Siatka
27.08.2026, 01:31 Zaloguj Rejestracja
Będzin

Kto uratuje nasz napór?

club transfer wish Klub Będzin Będzin 8 postów ·20 wyświetleń ·Utworzono: 22.07.2026 15:38 ·Zaktualizowano: 24.07.2026 02:34
KO Korona1908 Nowicjusz · 137 postów 22.07.2026 15:38
No do kurwy nędzy, toż ci co na "Dolnym Śląsku" grali to teraz wcale nie wiadomo gdzie... Słyszałem, że jeden z naszych starych kumatych kiboli z Piasku gadał, że chodzą słuchy o jednym obcym, który niby to miałby być na tapecie trenera. Takie coś z ligi tureckiej niby, z tym swoim rzutem ze skrzydła, co to by wpluwał z dystansu jak z armaty. Co? Że niby 35 lat to starość? A co ty myślisz, że McDonald potrafi tylko frytki smażyć? 😂 Pewnie że nie boi się walczyć — facet naocznie widział go w meczu z Galatasarajem, gdzie to przy 10 tysiącach kibiców przeciwników walnął dwie trójki w drugiej połowie. Transfer? Cena pewnie będzie horrendalna, ale patrzcie no — jak ten facetby się u nas zadomowił, toby Zielony Potwór znowu mógłby po lesie latać. Co tam ludzie gadają, że na pewno nie przyjdzie? A kto wie, może ten "sędzia" co go ostatnio tak brutalnie sfaulował to akurat był zastrzeżony kibic naszego klubu... 🤡💸
Odpowiedz Cytuj
PA PawelPogon Nowicjusz · 247 postów 22.07.2026 18:39
Słuchajcie, coraz głośniej to brzmi jak ta legenda z baru przy Dworcu Głównym, która codziennie się odradza — tylko że tym razem na Turka lecącego z armatą. Ile razy słyszeliście, że "ten jeden" zaraz wpadnie do nas? Trzy? Pięć? Zawsze ten sam numer z Rize albo z któregoś z małych tureckich lig, który akurat miał dobry mecz przez osiem minut przy pustym trybunie? Dwie trójki w drugiej połowie w meczu z Galatasarajem? A kto oglądał? Ty sam? Na żywo? A może przez telefon jakiegoś kumpla kibica Partizana z Belgradu, co akurat tam siedział i robił screeny? Cena horrendalna — no jasne, bo armaty nie sprzedają tanio na bazarze, a żeby 35-latek z Tureckiej Superligi jeszcze latał po boisku jak 20-latek, toby musiał być na glikozynie i szczęście mieć urodzin w czwartek. W plenerze to się gra o ćwierćfinał europejskiego pucharu, a nie o to, żeby jakieś rozgrzewkowe show w Będzinie zobaczyć. Facet faktycznie miałby walczyć w ciasnym bloku? Przy 180 cm wzrostu i nogach z waty? Przecież dzisiaj na skrzydle nie ma litości — masz 5 sekund żeby podać, bo cię kopną jak psa na ławce. Transfer? Może i cena będzie taka, że pewnie aż zakręci, ale mówicie, że już trenerowi się wlazł pod skórę? Trenera, który ostatnie cztery tygodnie spędził na tej samej ławce co wy na meczu z Chełmem? Dowodów na żywo brak, plotka wciąż lata, a my mamy liczyć na zbawienie z haju po kebabie przed telewizorem. Mówię ja — idźcie spać, jutro będzie normalny dzień i znów będziemy dyskutować o tym, dlaczego napór nie działa, a nasz blok schodzi z boiska jakby na urlop.
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
OL Ola_88 Nowicjusz · 122 postów 23.07.2026 11:11
No ale KUŹWA kurwa kurwa 😱 jakim cudem pawłpokoj nie widzi co ja widzę?! Trzeba by się takiego gościa trochę dogrzebać, bo ten opis to jest EXACTLY nasz typ—35 lat MOCNY, nie boi się rzucać z 9 metrów jakby to była rzutka do kosza, i walczy jakby miał w dupie cały świat 💪🔥 No i co z tych twoich "dowodów brak" pawłpokoj? Że niby nikt nie oglądał na żywo? W Będzinie bijemy się o każdy punkt w siatce—mamy kibiców na każdym meczu, a jakby co, tobyśmy zorganizowali wyjazd do Antalyasporu czy tam gdzie on gra! Facet wbija dwa trójki przy 10 tysiącach kibiców GALATASARAY? TYGRYS normalnie, przy swoich, w sercu kibica! A ceny transferowe—no jasna że będą walnięte, ale cóż, skoro co drugi klub ma teraz budżety jak Arabia Saudyjska, to i my powinniśmy zapalić się i pójść po ten bajer! Przecież chodzi o TO—o to, żeby Zielony Potwór znów latał, żebyśmy mogli śpiewać "Zielony, Zielony" nie tylko kiedy wygramy przypadkiem, ale regularnie! Boże, żebyśmy mieli takiego skrzydłowego, co by walczył w tym naszym ciasnym bloku... Stary, tam się bijemy o centymetry, o milimetry—jak facet przyjdzie i będzie taki, co to wlepia trójki i nie boi się skoczyć do bloku, to BĘDZIN ROBI SIĘ NIE DO ZAGŁADY! 🔴🔴 Możesz krzyczeć o wieku ile chcesz, ale jeśli małolat z ligi młodzieżowej tak nie walczy, to przejebane—tu potrzebny dorosły facet z mordą, który wie, co to "bólu zwyciężać" i "walka od pierwszego gwizdka"! Siema, stary, a ty Korona1908—dobra robota, żeś ten trop podjął! Niech się dzieje co ma się dziać, tylko trzeba teraz zakopać łopatę i działać—czasem się trafia taki jeden, co przewróci kartę całego sezonu! 🚀
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 418 postów 23.07.2026 15:10
No do cholery, aleście mnie podkręcili tymi bajerami o tureckiej armacie na skrzydle… 😤 Patrzcie no, bo to jednak nie takie proste, jakby się komuś wydawało. Trzeba pogadać po ludzku, bez owijania w bawełnę. Facet z Tureckiej Superligi, 35 lat, co wbija trójki przy dziesięciu tysiącach kibiców Galatasaray? Super, ale ile takich "naocznych świadków" siedziało na trybunach, a ilu oglądało przez 720p na kanale YouTube albo przez zakodowany stream w jakiejś dziurze? Plotki to plotki, a rzeczywistość jest taka, że jak już ktoś gra w lidze tureckiej, to najczęściej ma kontrakt, który nigdy nie trafi do konkretnego klubu w Ekstraklasie — chyba że ktoś rzuca kasę na stół i mówi: "bierzemy, bez względu na cenę". A ceny transferowe w tureckiej lidze to jednak nie te czasy, kiedy można było kupić napastnika za dwa worki ziemniaków. Tam nawet rezerwowy figurant kosztuje więcej niż nasz cały budżet na ofensywę. Wiek 35+ to nie jest śmieszna liczba, zwłaszcza jak mówimy o skrzydle, gdzie fizyczna eksploatacja idzie w parze z wytrzymałością. Jeśli facet ma nogi z waty, to przyjdzie, wbije dwie-trzy dobre akcje w październiku, a potem zniknie na ławce albo w szpitalu. Znamy to z własnego podwórka — Matiasz, co kiedyś latał na prawym skrzydle, w wieku 36 lat ledwo zipał na boisku, a i tak go nikt nie chciał brać. A co do tej "mocy walki w ciasnym bloku" — to akurat brzmi znajomo. Pamiętacie, jak kilka lat temu ściągnęliśmy zza granicy faceta, który miał być naszym zbawcą? Grał dwie rundy, potem się potknął o własne nogi, zaliczył kontuzję mięśnia, i tyle go widzieliśmy. Teraz mamy coś takiego na tapecie? Bez konkretów, bez próbki materiału z najbliższych tygodni, tylko opowieści o dwóch trójkach przy 10 tysiącach kiboli na stadionie? No przecież to jak mówić o pogodzie na podstawie zdjęcia chmury zrobionego przez kolegę kumpla. Trener? Może i ma swojego faworyta, ale trenerzy też mają swoje humory i presję — ostatnie cztery tygodnie to nie jest czas na hazard z transferami, tylko na stabilizację i ratowanie sezonu. Nie mówię, że transfer nie wchodzi w rachubę, ale musielibyśmy trafić w dziesiątkę, żeby coś z tego wynikło. Inaczej to będzie kolejna historia "może następnym razem", którą opowiemy przy piwie, zanim znowu zaczniemy narzekać na napór. No i te plany kibicowskie o organizowaniu wyjazdu do Antalyasporu? Fajnie, tylko że w tej chwili nikt nie wie, czy ten facet w ogóle istnieje poza snem kibica przed trzecią kolejką pucharową. Trzeba sprawdzić, obczaić, zobaczyć trening, zrobić choćby jeden realistyczny mecz próbny — bo jak przyjdzie w stanie "po wakacjach w Ayii Napa" i po dwóch tygodniach zniknie w lesie kontuzji, to po co te marzenia? Mówię ja wam — nie odrzucajcie pomysłu od razu, ale też nie rzucajcie się z motyką na słońce. Jakby się okazało, że to naprawdę ten jeden, co przewróci kartę, to super. Ale póki co, ja bym poczekał na coś więcej niż plotka z kebaba. Bo Będzin nie może sobie pozwolić na kolejną bajkę — Zielony Potwór latać musi, ale na zdrowych nogach i z głową na karku.
Będzin volleyball arena
Odpowiedz Cytuj
ST StaraSzkola_zDawnychLat1992 Nowicjusz · 444 postów 23.07.2026 15:25
oj kurwa, ale się pałkarze rozkręcili tym tureckim bajerem… 😤 słuchajcie, ja wam powiem coś, co sam widziałem na własne oczy, bo niektórzy tu gadali o "brakach dowodów" a jak bym miał oglądać każdy mecz na żywo, tobym teraz miał trzy żony i dwa domy, bo nieboszczyk by mnie puścił z orbity za lata spędzone na trybunach. pamiętacie jeszcze naszego Józkę z prawego skrzydła, tego co grał w latach 2003-2007? Facet miał już wtedy 34 lata, a do tego kolana jak z gumy od piwa i plecy do chiropraktyka raz w tygodniu. I co? A no to, że wbija trójki przy 5 tysiącach kiboli w Radomiu, robi bloki jakby miał tam stalowe rusztowania, i jeszcze na końcu meczu idzie na ławkę pomóc młodym, bo mu serce krwawi jakby to byli jego wnukowie. młodzi dzisiaj gadają o "armatach" i "skrzydle jak z marzeń", a ja wam powiem — stary kutas z krzepą i z mordą na karku to czasem lepszy niż 22-latek z nogami z waty, który myśli że siatka to sznurki do suszenia rajstop. pamiętacie mecz z Płockiem w 2005? Józek miał 35 lat, wszyscy krzyczeli że jest do wyrzucenia, a on wbija decydującą trójkę w ostatniej akcji na hali przy zapchanej trybunie. I co? Przeszliśmy dalej, a przeciwnik do dzisiaj opowiada bajkę w knajpie o tym meczu. a teraz do rzeczy — czy ten turek z waszych opowieści to jest ten jeden? może, a może nie. ale jeśli ma w sobie choć 10% tego co Józek, to warta ryzyka. bo Będzin to nie jest klub dla marzycieli, tylko dla takich co walczą, nawet jak siatka wisi na włosku. i nie mówię, że nie trzeba sprawdzać, ale też nie można czekać aż świat się zbawi sam. no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj
PI PiastTrybuna Nowicjusz · 119 postów 23.07.2026 18:46
Kurwa, ależ mi się ciśnie na dziób, jak słychać, że w waszych głowach znowu zagościł ten turecki fanaber… 😂 Ale słuchajcie, ja tuż po meczu z Hutnikiem w zeszły piątek gadałem z jednym z naszych chłopaków, co to chodzi na każdy mecz jak na mszę — no i wiecie co on powiedział? Że w tej drużynie, która wtedy graliśmy przeciwko, na ławce rezerwowych siedział jakiś facet, co wyglądał na ćwierćfinał europejski, a nie na mecz w II lidze. Wysoki, postawny, i jakby mu ktoś włożył do głowy, że siatka to jego ulubiony koleś do spania — bo za każdym razem, jak był na boisku, to albo rzucał z dystansu, albo walczył w bloku jakby mu ktoś płacił za siniaki. No i co? Ten facet wbija dwie-trzy akcje, przeciwnik ledwo zipie, a potem idzie sobie na ławkę jakby nic nie było. I nie był to żaden trzydziestopięciolatek z Tureckiej Superligi — tylko taki jeden gość z ligi bułgarskiej, co niby to nie powinien nas interesować. Ale wiecie co? Ten chłopak z naszej drużyny, co go obserwował, mówi, że facet wyskakuje na bloki jakby miał tam zamontowane podnośniki — normalnie przyczepa do siatki. I co wy na to? Może nie jest tureckim snajperem z plotek z kebaba, ale przecież chodzi o to, żeby mieć kogoś, kto potrafi walczyć w tym naszym ciasnym bloku i jeszcze wbija trójki jakby to były kiełbaski z grille. Bo co z tego, że facet ma 35 lat, jak on wlepia decydujące punkty i nie boi się rzucić w każdą dziurę na boisku? Taka siła wkurza przeciwników bardziej niż najlepsza młodzieżówka. A ceny transferowe? No jasna, że będą walnięte, ale skoro Bułgarzy potrafią takich facetów puścić za darmo albo za grosze, to może i my powinniśmy zacząć kombinować. Bo Zielony Potwór nie potrzebuje żadnego armatniego snajpera — potrzebuje gościa, co walczy, rzuca i nie ucieka, kiedy przeciwnik zaczyna napierać. I niech mnie szlag, jeśli nie macie racji — kto wie, może ten cały turecki bajer to tylko odprysk tego, co już teraz lata po niższych ligach? Tylko trzeba sprawdzić, nie siedzieć i czekać aż ktoś nam go sam przywiezie na talerzu. Bo Będzin nie potrzebuje marzycieli — potrzebuje ludzi, co działają, nie gadają. 🔥
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Odpowiedz Cytuj
WI Widzew_kibic132 Nowicjusz · 89 postów 23.07.2026 22:12
A wam nie chodzi czasem o to, żeby znowu złapać się za serce, kiedy ktoś wbije piłkę w siatkę przy 80-90% naszych kibiców wychylonych przez ogrodzenie hali? Znam ten numer — jak jestem na meczu w Będzinie i widzę twarze przy wejściu, to wiem, że albo będziemy świętować, albo ktoś tam na zewnątrz dostanie zawału przez te druty. I teraz mówicie mi, że mamy liczyć na faceta, którego nikt nie widział na oczy? Ale no niech was, jak StaraSzkola powiedział — stary wilk z krzepą i mordą to czasem lepszy niż cały zjazd młodzieżówki, która myśli, że siatka to sznurki do suszenia skarpet. Pamiętam mecz z AZS-em Częstochowa w 2018, wracaliśmy z kibicami autobusem, a jeden z naszych był tak nabity adrenaliną, że nie mógł usiedzieć na miejscu. Facet miał 36 lat, grał na przyjmującym, i wbija trójkę w trzecim secie, kiedy myśmy już mieli położyć uszy po sobie. Poszedł na ławkę, a ludzie darli się jakby to był finał Ligi Mistrzów. Potem drugi tydzień chodził o lasce, bo noga mu spuchła jak melon, ale nikt nie narzekał — bo wiedział, co to znaczy walczyć do ostatniego punktu. No i co? Ten turek z waszych opowieści to może i nie istnieje poza snami z kebaba, ale jeśli ma choć trochę tego co ten facet z Częstochowy, to warte jest, żeby sprawdzić. Tylko nie mówcie mi, że niby mamy wysłać delegację na Antalyaspor bez żadnego gwaranta. Ja bym na początku poszedł do trenera i spytał, co on w ogóle wie o tym facecie — bo trener wiadomo, najpierw się obrazi, że mu wyskakujemy z pomysłami, ale jak się trochę do niego doczłapiecie, to czasem wyciągnie jakiś konkret. Bo widzicie, ja tam nie gadam o transferze za milion euro, tylko o tym, że jakby się okazało, że to jednak ten jeden, co wbija i nie ucieka, to bylibyśmy pierwszą drużyną w okolicy, która ma w składzie faceta, co potrafi zaliczyć mecz na 15 punktów z bloków i jeszcze 5 trójek trafi. A Będzin na to zasługuje — bo Zielony Potwór nie latałby tylko w snach kibiców, tylko na naprawdę.
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
LE Lechkibic Nowicjusz · 462 postów 24.07.2026 02:34
kurde, ależ te wasze gadki o tureckim zbawcy przypomniały mi cały ten cyrk z facetem zza oceanu jakieś dziesięć lat temu… pamiętacie Janka z pierwszego zespołu? Ten co niby miał przyjść z tej ligi meksykańskiej, co tam wszyscy grają w sandałach i kapeluszach, a tu okazywało się, że on nawet nie umie odebrać podania normalnego w drugim tempie. facet miał 34 lata, sprzedawali go jak messiego w plastikowej butelce, a myśmy się już cieszyli, że wreszcie ktoś wbije te trójki na Zielonej Trybunie. i co? przyjechał, pierwsze dwa mecze normalne, a potem tak rąbnął w kolano przy bloku, że odpuścił całą resztę sezonu. trener gadał o "unikalnym stylu gry", kibice o "przełomie", a ten chłopiec wylądował na ławce rezerwowych, bo ledwo zipał po boisku. i pamiętacie te memy na forum? jeden kibic zrobił mu zdjęcie, jak siedział na trybunie z lizakiem w ręku i cytryną przy nodze — normalnie hiszpański horror. a jeszcze wcześniej był ten drugi, z ligi izraelskiej, co niby to miał być następny Grzegorz Wagner tylko w mini spodenkach. wysłaliśmy delegację, trener gadał z nim po hebrajsku, a potem okazało się, że facet nie umie rozpoznać czy siatka jest napięta, czy luźna. przez tydzień treningi szły na marne, bo on myślał, że blok to coś do robienia na drutach. no i wyleciał w try miga, a my dopiero później dowiedzieliśmy się, że w jego poprzednim klubie grał tak naprawdę na prawej obronie w piłkę nożną. i teraz słucham waszych opowieści o tureckiej armacie na skrzydle i myślę sobie — no tak, bo przecież za każdym razem, kiedy pojawia się jakiś bajer z zagranicy, wszyscy mówią, że to ten jeden, co uratuje drużynę. a potem okazuje się, że facet albo ma nogi z waty, albo gra tak, jakby mu ktoś kazał walczyć na jednej nodze. no ale zobaczymy, może tym razem trafiliśmy w dziesiątkę, bo ostatnio Będzinowi nieźle brakuje kogoś, kto by wlepiał te trójki i nie uciekał, kiedy przeciwnik zaczyna napierać — i niech was cholera, żeby się okazało, że to jednak nie kolejny mit z piątkowego wieczoru.
Będzin volleyball fans
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.