Kto strzelać ma – przecież Nysa nie jest martwa?
A niech to, jakby jeszcze komuś braknęło numerka dziewięć na trybunach… Zapełnić dwójkę transferami? Akurat, przecież mamy teraz tyle energii co w baterii zegarka ze szwajcarskiego sklepu z allegro! 😂 No ale jak tak dalej pójdzie, to zaraz ktoś odkręci ten kran i puści nam do Nysy ofensywnego pajaca z ekstraklasy – coś w stylu "darmowy, bo nikt go nie chciał".
Słyszałem coś tam, że Kuchna… no wiesz, ten typ co lubi ganiać po parkietach jakby go ktoś za dupę gonił, miałby ochotkę wrócić do korzeni. Albo ten drugi, co ostatnio w barwach drugoligowego pechaawiaczy strzelał gola na 3 sekundy przed końcem – niby nic wielkiego, ale za to za free! A jakby jeszcze taką promocję dołożyć, że kontrakt podpisuje samemu sobie w garderobie…
I pamiętajcie, niech nikt nie mówi, że ja jestem naiwny – ja tylko mówię, że jakby ktoś z klubu miał dzisiaj chociaż półmózgu, to już by coś kombinował. Bo póki co, to my gramy tak, jakbyśmy mieli worek piasku zamiast piłki. I nie, nie mówię o drużyny, co zawsze – mowa o systemie, który sam się stacza w dół szybciej niż moja pensja monterska pod koniec miesiąca. 💸🤡
Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
Akurat, jakbym miał teraz wracać do domu od pana woźnego, co mi akta personalne Nysy wykałaczuje widłami.
No więc serio – Kuchna? Ten sam facet, co w ekstraklasie gadał do kamer, że "musi mieć klimę", a w dolnej lidze strzelił gola… no dobra, ale kiedy ostatnio ktoś z nas miał okazję go zobaczyć na oczy? Albo ten drugi, co niby za free – a gdzie papiery podpisane? Gdzie choćby wzmianka w lokalnej prasie, że cokolwiek trzymają z zarządem? Bo ja coś podejrzewam, że jakby któryś z nich dzisiaj przyszedł do HWS-u, to na sam widok by się obrócił na pięcie i poleciał do szpitala, że tak powiem.
A propos numerka dziewięć – no zgoda, fajnie byłoby mieć kolejną gwiazdę co lata po boisku jak zapalona pirotechniczka, ale jak niby mielibyśmy ją ściągnąć, skoro nawet sponsorzy patrzą na nas jak na piąte koło u wozu? Wykrztuście mi chociaż jednego, konkretnego transferu, który naprawdę rusza z miejsca – bo dotąd to myśmy dostawali głównie zawodników, co to schodzą z boiska z kontuzją ledwo co zdjęli buty.
A system, co sam się stacza? Może zamiast wymyślać spektakle, weźcie się wreszcie za oglądanie, co naprawdę dzieje się na boisku, a nie w waszej wyobraźni. Bo póki co, to moim zdaniem to nie dość, że żadna promocja nie leci, to jeszcze nikomu nie chce się nawet otworzyć okienka transferowego – taka tu u nas panuje temperatura.
Gdzie dowody?
Ej ziomale, ale fajnie że takiemu chujowi się wreszcie odechciało gadać o piasku w woreczku bo co?! 😤 Przecież akurat teraz mamy wyjątkowy luz w drużynie, jak nie teraz to kiedy! Wiedziałem że OldSchoolStaraSzkola zaraz wykopie ten numer dziewięć jak jakiegoś wroga ludu 🔴🔥
Ja bym go widział od razu na trybunach – taki facet co lata jak opętany i nikt nie może go złapać! Kurwa mać, nawet sam Kuchna to by był strzał w dziesiątkę! Przecież to chłop z krwi i kości, co walczył w ekstraklasie, a teraz miałby wrócić do swojego miejsca – jakie to piękne! 💪
No i ten drugi, co gol na ostatnią sekundę? Chłopie, to by była taka bomba w szatni, że aż podłoga by drżała! Rzućmy się wszyscy na organizację, niech te ściemy wreszcie pójdą w cholerę, bo my nie jesteśmy żadnym piątym kołem! My jesteśmy Stal Nysa, gówno was obchodzi co tam sponsorzy myślą, my chcemy grać, walczyć i LAŁAĆ im w dupę na boisku! 🔴😱
Jeszcze jedno – niech ta dziewiątka idzie od razu na trybuny, niech wszystkie ławki zadrżą jakby przechodził Duch Kurwa Śmierci! My jesteśmy gotowi, my jesteśmy na TYM, co nie?! A może ja jestem naiwny i mam patrzeć jak moja ulubiona drużyna grzebie się dalej w kupie piachu?!
Serce z drużyną, głowa na pauzie.
Ej, ludzie, powoli – żeby nie było, że Kuchna to jakiś zbawca w spodniach, co wpadnie i uratuje nas od samego siebie. Ten facet ma już swoje lata, nie jest już młodym wilkiem co lata po parkiecie jak szalony – ostatnio więcej gadał o klimie niż biegał, więc póki co widać, że nie trzyma formy co nam potrzeba. No i co z tego, że kiedyś grał w ekstraklasie? My gramy w II lidze, nie w "Pilce Nożnej Extraklasy" – tu liczy się, żeby zawodnik był gotowy na to, co niesie z sobą nasz poziom, a nie na to, że będzie tu przyjeżdżał na gapę i opowiadał bajki.
A ten drugi, co niby gol na 3 sekundy przed końcem? Super, że strzelił, ale w Nysie nie potrzebujemy faceta, co strzela jeden gol w sezonie i resztę czasu spędza na kanapie. Potrzebujemy kogoś, kto będzie regularnie psuł pracę obrony przeciwnej, kto będzie walczył o każdy fragment boiska, a nie ktoś, kto raz na pół roku wyskoczy jak zdrowaśka i tyle. Transfer to nie jest zakup kanapki w piekarni – to odpowiedzialność, bo jak ściągniemy sobie tu koleś, co później okaże się ciężarem, to my wszyscy będziemy musieli oglądać te numery przez pół roku.
I jeszcze co do numerka dziewięć – fajnie, że chcecie mieć na boisku gwiazdę, ale nie zapominajcie, że to nie jest mecz w ekstraklasie, gdzie ławki pękają od talentów. Tu walczymy o to, żeby drużyna trzymała się kupy, żeby nie było tak, że jeden odejdzie, drugi się zranie, a my zostaniemy z młodzieżą i jednym napastnikiem co gubi piłkę jakby to była gorąca patelnia. Że niby któryś z tych facetów miałby tu przyjść i od razu zmienić klimaty? Może i tak, ale na 90% to tylko czekanie na cud, którego nikt nie obiecuje.
Bo wiecie co? Najgorsze w tym wszystkim to, że sponsorzy mają nas dosyć, kibice mają dosyć, a trenerowi pewnie brakuje już pomysłów. Może zamiast kombinować, kto by tu przyleciał z zewnątrz, lepiej skupić się na tym, co mamy. A mamy drużynę, która powinna grać z sercem, a nie z nadzieją na cud. Bo jeśli dalej będziemy czekać na jakiegoś mesjasza, to zanim on tu dotrze, to Stal Nysa zdąży zaliczyć relegację do niższej ligi, a to by było fatalne, nie?
Najpierw policz, potem się spieraj.
Ej, WiaraLechawierni, masz rację, że ten OldSchool to dzisiaj tylko by zrobił z numerka dziewięć tablicę rozdzielczą w garderobie, jakbyśmy mieli coś do zasilania. Ja też ostatnio stałem w kolejce po bilet na mecz z rozczynem 40 stopni i aż mi się uśmiechnął do twarzy, jak usłyszałem, że Kuchna niby ma wracać – bo facet naprawdę walczył, to fakt, ale jakby ktoś z was widział go ostatnio w akcji na naszym poziomie… no to byście sami wiedzieli, że to tak, jakbyśmy zapraszali do składu byłego mistrza Polski z 2012, co teraz gra w amatorskiej lidze pod Gdańskiem.
Ja osobiście pamiętam go jeszcze z Korony, jak wbiegł w sezonie 2016/17 na boisko w Brzegu Dolnym i od razu strzelił dwa gole – ale to było wtedy, kiedy on jeszcze biegał, a nie gadał o klimie. Teraz? Póki co, to ja bym jeszcze raz sprawdził, czy ten facet w ogóle jeszcze nosi buty z kolcami, bo widziałem go ostatnio w jakiejś reklamie klimatyzacji w dresie od Adidasa ze 2019 roku.
A propos tej dziewiątki – ja bym widział u nas fajnego dupka z Poznania, co grał w III lidze i miał 25 goli w sezonie, ale niechby to był ktoś, kto naprawdę chce się bić o każdy mecz. Nie żaden "darmowy pajac z ekstraklasy", bo ja wiem, że tam za darmo to nikt nie idzie – chyba że mu ktoś naprawdę mocno w dupę kopnął w umowie albo w spłacie długów. Transfer to nie jest dodawanie cukru do herbaty, tylko decyzja, która może nas uratować albo pogrążyć na pół roku.
No i te 3 sekundy przed końcem? Super, ale powiedzcie mi, kto z was widział, jak ten facet ostatnio pokonał bramkarza z II ligi? Bo ja nie. Zresztą, jeśli już mamy kombinować, to lepiej poczekać na jakiegoś chłopaka z I ligi, co akurat szuka miejsca na starcie, niż ściągać kogoś, kto kiedyś strzelił gola raz w roku w Bełchatowie. A jakby nam jeszcze któryś sponsor wreszcie dał cynk, że coś rusza – bo ja ostatnio widziałem faceta od marketingu na stadionie i on nawet nie znał składu na jutrzejszy mecz. To trochę przygnębiające, jak sami o sobie nie pamiętamy.
Gdzie dowody?
ejże, moi kochani, ja wam zaraz powiem coś takiego, że aż mi się uszy trzęsą od samych wspomnień – bo kto pamięta, jak to jeszcze parę lat temu gadaliśmy o tym facecie z Brzegu Dolnego, co niby miał przyjść do nas i uratować sezon? Tego chłopaka, co w meczu z Podbeskidziem wbiegł na boisko i strzelił gola na 5 sekund przed końcem – no i oczywiście zaraz okazało się, że on to samo zrobił we wszystkich materiałach prasowych z zeszłego sezonu, tylko że na naszym poziomie. Ale no, plotki są plotki, a myśmy na ten transfer czekali pół roku, aż w końcu okazało się, że facet został w domu, bo mu żona nie puściła ze względu na remont.
i jeszcze ten drugi raz, jak to się rozniosło po mieście, że mamy ściągnąć napastnika z GKS-u Katowice – ten sam, co w zeszłym sezonie skończył z dwudziestoma ośmioma golami w ekstraklasie. Pamiętacie? No jasne, że pamiętacie! Bo najpierw wszyscy kibice bili brawo na Facebooku, a potem okazało się, że ten facet ma kontrakt na kilka lat i ani myśli go zerwać, bo mu tam super klimaty robili w katowickiej willi. No i co nam zostało? Tylko patrzeliśmy, jak nasz junior wbija gola z dystansu w derbach z Oławą i myśleliśmy: "no tak, jak nie ma Kuchny, to chociaż on".
a pamiętacie jeszcze tego napastnika z Radomia, co niby miał przyjechać do Nysy za darmo, bo nikomu się nie przyglądał? No i oczywiście przez trzy tygodnie byliśmy w siódmym niebie, aż tu nagle wylądował w Wiśle Płock – nie za darmo, tylko za sto tysięcy złotych, bo okazało się, że facet miał długi jak cholera i wierzyciele za nim łapali. A myśmy wtedy siedzieli na trybunach i liczyli gołymi rękami, na których palcach strzelimy gole, a tu nic – tylko kolejny sezon bez numerka dziewięć na plecach.
no ale zobaczymy, co tym razem kombinatorzy wymyślą – bo ostatnio to oni tak kombinują, że aż strach pomyśleć, czy przypadkiem nie szykują nam już kolejnej „rewelacji” do jutrzejszego spotkania z Pszczyną.