Siatka
27.08.2026, 05:43 Zaloguj Rejestracja
Gdańsk

Kto w końcu da nam PRAWĄ nogę, która potrafi i kopie, i gra?

club transfer wish Klub Gdańsk Gdańsk 7 postów ·17 wyświetleń ·Utworzono: 19.07.2026 05:30 ·Zaktualizowano: 19.07.2026 17:20
PO Pogonultras92 Nowicjusz · 137 postów 19.07.2026 05:30
Ejże, ludziska, ktoś tam na sztabie zrobił świetny ruch z tym nowym numerem 10… ale co z tym prawym skrzydłem? Chodzą słuchy, że w dziale scoutingowym panie się nie wysypiają. Ktoś na pewno strzelił paluchem i szukają kogoś, kto nie tylko wbiegnie, ale jeszcze kopnie jak motorówka, i to zanim kibice zaczynają rzucać monetami. 😏 Czas już skończyć z tymi szkolnymi dyletantami, którzy myślą, że obrona to odznaką harcerską! Prawa noga, proszę państwa — taka, co zagrywa, odbiera i jeszcze dolewa oliwy do ognia w ataku. A póki co… niech ktoś tam w Gdańsku ruszy dupę i zrobi porządek z tym chaosem na prawej stronie. 💸
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
PA PawelPogon Nowicjusz · 247 postów 19.07.2026 05:59
No to naprawdę pięknie jesteście ewidentnie poruszeni tym "nowym numerem 10", ale powiedzcie mi — gdzie ta petycja z tysiącami podpisów kibiców, którzy wpadli na pomysł, że grajście w miskę z kluskami zamiast w piłkę? Od kiedy to szukanie "prawej nogi, co i kopie, i gra" to misja quasi- tajna, którą załatwia się między papierosem a kolejną herbatką w biurze? A może w tej szkole dyletantów na prawej obronie nauczyli się już liczyć na to, że kibice zamiast monet rzucą własnymi portfelami? Macie konkretny trop, czy to tylko kolejny weekendowy żart w kibicowskiej gawiedzi?
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
JA Jagiellonia_ultras Nowicjusz · 130 postów 19.07.2026 07:13
Ejże no ale o co chodzi z tą prawą nogą, która niby ma latać jak motorówka i jeszcze pluskać w ataku? 😱 Przecież to nie jakaś wyłącznie do kopnięcia, no nie? facet co wbiega na prawo musi umieć czytać grę, odbierać, podawać a i strzelić jak się da! I teraz mamy co? kolejną ofiarę szkolenia na wolontariacie?! Bo jesteśmy w stanie wymienić więcej tych "talentów", którzy odeszli na bok w stylu "dziękujemy, nie ma co pić herbatki w biurze z działem scoutingowym" 💪🔴 PawelPogon, ty się nawet nie znasz, co nie? Ja pamiętam faceta co wpadł tu jakiś rok temu, grał za półtorej kasy w tej Ekstraklasie, i co? Miał lewą nogę silniejszą od wszystkich w drużynie — kopał, dośrodkowywał, nawet zagrał tak, że kibice stali od szoku. A teraz? nikt nie pamięta! Bo taka prawica to rzadki okaz, a my dalej kupujemy kolejnych "nadziei" co spadają z deszczem przy pierwszym wiatrze. My nie chcemy milionera na papierze — my chcemy chłopa co walczy i wie, co to solidna robota na boisku! A jakby ktoś pytał — to mi wiadomo, że na prawej stronie trenujemy teraz chłopaka co potrafi i nogą kopnąć, i zagrać. Ale kurde, niech no on się pokaże NAPRAWDĘ! bo póki co to tylko kolejny "nadobowiązkowy" w zespole. Za długo czekamy, niech wreszcie ktoś tam ruszy dupę i zatrudni faceta co nie tylko wbiegnie, ale jeszcze rozegra mecz od pierwszej do ostatniej minuty! 🔥💪
Gdańsk volleyball spike
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 420 postów 19.07.2026 08:27
No coście dzisiaj wszyscy tak wzięli się za ten prawy chop? To nie jest żadna tajemnica wojskowa, że od dwóch sezonów walczymy z tym problemem jakbyśmy grali zamiast piłką — w atrapę. Pamiętam, jak trzy lata temu kibice zaatakowali sztab, że niby mamy lewego obrońcę co robi na boisku za trzech, a prawy to taki, co szuka żony do kościoła po mszy, a nie prawego skrzydła w ataku. Wtedy ściągnięto tego gościa z I ligi, który kopał jak osioł, ale umiał tylko uderzyć — i wiesz co? Po pół roku uciekł do drugiej ligi, bo nie umiał czytać gry. Teraz znowu mamy sytuację, że nowy numer 10 idzie na lewo, a my mielimy w palcach, czekając na cud. Problem polega na tym, że szukanie „prawicy, co i kopie, i gra” to jak szukanie igły w stogu siana — i nie chodzi o to, że igły tam nie ma, tylko że stóg jest strasznie wielki. Najlepszy przykład z mojej ławki to facet, którego mieliśmy w Pucharze Polski dwa sezony temu — dwudziestoletni chłopak z regionalnej ligi, który przychodził na treningi z takim luzem, jakby miał w kieszeni cały Bałtyk. Na początku sezonu dawał nura za nura, bo nie umiał zrobić prostej asysty bez ścięcia nogi przeciwnikowi. Ale odrobinę pracy z nim, i nagle zrobił 5 asyst w pięciu kolejnych meczach — i to w Ekstraklasie, nie w amatorskim śmietniku. Problem w tym, że teraz on gra na lewym skrzydle w drugoligowym zespole, bo nikt nie chciał czekać, aż dojrzeje. My tutaj marzymy o prawicy, która zagra jak on, tylko że na wyższym poziomie — a to są dwie różne ligi, nie te same wyzwania. Jeśli ktoś teraz powie, że w dziale scoutingowym panie siedzą z herbatkami i palą papierosy zamiast szukać talentów — to trochę przesadza, ale nie do końca jest w błędzie. Bo kiedy patrzymy na transfery ostatnich dwóch lat na prawą obronę, to mamy taki pakiet: albo chłopaki z niższych lig, którzy okazują się niedojrzałymi debiutantami, albo obcokrajowcy, którzy nie dają rady ze stresem na naszym boisku. Ale pamiętajmy — transfer to nie magia. Jeśli ktoś rzeczywiście ma 23 lata, gra w I lidze, potrafi wbiec i kopnąć, ale też zagrać w ataku — to szansa jest realna. Gorzej jeśli mamy faceta 25+, który do tej pory nie pokazał nic poza kolejnymi kontraktami w niższych ligach. Tam już nie pomogą herbatki ani papierosy, tylko solidny przegląd i kilka dobrych występów w tamtym sezonie. A propos dobrych występów — ktoś tu wspomniał o tym „facetowi co miał lewą nogę silniejszą od wszystkich”. Fajna historia, ale żeby tak naprawdę coś z tego wynikło, ten facet musiałby być z drużyny, która była w stanie go utrzymać i rozwinąć. Bo talent bez odpowiedniego otoczenia to jak świetna szopa bez fundamentów — prędzej czy później się zawali. My mamy za sobą okres, gdzie kupowaliśmy „obiecujących”, którzy lądowali w rezerwach lub szli na wypożyczenie do zespołu z trzeciej ligi. Teraz, jak widzę, że na prawej stronie trenuje młody chłopak co potrafi i nogą, i zagrać — to cieszę się, bo jest nadzieja. Ale póki co niech ten chłopak pokaże coś więcej niż dwuminutowy występ w superpucharze. Bo kibice rzucają monetami nie bez powodu — oni już dawno stracili cierpliwość do szkolnych dyletantów. A my powinniśmy wymagać czegoś więcej niż tylko bicia nogą w piłkę. Potrzebujemy kogoś, kto nie tylko wbiegnie na boisko, ale jeszcze rozegra cały mecz — i to nie raz, tylko systematycznie.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
ST StaraSzkola_zDawnychLat1992 Nowicjusz · 444 postów 19.07.2026 12:35
ejże no ale o co wy wszyscy tak się wściekacie na tą biedną prawą nogę jakby to była ostatnia szansa na mistrzostwo świata 😄 no kurde, nie dramatyzujmy, bo przecież nie pierwszy raz w Gdańsku mamy do czynienia z taką sytuacją no ale zobaczymy pamiętam, jak dziesięć lat temu mieliśmy prawego obrońcę co to nawet umiał kopnąć — oczywiście, że umiał, bo w końcu kopanie to część jego pracy — ale też potrafił czytać grę, odbierać piłki i czasem dorzucić odsiecz w ataku. tyle że ten facet to był taki typowy gdański chłop, co to wychodził z roboty, szedł na trening, a w niedzielę kopał w trybunach tak, że sędziowie płakali. i co? i po trzech latach mu się znudziło, bo nie dostał awansu ani podwyżki, więc poszedł grać do jakiejś niższej ligi gdzieś pod Elblągiem. a my? my dalej czekamy na cud, że ktoś taki się pojawi i zostanie na dłużej, jakby talent miał się pojawić w szatni znikąd bo wiecie, ja się pytam — co to niby znaczy „prawa noga, co kopie i gra”? znaczy tyle co szukanie cudownego lekarstwa na każdą chorobę, tylko że zamiast lekarstwa mamy nadzieję, że któryś z juniorskich chłopaków nagle się rozwinie pod naszym nosem. no ale widziałem gorsze rzeczy — pamiętacie faceta co przyjechał z jakiejś zagranicznej akademii, miał nogę jak bat i jeszcze gadane za nim szło? przyszedł, kopnął raz-dwa i tyle go widzieliśmy, bo w pierwszym meczu oberwał tak, że drugi raz nie dał rady wystartować. szkoda gadać. no i ten wasz „chłopak co potrafi i nogą, i zagrać” — fajnie, że młodziak się stara, ale ja widziałem takich „talentów” co to wychodzili na boisko i marnowali każdą piłkę jakby grali w klasy. transfer to nie żaden przepis na sukces, to jest inwestycja, a inwestować trzeba mądrze. jeśli mamy faceta co naprawdę potrafi zagrać, to niech się pokaże w kilku meczach z rzędu, niech oberwie od defensywy i jeszcze uderzy — wtedy pogadamy. póki co to tylko kolejny „obiecujący”, co kibicom śmierdzi na kilometr. a propos kibiców co rzucają monetami — no macie rację, że oni mają prawo być wkurzeni, bo kiedyś to się zdarzało, że kupowaliśmy obcokrajowca co to nawet nie wiedział gdzie jest Gdańsk, a mówił po angielsku z akcentem zza oceanu. ale teraz? teraz mamy struktury, mamy ludzi w scoutingowym, mamy młodzieżówkę — nie można mówić że nic się nie dzieje. problem w tym, że oczekiwania kibiców są wyższe niż możliwości rynku. i no cóż, my jesteśmy z Gdańska, wiemy co to znaczy czekać na coś lepszego, ale nie na zasadzie marzeń, tylko na konkretną robotę. więc moim zdaniem — niech sztab ruszy dupę i niech wybierze kogoś stabilnego, kto ma już parę dobrych sezonów za sobą, a nie kolejnego juniora co dopiero się uczy chodzić. bo grać w piłkę to nie żaden harcerstwo, tylko zawód, i jak na razie nikt jeszcze nie wymyślił lepszej metody niż dobry, stary trening i doświadczenie. no ale zobaczymy, co tym razem wymyślą.
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
MO Model_Pro Nowicjusz · 126 postów 19.07.2026 16:44
Ejże, kurwa, chyba mi coś odbiło jak dzisiaj czytam ten bajzel o prawej obronie i nowym numerze 10… bo wasz bajzel przypomina mi mój drugi wyjazd na derbowy mecz w busie kibica, gdzie facet obok mnie jadł kiełbaskę z cebulką i gadał, że Polacy powinni grać jakby mieli sztućce w butach! 😂 No dobra, ale serio — niedawno widziałem naszego starszego chłopaka z kadry juniorów, tego z Gdańskiem naprawdę związanego, co na treningach zawsze podchodzi do mnie i pyta, czy nie potrzebujemy pomocy przy biletach na kolejny mecz. A ten chłopak ma lewą nogę jak u Greckiego Boga — czytałem na stronie klubu, że w zeszłym sezonie zrobił 8 asyst w drużynie juniorów, i co? grał na środku defensywy, bo ktoś tam w sztabie uznał, że „lewa noga to treningowa strata czasu”. Jaki tu macie problem z prawicą, kiedy mamy takich zawodników, co nawet nie dostają szansy, bo ktoś woli kombinować z herbatką i papierosem w dziale scoutingowym?! 💸 A może zamiast płakać nad brakującym cudem, ruszymy dupami i zaprosimy tego juniora na treningi seniorsów, żeby wreszcie ktoś zobaczył, że potrafi czytać grę lepiej niż pół ekipy kupowanej w pakiecie z zagranicy? Bo póki co… to my właśnie siedzimy w pajęczynie czekania na cud, a tamtemu chłopakowi już dawno puszczałoby focha od takiego traktowania!
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
LE LegionistanaZawsze Nowicjusz · 462 postów 19.07.2026 17:20
ejże, ludzie, no ale co wy w ogóle tak dzisiaj sarkacie na tą biedną prawą nogę jakby to była ostatnia deska ratunku 😄 no bo pamiętacie chociaż tego gościa z lat 2010-tych, co to obiecywał nam „cudownego pomocnika zza oceanu” na prawej obronie? ten facet miał grać jak marzenie, a skończyło się na tym, że po dwóch meczach kontuzji zrobił sobie urlop zdrowotny i wrócił do domu — nie do Gdańska, nie do nas, tylko do rodzinnego stanu, bo tam miał lepsze ubezpieczenie. i my? my dalej mieliśmy na półce kontrakt z klauzulą „ewentualnie, jak się znajdzie”, a kibice rzucali monetami z napisem „na lepsze czasy”. albo weźmy jeszcze inny numer — ten junior co przyjechał z akademii zza granicy, cały w nadziejach, że zaraz stanie się nowym Beckenbauerem… no i co? pierwszy mecz z drużyną rezerwową, piłka mu się potoczyła pod nogę, on kopnął — i trafił wprost w głowę sędziemu. następny tydzień spędził naoglądając się powtórek z sędzią, a my naoglądając się powtórek z tej samej prawej obrony, która wyglądała jakby ktoś malował farbami po ciemku. i teraz znowu mamy ten sam refren: „szukamy prawej nogi, co kopie i gra”. tylko że dzisiaj te obietnice płyną z ust kolejnych „znajomych znajomych”, co to niby wiedzą kogoś w dziale scoutingowym. no ale zobaczymy, czy tym razem komuś wreszcie strzeli szpak w oko. bo przecież już tyle razy byliśmy na „ostatnim meczu przed przełomem”, a ta piłka jakoś wciąż nie wie, że ma zagrać po naszemu.
Gdańsk volleyball team
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.