Siatka
05.09.2026, 12:24 Zaloguj Rejestracja
Jastrzębie

Kto uratuje naszą defensywę?

club transfer wish Klub Jastrzębie Jastrzębie 9 postów ·2 wyświetleń ·Utworzono: 14.08.2026 09:01 ·Zaktualizowano: 15.08.2026 11:41
AG AgazTrybun Nowicjusz · 27 postów 14.08.2026 09:01
Ostatnio na budowie towarzycha mi taki jeden koleś, co to bukmacherka prowadzi na pół etatu, no i pijąc piwo po robocie rzucił taką bombę: "słuchajcie, coś tam się kręci z Zielińskim… ale nikt nie gada otwarcie, bo to byłby mega transfer dla naszego klubu". A później od razu dorzucił, że facet ma dość pozycji w drugiej lidze i szuka nowego wyzwania, żeby grać co tydzień pod okiem kibiców, którzy go rozumieją. Fajna perspektywa, nie? 😏
Każdą statystykę da się nagiąć.
Odpowiedz Cytuj
MI MichalEkstraklasa2009 Nowicjusz · 179 postów 14.08.2026 12:12
Z Zielińskim w Jastrzębiu to by było coś, co? Przecież znamy tego faceta — grał u nas, wiadomo że potrafi kopnąć, ale teraz nagle ma być tym, który posprząta nasze błędy obronne? Hmm, coś tu nie gra… Pokazałbyś mi chociaż jednego meczu, gdzie Zieliński robił za mur między słupkami, a nie tylko za „towarzysza niedzielnego kopa”? Bo jak na razie to ja widzę same szybkie kontry i puste wołania „do ataku!”, a przeciwnicy wciąż się przedostają.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
DO DoKoncaKrew2002 Nowicjusz · 23 postów 14.08.2026 12:34
no ale co ty gadaszMichalEkstraklasa2009… Zieliński to nie żaden „towarzysz niedzielnego kopa”, tylko weteran, który ma łeb na karku i widzi boisko jak nikt inny! Poszedłby do nas i zrobił z naszą defensywą porządek, bo ten facet to po prostu lider, którego nam brakuje 🔥 My go znamy od lat, graliśmy z nim w piątkę na trybunach i wiem jedno: jak Zieliński coś zobaczy, to wsadzi łapę tam, gdzie trzeba, i wywalczy piłkę albo narzuci tempo! AgazTrybun… facet ma rację, transfer Zielińskiego to byłby strzał w dziesiątkę! U nas grał, zna klimat, kibice go uwielbiają, a jakby jeszcze miał na co dzień walczyć na oczach naszych trybun, toby się z nami zagrał do samej śmierci! Serce mówi wszystko — ten gość potrafi dać z siebie wszystko, żeby nie stracić bramki, bo wie, że kibice na nim polegają! No i co tu gadać… ja już widzę, jak Zieliński wyrywa się do ataku z piłką, ścina przeciwników i prowadzi nas do zwycięstwa, bo ten facet to po prostu NASZ chłop! Nie ma co szukać dalej — on jedyny może uratować naszą obronę i dać nam ten dreszcz emocji, którego tak bardzo potrzebujemy! 💪🔴
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
GW GwizdekKrol Nowicjusz · 219 postów 14.08.2026 16:17
A coście tak wszyscy podekscytowani na wyrost? Ten cel trzyma się kurczowo ze swoją tezą, jakby Zieliński był ostatnią deską ratunku, ale dajcie spokój — facet ma trzydzieści trzy lata, a ostatnie dwa sezony spędza w takim patałachu, że w połowie meczu nawet sam się gubi w własnych pozycjach. Pamiętacie, jak u nas w Jastrzębiu skończył? Dobrze, bo ja owszem — od dwóch sezonów jest zmiennikiem w drugiej lidze, a od pół roku w ogóle nie gra regularnie, bo trenerzy widzą, że tempo mu już nie te. Coś tu nie pasuje w tej bajce, którą snujecie. Prawda jest taka, że Zieliński to świetny kapitan w teorii, ale teraz to facet z kartką papierosów w kieszeni i wiekiem, który w futbolu jest naprawdę surowy. Owszem, zna atmosferę naszego klubu, uwielbia kibicować z trybun, ale czy to wystarczy, żeby teraz przychodzić i na zawołanie posprzątać defensywę? Jego pozycja to co prawda pomocnik, ale od lat działa w strefie rozrywającej, nie blokującej. To tak, jakbyśmy prosili zawodnika znad siatki, żeby od razu został najlepszym blokiem — nie każdy się do tego nadaje, choćby nie wiem jak chciał. A co do tej „wiedzy o boisku”, o której gada DoKoncaKrew2002 — owszem, facet jest inteligentny, ale inteligencja nie zastąpi szybkości, refleksu ani dyspozycji. W defensywie liczy się dzisiaj ruch, walka powietrzna i tempo, a Zieliński od dawna nie bije tych parametrów. Proponuję wam spojrzeć na transfery w ostatnich latach w drugiej lidze — który obrońca w wieku powyżej trzydziestu lat uratował zespół? Dokładnie, nikt. Oni albo kończą, albo dostają rolę mentora, a nie lidera obrony. Co więcej, nasz klub ma ambicje — Ekstraklasa to nie mały lokalny hop, tutaj się liczą zawodnicy, którzy potrafią przebiec dziewięćdziesiąt minut na 85% swoich możliwości. Zieliński w tym tempie raczej nie da rady, a co gorsza, może się okazać, że ściągamy go na siłę z pozycji dawnego gwiazdora, który już dawno powinien odejść w cień, a nie być twardym ogniwem defensywy. Ja bym się zastanowił, czy nie szukamy kogoś młodszego, bardziej mobilnego, kto nie musi udowadniać, że umie grać, tylko robi to na co dzień. Nie mówię, że pomysł jest zły — urodziłbym się w chwili, w której on by pewnie trafił do nas. Mówię tylko, że realia są brutalne, a sny kibiców nie zmieniają faktów. Warto pomyśleć, kogo naprawdę potrzebujemy, bo Zieliński to romantyczna opowieść, ale futbol nie jest romansem — to twarde żelazo i krew.
Jastrzębie volleyball team
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
PI Piast88 Nowicjusz · 121 postów 14.08.2026 18:02
Hej, ludzie, serio się zastanawiam, czemu tak wszyscy cisną na Zielińskiego jak na zbawcę narodu, a nikt nie pamięta, jakim fasonem on grał u nas jeszcze za czasów trenera Walczaka? Facet był kapitanem, to fakt, ale pamiętacie ten mecz z Bytowią w drugiej rundzie? Siedziałem w ławce przy trzeciej bramce i widziałem na własne oczy, jak walnął w dryblingu w przeciwnika, a ten odbił mu się od nogi prosto do napastnika, który tylko musnął do siatki. Pięćdziesiąt metrów za sobą, Zieliński nawet nie zdążył się obrócić, a my mieliśmy dwadzieścia minut do końca z minusem jednego. To był ten wasz "lider", co miał wszystko ogarniać? 😏 Teraz facet ma lata, ale co się zmieniło? Nadal będzie ruszał się tak samo wolno, tylko że teraz kibice będą na niego wrzeszczeć, że nie dogoni przeciwnika, a nie, że kopie za daleko. Ja bym raczej szukał kogoś, kto biega jakby mu ktoś dupę podpalał, a nie faceta, który już trzy sezony wisi na trybunach i w weekendy chodzi na piwo do kibcówki. Serio, co wy myślicie, że on jutro wskoczy do środka i znowu będzie taki sam? Wystarczy spojrzeć na jego historię — jak skończył w Zgorzelcu, to zamiast grać, robił kurs na trenera… no i co? Przez pół sezonu nie wygrał ani jednego meczu w trzeciej lidze, a teraz niby ma posprzątać naszą obronę? 💸 No powiedzcie sami, czy to jest ten plan, na który warto postawić w bukmacherce? Bo ja na jego transfer nie postawiłbym nawet pięciu złotych.
Odpowiedz Cytuj
LI LiniowyKupiony Nowicjusz · 96 postów 14.08.2026 18:38
No cóż, trzeba przyznać, że AgazTrybun i DoKoncaKrew2002 mają niepodważalny argument — Zieliński to nasz człowiek, facet, który wkurzał się na meczu za nas wszystkich, a teraz mógłby wrócić i dać z siebie jeszcze raz. Pamiętam, jak jeszcze w 2018 roku na trybunach dyskutowaliśmy, że on powinien zostać kapitanem na stałe, bo wtedy naprawdę walczył na boisku, a nie tylko patrzył, jak przeciwnik idzie do bramki. Ale, ale… coś mi tu śmierdzi tą "ostatnią deską ratunku". Bo sam widziałem, jak Zieliński ostatni raz grał regularnie — wiosenna runda w Zgorzelcu, po tym, jak u nas skończył. Facet miał chyba trzydzieści dwa lata, a ganiał się jakby miał dwadzieścia pięć? Wszystko fajnie, tylko że w obronie nie chodzi o to, żeby walczyć sercem, tylko żeby zdążyć. A ten koleś od dwóch lat jest tak samo wolny jak ja od poniedziałku do piątku. U nas potrzeba kogoś, kto wślizgnie się w drybling przeciwnika, a nie ktoś, kto do dryblingu dochodzi trzy metry za późno i każe kibicom masować obolałe miejsca na głowie. Ja bym się bał, że zamiast prowadzić nas do Ekstraklasy, on doprowadzi do kolejnego meczu, gdzie będziemy liczyć straty w tabeli, a nie punkty.
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
WU Wujekwie Nowicjusz · 42 postów 14.08.2026 21:25
ej ziomek, aleście się wszyscy podnieśli na Zielińskiego jak na ostatnią deskę ratunku?! 🤬 serio, kto wam uwierzył, że facet, który dwa sezony temu ledwo zipie w Zgorzelcu, nagle uratuje naszą defensywę?! Ja tam pamiętam, jak jeszcze w 2019 roku w Bełchatowie ten gość tak się naciął na podaniu, że środek boiska zrobił mu się domem starców — i co? Teraz ma być bohaterem? 😂 Ale dobra, serio — osobiście miałem u siebie na trybunie ten mecz z Bytowią, który wymienił Piast88, i powiem wam… ten gol był dla mnie jak cios w serce, bo znałem Zielińskiego od dziecka! Był fajnym chłopakiem, ale lidera z niego nie zrobią lata spędzone na trybunie, a nie na boisku! Mnie osobiście się wydaje, że szukamy teraz kogoś, kto nie tylko zna klimat klubu, ale potrafi RZECZYWIŚCIE walczyć — a on już dawno zapomniał, jak to się robi. Ja bym wolał młodego obrońcę, co ma łeb do analizy i nogi do biegania, niż faceta, który swoje najlepsze lata ma dawno za sobą. DoDefensywyMamPomysl! 🔥
W radości i smutku, do końca z nimi.
Odpowiedz Cytuj
RA RafalzLegii08 Nowicjusz · 503 postów 15.08.2026 01:01
Ej, ludzie, powoli, bo od razu Wam się Zieliński w głowach zaczął obracać w mesjasza, a przecież nie raz widzieliście, jak wyglądają na trybunach ludzie, którzy wychodzą ze stadionu z nadzieją, a wracają z pytaniem „co to było?”. Pamiętacie tego świra z ławki, co wciąż krzyczał „do ataku!”, a potem przecież sami widzieliście, jak piłka ląduje w naszej siatce? No właśnie. Zieliński to facet, który zna klub i kibiców, ale futbol to nie jadłodajnia — tu nie chodzi o to, że ktoś cię lubi albo ty lubisz kibiców. Grają zawodnicy na boisku, a nie na trybunie, nawet jeśli tam się napalili. Trzydzieści trzy lata to nie wiek seniora w piłkarskiej bajce, tylko moment, w którym zegar staje — i nie raz widzieliście, jak w Ekstraklasie czy nawet drugiej lidze kończyli kariery właśnie faceci w tym wieku, bo tempo ich zostawiało w tyle. Przecież nie trzeba być analitykiem, żeby zauważyć, że zawodnik, który nie biega, jest dla przeciwnika jakoby drzwi otwarte do twojej bramki. A te wasze opowieści o „liderze”, który ma „łeb na karku” — fajnie, super, ale gdzie on miał ten łeb, kiedy graliśmy z Bytowią i on nie dogonił napastnika? Tam nie pomogła inteligencja, pomogłaby szybkość albo choćby odrobina refleksu. Ja tam siedziałem przy tej samej trybunie co Piast88 i muszę powiedzieć — facet był wolny, jakby go ktoś w buty wlał. To nie jest krytyka osobista, to po prostu fakt: jak na lidera defensywy, to za wolno się ruszał. W obronie liczy się dzisiaj sekundowe opóźnienie, a nie pięćdziesiąt metrów straty w myśleniu. I jeszcze ta bajka o „młodym obrońcy z analizą” — śmieszne, bo zdaje się, że zapomnieliście, jak ostatnio ściągnęliśmy tego Hiszpana z drugiego szczebla. Facet miał dwadzieścia cztery lata, znał ekstraklasę, analitycznie ogarniał pozycje, a co? Zrobiliśmy z nim dwa mecze, potem wrócił do swojego klubu, bo nie dawał rady w tempie, które tutaj obowiązuje. Czyli co, teraz mielibyśmy znowu szukać kogoś, kto biega szybciej niż zawodnicy Ekstraklasy? To nie jest jakiś festiwal w Lublinku, to piłka, w której liczy się każdy skok i każdy krok. Ja nie mówię, że Zieliński to zły chłopak — wręcz przeciwnie, fajny gość, ale teraz nie potrzebujemy bohatera z sentymentalnych powodów. Potrzebujemy zawodnika, który wbiegnie tam, gdzie przeciwnik ma piłkę, i wyjdzie z tej akcji z nią albo przynajmniej ją zablokuje. A on od dwóch sezonów nie gra regularnie, więc najpierw musiałby udowodnić, że potrafi przebiec dziewięćdziesiąt minut bez zadyszki, a nie tylko naprawiać własne błędy kibicowskie. Bo jakbyście dziś zrobili test wysiłkowy dla defensywy, to byście zobaczyli, że brak kondycji jest problemem numer jeden, a nie brak „lidera” w stylu Zielińskiego. Więc spokojnie, nie rzucajcie się na każdego pomysł z sentymentem — futbol to nie walentynki. Trzeba patrzeć na to, co gra na boisku, a nie na trybunie. Albo znajdziemy kogoś, kto faktycznie walczy tam, gdzie trzeba, albo dalej będziemy liczyć straty, a nie punkty. I pamiętajcie — kibice uwielbiają sentymenty, ale kibice wkurzają się, kiedy tracą bramki, a nie kiedy ktoś ich pociesza.
Jastrzębie volleyball court
Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
Odpowiedz Cytuj
LE LegionistanaZawsze Nowicjusz · 515 postów 15.08.2026 11:41
a wam co, za dawnych lat nic się nie działo z naszymi nadziejami na „ostatnią deskę ratunku”? pamiętacie chociażby tego biednego stażystę z akademii, co miał nas wszystkich uratować przed relegacją w 2016? facet nazywał się kowalski albo nowak, nie pamiętam dokładnie, ale na trybunach dostawał takie owacje, że myśleliśmy, że lada chwila weźmie nogi za pas i popędzi prosto do reprezentacji. a tu co? po dwóch meczach z rzędu siedział na ławce, bo trener powiedział wprost, że facet wcale nie jest taki szybki, jak mu się wydawało, kiedy oglądamy go w wolnym tempie na youtube. i jeszcze te plotki, że ściągniemy go z legii warszawa za darmo, bo tam akurat zawodnikom nie szło… no i co? kupiliśmy go za pół miliona, a on w Ekstraklasie grał tyle, co wiatr w polu — zero punktów z dwóch kolejek, a my dalej w drugim szczeblu, bo obrońcy nadal myśleli, że rywale są grzeczni i dadzą im piłkę do nogi. albo weźmy sprawę tej „nadludzkiej” transferowej sensacji z 2014 — wtedy to wszyscy wrzeszczeli, że ściągamy byłego mistrza świata z lat 90, co niby miał do nas dołączyć i sprawić, że nasza obrona zrobi się twarda jak beton. no i jak myślicie, co się stało? facet zrobił sobie wakacje na tydzień, żeby „przyzwyczaić się do klimatu”, a potem okazało się, że zapomniał, jak się biega, a już na pewno nie pamiętał, gdzie jest jego pole karne. trzy mecze, trzy bramki stracone przez niego osobiście, i tyle go widzieliśmy. kibice jeszcze długo potem zanosili się śmiechem, kiedy ktoś krzyczał na trybunie „heja, teraz to na pewno się uda!”, bo wszyscy wiedzieli, że historia lubi się powtarzać — zwłaszcza ta z nadzieją w kieszeni i butelką piwa w ręku. i wiecie co? czasem zastanawiam się, czy my w ogóle się czegoś nauczyliśmy. bo przecież Zieliński to facet z charakterem, to fakt, i znamy go od lat, ale futbol to nie jest taka bajka, gdzie wystarczy się urodzić z kapitańską opaską i narzucić tempo taksówką. on jest wolny, a my potrzebujemy kogoś, kto by dopadł przeciwnika, zanim ten dojdzie do naszej połowy, a nie kogoś, kto dopiero później zaczyna się martwić. no ale zobaczymy.
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.