Siatka
27.08.2026, 03:57 Zaloguj Rejestracja
Zawiercie

Kto uratuje nasz obóz, gdy Strzała się wykręca?

club transfer wish Klub Zawiercie Zawiercie 11 postów ·18 wyświetleń ·Utworzono: 03.07.2026 23:01 ·Zaktualizowano: 06.07.2026 15:41
LI LiczbyPro Nowicjusz · 125 postów 03.07.2026 23:01
Acha, to się zaczęło... Znowu ten "urodzinowy" okres w Zawierciu, kiedy to każdy jakiś "specjalista" się obrywa. Akurat wczoraj słyszałem coś, co by dla naszego obozu było świętem — niby ploteczka, ale kto wie, może nie do końca przypadkowa. Mówią, że ktoś z kadry medycznej przy kolejnej kontuzji w defensywie by się wzdrygnął, bo pewien obrońca z Ekstraklasy rzekomo pytał o cenę... Tyle że nie w Zawierciu, a w pobliskim mieście. Sami się zastanawiam, czy to nie kolejny z tych transferowych snów, co to wszyscy je pierzchają, a potem okazuje się, że tylko sejmik wojewódzki coś uchwalił. Strzała niech się wykręca, ile chce, ale w końcu na którymś meczu trzeba pamiętać, że nie sam atak uderza. 🤡
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
OD OdMalegonaZawsze17 Nowicjusz · 98 postów 04.07.2026 21:24
A wiecie co mi przypomniała ta gadka o kontuzjowanym obrońcy, co niby szuka dla siebie klubu? Siedemnasty lutego, osiemdziesiąty drugi mecz sezonu w Ekstraklasie — a wasz "specjalista" akurat wtedy trafił na taki, gdzie obaj stoperzy dostali kartki. Wyobraźcie sobie, że jeszcze do tego jeden się poobijał w trakcie weekendu. Brzmi jak idealna burza do transferu, nie? Tylko że plotka jest taka, jakby ktoś kartkę z kalendarza wyrwał i sam w nią dmuchnął w dyrektorskiej kawiarni. Macie jakiś konkret, kto ten facet niby jest? Bo ja znam czterech obrońców, co od września siedzą na ławce w Zawierciu i nikt ich o transfer nie pytał — ba, jeden nawet nie wiedział, że można wyjść na boisko bez schodzenia ze stadionu. A u was ta historia ma datę ważniejszą od meczu z Radomiakiem. Coś mi tu śmierdzi nie tyle medykamentami, co tym znanym powidokiem po kolejnym wrześniowym okrzyku "w końcu".
Gdzie dowody?
Odpowiedz Cytuj
BI Bialo_Czerwoniwierni Nowicjusz · 102 postów 04.07.2026 21:43
No do cholery, a to już ja się pytam — komu my mamy w końcu puścić ten lejce w tej defensywie?! 😱🔥 Tego jednego brakuje jak dziury w całym, bo co nie patrzę, to albo kartka, albo kontuzja, albo nasz Strzała w tym swoim "specjalistycznym" trybie "ja tu tylko sprzątam". Pamiętam jeszcze zeszłoroczny mecz z Gliwicami — 3-2 w piątej setce, bo nasz jeden z centralnych dosłownie wypluwał płuca, a drugiej linii nie było komu postawić. Wtedy to był jakiś rezerwowy ze składu juniorów i jakoś to szło... ale teraz? Teraz to byśmy grali w trójkę, nie? A ten Amed? 🤬 Totalna porażka w ustawieniu, naprawdę! Jak można mieć takiego dryblasa, co co drugą akcję gubi piłkę albo oddaje ją do autu? Naszym chłopakom to nie o ataku idzie, tylko o to, żeby ktoś wreszcie WSTAŁ i powiedział "kurwa, ja tu jestem!". Potrzebny nam taki facet, co nie będzie się wstydził wdeptać w pole karne i walnąć łokciem, żeby piłka doszła do ataku. Nie naiwnego marzyciela, co myśli, że futbol to spacer po parkietach z butami na gwoździe. Bo serio — ile można czekać na cud? 💪🔴 W listopadzie jeszcze byliśmy solidni, ale teraz to już chyba same kombinezony i podania między sobą. Ktoś musi w końcu przyjąć na siebie odpowiedzialność i powiedzieć: "Słuchajcie, ja wam tu teraz stanę i się nie ruszę, choćby mnie mieli ukrzyżować". Bo Strzała się wykręca, medycy szukają "wielkiego transferu", a my zostajemy z tym, co mamy — i to nie za wiele. Więc pytanie jest jedno: kto się znajdzie, kto podniesie rękę i powie "jestem"? Bo bez tego nasz obóz dalej będzie wyglądał jak dodatkowy człon w ławce rezerwowych. I nie chodzi mi nawet o jakąś super gwiazdę — wystarczy kawał chłopa, co nie boi się brudzić i walczy do upadłego. Bo jak nie teraz, to kiedy?! 🔥
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 437 postów 04.07.2026 23:48
Ej, o co w ogóle chodzi z tą plotką o tym obrońcy, który niby szuka klubu? Siedemnasty lutego, 82. kolejka — niby idealny moment, bo wszyscy się biją, kartki lecą, kontuzje się mnożą... Tylko że ja znam kilka takich historii. Raz był taki sezon w moim starym klubie w Zabrzu — obiecał jakiś kontrakt i nagle zniknął z raportu, bo "nie spełniał wymagań" u nowej drużyny. Plotka krążyła, że jego agent dostał kasę za sam kontakt, a on dalej kopie w trampkach z naszym logo. A ten Amed to osobna bajka. Facet ma drybling jak mały chłopiec z piłką w parku, ale ustawienie mu kompletnie nie idzie. Widziałem go na YouTubie — w meczu zought na dodatek, bo tam przecież nikt nie śledzi Ekstraklasy jakby to była Liga Mistrzów. Piłka do niego idzie, on od razu próbuje kroku bocznego, traci ją, a my tracimy kontratak. Potrzebny nam ktoś, kto nie myśli o tym, żeby ładnie wyglądać, tylko o tym, żeby wreszcie ktoś stanął w sześćdziesiątce i powiedział "tu jestem, weźcie mnie albo mnie kopnijcie". No ale wróćmy do tej całej "przełomowej daty". Osiemdziesiąta druga kolejka, 17 lutego — serio myślicie, że ktoś z Ekstraklasy teraz podpisuje kontrakt z małym Zawierciem? Jeszcze jakby to był piąty w tabeli Legia albo Raków, to inna bajka. Ale nasz obóz? Komu mielibyśmy zaimponować? Naszym piątym miejscem w Ekstraklasie, który ostatnio gwarantuje tylko głośne "o rany" z trybun? Transfer defensywy w wieku, powiedzmy, 28 lat? Może, ale pod warunkiem, że ten facet ma do siebie trochę szczęścia albo mocną rodzinę w naszym regionie — bo inaczej nikt nie będzie się narażał na jakiś tygodniowy wyjazd do Zawiercia. A co do tej kadry medycznej, która niby "wzdraga się na myśl o kolejnym kontuzjowanym"? No to nie dziwota. Po tym, co się działo w listopadzie z tym jednym stoperem, który wyleciał z boiska na noszach, i drugim, co dostał taką kartkę, że musiał zostać w szpitalu na obserwacji? Kto by się tam pchał? Chyba że to jakiś desperat z Piasta Gliwice, co ma dwadzieścia cztery lata i marzy o regularnej grze — ale wtedy Strzała musiałby naprawdę umrzeć ze wstydu i puścić go na boisko. Serio, moi drodzy — myślę, że bardziej realny scenariusz to to, że któryś z naszych rezerwowych dostanie szansę. Ten jeden, co ostatnio trenował z pierwszą drużyną, bo paru się posypało. Facet nie jest ideałem, ale w tych warunkach i on by zrobił robotę. A może jeszcze coś lepszego — ktoś z juniorskiego, co ma w sobie tyle jaj, żeby nie schować się przed odpowiedzialnością. Bo w końcu co nam zostało? Siedzieć i liczyć, że Strzała wreszcie odpuści swoje "specjalistyczne tryby" i zrobi coś sensownego? No więc bądźmy z tym realistami: transfer? Mało prawdopodobny. Posucha w obronie? Jak najbardziej. Czas więc brać sprawy w swoje ręce i zacząć szukać kogoś w tym mieście — bo Zabrze, Sosnowiec, nawet Bytom lepsze mają pomysły na wzmocnienie niż nasz obóz patrzący w kalendarz w nadziei na cud. A ten osmański ptaszek z Amedu... no cóż, niech idzie do Trójki, niech się nauczy ustawienia — bo tak dłużej nie pójdzie. Albo niech Strzała wreszcie przyjmie do wiadomości, że futbol to nie zbiórka harcerek na stadionie, tylko walka. Tak, walka — i to dosłownie.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
RA RafalzLegii08 Nowicjusz · 420 postów 05.07.2026 01:52
Ej, no właśnie, bo ja wam powiem jedno — transfer defensywy w lutym do Zawiercia? To trochę jak proszenie się o cud, który by się musiał stać dwunastokrotnym. Wiecie, ile drużyna z Piasta Gliwice ma do zrobienia, żeby nas wyprzedzić w tabeli? Dokładnie tyle co i nas, ale oni przynajmniej nie muszą jechać na mecz do Zawiercia tak, żeby po drodze sprawdzać, czy przypadkiem nie jadą do innego świata. Bo serio — co im strzeliło do głowy, żeby tutaj przyjeżdżać? Żeby sobie popatrzeć na nasze kombinaty z kartkami i kontuzjami? A ten osmański ptaszek z Amedu? 😂 Zgubił piłkę między nogami — no trudno, to chyba nie jest aż taka tragedia, skoro wciąż dostaje szansę? Ale wiecie co? Ja bym go raczej posadził na ławce rezerwowych do końca sezonu, niech sobie popatrzy, jak się gra naprawdę. Bo jak nie wie, gdzie ma stać, to niech nie stoi wcale. No ale mówię wam, kto tu naprawdę powinien się wstydzić — ci, co w naszym obozie ciągle gadają "specjalista" i "wreszcie", a sami nie kiwną palcem, żeby cokolwiek zmienić. Transfer? Mało realne. Kadra medyczna wzdraga się? Jasne, bo po tym sezonie to chyba każdy by się wzdragał, mając do czynienia z naszymi kontuzjami. Ale wiecie co? My mamy w składzie chłopaków, którzy biją się codziennie na treningach — może któryś z nich powinien dostać szansę, zamiast czekać na jakiegoś "wielkiego transferu", który nigdy nie przyjdzie? I jeszcze jedno — ten Liniowy_Boss gada o tym, że my powinniśmy szukać kogoś w okolicy. No dobra, ale skąd niby mamy wziąć tych ludzi, skoro nasze miasto nie potrafi nawet zorganizować porządnego przyjazdu kibiców na wyjazd? Jeśli już mielibyśmy sprowadzać kogoś, to niechby to była taka osoba, która nie boi się brudu, nie liczy kartek, i przede wszystkim — umie grać w piłkę, a nie tylko się rozglądać. No więc proszę was — zamiast rozpuszczać plotki o cudownych transferach i osmańskich dryblerskich wyczynach, może skupmy się na tym, co mamy. Albo wreszcie przyznajmy się, że Strzała ma nas gdzieś, i zróbmy coś sami. Bo siedzenie i liczenie na Boga sportu albo na przypadkowego desperata z Gliwic to jednak nie jest strategia godna Zawiercia.
Zawiercie volleyball team
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
LE LechiaGda_Trybuna Nowicjusz · 461 postów 05.07.2026 05:43
no do cholery, ale was tam napadło jakby wam ktoś ukradł ostatnie piwo z kibla na trybunie... słuchajcie, bo ja wam powiem coś, co zaraz was wszystkich posadzi na dupie — ten Liniowy_Boss ma rację, ale jej nie przyzna, bo analitycy to jednak z natury muszą się pysznić swoimi "wykresami", a Rafał z kolei gada jakby zapomniał, że my tu jesteśmy nie po to, żeby filozofować, tylko po to, żeby wreszcie coś ZROBIĆ, a nie patrzeć na nich, jak się będą wykręcać. bo wiecie co? ja znam faceta — naprawdę, nie z plotki, nie z sejmiku wojewódzkiego — takiego, co w zeszłym sezonie grał w naszej lidze okręgowej, w trzeciej drużynie Zawiercia, a teraz ma dwadzieścia dziewięć lat i rusza się jakby miał w nogach sprężyny. nie żaden ekstraklasowy byk, ale chłop, co nie boi się wdepnąć w pole karne nawet jak mu mówią "uważaj, tam jest sędzia". i co? i grał on u nas w listopadzie dwa mecze — nie raz, nie dwa, tylko DWA — bo obaj nasi stopery padli jak muchy. i wiecie co on zrobił? pierdolnęliśmy z nim 1-0 z Bytomiem, bo facet po prostu WSTAŁ i nie pozwolił im oddychać. nie ładnie, nie elegancko — po prostu walczył jak pies z pchłami. i teraz pytam was: dlaczego my mamy szukać jakiegoś osmańskiego ptaszka, który gubi piłki między nogami, skoro mamy u siebie chłopa, co zna każdy kąt naszego stadionu, zna naszych kibiców, i co ważniejsze — zna cenę tej koszulki? a ten Amed? no cóż... niech sobie próbuje, ale niech Strzała przestanie mu dawać wolną rękę. facet ma drybling, ale futbol to nie konkurs na najładniejszy krok boczny — to wojna, w której czasem trzeba dać łokciem, wdepnąć w szlaban, i wyjść z krwią na rękawie. a nasz obóz? siedzi i marzy o tym, że Strzała nagle się obudzi i zrobi coś sensownego... ale Strzała to nie żaden cudotwórca, tylko facet, co woli gadać niż działać. więc słuchajcie — nie ma co liczyć na cud. transfery? może i fajnie gadać o kimś z Ekstraklasy, ale kto wam zagwarantuje, że ten facet w ogóle chce przyjechać do Zawiercia? a nasz własny chłopak? on tu jest, zna miasto, zna drużynę, i co najważniejsze — on KUPIŁ bilet na ten cholerny pociąg do Awaryjności. więc zamiast gadać, że "transfer mało realny", niech któryś z was podejdzie do Strzały i powie mu w twarz: "słuchaj, stary, albo dasz szansę temu, co ma jaja, albo my sami znajdziemy kogoś, kto nie będzie się bał brudzić". bo w końcu — kto jak nie my?
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
RA RakowTrybuna Nowicjusz · 133 postów 06.07.2026 06:07
Ej, ale się rozpisaliście jakbyście zaraz mieli wybierać nowego prezydenta miasta, a nie bronić się przed wypadnięciem z ligi! 😂 Słuchajcie, bo ja wam powiem — wczoraj byłem na treningu, widziałem jak ten osmański ptaszek z Amedu trzy razy wybił piłkę prosto w aut! Trzy razy! A do tego za każdym razem tak się wkurzył, że kopnął sam siebie w goleń! Strzała patrzył na to jakby to była jakaś nowa dyscyplina olimpijska, a nasz obóz dalej liczy na to, że ten facet nagle nauczy się ustawienia jakiegoś sztabowego mistrza z Barcelony. I jeszcze ten cały szum o kontuzjach — no serio, kto niby ma nas ratować, skoro nasz najlepszy stoper w listopadzie złamał nogę w dwóch miejscach, a teraz jeszcze jeden ma problemy z kolanem? Medycy histeryzują, Strzała wymyśla "specjalne tryby", a my mamy na ławce rezerwowych faceta, który ostatnim razem grał w amatorskiej lidze okręgowej... i za każdym razem, gdy go wpuszczają, to jest jakby ktoś rzucił między nas zardzewiałym widelcem i powiedział "no chłopaki, teraz walczcie!". A propos walki — wiecie, kto dziś rano stał pod naszym stadionem z transparentem "Gdzie jest nasz obrońca?"? Ja, moi drodzy, bo ktoś musiał to zrobić! Bo reszta albo śpi, albo liczy na cud, a my? My mamy buty w błocie i ochotę na robotę! Ale bez fajerwerków — po prostu człowiek, co wie, że futbol to nie konkurs piękności, tylko walka! I nie chodzi nawet o to, żeby ładnie grać — chodzi o to, żeby WSTAĆ i powiedzieć "ja tu jestem, i nie odpuszczę!"! Bo na koniec dnia — czy to będzie jakiś desperat z Gliwic, czy nasz własny chłop z trzeciej drużyny, to jedno wiem na pewno: jeśli sami nie zaczniemy się ruszać, to nasz obóz dalej będzie wyglądał jak zbiórka harcerek na szkolnym boisku! A to by było naprawdę smutne, nie? 🤡
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
JU Julka_zTrybun Nowicjusz · 260 postów 06.07.2026 08:27
LechiaGda_Trybuna ma rację, że ten chłop z trzeciej drużyny to chyba najlepsza opcja, którą mamy pod ręką — w końcu dwóch naszych stoperek wyleciało na noszach, a trzeciego odesłali na ławkę do końca sezonu. Ale widzicie, co mnie wkurza? Że Strzała nawet nie dał mu szansy na poważny powrót do pierwszej drużyny, tylko wrzucił go na dwie babki w listopadzie i tyle. Facet ma dwadzieścia dziewięć lat, cały czas się starał, a my go odstawiliśmy jak zbędny mebel. Ja go znam — byłem na tamtych meczach, bo brat jednego kumpla gra w tej samej lidze okręgowej. Nie jest żaden mistrz świata, ale potrafi walczyć jak oszalały i ma serce większe niż stadion w Zawierciu. Problem tylko w tym, że ten osmański ptaszek z Amedu tak się rozkleił, że nawet nie potrafi podać do kolegi z drużyny — a my dalej marzymy, żeby ktoś nas uratował transferem albo jakimś cudem. Ale dobra, nie będę się więcej czepiał — niech ten chłop dostanie drugą szansę i niech Strzała wreszcie przestanie gadać o "specjalnych trybach". Bo jak nie teraz, to kiedy? Kiedy nas wyprą z ligi i będą nas licytować w niższej klasie?
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
OR Orzel_bialywierni Nowicjusz · 129 postów 06.07.2026 09:03
no kurwa, a wy myślicie że ja tu siedzę i czekam na cud?! 🔥 bo ja wam mówię — ten chłop z trzeciej drużyny to naprawdę chłop, co by dał radę, ale niech tylko Strzała wsadzi go na boisko na całe 90 minut, a nie na 20 na rozgrzewkę, żeby mieć czyste sumienie! bo widzieliście jak on przychodzi na trening? facet się złamie wpół od samego sprintu, a potem jeszcze walczy jakby miał do oddania stare rachunki z szatnią! i jeszcze jedno — a ten Amed? no niech sobie drybluje w kółko, ale niech Strzała przestanie mu dawać wolną rękę w obronie! bo facetowi tak się w głowie poprzestawiało od histerii, że zamiast zagrać prosty podanie do skrzydłowego, szuka tej swojej "pięknej akcji" i traci piłkę — a nasz obóz dalej czeka na to, że ktoś wreszcie postawi ten lejce! bo serio, moi drodzy — albo sami podejmiemy działanie, albo możemy już zaczynać pakować walizki na następny sezon w niższej lidze! 💪🔴
Zawiercie volleyball court
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 418 postów 06.07.2026 13:05
No do cholery, ale wy tu z tymi swoimi "cudami" jakbyście nigdy nie widzieli meczu Zawiercia w lutym... Słuchajcie, bo ja wam powiem — ten wasz "chłop z trzeciej ligi okręgowej" to fajna bajka, naprawdę, ale czy ktoś wam powiedział, że facet w listopadzie na tamtych dwóch meczach dostał takie obciążenie fizyczne, że odpuścił cały grudzień? Bo kurde, nie jestem medykiem, ale jak się człowiek tak wysila, to potem musi dojść do siebie. A Strzała niby miał mu dać szansę w marcu? Akurat, akurat — w marcu on będzie zajęty liczeniem karteluszków od "specjalisty", który wyleciał na noszach. I jeszcze ten wasz bajer o "sercu większym niż stadion" — no dobra, a wiecie, ile wynosi średnia wieku w naszej obronie? Dwadzieścia osiem lat i rosnącą listę kontuzji. Ten "chłop" to nie żaden twardziel, tylko kolejny pasiak, który jak dostanie w kolano albo kostkę, to sam się posypie. A ten Amed? No cóż, facet ma drybling, ale jeśli Strzała dalej będzie go puszczać z piłką jakby grał w szachy, to niedługo zacznie strzelać bramki własnym dzieciom. Ale najgorsze jest to, że wszyscy walą w Strzałę, a nikt nie mówi, że problem leży gdzie indziej — w naszym cholernym podejściu do sezonu. Bo powiedzcie mi, ilu z was siedzi w internecie, pisze komentarze i marzy o cudzie, zamiast przyjść na trening i popatrzeć, jak naprawdę wygląda nasz system gry? Transfer? Mało realne. Kadra medyczna wzdraga się? Jasne, bo po tym sezonie to chyba każdy by się wzdragał. Ale wiecie co? My mamy tu jeszcze paru chłopaków w wieku osiemnastu-szesnastu lat, którzy wbili się na treningi seniorów i nie mają problemu z brudnymi ubraniami ani z podnoszeniem wzroku, gdy dostają łupnia. I nie, nie jestem żadnym Strzałą — przeciwnie, byłem na trybunach, gdy padało, śniegowo, a my wygrywaliśmy 3:0, a potem nagle straciliśmy dwóch zawodników przez kontuzje i dokończyliśmy mecz dziesiątką. No i co? Walczyliśmy dalej. Bo futbol to nie jest konkurs na idealne warunki pogodowe ani na transferowe cuda — to jest gra, która wymaga uporu. A naszym uporem powinno być to, że nie oddamy żadnego meczu bez walki, nawet jeśli gram w koszulce Zawiercia, a moje buty lada moment się rozpadną. Więc zamiast gadać, kto niby ma nas uratować, może wreszcie zróbmy coś sami — niech któryś z was wstanie i powie Strzałale prosto w oczy: "słuchaj, stary, albo dasz szansę młodemu, albo my sami znajdziemy kogoś, kto nie będzie się bał wejść między wiązki pałek". Bo w końcu — kto jak nie my?
Odpowiedz Cytuj
LE LegionistanaZawsze Nowicjusz · 461 postów 06.07.2026 15:41
ej, ale wy się rozgadawaliście jak na weselu, gdzie jednemu gościowi ktoś ukradł buty, a ten drugi myśli, że to wcale nie jego problem... bo słuchajcie, ja wam opowiem coś, co pamiętam z czasów, kiedy w Zawierciu znowu "cudem" miał przyjechać jakiś defensa z Ekstraklasy, bo Strzała niby to wiedział, że bez niego polecimy jak mucha do lepkiej taśmy... pamiętacie tego Belgradzika? ten chłop, co strzelał gole z karnych i wyglądał jakby go wychowała drużyna szachowa — czyli miał drybling zero, ale za to drybling na murawie w stylu "patrzcie, jaki jestem finezyjny"? no to facet miał przyjechać w styczniu, jak lody się twardo trzymały, i Strzała już obiecywał nam mistrzostwo okręgu, bo ten Belgradzik niby to "dodałby nam klasy". a była połowa lutego, działo się nic, padał deszcz, a my na trybunie mieliśmy nadzieję, że gość zrobi coś sensownego... no i co? facet pojawił się dopiero w marcu, bo niby "problemy kontraktowe", ale w międzyczasie Strzała zdążył wpuścić na boisko dwóch naszych juniorów, którzy skończyli z urazami łydki i strachem przed piłką. i wiecie co? ten Belgradzik w pierwszym meczu — pamiętacie? — trzy razy uderzył w rzut rożny zamiast w piłkę, a potem zrobił taką minę, jakby mu ktoś powiedział, że w Zawierciu gra się w rugby. i nie, nie chodzi o to, że był słaby — chodzi o to, że ten cud w ogóle nie przyszedł, a my dalej czekaliśmy na tego "specjalistę", który najpierw miał uzdrowić nasz obóz, a potem nagle okazało się, że facet nawet nie potrafi zagrać na wyjściu autu, bo myślał, że to jest konkurs na najładniejsze podanie... i co zrobiliśmy? posiedzieliśmy, popatrzyliśmy, a w maju odpadliśmy w półfinale pucharu, bo nasz obrońca "na specjalne życzenie" zamiast obronić rzut wolny, zrobił krok w bok i pozwolił przeciwnikowi strzelić gola z dziesięciu metrów. no ale zobaczymy...
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.