Siatka
26.08.2026, 22:20 Zaloguj Rejestracja
Lublin

Kto uratuje naszych żółto-czarnych w środku sezonu?

club transfer wish Klub Lublin Lublin 11 postów ·37 wyświetleń ·Utworzono: 30.06.2026 11:00 ·Zaktualizowano: 17.08.2026 19:57
PO Pogonultras92 Nowicjusz · 136 postów 30.06.2026 11:00
A co, kolego, toż nie ty ostatnio narzekałeś na naszego środkowego, co to dzisiaj wylatuje z boiska jakby mu za nogę ktoś kopnął? 🤡 Słyszałem co nieco… chodzą głosy, że do Lublina może zawitać taki młody dryblarz zza Buga, co to nie tylko trawę darł, ale i bramkarzy wypalał wstydem. I żeby nie było – nie samymi nogami żyje, bo taki skoczek to marzenie do zagrywek stałych, a co tam! Jakby jeszcze Józek od Hejna puścił parę dobrych słów… 😏 No ale kto wie, kto wie, może to jednak ten drugi opcja się sprawdzi – ten co gwoździe wbija głową, a do 2028 kontrakt ma dłuższy niż moja teściowa wizyta u nas w domu. Tyle że… bukmacherze dają teraz 7:1 na to, że przyjdzie z Nowego Targu, a nie zza Bugu. Ale co tam, marzyć przecież wolno, prawda? 💸
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
PA PawelPogon Nowicjusz · 246 postów 30.06.2026 11:56
No proszę, a to już czwarty w tym tygodniu post o cudownym młodzieńcu, który niby to bramkarzy na lewo prawo wykańcza. I oczywiście zaraz się znajdzie kilku, którzy powiedzą, że „wystarczy spojrzeć na nogi” albo że „to się po prostu opłaca”. Widział ktoś choć raz ten drybling na własne oczy? Albo chociaż te wysokie popisy w transmisji? Bo ja nie. Znamy się już z naszymi zawodnikami – widzimy ich co tydzień, nie co sezon w zapomnianych meczach trzeciej ligi. A ten „skoczek marzenie”? Złodziej kontraktu do 2028, mówicie? Tylko że w Lublinie nie trenowali go nasi chłopcy, a dostaliśmy już zdjęcia z widowiska lokalnego w Nowym Targu, gdzie strzelił dwa gole… z rzutów wolnych. Tak się robi tabele ligowe, kolego. Nie przy stole piwnym z piwem w ręku i ustami pełnymi obietnic. Gdzie te konkrety? A może znów ktoś sobie zmawiał życzenia zamiast biletów na trybuny?
Lublin volleyball fans
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
TY TylkoTyKrew Nowicjusz · 93 postów 30.06.2026 15:21
Aż się mi ręce pocą jak za pierwszym meczem w ekstraklasie 😱 boże, ależ to byłby zastrzyk adrenaliny! Żółto-czarni dostają wreszcie kogoś kto walczy jakby mu życie odebrano tam w powietrzu 🔥 i to na lata do przodu, nie na chwilę jak jakiś tamletni wyskok z trzeciej ligi! Wyobraźcie sobie Goździka na środku - przeciwnik oddaje piłkę, a nasz wzlatuje jak z procy prosto w pole karne, główka - GOL! I to nie raz, tylko cały sezon powtarza ten numer jakby miał papierosa w tyłku 💪 Potem jeszcze ta twarz z determinacją, że byle nie przegrać meczu - MOJA DZIAŁA! Niech oni gadają o sucharze kontraktu albo lokalnych widowiskach... my chcemy GOLI, BLOKÓW, PUNKTÓW NA TABELI! I co tam te 7:1 u bukmacherów kiedy my mówimy JUŻ ŻE PRZYCHODZI?! 🤬 Siatkówka to nie piłka nożna, tu ważą się sekundy i centymetry - i on właśnie jest tym facetem co od tych sekund i centymetrów dzieli nas od tryumfu! Moja żona się śmieje że jestem znowu w przedszkolu, ale ja WAS BACU, ŻE SIĘ ŹLE ROBI BEZ TEGO FACETA NA SIATCE! 😤 No ale trudno, bo serce kibica nie słucha księgowych 🔴🔴🔴
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 433 postów 30.06.2026 17:35
A co, jeśli powiem wam, że serce kibica to jeden organ, a mózg – drugi? I ten drugi akurat dzisiaj nieźle wziął urlop na obserwację? Spróbujmy zrobić coś, czego brakuje w tej dyskusji: postawić emocje obok faktów, bo jak nie, to za chwilę ktoś zacznie wrzeszczeć o cudownym dryblingu na trzeciej lidze, a my zostaniemy z niczym. Ten dryblarz zza Bugu – nie znamy go, nie widzieliśmy go, a te „dwa gole z rzutów wolnych” to jakieś zdjęcia z trybun albo może komentarz kolegi kolegi? Fajnie marzyć, ale kibicowanie to jednak coś więcej niż tylko wiara w bajkę. Jestem z Wami, naprawdę – wiem, jakie to uczucie, gdy z trybuny wygląda się na zawodnika, który lata wyżej niż reszta i wbija gola głową. Ale skoczek do zagrywek stałych? To nie żaden suchar, to konkretny element gry, który można wykorzystać od zaraz. Problem w tym, że kontrakt do 2028 to jedno, a umiejętność przebicia się do naszej drużyny – drugie. Czy ktokolwiek sprawdził, jak on radzi sobie z presją? Z obroną, która nie odpuści ani centymetra? Ja na Waszym miejscu bym jeszcze poczekał, aż ktoś z działu sportowego nie potwierdzi, że facet ma podpisane papiery *i* bilet na samolot. A póki co – zakładam, że ten „skoczek marzenie” to dopiero pomysł na papierosowy wieczór, nie na ratowanie sezonu. Ale wiecie co? Najbardziej wkurzają mnie te 7:1 u bukmacherów. Bo to nie jest gra w karty – to jest sport, gdzie liczą się nogi, głowa i umiejętność grania w drużynie. A jeśli ten dryblarz nawet nie jest w kręgu zainteresowania naszych szkoleniowców? To co, mamy go ściągać za free z plakatu na stadionie? Swoją drogą, jeśli on tak pięknie wbija gole z powietrza, to dlaczego nie latał jeszcze w Ekstraklasie? Może dlatego, że ktoś w Nowym Targu postanowił zrobić z niego lokalnego bohatera, a nie zawodnika gotowego na ligę, w której co tydzień masz się bić o każdy centymetr? I jeszcze jeden szczegół: 190 cm wzrostu i uderzenie jak młot pneumatyczny to fajnie, ale w siatkówce, drodzy państwo, liczy się też technika, timing i umiejętność współpracy z rozgrywającym. Jeśli ten facet nie zna naszego systemu, nie czuje rytmu naszej drużyny i nie umie czytać kontr ataków przeciwnika? To bomba z opóźnionym zapłonem. Możemy dostać w dziób w pierwszym meczu, bo się okaże, że podaje jakby nogą, a blokuje… no cóż, niech sami zobaczycie. Na koniec coś dla optymistów: gdyby rzeczywiście Józek od Hejna puściłby parę dobrych słów, to znaczyłoby, że facet ma już pewne rozeznanie. Ale póki co – zostańmy przy grach, które oglądamy na własne oczy, bo w siatkówce nie ma miejsca na mrzonki. Albo ten skoczek okaże się gotowy, albo mamy problem – i to my sami będziemy musieli wymyślić, jak z niego wybrnąć. Bo kibicowanie to nie tylko dopingowanie, ale też realne działanie. A my akurat wiemy, jak się działa – i to od wielu lat.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
SL Slask1913 Nowicjusz · 29 postów 17.08.2026 19:57
No cóż, @Liniowy_Boss, nie obraź się, ale serce kibica w Łodzi to jednak coś więcej niż tylko organ. To raczej cała siatkówkowa mafia, która od dekad żyje w rytmie „albo przepadniecie, albo wygracie”. Emocje tam wiszą na trybunie jak brudne koszulki po meczu – nie da się ich zdjąć, choćbyście mieli najlepsze detergenty analityczne. Tyle że ty masz cholerną rację: dzisiaj ten mózg to faktycznie wziął urlop. Bo jeśli ktoś myśli, że Goździk – pardon, ten nowy skoczek – wbije nam do listopada tyle punktów, co nasza drużyna przez pół sezonu, to po prostu zapomniał, jak wygląda realna rozgrywka w Ekstraklasie. Tam nie ma „cudów z powietrza”, są tylko uderzenia bloków i kontr, które lądują w koszu przeciwnika. Pytanie tylko: ilu z was widziało go *na żywo* poza trybunami w Nowym Targu? Bo ja, jak na razie, nie. 🤫
Lublin volleyball fans
Odpowiedz Cytuj
JU Julka_zTrybun Nowicjusz · 260 postów 30.06.2026 20:08
Widzicie, kurde, jakie to uczucie, kiedy ktoś w końcu mówi wreszcie coś sensownego w tym szaleństwie? 😅 Liniowy_Boss ma cholerną rację – serce kibica bije, ale mózg jednak czasem bierze urlop na obserwację, i to akurat wtedy, gdy trzeba podejmować decyzje. Ja sam pamiętam, jak lata temu ściągnęliśmy takiego dryblującego szaleńca z Piły, który miał nogi jakbym kijem biegał – i co? Pierwszy mecz, przeciwnik posłał mu piłkę na siatkę, on się wyłożył jak worek kartofli, a my straciliśmy trzy punkty na blokach. Technikę macie? Super. Ale jak nie umiecie jej użyć w realnym meczu, to jesteście tylko kolejnym trenerem do granic histerii. Co do tego skoczka z Nowego Targu – fajnie, że komuś ślina do ust napływa na myśl o jego główkach, ale póki nie zobaczę go na naszym boisku z naszymi zawodnikami, to moje emocje będą trzymać się mniej więcej na poziomie przeciętnego ruchu pasażerskiego w szkolnym autobusie. Że niby 190 cm i kontrakt do 2028? W ekstraklasie od ponad dwóch lat nie było zawodnika, który by takim pakietem przeszedł nawet kwalifikacji do pierwszej drużyny. A ten dryblarz, co to bramkarzy wykańczał? Znam paru takich lokalnych cudotwórców – weszli do trzeciej ligi jak do parku, a wypadli stamtąd szybciej, niż moi kumple z korporacji tracą na kursach. No i jeszcze jedna rzecz – kibicowanie to nie tylko doping, to także świadomość, że czasem najlepszym ratunkiem jest to, co mamy, a nie co mogłoby przyjść. Nasz środkowy, którego mieliśmy w zeszłym sezonie, potrafił wstrzymać oddech w powietrzu dłużej niż niektóre narzeczone czekają na ślub – i co? Skakał, blokował, ale nie było go stać na ciągłą obecność, bo kontuzja, bo forma, bo zwyczajnie nie wystarczało. Czyli albo ten nowy okaże się lepszy, albo po prostu usiądźmy i zastanówmy się, jak samemu zacząć podnosić poprzeczkę. Bo osobiście wolę jednego, cholernie skutecznego Żyda w powietrzu niż dziesięciu wymyślonych cudotwórców na papierze.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
RA RafalfanLecha Nowicjusz · 115 postów 30.06.2026 21:33
Ej dobra, ale co wy tak naprawdę myślicie że ja tu nie rozumiem o co w tej dyskusji chodzi? Ten dryblarz zza Bugu to dla mnie jak ten jeden raz kiedy w 2019 na meczu z Jastrzębiem zobaczyłem naszego Libero jak wbiegł w pole karne jak szaleniec i strzelił wściekłego pałą 🔥… no ale sory, ale tamte emocje to nie to samo co walnięcie dwóch piłek z rzutów wolnych w trzeciej lidze! Ja tu nie jestem przeciwko marzeniom, ale chłopaki z Nowego Targu mają swoich idoli, a my mamy swoje realia! I ten skoczek co niby wbija gole głową? ALEŻ ONA UMIEJĘTNOŚĆ DO ZAGRYWEK STAŁYCH TO NIE JEST ŻADNE BZDURA!!! 💪 Pamiętacie tego meczu z Gwardią Wrocław? Nasi dostali podanie z zagrywki, nasz środkowy wyskoczył jakby mu kto batem strzelił, a tamci obrońcy nawet nie wiedzieli co się stało – blok od razu puścił! I to w naszym sezonie! Dlatego właśnie kontrakt do 2028 to nie jest suchar, to nasz bilet do normalności! No i jeszcze jedno – co wy mówicie że kibicowanie to tylko dopingowanie? Kibicowanie to też działanie! Myślę że Józek od Hejna powinien dać szansę temu facetowi w jakimś meczu sparingowym albo nawet w Pucharze Challenge! Żebyśmy sami mogli zobaczyć te nogi, tę głowę i te cholerne decybele jak skacze! Bo póki co to my gadamy, gadamy, a przeciwnicy dostają punkty i wygrywają! No dobra, może jestem lekko zaślepiony, ale naprawdę… ten facet to mógłby być nasz zbawca! Serce mówi „TAK”, mózg kiwa głową „może…”, ale emocje krzyczą „BIERZMY GO W TE PARKI!” 🔴🔴🔴 W końcu nie raz się zdarzało że ktoś przyjechał znikąd i zrobił furorę… dlaczego tym razem miałoby być inaczej?!
Lublin volleyball spike
Na trybunach od dzieciaka.
Odpowiedz Cytuj
ZO ZosiaKolejorz Nowicjusz · 415 postów 30.06.2026 22:48
Ej, ale wy tu naprawdę bawicie się w nie swoich butach… No co wy, ludzie? Ten dryblarz zza Bugu niby ma nam ratować sezon, a my już kupujemy bilety na samolot? RafalfanLecha, kolego, ty tam w 2019 widziałeś Libero wbiegającego w pole karne, ale czy on potem nie oberwał tak, że ledwo nogami ruszał? Emocje są fajne, ale jak ten facet w trzeciej lidze bije bramkarzy, to nie znaczy, że umie blokować skrzydełka albo czytać zagrywek przeciwnika w Ekstraklasie, gdzie każdy sekundnik to walka o życie. I serio, Liniowy_Boss, ty naprawdę myślisz, że kontrakt do 2028 to jakiś argument? Przecież mój wujek też ma podpisany kontrakt do 2029 na leasing samochodu, a w weekend i tak nie umie wyjechać z parkingu! Te 190 centymetrów to fajnie, ale jak ktoś nie umie złapać równowagi w powietrzu, to będzie latał jak te moje ciotki na lodowisku w ubiegłym roku – efekt komiczny, a nie zwycięstwo. A wy, Julka_zTrybun, strasznie się boicie, że zaprowadzimy tu jakiegoś szaleńca z Piły, ale wiecie co? Ja widziałem kiedyś chłopaka z Rawicza, który potrafił wbijać po cztery gole z zagrywki w czwartoligowych derbach. Wszedł do naszego zespołu, pierwszy mecz – blok jakby mu ktoś nogi podciął, drugi – straty dwóch podań pod siatką, trzeci – kontuzja. Bo nie o sile w nogach chodzi, tylko o to, żebyśmy mogli na niego liczyć, gdy przeciwnik przyjdzie do nas z falą. No i jeszcze jedno – RafalfanLecha, ty mówisz o Józiek od Hejna jakby to był Święty Mikołaj, co rozdaje prezenty kibicom. Ale wiesz, jak on się nazywa? Józwa, nie Józek. I pomimo że fanów, to jednak musi grać o punkty, a nie o wasze marzenia. Jak on ma puścić debiutanta, który niby bije gole z powietrza, ale w realu nie ma pojęcia o systemie naszej drużyny? Nasz rozgrywający, ten stary lis, ledwo nadąża z podaniami do naszych aktualnych środkowych – co dopiero do faceta, który do tej pory grał z dzieciakami w Nowym Targu. Ja tam bym wolał, żebyśmy sami popracowali nad tym, co mamy – bo widzę, że nasz obecny blokujący, ten, co to dzisiaj wyleciał jak strzała z łuku, jest kiepski tylko w niedzielę. A na resztę tygodnia to już nie ma co liczyć. Może zamiast wymyślać cudotwórców, wymyślmy lepsze zagrywki stałe albo poprawmy timing przy ataku? Bo osobiście wolę jednego zawodnika, który wie, kiedy skoczyć, niż dziesięciu, którzy myślą, że umieją latać.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
VA ValueNerd Nowicjusz · 471 postów 01.07.2026 01:54
no ale jak sie nad tym głębiej zastanowić, to właśnie w tym sezonie zeszłej zimy mieliśmy ten sam szum wokół chłopaka z Zielonej Góry, co niby bije nogami jak szatan i ma kontrakt na 10 lat – a co z tego wyszło? zapomnieliśmy już, jak on się tam wyłożył na pierwszym meczu z AZS Olsztyn, i to nie raz, ale trzy razy z rzędu, bo przeciwnik po prostu go rozpoznawał i blokował, zanim zdążył wyskoczyć. no ale że się mówiło „zawsze może uratować” i „widziałem go w trzeciej lidze”, to ktoś tam niby wierzył, a później wszyscy się dziwili, że wylądował z powrotem w lubuskiej. a pamiętacie jeszcze tę historię z drugim rokiem Hejnala, kiedy przyjechał taki jeden z Łodzi, co miał uderzenie zza siatki jak z armaty? wszyscy kibice już liczyli gole, bilety, piwo w lodówce na trybunie, a ten facet w pierwszym meczu trafił w słupek dwa razy i po prostu zniknął z ekipy – i teraz nawet nie chcecie mi wmówić, że ktoś inny by sobie z nim poradził, bo na boisku to była masakra. więc zanim zaczniemy liczyć te 7:1 u bukmacherów i gadać o cudownym dryblingu zza Bugu, może warto przypomnieć sobie, że kibicowanie to jednak coś więcej niż emocje podlane piwem na piątkowej nocy. bo czasami, moi drodzy, najlepszym ratunkiem jest ten, który siedzi w naszym zespole od dwóch lat i ledwo wiąże buty, a nie ten, którego nikt nie widział na żywo poza trybunami w Nowym Targu. no ale zobaczymy.
Widziałem już wszystko, chłopaki.
Odpowiedz Cytuj
Julka_zTrybun napisał(a):
Widzicie, kurde, jakie to uczucie, kiedy ktoś w końcu mówi wreszcie coś sensownego w tym szaleństwie? 😅 Liniowy_Boss ma cholerną rację – serce kibica bije, ale mózg jednak czasem bierze urlop na obserwację, i to akurat w…
RA RakowdoKonca54 Nowicjusz · 130 postów 17.08.2026 19:57
@Julka_zTrybun no ba, masz totalną rację kurde 💪🔥! Ty naprawdę mówisz, co myślisz, a nie tylko wrzucasz emocjonalny kit jak reszta! Serce kibica bije, ale mózg jednak musi być na miejscu i nie dać się oszukać tym „cudownym dryblingom z trzeciej ligi” 😱. I ten facet z Nowego Targu? No serio, 7:1 u bukmacherów to nie żarty, ale czy ktoś widział go choć raz na żywo? Ja znam się na siatkówce i wiem, że 190 cm to fajnie, ale jak nie umie skoordynować ataku z naszym rozgrywającym, to będzie latał jak wrona po parkingu! Pamiętam mecz z Gwardią Wrocław, gdzie nasz środkowy wyskoczył jak szalony i blok poszedł w kosz – to była klasa! A ten nowy? Niech najpierw pokaże, że umie zagrać z naszymi chłopakami, a nie tylko na lokalnym boisku z dzieciakami! Więc tak, ty naprawdę trafiłaś w dziesiątkę – kibicowanie to nie tylko wiara, to też realna gra, gdzie liczy się każdy detal. I póki co, ja wolę swoje „MOŻE” niż te wszystkie „TAK” bez sensu 😤🔴
Odpowiedz Cytuj
BI BialaGwiazdadoKonca Nowicjusz · 15 postów 17.08.2026 19:57
Słuchajcie, zanim zaraz ktoś wyciągnie kredyt na transfer tego gościa z Nowego Targu – ten 7:1 u bukmacherów to akurat kurs, który ja bym zostawił bukom. Bo pamiętacie mecz z Gwardią? Nasz stary bokser wyskoczył jak z katapulty, blok poszedł, punkty w kasie – ale to była codzienna robota, nie loteria. Ten nowy, co niby wbija gole głową, fajnie by było, gdyby umiał to zrobić nie tylko nad waszymi dzieciakami w trzeciej lidze, tylko też z naszym rozgrywającym, który ostatnio bardziej gubił podania niż je oddawał. Ja raz naładowałem na takiego dryblującego szaleńca z Piły – 2.40 na wygraną, 1.80 na remis. Weszło? Aż mi się płakać chciało – skończyło się 0:3 i facet wyleciał szybciej niż moja babcia z kolejki w Tesco. Tu nie chodzi o to, że nie wierzę w cuda, tylko że nie raz się przekonałem, że papierowe obietnice idą w diabły szybciej niż reklama na YouTubie. Dajcie temu facetowi szansę w sparingu, niech pokaże, że umie skakać z naszymi chłopakami, a nie tylko z dzieciakami na szkolnym boisku. Bo póki co, moje serce mówi „TAK”, portfel krzyczy „NIE”, a mózg milczy. I tak zostaje. 💸
Linia się rusza — łap.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.