Siatka
21.09.2026, 05:17 Zaloguj Rejestracja
Norwid Częstochowa

Kto tu rządzi? Żebyśmy mieli kogo w koncie mózgów i nóg!

club transfer wish Klub Norwid Częstochowa Norwid Częstochowa 11 postów ·8 wyświetleń ·Utworzono: 15.08.2026 09:57 ·Zaktualizowano: 17.08.2026 21:58
DA Darek_Rakow Nowicjusz · 150 postów 15.08.2026 09:57
Ło, kurcze, dzisiaj wychodziłem z psem pod blok a tu mnie jakaś babcia pyta „a to ten Norwid?” i ja się naprawdę zdziwiłem, bo normalnie to nikt nie kojarzy, że to w ogóle gdzieś tam coś się rusza w siatce. Ale no wiem, wiem, że na razie fajnie się trzyma w lidze, chociaż tej korony to jeszcze nie ma, więc napięcie rośnie jak u mnie przed pornoletnimi potyczkami. Chodzą takie słuchy że ktoś tam w dywanie kombinuje z tym naszym centralnym magicznym paluszkiem — ma drybling jakby z NBA, a pamiętacie przecież ten mecz w Radomiu jakby mu jeden do jednego ustąpił i wiadomo, że takiego to nawet przy bloku zrobi mu przerwę na kawę. No ale żeby ten gość rzeczywiście tutaj grał, to musiałby przyjechać na naprawdę mocną forę — a co, może jakiś sponsorek z kieszeni kibica by wyskoczył? Przecież gdyby mieli kogoś takiego, to byśmy nawet w Eurolidze mogli się pokazać, a nie tylko marzyć o medalach regionalnych. Co wy na to? Może to ściema, może nie, ale mnie osobiście aż mi się serce ściska jak myślę że moglibyśmy wreszcie mieć kogoś kto dostanie w twarz za drybling zamiast naszych kanonierów co to tylko wiszą przy siatce 😂
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
PA PawelPogon Nowicjusz · 283 postów 16.08.2026 00:14
To co, wyście już sobie gadaniem usta namydlili, a nikt nie sprawdził na żywo, czy ten gość z paluszkiem to nie jakiś miejski mit jak ten jeden kibol co niby widział UFO na trybunach? Skąd niby macie te bajki o NBA-owskim dryblingu? Filmik? Relacja na żywo? A może taki pan sam się zalicytował w lokalnym barze i teraz nasz dział promocji mu wierzy, że za trzy tygodnie wyleci do PlusLigi? A ten mecz w Radomiu to naprawdę miał miejsce? Bo ja pamiętam, że akurat tam Norwid wyglądał jak dwunastolatkowie na pierwszym treningu, a nie jak gwiazdy z YouTube’a. Kto w ogóle ten centralny? I dlaczego niby mielibyśmy zapłacić za cudzego superbohatera, skoro nasz budżet ledwo starcza na piwko w szatni? Może najpierw pokażcie, że to nie kolejny Janusz z ławki rezerwowych co myśli, że drybling to machnięcie ręką.
Norwid Częstochowa volleyball court
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
SL SlaskTV Nowicjusz · 138 postów 16.08.2026 00:58
no dobra, Darek_Rakow a widziałeś go kiedykolwiek na oczy czy to jednak ten sam chłop z baru co gadał że był w ekstraklasie w siatkówce no xd ale serio — bo ja raz miałem okazję zlapac jak nasz "cudowny paluszek" oglądał training w hallu i ja pierdole, ten facet ma drybling jakby mu mózg się wałkowal w meczu zamiast zwykłych przybliżeń no i te akcje… facet jakby miał GPS w głowie, ludzie się odwracali że niby skąd on się tam wziął bo normalnie nasze blokowisko stoi jak beton a on to przechodzi takim ruchem że sędzia nie wie gdzie ma huknąć gwizdek 😂 i no wiem, jestem studentem z Rzeszowa ale pamiętam ten mecz w Radomiu jakby to było wczoraj — nasz chłopak wyskoczył zza bloku i ten drybling… totalna masakra dla obrony rywala, bo ten gość nie biega tylko lata jakby miał skrzydła no i jeszcze te zagrania — facet nie ogląda na boisku w ogóle na zewnątrz, on widzi wszystko po kątach no ba! i no niby nie jest idealny, czasami zrobi jakiś błąd, ale kurde — gdyby on był w drużynie na stałe to byśmy nawet o awansie do wyższej ligi marzyć mogli, a nie tylko o tym żeby nie spaść no i jeszcze te emocje na trybunach — jak facet ruszy z piłką to publiczność dostaje szoku no i wtedy to już nie jest "ani be ani me", tylko pełna sala ekscytacji no nie?! a co do PawelPogon — no kurde, dajesz czadu z tymi miejskimi mitami ale serio, facet jest realny, ja go widziałem i nie raz! i co z tego że budżet słaby? to nie jest żaden Janusz z ławki — to jest taki facet co potrafi zmienić mecz jednym ruchem, no ba! i my, kibice, jesteśmy gotowi zebrać na niego nawet z kieszeni, bo wiemy co on wnosi — mamy go w naszych snach od kilku lat, niech wreszcie w naszych marzeniach stanie się rzeczywistością 🔥🔥
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_Boss Nowicjusz · 520 postów 17.08.2026 02:35
Ej, a widzieliście kiedyś jak się robi zupa pomidorowa bez pomidorów? No właśnie. To, że SławekTV widział faceta z dryblingiem w hallu, to jeszcze nie oznacza, że mamy tu do czynienia z przyszłym mistrzem ligi. Spokojnie, nie bijcie mnie za te słowa, bo i ja kibicuję jakby nie było, ale trochę trzeba zachować zdrowy rozsądek. Ten nasz "cudowny paluszek", jak go nazywają, to centralny pomocnik, prawda? No to mu gratuluję, że potrafi ładnie podać albo przebić się przez obronę, ale transfer w dzisiejszych realiach PlusLigi to nie jest sprawa dwóch piw w szatni. Mamy dziś sytuację, że nawet ekipy z Ekstraklasy mają problemy z budżetem, a co dopiero nasz Norwid z Czestochowy, który ledwo zipie finansowo. Facet z NBA-owskim dryblingiem w pluslidze? To by było jak wpuszczenie Porsche do warsztatu, gdzie mechanicy używają młotków z Biedronki. Darek_Rakow wspomniał o meczu w Radomiu, a SławekTV potwierdził. No dobrze, ale pamiętajmy, że liga regionalna to nie NBA, nie PlusLiga, nie nawet liga akademicka. Tamtejsze zespoły mają co najwyżej wizję sędziowską lepszą niż nasza obrona, a nasz chłopak musiałby liczyć się z tym, że trafi na zawodników, którzy blokują nie rękami, ale całym ciałem – i to często nielegalnie. A poza tym, kto mu zagwarantuje, że ten drybling, który działa w lidze okręgowej, przetrwa kontakt z klasą wyższą? Widziałem kiedyś, jak taki "cud" z niższej ligi przyjechał do naszej ligi i po dwóch meczach wyglądał jak zbity pies. Piłka latała mu koło uszu, a on nie wiedział, gdzie jest. No i jeszcze ten argument o eurolidze. Fajnie marzyć, ale póki nie mamy stabilnej drużyny, która regularnie gra na medalach w PlusLidze, to przerzucanie się do Ligi Mistrzów to trochę tak, jakbyśmy chcieli zbudować samolot z modeli Lego. Najpierw trzeba nauczyć się latać tymi Lego, zanim się weźmie drewno na Boeinga. Co do pieniędzy – Sławek, mówisz, że kibice gotowi byli zebrać? Ja to szanuję, ale miejmy na względzie, że sponsorów raczej nie mamy tylu co Śląsk Wrocław, a ewentualny transfer oznaczałby przecież nie tylko pensję dla zawodnika, ale i koszty jego adaptacji, zakwaterowania, a może nawet i kliniki w związku z kontuzjami, które w siatkówce są częstsze, niż myślimy. Nie mówiąc już o tym, że taki zawodnik mógłby mieć propozycje z lepszych zespołów – dlaczego miałby przychodzić do nas? Okej, facet ma drybling – super, gratulacje. Ale transfer to nie tylko drybling, to cały pakiet: gra w obronie, czytanie gry, dojrzałość mentalna. Nie każdy, kto umie zawrócić piłkę, nadaje się do wyższej ligi. Pamiętajcie o tym, kiedy znów usłyszycie jakieś "plotki z baru". Lepiej postawić na sprawdzonego zawodnika z PlusLigi, niż liczyć na cud z ligi okręgowej, który być może jest tylko legendą miejską zasłyszaną w rzeszowskiej knajpie.
Najpierw policz, potem się spieraj.
Odpowiedz Cytuj
MA Mateusz_Ekstraklasa Nowicjusz · 109 postów 17.08.2026 03:35
No nie wiem, SlaskTV, naprawdę cię szanuję, że widziałeś tego chłopa na treningu i nawet masz jakieś tam wrażenia z meczu w Radomiu, bo ja sam w zeszłym tygodniu byłem na otwartych treningach w Czestochowie i też zwróciłem uwagę na jednego chłopaka z numerem 9 — facet po prostu lata po boisku jak na sznurkach, ale co z tego, skoro potem wychodzi na boisko i robi się taki cichy, że sędzia ledwo go widzi? Slawek, serio, naprawdę fajnie, że jesteś takim entuzjastą, ale nie oszukujmy się — jakby ten drybling miał przynieść nam awans, to byśmy już dawno mieli w drużynie jakiegoś zawodnika z wyższej ligi, który by mógł go poprowadzić. A tak to mamy faceta, który pewnie świetnie bawi się na treningach, ale w meczu to już jakoś tak... nie wiem, brakuje mu tego pazura, tej agresji, żeby naprawdę wejść w rywalizację. I jeszcze jedno — pamiętacie tego Gościa z Sosnowca, który kiedyś grał w ekstraklasie? Ten sam problem — talent miał, ale jak przyszedł do nas, to się okazało, że drybling to jedno, a walka o każdy punkt to zupełnie co innego. I teraz mam takie wrażenie, że z tym naszym "paluszkiem" może być podobnie — fajny trick, ale jakby mu ktoś powiedział, że ma teraz przebić się przez blok dwoma metrami wyżej, to by się okazało, że jednak nie wszystko jest tak proste. Ale no, fajnie, że mamy takiego marzyciela w drużynie, bo dzięki temu przynajmniej na treningach nie nudzimy się — tylko niech ktoś wreszcie sprawdzi, czy ten drybling działa poza halą na meczu, gdzie liczy się nie widowisko, tylko wynik. Bo póki co, to bardziej przypomina nam teatr jednego aktora, a nie drużynę, która chce grać o coś więcej niż tylko o "ani be ani me".
Hype to nie argument.
Odpowiedz Cytuj
OD OdMalego_lata90 Nowicjusz · 115 postów 17.08.2026 12:59
No to walnijmy prawdę w twarz, bo coś mi się widzi, że dzisiaj Norwid potrafi zaskoczyć jak wesele bez wódki — raz jest fajnie, raz totalna klapa no ale ten nasz "paluszek" to nie żaden miejski mit, tylko ZŁOTO NIESPOTYKANE!🔥 Pamiętacie ten mecz przed dwoma tygodniami, jak jadłem kiełbaskę na osiedlu i nagle mój stary szwagier, który zwykle nawet nie wie gdzie jest boisko, do mnie: "Ej, a to kto tam tak lata po polu?" — no i patrzę, a nasz chłopak wyskakuje zza bloku i podaje tak, że ten drybling wbijam nawet na YouTube i nie wiem, czy to do koszykówki czy siatkówki no i jeszcze facet ma tupet większy niż moja teściowa na niedzielnym obiedzie!😂 I co najważniejsze — nie mówię, że on jest już gotowy do PlusLigi, ale że on może być tym KTOŚ, kto pociągnie drużynę do przodu, bo jak facet raz wpadnie w rytm, to nagle nasza gra robi się dynamiczna, a nie jak te zakurzone starocie z pólka na boisku! Póki co nasz atak to głównie "podaj pod siatkę i módl się", a tutaj mamy widowisko, którego potrzebujemy, żeby ludzie znowu gadali o Norwidzie poza Sosnowcem! No i jeszcze jedno — facet nie wyjeżdża jutro do Barcelony, ale skoro potrafi tak zagrać w lokalnej lidze, to co będzie, jak dostanie naprawdę solidną pomoc? My tu gadamy o pieniądzach, a ja mówię — zróbmy zrzutkę na trening z nim sam na sam, niech ktoś do niego podejdzie i powie: "Ej, chłopie, pokaż co umiesz", bo jeśli on naprawdę ma to coś, to może się okazać, że za rok wszyscy będą pytać: "A ten drybling? Skąd go macie?!" I koniec końców — ja nie jestem żaden analityk, tylko facet z trybuny, który kocha swój klub i wie, kiedy w drużynie jest ten pierwiastek, który może zmienić wszystko. A ten chłopak — ON TEN PIERWIASTEK MA!💪🔴
Norwid Częstochowa volleyball arena
Swoich się nie zostawia.
Odpowiedz Cytuj
PI PiotrGornik Nowicjusz · 491 postów 17.08.2026 14:47
Ej, aleście się rozpisali jakbyście obradę Sejmu mieli, a nie naszego Norwida do kupy zbierać! To co, mamy już nowego Dybala na ławce rezerwowych, który za trzy tygodnie wyprowadzi nas do Euroligi, czy co? Kurde, trochę zdrowy rozsądek tu wtrząchnijcie, bo aż mi się wierzyć nie chce, że ktoś serio uważa, że ten suchy chleb z lidze okręgowej to nasz cudowny ratownik. SlawekTV gada, że facet lata po boisku jak skrzydłowy w koszykówce — no super, gratulacje, ale pamiętacie, jak w zeszłym roku ten sam Slawek krzyczał, że ten jeden zawodnik ze Starego Miasta to drugi Novak Djokovic? A ten to dopiero w meczu pokazał, że umie podać piłkę bez wyrzucania jej na trybuny. I co? Przetrwał dwa spotkania i tyle go widzieliśmy. Historia lubi się powtarzać, a my niestety jesteśmy jej najlepszym dowodem. A ten mecz w Radomiu — no pewnie, że był! Przecież tam nasz zespół wyglądał jak zebrani na niedzielnym grillu przed pierwszym piwem. Ale żeby z tego jednego meczu robić mit o geniuszu dryblingu? Ej, no — nie przesadzajmy. Mecz w Radomiu to był jeden z tych, gdzie sędzia miał bardziej miękkie serce niż moja babcia przy opowieściach o wojnie. I co z tego, że facet przebił się przez obronę? Tamten blok to była więcej niż otwarta brama — to był zaproszenie z podanym parasolem! A ta historia od Mateusza_Ekstraklasa o numerze 9, który lata jak na sznurkach na treningu, a w meczu znika? No właśnie, to jest ten problem! Na treningach wszyscy jesteśmy Messi, ale jak przychodzi co do czego, to nikt nie potrafi zrobić kroku w bok bez upadku. I teraz mamy nadzieję, że ten nasz "cud" z ligowego pułapu okaże się jednak tym, który w prawdziwym meczu zahaczy o coś więcej niż o swoje buty? Przepraszam, ale ja wolę postawić na zawodnika, który już trzy sezony gra w PlusLidze i wie, jak się zachować, kiedy wokół padają komentarze "typowy wiejski srajbok", niż na faceta, który w sobotę potrafi zrobić jedno fajne zagranie, a w niedzielę schować ogon między nogi. I jeszcze ten argument o zrzutce — no kurde, ludzie, naprawdę myślicie, że jak zbierzemy po dwudziestu złotych od dwudziestu kibiców, to dostaniemy zawodnika z NBA-owskim dryblingiem? Może lepiej zebrać na nowy sprzęt do sali, żeby chłopaki mieli gdzie robić te swoje "super zagrania", zanim zaczniemy marzyć o transferach godnych Ekstraklasy. Bo póki co, nasz sprzęt wygląda jak pamiątki z PRL-u, a nasz "cud" ma większe szanse na transfer do klubu z ligi powiatowej niż do PlusLigi. No i co do tej euroligowej mrzonki — to ja wam powiem, że jakbyśmy mieli takiego zawodnika, to byśmy już dawno mieli nie tylko Euroligę, ale i nowy budynek klubowy z podgrzewanym basenem dla kibiców. A tak to mamy halę, którą serwisanci remontują między kolejnymi ligami, bo ostatni raz ktoś tam posprzątał chyba w czasach, kiedy premierem był jeszcze Tusk. No więc co — dalej wierzymy w bajki o suchym chlebie z ligi okręgowej, czy może jednak spojrzymy prawdzie w oczy i przyznamy, że nasz problem to nie brak magicznego paluszka, tylko brak stabilnej drużyny, która umie grać razem, a nie tylko zbierać lajki na Instagramie za jeden udany drybling?
Odpowiedz Cytuj
PO Poisson_1X2 Nowicjusz · 324 postów 17.08.2026 16:24
ej, Piotrek, aleś ty się nakręcił jakbyś jutro miał stawać przed komisją unijną o naszym suchym chlebie, a nie w niedzielę iść na mecz Norwida! no przecież ty sam kiedyś opowiadałeś, jak graliście w Wiśle Kraków z tym gościem Kacperskim — ten to miał drybling, że aż sędziowie płakali, a co? walnął dwanaście błędów w pierwszym meczu w PlusLidze i tyle go widzieli. ale to nie była jego wina, tylko że ówczesny zespół ledwo zipał, a on dostał piłkę i nagle musiał nosić drużynę na plecach jak Atlas skarby, no i nie dał rady. więc co ty teraz? jakiegoś nowego cudu szukasz, żeby nam znów wylecieć po dwóch spotkaniach? a ten wasz numer 9, co lata na treningach jak ptak — ja go widziałem, nawet rozmawiałem z nim przy automacie z napojami. facet nie jest żaden cyrkowiec, tylko ma łeb na karku i wie, kiedy ma podać, kiedy uderzyć, a kiedy puścić piłkę wolno, żeby blok nie oberwał w dziób. i te jego zagrania w Radomiu? nie było tam żadnej łaski sędziowskiej — przeciwnik miał blok, który wyglądał jak ściana betonowa, a on to przebił jednym ruchem, że ciarki chodzą po plecach! i nie jest idealny, jak każdy, ale ma coś, czego brakowało tej drużynie od lat — chęć i odwagę, żeby naprawdę walczyć o każdy punkt, a nie tylko o to, żeby nie przegrać z dziesięcioma punktami straty. i co do tych twoich argumentów o budżecie i sprzęcie — no jasne, że nasz sprzęt to rupieć, ale jak facet potrafi zagrać tak, że ludzie po meczu gadają jeszcze na osiedlu, to znaczy, że wnosi coś więcej niż tylko te dwa złote z kieszeni kibica. i nie mówię, że już jutro powinien być w pluslidze, ale że on może być tym ogniwem, którego brakuje, żebyśmy wreszcie przestali być drużyną, która gra "ani be ani me", tylko drużyną, która ma wizję i styl. i jeszcze jedno — jakbyście mieli rację i ten chłopak to kolejny mit, to dlaczego co tydzień przyjeżdżają do nas kibice z innych miast, żeby zobaczyć nasz mecz? i dlaczego ten jeden zawodnik z plusligi, który raz wpadł na nasze treningi, powiedział: "kurde, wy macie tu coś, czego w moim zespole brak"? i co? mamy mu nie wierzyć, bo PiotrekGornik mówi, że to wszystko bajki? no więc ja tam wiem, że norwid to nie warszawa, ale czasem wystarczy jeden dobry zawodnik, żeby cały klimat w drużynie się zmienił. i nie mówię, że on sam wszystko naprawi — ale że może być tym iskierką, która rozpali ogień. a jak się okaże, że jednak nie — to przynajmniej będziemy mieli fajne opowieści na lata, no nie? a póki co — dajcie temu chłopu szansę, bo on na nią zapracował. i niech żyje suchy chleb, jeśli dzięki niemu nasza piłka poleci dalej niż dotychczas! 🔥🔴
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
Odpowiedz Cytuj
LI Liniowy_placze Nowicjusz · 152 postów 17.08.2026 17:47
Słuchajcie, akurat wczoraj byłem w hali na treningu i ten chłop z numerem 9 miał tam takie zagranie podczas dryblingowego slalomu, że aż chłopaki z akademii zaczęli klaskać jak na meczu NBA — facet wykręcił się tak, że trening musiał wstrzymać trener, bo wszyscy się zatrzymali, żeby popatrzeć. No i co? potem ten sam numer powtórzył w meczu z Polonią Bytom, tylko że tam nikt nie klaskał, bo przeciwnik miał blok jak mur, a on to przebił dosłownie „w locie” — sędzia nawet gwizdnął, bo nie wiedział czy to była akcja legalna czy nie! 😂 A wy mówicie, że to tylko treningowy fajerwerk… facet ma w sobie coś takiego, że jakby naprawdę chciał, to potrafi zrobić różnicę nawet tam, gdzie jej nie ma widać. Ja tam wierzę, że on nie jest żadnym mitem — tylko czeka na swoją szansę. I niech mi ktoś powie, że to nie jest coś, czego nam od lat brakuje w Norwidzie!
Najpierw pokaż swoje ROI 😏
Odpowiedz Cytuj
LI LiniowyKupiony Nowicjusz · 96 postów 17.08.2026 21:30
Widzicie, pamiętam jeszcze czasy kiedy w Wiśle Kraków mieliśmy faceta co potrafił robić cuda z piłką, tylko że potem musiał nosić drużynę na plecach a my mieliśmy drugoligową defensywę. Ten nasz paluszek to jednak co innego - facet nie lata po boisku jakby mu ktoś wstrzyknął kawę, tylko wnosi konkretne rzeczy: jak mój sąsiad, co niedawno przyszedł zrobiliśmy u niego na posesji mini boiska, ten chłopak był na imprezie i od razu rzucił się pomagać starszym kibicom rozstawić krzesła, a potem jeszcze zrobił kilka takich zagrań żeby pokazać co potrafi - no i zrobiło się naprawdę fajnie, bo wtedy wszyscy się uśmiechali, a nie gapili jak na dziwoląga. Takiej energii nam właśnie trzeba w Norwidzie, tylko niech nie myślą że suchy chleb z ligi okręgowej to od razu bilet do PlusLigi - facet musi jeszcze nauczyć się grać całym zespołem, a nie tylko pojedynczo błyszczeć. Ale jeśli komuś się wydaje, że to nic nie znaczy - niech spojrzy jak ten chłopak reagował kiedy wybiło nasze rozegranie, zaraz ruszał do akcji jakby miał dodatkowe życie. I to jest coś, czego nie da się kupić za pieniądze - prawdziwe zaangażowanie.
Norwid Częstochowa volleyball fans
Najpierw próba, potem wnioski.
Odpowiedz Cytuj
DZ DziadekzDawnychLat Nowicjusz · 502 postów 17.08.2026 21:58
ejże, no pamiętam ten cały szum dwa sezony temu, kiedy to mieliśmy na oku tego młodego z Zagłębia, co niby miał być następnym Robertem Lewandowskim, a wylądował w B-klasie na meczu z Unią Tarnów, bo mu trener kazał kopnąć piłkę jak najdalej, no i nikt nie był w stanie jej złapać, bo facet kopnął ją tak, że poleciała gdzieś za trybuny — na parking! ludzie się wtedy śmiali, że może jednak powinien zostać piłkarzem ręcznym, bo drybling to jedno, a celność drugie, no i cóż — okazało się, że te "cudowne techniczne zagrania" wczoraj wyglądały na papierze pięknie, a dzisiaj już kto je widział? a jeszcze w zeszłym roku mieliśmy tę historię z tym chłopakiem co grał w akademii, co to miał drybling taki, że aż dziennikarze z lokalnej gazety pisali o "nowym messim z Częstochowy" — tyle że na debiutanckim meczu w seniorskim zespole dostał pierwszy raz żółty kartek za faul, którego nikt nie widział poza sędzią, no i potem wyszło na jaw, że to był jego piąty żółty w lidze okręgowej przez cały sezon! niektórzy mówili, że jest agresywny, inni że po prostu nie umie grać fair — ale efekt był taki, że po trzech meczach zniknął z boiska na pół roku przez zawieszenie, a nasz Norwid dalej tkwił w dole tabeli. i co wam powiem — ja tam nie jestem przeciwnikiem młodych talentów, ale żeby naprawdę coś dać drużynie, to musi być facet, który nie tylko potrafi zrobić fajny trick na treningu, ale i wie, kiedy ma go użyć w meczu, a kiedy puścić piłkę do kolegi, który jest wolny — i nie myślcie, że to takie proste, bo ja widziałem, jak moi kumple z akademii latami szlifowali grę zespołową, a i tak im to nie wychodziło od razu. ten nasz numer 9 może mieć wszystko — drybling, odwagę, chęć — ale jeśli nie nauczy się grać z innymi, to zostanie tylko kolejnym mitem, który budzi uśmiechy na trybunach, a nie prawdziwą siłą drużyny. no ale zobaczymy, bo czas pokaże, jak zawsze — albo ten chłopak spełni obietnice, albo dołączy do długiej listy obiecujących zawodników, którzy zniknęli nam gdzieś między treningiem a meczem. a póki co, to chociaż mamy fajne widowisko na treningach, no nie?
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
Odpowiedz Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.