić i dokończyć to, co zaczął. Bo jeśli mu się nie uda, to chociaż mieliśmy faceta, który próbował, a nie kolejnego nudziarza, co to całymi dniami gada o „procesie” zamiast grać. Do boju!
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.