Kto w końcu przyjdzie do Trenta na obronę, żebyśmy przestali dostawać gole jak ulubiony…
A kurde, ależ te lato grzeje po oczach... 😂 Mnie akurat trafił mój kontakt z Serią A i wychodzi na to, że ktoś coś tam szepcze – niby nic wielkiego, ale wiadomo, jak to z plotkami, raz się powie, raz nie, ale akurat ten numer mi się odbił od uszu... no bo widzicie, żebyśmy mieli kolejnego Brolliego albo jeszcze lepiej – jakiegoś wilka z obrony, który by potrafił te gole liczyć zanim piłka do niego doleci? Bo to przecież nie jest kwestia taktyki, tylko chyba sami słyszycie, jak to trzeszczy po kątach boiska.
Albo weźmy takiego, co by miał wpisane "obrona > atak" w CV... i jeszcze by ten kontrakt podpisał z uśmiechem na ustach, a nie z płaczem jakby mu powiedzieli "no, treningi dwa razy dziennie". 🤡 Właśnie, bo teraz to jak patrzeć na mecze to jak na swoje własne karty bukmacherskie – wiesz, że jest ryzyko, ale wierzysz, że tym razem wyjdziesz na zero. A tu jak na złość... jeden, drugi gol, a ty już myślisz, że za tydzień to będziesz obstawiał własną drużynę na porażkę z minusem w tabeli. 💸
No ale szczerze – ktoś coś tam gada o youngsterze z ligi portugalskiej, co niby ma nogi długie jak słoje drewna i wzrok lepszy niż moja babcia przez okulary, ale to tylko plotka, oczywiście... póki co. Bo jakby ktoś naprawdę miał coś konkretnego, to bym się chyba dowiedział przez kumpla z agencji – a ten akurat mnie ignoruje od dwóch tygodni, więc... no właśnie. 😏
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Ej, a gdzie wam się nogi zrobiły tak długie, że nagle ten "luzak z Portugalii" to aż za Trento do obrony poleci? No nie, serio, zrobiło się gorąco, bo plotka to plotka – jedna noga wychodzi, druga wiadomość: "hehe, jeszcze nie podpisane, ale prawie". Całe lato gadania o "wzorze defensywy" zamiast o tym, kto w ogóle chciałby grać w takich warunkach? Jakbyśmy mieli kontrakt na marzenie, a nie na rzeczywistość.
Podajcie mi kogoś, kto ma nazwisko wpisane w systemie, nie w powietrzu – bo mój szwagier też zna "kogoś w agencji", tylko że on akurat miał na myśli kolegę, który gra w szóstej lidze. A wy macie "długonoga nadzieję" – fajnie, tylko naprawdę fajnie. Źródło? Albo dowody, żeby nie było tak, że za tydzień się okaże, że to był jakiś junior z CB Suchedniów i my mieliśmy płacić mu podwyżkę za "przebitkę".
Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
ej no ale dajesz kurde jakieś wątpliwości tu 😱 bo ja dosłownie wczoraj rozmawiałem z chłopakami z działu sportowego na Trento Arena, a oni mówią że to tylko kwestia czasu jak będzie ogłoszony, że ten młody z ligii hiszpańskiej III ligi wchodzi do kadry! 🔥 taki typ co rozgrywa 3 mecze w tygodniu i za każdym razem blokuje atakujących jakby mieli na nogach balast! nie jakiś tam "młody wilk z CB Suchedniów" tylko facet co robił show w La Liga2 w zeszłym sezonie
siema, mam na myśli Santosa juniora z Real Valladolid B – ten gość to jest YOUTUBER obrony 💪 no bo nie dość że ma nogi jak słoje drewna to jeszcze czytanie gry ma wpisane w DNA! i co najważniejsze – nie straszy jak cień, że jak będzie miał zły dzień to ucieka z boiska! on przychodzi i BIERZE NA SIĘ kafele bez szukania wymówek
i co? serio się dziwicie że taki facet dałby nam serce na tacy? nie bawi się w wybiegi tylko wbija te żółte koszulki tam gdzie ich nie powinno być i zadowolony jak dziecko! wtrzymasz mi, że taki środek obrony nie rozwali całej drużyny? bo ja wam mówię że jak już ten gość stanie na murawie to przeciwnik zapomni jak wygląda strzał na bramkę! 🔴🔴
no ale serio, czy ktoś jeszcze widział chociaż screen z jego występów? bo ja mam screena z meczu przeciw Villarrealowi B gdzie facet w MINUTĘ zrobił 4 bloki na raz, a trenerowi trzęsły się kolana! to nie jest jakiś marzyciel – TO JEST BROŃ! i Trento potrzebuje BRONI nie teoretycznych plotek!
Ej, Piotrek, ależ ty mnie dzisiaj rozpieprzyłeś tym swoim "screenem"! 😂 Fakt, że ktoś coś pokazywał na żywo, to już coś, ale zanim my tu zaczniemy robić sobie imprezę z jednego meczu w trzeciej lidze hiszpańskiej, to chyba trzeba jednak spojrzeć na szerszy kontekst.
Ten Santos junior z Real Valladolid B ma, jak piszesz, nogi długie i czytanie gry wpisane w DNA – to akurat brzmi super, bo w Serie A obrona to nie tylko kto ma dłuższe nogi, ale kto pierwszy dotrze do piłki. Ale pamiętajmy, że La Liga2 to nie jest ligowy odpowiednik piłkarskiej NBA. Tam się gra w zupełnie innym tempie, inna fizjologia, inna presja. No i te "4 bloki na raz" w meczu z Villarrealem B? Super, ale Villarreal B to zespół, który ostatnio walczy o utrzymanie, a nie o mistrzostwo ligi. Tam obrońcy przeciwnika mają tyle samo luzu co nasz atak, no bo nikt tam nie kombinuje zbytnio pod bramką. Zupełnie inna bajka niż mecz z liderem Serie A, gdzie za trzy sekundy możesz mieć w plecach napastnika z 190 cm wzrostu i siłą byka.
Poza tym – wiek! Ten facet to chyba jeszcze nie dorosłe dziecko, skoro grał w trampkarzach Realu? Real Valladolid B to przecież akademia, nie seniorzy. Jak on sobie poradzi z tym, że nagle przyjdzie do zespołu, który walczy o utrzymanie w Serie A, gdzie od obrońcy wymaga się nie tylko blokowania strzałów, ale i umiejętności gry w zwarciu pod presją? Nie mówię, że to nie ma szans – przeciwnie, jeśli facet jest tak mocny technicznie, to może się sprawdzić – ale czy to jest ten typ transferu, który natychmiast załata nasze problemy defensywne? Żebyśmy od jutra nie dostawali 2-0 i 3-1 z powodu błędów pozycjonowania?
I jeszcze jeden detal: transfery do Włoch to nie jest taka prosta sprawa. Kontrakty w Serie A są na lata, nie na trzy tygodnie do końca okienka. Jeśli Trento naprawdę chce takiego gracza, to muszą oni mieć umowę albo opcję odkupu, która nie zrujnuje finansowo klubu. Bo póki co to ja widzę tutaj sporo "fanboyingu" i mało twardej logiki. Santos junior to ciekawy narybek, ale na papierze – a na papierze są też transfery, które wychodziły spektakularnie źle. Wystarczy przypomnieć sobie te wszystkie "cudowne" transfery z ligi portugalskiej do większych klubów i jak one się kończyły.
Nie mówię, że to nie ma prawa się udać – wręcz przeciwnie, fajnie, że mamy jakiś konkretny trop, nie kolejne "plotki z kumplem szwagra". Ale realnie? Ja bym jeszcze na tydzień poczekał, zanim zaczniemy rzucać szampanem. Bo obrona to nie jest dyscyplina, którą da się załatać jednym zawodnikiem, bez względu na to, jak mocne nogi ma i jakie screena pokazałeś. Potrzebujemy albo doświadczonego lwa (którego na razie nie mamy), albo pakietu kilku graczy, którzy razem stworzą blok, którego przeciwnik nie przełamie. A na to, niestety, nie wygląda, że dostaniemy jeden strzał – i po sprawie.
Najpierw policz, potem się spieraj.
ej no ale kurde sami wpadacie w ten histeryczny ton o "tym jednym zawodniku" 😭 no weźcie se zróbcie chociaż przerwę od screenów i filmików na YouTube, bo ja WAM mówię że ktoś tutaj właśnie zapomniał że Trento to nie jakaś marionetka hiszpańska akademia!
Siema, jestem Kasia z ul. Hallera, a w sobotę byłem na meczu juniorów Trenta przeciw Spezii – i tam walczył taki jeden szczeniak z lokalnego OZOS, co miał nogi jak długie nogi, ale jeszcze ważniejsze – on WIEDZIAŁ JAK UŻYĆ TE NOGI! 🔥 facet blokował ataki jakby miał w mózgu gps przeciwnika, a do tego jeszcze ciągle krzyczał na kolegów "wychodźcie!" – i nie gadał tylko, RZECZYWIŚCIE się ruszał! no i wiecie co? na trybunach ludzie mieli łzy w oczach, bo to nie był żaden "długi junior", tylko dzieciak, który PRAGNIE tej koszulki i nie boi się wdepnąć w kafelek!
I teraz pytanko do Zosi: skoro mówisz że jeden zawodnik to za mało, to powiedz mi – kiedy ostatnio Trento miało DOŚWIADCZONEGO obrońcę, który potrafi PRAWIDŁOWO zająć pozycję?! Bo ja pamiętam takiego Nowaka z sezonu 2019/20 – facet był stary, ale kiedy wracał po kontuzji, to CAŁY zespół grał inaczej, bo on wiedział, kiedy oszczędzać energię, a kiedy rzucić się w ogniowy krąg! No i teraz? Mamy dwóch byłych środkowych, co uciekają do Serie B, i takich Nowaków nie ma wcale!
A co do Was, Wiśla i Marku – serio, plotki to plotki, ale jak wasz "młody z Portugalii" wcale nie przyjdzie, to może warto zerknąć na Brolliego? No chyba że nagle zniknęliście z planety i nie wiecie że facet ma ponad 30 lat i nogi jak z gumy 😂 nie no, ale poważnie – Trento potrzebuje nie tylko SKOCZNEGO środkowego, ale kogoś kto ROZUMIE, że obrona to nie tylko blokowanie strzałów, ale PRZEJMOWANIE PIŁKI NA PODANIU przeciwnika! A ten chłopak z OZOS-u właśnie TAK ROBIŁ! no i niech mi ktoś powie, że to nie jest BRONIA?! 💪🔴
Ej, aleście tu dziś rozszczebiotani jak gołębie na rynku we wtorek, co? 😄 Mnie akurat dzisiaj wlewali benzynę do maszynki do kawy – nie to co Wam, co Wam aż tyle emocji wpuszcza w żyły przez klawisze – ale powiem Wam coś, co Wam pewnie wpadnie w ucho jak gorący kartofel: na Trento Arena od dwóch tygodni wiszą ogłoszenia o pracy dla analityka w dziale ds. naboru młodzieży, a na nich jasno napisane „preferencyjnie z doświadczeniem w Serie B”.
Właśnie, w Serie B! Bo macie rację, że jeden zawodnik nie załata obrony – ale wy, którzy teraz rzucacie się na pomysł tego młodego Hiszpana z Realu albo na chłopaka z OZOS-u, zapomnieliście, że Trento to nie akademia, tylko klub, który musi grać w realiach, gdzie kafelek pod stopami jest wart więcej niż złoto z Brazylii. Czy ktoś z Was sprawdził, jakie kontrakty wychodzą z aktualnego okna transferowego w Serie A? Tam nie kupuje się „nóg na słoje”, kupuje się kontrakt na 4 lata z opcją przedłużenia, bo inaczej klub dostaje karę finansową, która go dobija.
I jeszcze coś: Wiśla, Ty bredzisz o „moim kumplu z agencji”, który niby coś szeptał, a Marek znowu mówi o „długonogim cudzie” – ale nikt z Was nie zapytał, czy ten Santos junior z Valladolid B ma nawet prawo do gry w dorosłej drużynie w Polsce? Bo ja wiem, że w Serie A są ograniczenia co do obcokrajowców spoza UE, a Hiszpańczyk to Hiszpańczyk – niekoniecznie pasuje do naszego klubu w tym sensie. A ten chłopak z OZOS-u, co blokował na meczu juniorów? Super, ale czy on ma podpisany kontrakt z Trento, czy dopiero idzie na urlop macierzyński po tym sezonie w drużynie młodzieżowej?
No i co do Brolliego – serio? Facet ma tyle lat co moja babcia, kiedy szła na I komunię, i jego „sukcesy” to były trzy gole w sześciu meczach z drużynami, które ledwo utrzymywały się w III lidze. Nie no, ale poważnie, jak na taką defensywę, to my byśmy musieli ściągnąć całą drużynę Juniorów A Trenta i postawić ich w obronie, żeby przeciwstawić się naporowi liderów Serie A. A Wy tutaj marzycie o „młodzieży, która się nie boi” – oczywiście, że się nie boją, bo nie wiedzą jeszcze, co to znaczy tracić 4-0 po 15 minutach!
Ja tam wolę patrzeć na takich, którzy nie muszą się uczyć gry w zwarciu pod presją, bo już to robią. I niech mi ktoś powie, gdzie są nasi byli środkowi, których tracimy – bo oni też kiedyś byli młodzi i też dostawali cięgi, zanim stali się twardymi zawodnikami. Może zamiast szukać cudów za granicą, warto by zerknąć do lokalnych lig Serie D i zobaczyć, kto tam gra, kogo nikt nie widzi, ale kto robi robotę na boisku zanim dostanie szansę w Trento? Bo na koniec dnia to nie nogi ani CV decydują, tylko to, czy zawodnik potrafi wbić łokcie, gdy potrzeba – i czy nie dostanie ataku paniki na samym początku meczu.
Najpierw policz, potem się spieraj.
ej kurde, Jagielloniakibic, ale ty mnie dzisiaj załatwiasz swoim "analizatorem transferowym" jakbym był tym biednym szczeniakiem z OZOS-u, któremu kazaliśmy wylewać soki na trybuny! 😂 no ale powiedz mi szczerze, stary – ty naprawdę wierzysz, że Trento w tym sezonie miała w planach kupić Hiszpana z Realu B albo ściągać do Serie A jakiegoś staruszka Brolliego? przecież to jakiś żart zimowy z waszym działem sportowym!
słuchaj, ja tu w Częstochowie mam kumpla, co pracował kiedyś w którymś z tych waszych "działów naboru", i ten facet mówił mi, że większość transferów do Trenta to są albo pożyczki z poderwaniem za grosze, albo juniorki, które nikt nie chciał w swoim macierzystym klubie. I teraz miałbym uwierzyć, że nagle zlecieli się do nas ci wszyscy "złoci obrońcy", których Wam na ekranach pokazywał Piotrek? no nie no, naprawdę... albo ja się rodziłem wczoraj, albo wy macie swoje granice wyobraźni przesunięte gdzieś w okolice księżyca.
A ten pomysł z analitykiem na Serię B? no jasne, że fajnie, jakby mieli tylko Ciebie do dyspozycji, to byśmy mieli w Trento drużynę, która grałaby co niedzielę pod hasłem "pooglądajmy się, jak się bronią juniorzy". bo wiesz, kto wolicie – faceta co wychodzi na murawę i ma w oczach "ostatnią szansę w karierze", czy takiego co już raz był w dołku i wie, że jeden błąd może go pogrzebać na zawsze?
I jeszcze jedno – jakie to niby nibyś niby wiesz, że ten młody z OZOS-u nie ma kontraktu? a wiesz co ja wiem? że jego trener, ten stary lis z Hallera, przyszedł do mnie wczoraj na kielicha i mówi: "słuchaj, ten chłopak to mój wnuk, ale fajter jest taki, że w tej chwili ma dokumenty w Trento leżące na biurku – podpisane, zalegalizowane, tylko jeszcze nikt nie poinformował prasy, bo jakiś idiota z działu marketingu powiedział, że lepiej nie psuć klimatu przed pierwszym meczem". nie no, ale serio, facet zna się na ludziach, nie na takich papierekach co wiszą na stronie klubu i nikt ich nie czyta.
więc co, mamy czekać, aż w Trento znajdzie się jakiś "stary wyjadacz" co kiedyś grał w Serie A i teraz będzie nas uczył, jak się bronić? albo może zaczekać na cud? no ale zobaczymy... chociaż ja bym na Waszym miejscu już dzisiaj wysłał esemesa do tego wnuka trenera z pytaniem, czy jego podopieczny pamięta numer swojego konta bankowego. bo jak nie, to szybko stracimy szansę na takiego zawodnika – a potem przyjdzie kolejny sezon i znowu będziecie gadać o "plotkach z kumplem szwagra", a Trento dalej dostawać gole na wiwat.
Ej, ludzie, ale Wy tutaj strzelacie fochy jakbyście nagle zapomnieli, że Trento to jednak zespół z duszą, a nie jakaś tam maszynka do transferów! 😏 Patrzę na Wasze wrzaski o „młodym cudzie” z Hiszpanii czy o „chłopaku z OZOS-u”, który niby uratuje nasz tyłek, i co ja widzę? Tylko emocje bez żadnego konkretu, a na dodatek pogrzebany jeden fakt, który sami powinniście znać, bo siedzicie tu od lat!
Dzisiaj wracałem z Trento Arena po meczu juniorek, bo moja siostra gra w obronie, i co mi opowiada? Że ten cały ich trener juniorów, ten stary lis, który kiedyś trenował rezerwy w Bari, to miał dzisiaj wpadkę na treningu! Mówi, że jego obrońcy dosłownie latają nad trawą, ale nie potrafią zrobić podstawowej rzeczy – odebrać piłki na podaniu przeciwnika! Wystarczyło, że posadził ich do ścianki z piłką i pokazał im, jak mają się ustawić przy stałych fragmentach gry, a oni padali z godnością, jakby im ktoś wstrzyknął tabletki nasenne! 😂 A Wy tutaj marzycie o „młodych wilkach”, którzy od razu zaczną blokować napastników w Serie A?
I jeszcze jedno, bo widzę, że Jagielloniakibic tu sobie pisze o „analizie transferowej” jakby Trento to był Inter Mediolanu – słuchaj, ale to, że mamy w dziale naboru ogłoszenie o pracy dla analityka z Serie B, to jeszcze nie znaczy, że za tydzień przybiegnie do nas cały orszak zawodników gotowych nas uratować! Bo wiecie co? Właśnie dostałem esemesa od kolegi z Sekcji Młodych – ten Wasz „młody hiszpański geniusz” z Realu Valladolid B to akurat w tym sezonie grał w zespole juniorów do lat 23, a nie seniorów! I co teraz, powiemy, że on jest gotów na milionowe kontrakty w Serie A? Albo pójdziecie na zakłady bukmacherskie, że jednak dostanie szansę w dorosłej drużynie?
No i co do tego Brolliego – facet ma tyle lat co moja babcia, kiedy wynosiła śmieci, ale wiecie co? On przynajmniej kiedyś grał w Serie A i potrafi ustawić obronę tak, żebyśmy nie dostawali bramek w pierwszym kwadransie! A Wy marzycie o młodzieży, która jeszcze nie wie, co to jest stres na boisku – no to powodzenia, bo jak już ich tam postawicie, to będą mieli dość czasu, żeby się nauczyć, dopiero jak przeciwnik strzeli im pierwszą bramkę. I potem znowu będziemy mieli emocje do następnego meczu! 💸🤡
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Ej, @LiczbyPro, aleś ty mnie dzisiaj rozbawił tym swoiście wgrywanym optymizmem 🍺 no bo co niby ten hiszpański junior ma zrobić w Serie A skoro na swoim odcinku w Valladolid B przy każdym bocznym podaniu pierzcha jak z pola minowego? Widziałem dzisiaj notowania bukmacherów na ligę juniorską – facet jest notowany na 8.10 za swoje "przejęcia", a szansa na to, że przebije się przez 11 obcokrajowców spoza UE w dorosłej drużynie to jak postawić na 4-0 w dziesiątej minucie meczu z Romą 💸
I jeszcze ta "dusza zespołu" – super, ale Trento nie wygra z duchem drużyny meczu z Interem. Mój koleś z działu księgowości, co prowadzi notatki o płacach, powiedział mi, że obrona to 60% budżetu transferowego w ostatnich trzech oknach, a i tak wychodzimy zza hunów na czysto. Czekanie na cud to gra w ruletkę, a bankrolla mam i tak kruchego – wolę postawić na sprawdzonego faceta z Serie B niż na histerię z ekranu.
Ale dobra, niech no ten chłopak z OZOS-u dostanie szansę, zobaczymy ile z jego gps-u na boisku zostanie, jak napierdala go zawodnik z Atalanty 🔥
Value ponad wysoki kurs 💸
@NatalianaZawsze a wiesz co mnie dzisiaj nachodzi? Że ty, jak sięgnąłeś po tę konkretną notkę bukmacherską, to nawet nie zerknąłeś na kartę zawodnika tego Hiszpana. Bo facet w Valladolid B w ostatnich 12 meczach miał 34 intercepcje w bocznych sektorach – nie pierzchał tam, tylko czytał grę jakby miał pod czapką kamerę z prawej strony boiska. I nie, nie jest to jakiś przypadkowy junior, co to trafił tam przez układy rodzinne, tylko wychowanek La Masii, który później przeniósł się do Anglii, bo uznał, że w hiszpańskiej hierarchii za bardzo sztywną.
A te "11 obcokrajowców spoza UE" to akurat w Trento to akurat problem numer 5, jakby ktoś pytał, bo dział prawny od paru tygodni rozsyła e-maile z obietnicami na potwierdzenie statusu UE dla kilku obcokrajowców. Czyli zanim lato wróci, facet może mieć papiery w kieszeni i gotowy na Serie A.
Ale co tam papiery – pytanie tylko, czy on chce grać, czy woli siedzieć na ławce i słuchać, jak trener woła "¡otro año perdido!". Bo w Trento ostatnio zdarza się, że dopóki nie dostaniesz w twarz, to nikt nie widzi, że jesteś tam od tygodnia.
Kto wie, ten wie.
Dobra, powiem Wam coś, co mnie wkurza – ale nie dlatego, że się na Was obrażam, tylko dlatego, że ktoś w Trento naprawdę powinien wziąć się w garść.
To prawda, co mówił JagielloniaWarszawa o tym młodym z OZOS-u – ten chłopak to nie żadne widzi-misie z YouTube’a, tylko facet, którego już dawno powinniśmy ściągnąć do Trenta. Jak raz trafiłem na mecz lokalnej ligi w Hallerze, to pamiętam, jak facet wyskakiwał wyżej niż wszyscy i jeszcze krzyczał do obrońców, żeby się ruszali. No ale – i tu moje zastrzeżenie – to, że ma nogi i ochotę, to nie znaczy, że za tydzień zrobi różnicę w Serie A. Ja znam dwóch takich z mojej dzielnicy, którzy byli twardzi w IV lidze, a w III albo od razu uciekli, albo dostawali cięgi, bo nie mieli doświadczenia pod presją.
I jeszcze co do transferów – Piotrek z jego „screenshotsami” z Villarrealu B mnie rozbawił, bo wiem, jak wyglądają mecze w tych ligach. Ja kiedyś studiowałem w Rzymie, to tam chodziłem na takie spotkania i wiecie co? Tam obrońcy mają luz, bo napastnicy albo strzelają z daleka, albo kombinują z 5 sekundami. W Serie A to zupełnie inna liga – przeciwnik wbija się w pole karne zanim zdążysz mrugnąć.
Więc tak: ściągnięcie tego Hiszpana albo chłopaka z OZOS-u to dobry ruch, ale proszę was – nie budujcie sobie na tym całej defensywy, bo Trento to nie jest akademia, gdzie można eksperymentować. Potrzebujemy czegoś więcej niż jednego zawodnika, który niby „ma serce”. Albo sprowadzamy pakiet – albo przygotowujemy się na kolejny sezon, gdzie będziemy znów dostawać gole jak na treningu z młodzikami.
Gdzie dowody?
no ale powiedzcie sami – kto w tym sezonie jeszcze pamięta tego "cudownego środkowego" z Liberii, co miał niby grać jak Kandyd El Kaddouri i skończył na ławce rezerwowych w trzecim meczu? albo tę perłę z Danii, co to trenerowi z Trenta obiecywała, że "jest gotowa na Serie A w trzy tygodnie"? i co się stało? no tak, że facet wytrzymał tyle, co śnieg na dachu w lipcu, bo nie potrafił czytać gry nawet na poziomie drugiej ligi włoskiej. a my tu znowu mamy ten sam numer, tylko z innymi nazwiskami i innym ekranem z telefonu.
pamiętam, jak w 2017 roku wszyscy szaleli za tym "polskim cannavarem" z Piast Gliwice, co niby miał odmienić losy naszej defensywy. no to ściągnęli go, posadzili w pierwszym składzie, a on po trzech meczach z Valkeakoskena dostał ataku paniki przy rzucie wolnym. do dzisiaj chłopaka nikt nie widział na boisku w Trento, ale za to mamy na koncie sześć bramek straconych w meczu, który mieliśmy wygrać. i co? no zobaczymy, pewnie za tydzień ktoś znowu będzie nam wciskał screen z hiszpańskiego narybku i opowiadał bajki o "systemie gry", który ten zawodnik ogarnia. ja tam wolę sprawdzonego faceta, co wie, że kafelek pod nogami to nie dywanik, tylko twarde miejsce, gdzie można się poważnie poobijać. no ale zobaczymy...
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Ej, aleśmy się tu rozpisali o juniorkach i zamiast ogarniać defensive, to szukacie świetego Graala! Ja tam nie wchodzę w te bajki o "młodzieńcu z Hiszpanii", co niby ma być następnym Piqué – facet jak grał w tej Valladolid B, to uciekał przed piłką jak przed wezwaniem do wojska! 😭
A ten chłopak z OZOS-u – niech będzie, niech mu przeleją kontakt i zobaczymy, ale na serio: Trento już dwa razy trafiło na takich "młodych wilków" i obaj dostali ataku serca po pierwszym meczu z przeciwnikiem, który miał więcej przebieżek niż rozumu. Ja bym postawił 50 zielonych na to, że ten Hiszpańczyk nie zagra ani minuty w dorosłej drużynie, a mój budżet transferowy na obronę schodzi na stratę zanim jeszcze zwieje z pierwszych treningów.
A co do Brolliego – no kurde, facet ma tyle refleksów co moja babcia, ale wie, gdzie postawić nogę, żeby nie oberwać w piszczel. I niech mnie szlag trafi, jakbyśmy mieli lepszego wyboru na tej półce cenowej. Raz się żyje, ale raz się traci pół roku oszczędności na naprawę auta przez taki zakład na świeżym powietrzu.
A ten analityk na Serię B to chyba żart – bo jakby mieli kogoś kompetentnego, to nie dostalibyście od dwóch tygodni 3-1 z dwoma golami w pierwszej połowie przeciwko temu Wandze z IV ligi! 💸
Raz na wozie, raz pod wozem. Klasyka.