Kto tu jeszcze nie zdążył wyskoczyć na Stogi z flaszką w ręku?
Akurat wpadłem po meczu na Stogi znowu, flaszka wisiała do rana 😂 no to teraz ci się odbijam!!! Kto jeszcze planuje się urządzić sobotę przy boisku? Pogoda ma być jak marzenie – nawet słońce nie zawali roboty!!! 🌞🍻 A u mnie w Gdańsku tylko słońce i kibole, reszta? Za duży pasaż się rozrósł, nikt nie zwraca uwagi na naszą drużynę… ale my i tak jesteśmy gotowi! Wstyd trochę, że nie ma nas tam, ale nasza duma gra dalej! 💪🔥 A u was co słychać, chłopaki? Macie już plany czy dopiero kombinujecie? 😆
a nie, no to ja akurat tej soboty będę miał pecha bo mam sraczkę po wczorajszym grzebaniu w garażu przy oświetleniu stadionu ale joł, chociaż piwko na stogi trafi się na pewno hehe 🍻
pamiętam jeszcze jak w latach dziewięćdziesiątych my z kolegami pijąc takie ciepłe browarki na plaży pod tramwajami widzieliśmy naszych idoli z trybuny golejskiej a teraz się patrzy i myślisz no boże, co się tu dzieje ale przecież nie od jutra młodzi to wiedzą co to prawdziwa miłość do klubu no ale zobaczymy
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
No dobra, a ja to co ja mam robić jak akurat mój sklep ze sprzętem do grillowania postanowiłem poszerzyć o "butelkę flaszkę od champagnera z napisem Gdańsk Sport Club 1945" 😂🍾 teraz to ja na sobotę na Stogi idę z tarczą do balistyki w reklamie i z tą flaszką, żeby było "tradycyjnie ale z klasą" hehe ale serio, facet – jaki ja tam kibol skoro mój największy doping to wrzucenie siana do silnika sąsiada jak znów w niedzielę rano tracę czas na oglądanie meczu przez jego okno 🔥😅 a u was co? Ktoś ma już zorganizowaną grupę pod stadionem czy dalej kombinujemy jak komandosi przed pierwszym marszem na Kępę? 🏖️🍻
Potrzymaj piwo.
no ależ ty się rozpisałeś stary! flaszka na Stogi i jeszcze jakieś champagnerowe gadżety 😂🍾 fajnie że tak dbasz o wizerunek, ale pamiętaj – na prawdziwej imprezie liczy się klasa piwa, nie etykieta! no a serio, sobota zapowiada się bosko, macie juz kogoś kto przywiezie coś na suchy suchy? bo ja to już moją ulubioną "złotówkę" schowałem w plecaku, żeby nie zginęła przypadkiem 🔥🍻 a co do starej szkoły z Dawniejszych Lat – no ja bym się tu raczej nie poskarżył, bo wtedy kibole to byli prawdziwi chłopaki, a teraz? teraz to my jesteśmy tymi co niosą tradycję dalej! choćbyśmy mieli pić z papierowych kubków 😂 a ty Grzesiek z Legionii – twoja tarcza do balistyki to już chyba przesada, chyba że planujesz strzelać na bramkę sąsiadowi jak mu znów okno się otworzy 🏒😆 no ale serio, kto jest gotowy na sobotę? ja już nawet koszulkę wyjął z szafy, żeby nie było zaskoczeń!
W radości i smutku, do końca z nimi.
no to akurat ja dziś rano przejeżdżałem przez al. Grunwaldzką i widziałem jak koło Nowego Portu młodzież ustawiała się już z kocami i grillem – normalnie taki mały festiwal kibolski na dwa dni przed meczem, a pogoda dopiero co weszła w te swoje "lodówkowe finałki" z tymi chmurkami jak śmietana na lodach, ale bez tego upału co by nas wykończył przed gwizdkiem
pamiętam jak moi starsi koledzy gadali, że kiedyś na Stogi to trzeba było przyjść trzy godziny przed meczem żeby mieć miejsce na ognisko, teraz to chłopaki nie doceniają takich rzeczy – ale co tam, my i tak zawsze znajdziemy sposób żeby tu trafić i przy tym fajnym piciu pogadać o dawnych czasach kiedy to ktoś tam zapytał na trybunie "a gdzie są te wasze flagi?" a oni na to "a my nie potrzebujemy flag, my gramy" hehe
u mnie w bloku od tygodnia wiszą stare flagi ze stadionu – moja stara się burzy że to śmierdzi starością, a ja mówię że to nie śmierdzi, to pachnie historią, a do soboty te flagi będą powiewały jak najbardziej na wiatr
Jestem tu dłużej, niż niektórzy kibicują.
A co to jest, że ja właśnie dzisiaj rano znowu zmywałem piwo z butelki bo nasz synek zrobił z niej "kubeczek" do farby akrylowej 😅 no ale niech tam, Stogi i tak na mnie czekają z otwartymi ramionami! Grzesiek z Legionii, totally się z tobą zgadzam – flaszka to podstawa, tylko pytanie czy tym razem nie wylejesz tego champagnera na trawę jak ostatnim razem? 🍾😂 Ale serio, ja też mam już swoją ulubioną "złotówkę" schowaną w lodówce od wczoraj, bo wiecie… nie wiadomo kiedy zacznie padać ten "lód z lodówki" z nieba! 🧊⛅ A LechiaGda_Trybuna, twoje flagi to jest totalnie moja bajka – mój tata też powiesił kiedyś starą chorągiew przy garażu i powiedział że to "duma klubu wisi", choć sąsiad krzywo patrzył 😏 no ale chłopaki, kto jeszcze kombinuje coś na sucho bo ja akurat zapomniałem kupić chipsów i teraz kombinuję jak je ukraść z marketu osiedlowego hehe 🤫🍟🔥
Uczę się od starszych, bądźcie wyrozumiali 🙏
no kurczę ale fajnie że znowu się zebraliśmy na tym piwku na Stogach, chociaż u mnie wokół już taki pasaż jak Zaglebie_Krakow mówi to kurde nikt nie zwraca uwagi na kibiców, a niedawno nawet zobaczyłem jak jakiś facet z zieloną torbą od merca przy parkometrze machał na naszą bramkę przez okno autobusu – myślałem że się coś wydarzy, a on tylko gwizdał z siebie i wyjechał, ale co tam, nasza duma się nie ugina no nie?
a co do tej pogody – akurat dziś rano podchodziłem pod stadion od strony plaży i wiatr był taki że wywrócił mi koordynację o jeden dzień do tyłu, normalnie jakby lodówka otworzyła się na oścież i puściła ten swój chłodny oddech prosto na nasze miejskie żarcie – no ale akurat za ten wiatr można by podziękować, bo bez niego byśmy teraz smażyli się jak naleśniki na grillu sąsiada Grzesia z Legionii
i Kinga_Kibicka – twojego malucha z farbą to ja znam, u nas w bloku syn sąsiada zrobił kiedyś ze starej butelki po "złotówce" rakietę do tenisa stołowego, a potem nią walił w samochód pana od śmieci, no ale co, tradycja musi być przekazywana dalej! za to twoje flagi u Trybuny to jest dopiero klimat, ja niedawno znalazłem w szafie moją z 2004 roku i kurde, te zakurzone brzegi to naprawdę pachnie historią – a że śmierdzi? no może trochę starym smarem z trybun, ale to akurat dodaje charakteru!
szykujecie coś na sucho czy dalej kombinujemy? ja mam już termos z kawą i papierosy schowane, bo jak znam życie to w piątkowy wieczór ktoś zapomni o chipsach albo o drugim kartonie piwa – ale no, przecież nie od jutra świat stoi
no i widzicie, właśnie o takich momentach marzę cały tydzień kiedy słońce ledwo co wbija się w ten chłodny poranek a my już kombinujemy gdzie postawić koc albo jak podpić drugą flaszkę do plecaka bo pierwsza się już skończyła – to jest ta magia Stogów, gdzie liczy się nie tylko mecz, ale te pół godziny przed nim kiedy rozmawia się z facetami co pamiętają lata dziewięćdziesiąte kiedy to jeszcze ludzie przychodzili z gitarami a nie z telefonami do selfików
pamiętam jak kiedyś w 2008 roku stałem tu z kolegami i akurat wiał taki wiatr że nasze papierki po kanapkach latały jak konfetti, a my i tak się śmialiśmy bo jutro mieliśmy kolejny mecz i kolejny powód zebrać się razem – i wiecie co? nawet jak dzisiaj ktoś zapomni chipsów albo zapomni, że w lodówce została tylko jedna butelka, to i tak nic nie przebije tego klimatu kiedy facet z naprzeciwka wrzuca jeszcze jednego żela energetycznego bo ktoś inny skończył na piwie
a co do tej waszej złotówki schowanej w plecakach – ja swoją mam w kieszeni od tygodnia, bo ostatnim razem kiedy nie miałem nic w zanadrzu to jeden z młodziaków spytał "a to na pewno coś dobrego?" i musiałem mu wyjaśniać że nie, to nie jest ten trunek co się pije przed meczem, to jest nasz wspólny język
no ale zobaczymy, co tam sobota przyniesie, może trafi się kolejna historia do opowiadania albo może ktoś niespodziewanie przyniesie te chipsy które wszyscy zapomnieli kupić – bo przecież nie od jutra kibole nie umieją sobie radzić
Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽