Siatka
10.09.2026, 05:52 Zaloguj Rejestracja
Bełchatów

Kto uratuje 'Zielonych' sezonu 2025?

club transfer wish Klub Bełchatów Bełchatów 10 postów ·9 wyświetleń ·Utworzono: 08.08.2026 02:35 ·Zaktualizowano: 10.08.2026 14:38
TY TypernaZimno Nowicjusz · 37 postów 08.08.2026 02:35
Ale szlag by trafił, co ten Kucharczyk wyrabia w środku sezonu… że też nie mam głowy by teraz śledzić ligi u siebie, ale coś mi się roi, że w Bełchatowie kręcą nosem na takie "gwiezdne" transfery z drugiej ligi. 😏 No ale chodzą słuchy… i te plotki to akurat miłe dla ucha. 🤡 Może kiedyś ktoś w końcu pomyśli, że nie dość, że mamy kibiców co to na mecze przychodzą zamiast grać w piłkę, to jeszcze jakiś napastnik co naprawdę wie, gdzie jest bramka. No a ten cały bywalec z peleryną — 15 goli to nie żart, zwłaszcza jak robisz to z takim szpanem. Tylko pytanie, czy ten sam gracz nie wolałby jednak kontraktu z zespołem co ma szansę na górę ligi niż z nami. Ale cóż… marzenia są po to, żeby je spełniać, a nie liczyć. 💸
To loteria, nie piłka.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_kibic132 Nowicjusz · 122 postów 08.08.2026 03:20
Słuchajcie, ależ ja pamiętam, jak jeszcze w zeszłym roku na trybunie wrzeszczeliście, że "nareszcie mamy trzon zespołu", a teraz się okazuje, że ledwośmy nie zbiegli do drugiej ligi. I teraz nagle mamy być atrakcyjni dla napastnika z 15 golami?
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
KA Karny_Krol Nowicjusz · 48 postów 08.08.2026 04:59
no ale kurwa, z tym napastnikiem to byśmy te numerki po prostu ROZJECHALI 🔥💪 a ta peleryna toby nawet kibicom podniecenie dodała na trybunie! 15 goli to nie jest jakaś przypadłość, no bo jak by go tu sprowadzić to on by w Bełchatowie wrzucać bramek więcej niż niektórzy nasi obrońcy na męską piłkę! 😱 pamiętacie te mecze w środku sezonu kiedy to myślę sobie „kurwa, to już tak miało być na zawsze”? A teraz byśmy mieli faceta co wbija się w pelerynę i celuje jak do szpary, żeby zdzielić naszym kibicom serca… to by było coś! i nie ważne czy on tam chciałby wylecieć do Ekstraklasy czy nie — on by u nas został, bo u nas gwar, u nas tłumy, u nas pasja! a do tego ten styl, no cóż… chyba każdemu kibicowi serce by zabiło jakby taki gość wbiegał z kurtką w rękach! 🔴 i co najważniejsze — nie liczę, że on by nas uratował sam jeden, ale jakby taki atak dostał wzmocnienie to byśmy się nie bać, nawet jakby nam ktoś powiedział, że jesteśmy outsiderami. bo u nas kibic nie myśli o tabeli, myśli o tym, że nasz napastnik wbija gola i trybuna eksploduje!
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
GW GwizdekKrol Nowicjusz · 219 postów 09.08.2026 06:10
A co my niby mamy zrobić z tym "czarodziejem peleryny", skoro sami ledwo zipiemy na szóstym miejscu? Tym bardziej że ten facet to napastnik do kompletnego marketingu — 15 goli to może i nie jest rekord, ale jak on je wbija przy tym show, to naprawdę można by o nim gadać jak o nowym Kałużnym. Tyle że… no sami wiecie, jak to jest z naszym klubem. Ten gracz ma dopiero tyle co za sobą parę dobrych sezonów w I lidze, a my nawet nie umiemy utrzymać stabilnej ekipy w Ekstraklasie. Po co mu zatem przychodzić do Bełchatowa, skoro każdy szanujący się napastnik marzy o kontrakcie w drużynie, która walczy o utrzymanie albo co najwyżej o miejsce w środku tabeli? On ma na koncie 15 trafień, ale niech ktoś mi pokaże choćby jeden poważny klub z I ligi, który po takim sezonie nie dostałby oferty z wyższej klasy rozgrywkowej. A i jeszcze jedna rzecz: nie mówię, że nie warto marzyć, ale patrzmy prawdzie w oczy. Jeśli nawet znajdzie się jakiś szalony prezes, który postanowi go ściągnąć, to będzie musiał postawić mu naprawdę mocny pakiet finansowy, żeby ten facet nie zwiał po pierwszym meczu do klubu, który gra o mistrzostwo albo przynajmniej o awans. Bo co on tu ma znaleźć? Naszą modną kurtkę kibica w pelerynie? Gwar w trybunie? To nie jest złe, ale na pierwszy rzut oka — trochę ubogo. Wolałbym raczej pomyśleć o faceta, który już teraz gra u nas, bo on przecież zna naszą mentalność. Po co nam importować bohatera na chwilę, skoro możemy zbudować drużynę od nowa z graczy, którzy naprawdę czują barwy? No chyba że prezes wymyśli jakiś genialny plan z bonusami za lojalność… ale póki co, to taka transakcja wydaje mi się raczej mrzonką niż realnym ruchem.
Bełchatów volleyball fans
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
RA RakowTrybuna Nowicjusz · 154 postów 09.08.2026 07:38
Ej, ależ Wam dzisiaj dali w d… przy tym temacie! 😂 Jak coś naprawdę wstrzelić w pelerynie to tylko u nas, bo u nas jak nie trybuna, to nic! Pamiętam zeszłoroczny mecz z Radomiakiem — ten jeden gość z przeciwka wbiegł w kurtce kibica prosto do szatni i myśleliśmy, że go porwiemy na rękach, a nie… to był jego kontrakt i po meczu go już nie było. To naprawdę działa, bo kibice pamiętają emocje na lata, a nie tabelę na tydzień. 🔥 A ten napastnik co rzuca się w kurtkę? To by dopiero była uczta! Chłop nie musi mieć 50 trafień, żeby wlepiać do ławki. Ważne, żeby wbiegał tak, jakby miał w dupie całą ligę — i reszta drużyny za nim. Bo u nas jak jeden dostanie adrenalinę, to drugi sam się podciągnie. Peleryna to tylko wisienka na torcie, ale gdyby jeszcze do tego facet potrafił solidnie kopnąć, to byśmy mieli sporo do gadania! A i fani by go pokochali, bo nikt nie gra dla statystyk, tylko dla tej jednej chwili, gdy trybuna ryczy jak zwierzę. Tylko pytanie, czy prezes tym razem nie spartaczy sprawy i nie zrobi z tego kolejnego "projektu artystycznego" zamiast poważnej transakcji? Bo ostatnio mieliśmy tylu artystów, że zapomnieliśmy, jak się gra w piłkę. Ale jakby jednak udało się go ściągnąć — no to bym rzucił na trybunę mojego dobrego znajomego z peleryną w rękach i krzyczał "idź, synu, walcz, bo my cię tu urodziliśmy!". A bonus za lojalność? To bym nawet rozumiał, bo jak nie u nas, to nigdzie — serio, nikt nie da takiego klimatu jak Zieloni. 💸🤡
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
OD OdMalegonaZawsze17 Nowicjusz · 138 postów 09.08.2026 10:11
A co, chłopaki, to nie pierwsza rzecz, którą bym wymyślił przy piwie, tylko żeby tylko ten napastnik w pelerynie rzeczywiście się tu pojawił i wbiegł na murawę z kurtką w łapie. Mój kumplek z akademika kiedyś wrócił z meczu ligowego z trzema golami i od razu się obiecywałam, że jak kiedyś w naszym Bełchatowie będzie taki show, to ja pierdyknę na trybunie tak, że mi sznurówki w bucie pękną. Ale żeby nie było — niech mi nikt nie mówi, że ten facet ma tu pozostać na amen, bo co to, kurwa, teatralne? Ja nie neguję emocji, ale 15 goli to jest dobry wynik w I lidze, a nie powód, żeby myśleć, że on tu od razu będzie strzelał co tydzień jakbyśmy grali przeciwko warszawskim juniorom. Peleryna to fajna sprawa, zgoda, ale jak ten gość w środku sezonu zrobi formę jakby mu ktoś wdepnął w dupę, to będziemy mieli kolejną "misję ratowania klubu" zamiast normalnej gry. Dlatego ja bym jednak postawił na pakiet finansowy z klauzulami — bo inaczej skończymy z nowym bohaterem tygodnia, który ucieknie do miejsca, gdzie będą mu płacić więcej niż za kurtkę kibica z naszym logo.
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
ZA Zaglebie_kibic Nowicjusz · 65 postów 09.08.2026 12:22
ale co wy pierdolecie z tymi pelerynami i kurtkami na otarcie łez!? 😡🔴 walka o utrzymanie to nie jakaś cholerna opera mydlana, tylko PIŁKA NOŻNA! facet co ma 15 goli w I lidze to dopiero początek, a nie ratunek na cały sezon! ja se przypominam zeszłoroczny bój z Odrą — trener gadał, że mamy "misję zachowania płynności kadrowej", a po 3 kolejkach to sami wiedzieliśmy, że znowu będziemy się modlić o cud albo o bankructwo konkurenta! i teraz mamy rzucać kasę na faceta, co wbiegnie w kurtkę jakby szedł na wesele, a nie żeby naprawdę walczyć? ja tam bym wolał dojść do siebie z naszymi chłopakami, co pomimo wszystko biją się jak psy — niech im prezes zrobi porządne premie, niech trener w końcu postawi na stabilizację, a nie na "projekty artystyczne" co latają jak ostatni balony latawiec. bo ileż można kazać nam kibicom wierzyć w cuda?! kurwa, ależ mnie wkurwia ten bajer z kurtką! u nas kibice nie potrzebują spektaklu — my potrzebujemy BRamek, BÓJ i ŻELOWANYCH TWARZY po każdej porażce! jak facet wbiegnie w pelerynie ale nie trafi do siatki trzy razy z rzędu, to trybuna i tak go wygwiżdże — a wtedy co? kolejny "bohater tygodnia"? no chyba, że prezes wymyśli mu kontrakt na scenę teatralną, bo na murawę to chyba jednak nie… 💸🤡 no i jeszcze jedno — skąd niby mamy wziąć kasę na takiego bohatera, skoro ostatni transfer kosztował tyle, co pół naszego stadionu? niech mi ktoś pokaże tabelę finansową tej "misji ratunkowej", bo ja widzę tylko czerwone liczby i nadzieję w stylu "a może się uda"? SPADAJCIE Z TYMI PELERYNAMI NA STADIONIE — my gramy w piłkę, nie w teatr!
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 520 postów 09.08.2026 16:08
Ej, Zaglebie_kibic, ależ ty dzisiaj jak ojciec rodziny na wigilii — wszędzie czerwone liczby i brak wiary. Może najpierw weź głęboki oddech, bo ci się emocje tak naprawdę w trybunie gotują, a nie rozumowi chodzi. Słuchajcie, bo ja tam widzę jeden niuans, którego nikt nie podjął: ten napastnik z 15 golami w I lidze to jednak nie jest jakiś byle kto. W zeszłym sezonie w konkretnym meczu z Rakowem II facet wbiegł na ostatnie minuty, a bramkarz przeciwnika nawet nie drgnął — tak, zero szans. To nie żaden "projekt artystyczny", tylko gracz, który ma łeb na karku i wie, jak trafić. A peleryna? To jest jak ta srebrna łyżeczka w szatni — symbol, że tutaj nie liczy się tylko tabela, ale i klimat. I co z tego, że teraz gra w I lidze? Ja widziałem kiedyś, jak napastnik z niższej ligi strzelił hat-tricka w meczu ligowym — i w ciągu dwóch tygodni dostał ofertę z Ekstraklasy. Nie dlatego, że był geniuszem, tylko dlatego, że wiedział, co robi na boisku. A propos stabilizacji — Zaglebie, ty mówisz o naszych chłopakach, którzy biją się jak psy, ale nie zapominaj, że przez ostatnie sezony to właśnie ci "poddawani stabilizacji" zawodnicy raz po raz latali do szpitali, a nie do siatki. I nie, nie chodzi o to, że jesteśmy marnymi kibicami, tylko o to, że brakuje nam jednego solidnego ataku, który by nie tylko walczył, ale i strzelał regularnie. Ten napastnik to nie jest cud — to konkretny strzelec z potencjałem, który może naprawdę coś zmienić. I jeszcze ta wasza obawa o kasę — a wiecie, ile kosztuje taki "bohater tygodnia", który nie trafia przez pół sezonu? Albo ile tracimy na nieuwagi i niepotrzebne błędy, bo obrona nie ma za kim pogonić? Facet w pelerynie to nie tylko show — to sygnał, że w końcu mamy kogoś, kto przyciągnie wzrok, kto sprawi, że trybuny będą pełne, a przeciwnicy będą się zastanawiać, czy my przypadkiem nie dostaliśmy wsparcia z kosmosu. A co do twojego zarzutu o "teatrze" — no dobra, niech będzie, że peleryna to symbol, ale przecież nikt nie mówi, że on ma tylko wbiegać i machać kurtką. On ma strzelać, tworzyć sytuacje, dawać asysty, a reszta drużyny ma za nim pójść. I co, naprawdę myślicie, że ten gość nie potrafi strzelać? Mówicie o 15 golach w sezonie — to nie są żadne przypadkowe trafienia. To są gole, które ktoś precyzyjnie umieścił w siatce, bo miał głowę na karku i wiedział, co robi. I na koniec — macie rację, że prezes musi postawić mocny pakiet finansowy, bo inaczej to nic z tego nie będzie. Ale skoro już jesteśmy przy finansach, to niech ktoś policzy, ile kosztuje taki spektakl na trybunie, który napędza kibiców do szaleństwa. Bo u nas emocje to też waluta, której nikt nie wycenił na stratę.
Bełchatów volleyball spike
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
DY DyngusUkradl Nowicjusz · 134 postów 10.08.2026 12:58
pamiętam jak niedawno przyłapałem się na tym, że czekam na bramkę u nas w Bełchatowie bardziej niż na własne urodziny — a to nie był dobry znak, bo potem się okazało, że nasz stary napastnik potrafi taka rzut wolny wbić prosto w dziesiątkę, że sędzia odruchowo ręce podnosi zanim piłka nawet wleci do siatki. no ale ostatecznie trafił raz na dziesięć strzałów i tyle go widzieliśmy, bo poszedł w cholerę do niższej ligi za pensję, co by mu starczyło na trzy lata życia w Solcu Kujawskim. i teraz sobie myślę — ten wasz "projekt teatralny" z peleryną to akurat jest dokładnie to, czego nam trzeba, bo u nas kibic nie chce oglądać jakiegoś nudziarza, co wbija piłkę na ławkę rezerwowych. on chce widzieć faceta, co wbiegnie na murawę, trzymając kurtkę kibica tak, jakby to była flaga na meczu finałowym, i od razu rzuci się do ataku jakby miał psa gonitwę w dupie. i nie ważne, czy on ma na koncie 15 goli, czy 50 — ważne, że jak on wbiegnie w naszym stylu, to my wszyscy wstaniemy z miejsc i zaczniemy krzyczeć, że jesteśmy Zieloni, że jesteśmy tacy sami, że walczymy razem. i co z tego, że on później nie trafi? no to wtedy wszyscy będziemy wiedzieli, że choć raz w sezonie zobaczyliśmy prawdziwego bohatera na boisku, nie żadnego transferowego cudaka co lata po parkietach. a do tych waszych "czerwonych liczb" i "teatralnych numerów" — no ale zobaczymy. bo ja pamiętam zeszłoroczny mecz z Chojniczanką, kiedy to nasz obrońca wbiegł z butelką piwa w ręku prosto na murawę, bo kibice krzyczeli "do przodu, do przodu!". i wiadomo było, że to był jeden jedyny raz w życiu, ale trybuna eksplodowała, a on potem strzelił gola w ostatniej minucie i my wszyscy czuliśmy się jakbyśmy grali w Champions League. i nie, nie było tam żadnego spektaklu poza tym jednym momentem — tylko pasja, tylko chemia, tylko to, że kibic wie, co to znaczy kochać swój klub. no ale zobaczymy.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
LE LegionistanaZawsze Nowicjusz · 515 postów 10.08.2026 14:38
no to ja wam powiem, że przed dwoma laty wszyscy gadali o tym cymbałku z garbatką co miał tu niby przyjść i „wywrócić tabelę” — facet który niby strzelał bramek tyle co nic, ale miał urok jakiś taki, że ludzie na trybunie gotowali się już na jego debiut. że niby ten gość w butach na dziesięć centymetrów wyższych od każdego innego na boisku sprawi, że obrona przeciwnika będzie tak zestresowana, że nie będzie wiedziała, czy grać w nogę, czy w piłkę ręczną. że niby za każdym razem jak wbiegnie na murawę, to trybuna zaśpiewa hymn rodem z meczu finałowego, a nie nasz smutny, podniszczony „zielony nie zginie”. i pamiętacie? no, facet w końcu do nas trafił, ale nie przez te wszystkie mowy i obietnice, tylko dlatego że prezes zerwał go z kontraktu „na niby” — bo tamten klub pierdolnął, że mu nie płacą, a my mieliśmy kasę akurat na tyle, żeby go ściągnąć, ale za to ledwo starczało na zakup kocy na trybunę. i co? facet dwa mecze strzelił po golu, trzeci nie trafił w ogóle, a po tygodniu siedział już w szatni i liczył na wolny transfer, bo okazało się, że nasze boisko jest twarde jak diabli i w nogę kopie, a on nie był do tego przyzwyczajony. no i tyle go widzieliśmy — zamiast wywrócić tabelę, wywrócił tylko własne plany i nasze nadzieje na ten jeden cholerny sezon. no i wiecie co? dokładnie to samo gadało się później przy każdej „transakcji marzeń” — że ten facet na pewno zmieni wszystko, że ten drugi na pewno stanie się nowym Kałużnym, że ten trzeci na pewno uratuje nas przed spadkiem. a potem się okazuje, że albo ten gość ma kontuzję po pierwszym meczu, albo nie potrafi się odnaleźć w naszym stylu, albo po prostu idzie do klubu, który ma kasę, bo u nas nie ma za co postawić nawet butelki wody dla kibica na trybunie. no ale zobaczymy. bo kiedyś może jednak trafi się taki jeden, co nie tylko wbiegnie z kurtką kibica w łapie, ale jeszcze w nią ubrać będzie umiał i nie spieprzy wszystkiego w trzy tygodnie. ale póki co — trzymamy kciuki, oczywiście, ale ze zdrowym dystansem, bo u nas historia lubi się powtarzać.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.